Proszę was, pomóżcie mi. Jestem już chyba bardzo zdesperowana i nie wiem co mam robić lub czego nie robić.
A mianowicie...
Byłam na kusie prawa jazdy i poznałam tam instruktora który od razu wpadł mi w oko.
Chodzi o to że spotykamy się już od roku tylko na seks.
On ma dziewczynę a ja chłopaka.
Instruktor na początku podkreślał że chce tylko seksu.Ja na to przystałam, chociaż w głębi duszy kocham go i to bardzo. Ostatnio jednak zrobił się dziwny.
Kilka razy pisał mi że boi się że się we mnie zakocha, że nie jest mu źle w dotychczasowym związku (on i jego dziewczyna nie pasują do siebie). Kilka razy był zazdrosny. Mówił mi że jestem lepsza od jego dziewczyny, że byłby ze mną szczęśliwy ale nie potrafi od niej odejść. Ostatnio po seksie długo ze sobą rozmawialiśmy... Zwieżał mi się... Powiedział że nie chciałby mnie skrzywdzić. Był nawet trochę romantyczny itd. Ja gram zimną rybę i nie pokazuję mu swoich uczuć. On często mówi mi że dziewczyny które poznaje chcą z nim być, ale on nie chce. Bardzo często to powtarza. Nie wyznałam mu jeszcze moich uczuć. Po tym ostatnim wieczorze, gdy powiedział że nie chciałby mnie skrzywdzić, nie odzywa się do mnie, zupełnie tak jakby trzymał mnie na dystans... Co mam o tym myśleć ?:(
Podobne tematy
co masz myśleć ? hmmmm że jesteś wyrafinowaną kłamczuchą? że ranisz 2 osoby naraz? swojego faceta i jego kobietę? że jesteś egoistką ..... żeby było jasne, nie obrażam Cię bo Ciebie nie znam wyrażam zdanie myślę, że dość uzsasadnione biorąc pod uwagę to co napisałaś. Powiem Ci jedno jeśli kiedykolwiek związasz się z tym facetem mozesz być pewna, że Ciebie potraktuje tak samo jak obecną kobiete. powodzenia
A nie lepiej pozostawić ten układ taki jakim jest. Tzn wg Mnie oboje to co robicie jest złe-bo gdy dwoje wolnych ludzi decyduje się na układ polegający na seksie bez zobowiązań to ok nikogo nie ranią. Ale wy? Ty oszukujesz chłopaka-a on dziewczynę. Czy gdybyś była z nim nie miałabyś obaw że może spotyka się z kimś na boku? Albo on że spotykasz się z innym tylko na seks?
On przemyślał sprawę, ma dziewczynę na stałe, z Tobą łączy go tylko seks i woli nie robić sobie większych problemów. Gdyby chciał, związałby się z Tobą. Ale się nie wiąże, wręcz unika kontaktów. Potraktuj to jak było-minęło. Dużo dziewczyn wchodzi w romans z instruktorami.
Już i tak skrzywdziłaś swojego partnera i Twój lowelas zrobił to samo. Po pierwsze powinnaś powiedzieć swojemu chłopakowi prawdę, po 2. od Ciebie odejdzie (Ty nawet nie żałujesz, że wbijasz mi nóż w plecy) więc mam nadzieje, że będzie o tyle mądry, że Cię zostawi - bo wybacz- zasłużyłaś na to w 100%, a po 3. jeśli tamten zrobi to samo ze swoją partnerką - zwiążcie się razem - stworzycie idealny związek zbudowany na kłamstwie. Powodzonka
Wiem, że jestem egoistką, żałuję wszystkiego ale po prostu on mnie omotał i nie potrafię tego skończyć. chociaż próbowałam.
Ale chodzi mi o to dokładniej, jak mam odczytywać jego intencje? Po co mi mówił że się boi że się we mnie zakocha ? Nie chce mnie skrzywdzić... itd ?
Teraz wydaje mi się że on się wstydzi albo boi tego co mówił...
Proszę o zrozumienie, bo krytyki mi nie potrzeba, wiem że robię źle.
To moje fatalne zauroczenie... Zakochałam się i tyle...
Chcę wiedzieć po prostu czy z tego może coś być ? Czy on sie przypadkiem we mnie nie zakochał trochę ale boi się tego...
nie da się zbudować czegoś na kłamstwie i krzywdzie innych osób.....!!!!!!!!!! jestem zwolenniczką powiedzenia, że "wyrządzone zło zawsze wraca - ze zdwojoną siłą" . Uważam, że gdyby ten facet Ciebie pokochał, gdyby traktował Ciebie poważnie to bylibyście juz parą albo przynajmniej bylibyście już wolni. Sądzę, że byłaś dla niego pewną odskocznią.
dokładnie gdy chciał coś zmienić już by to zrobił, a tak pewnie mydli Tobie oczy żeby czasem nie stracić odskoczni...
a i to jego milczenie o niczym dobrym nie świadczy.
Ale chodzi mi o to dokładniej, jak mam odczytywać jego intencje?
Cz jesli się nie odzywa i urwal kontakt, to znaczy, że chce się spotykać? Gdyby chciał, to nie byłoby silnych, by go przed tym powstrzymać. Myślę,ze byłaś odskocznią. Nie zrobił tego celowo, ale skoro nie zostawi swojej dziewczyny to chyba o czymś świadczy. Pomyśl.
To od początku był chory układ. Komplikacje dopiero się zaczną. Wszystko wyjdzie na jaw..
Być może nie wyraziłam się jasno ale nie zerwał kontaktu. Ale macie rację... To chore... Jestem tylko odskocznią...
Przyjaciółką której może się wygadać a do tego ma seks... eh.
Otwieracie mi oczy chyba coraz bardziej...
zastanów się na spokojnie: czy gdyby zależało mu na Tobie to ciągnąłby chory układ? NIE!!! jak poczytasz trochę tutaj wątków to zauważysz, że ludzie jak sie zakochują to potrafią się nawet rozwieść ( wcale tego nie pochwalam oczywiście) więc chyba masz odpowiedź. Poza tym jeżeli traktowałby Ciebie poważnie to zwyczajnie nie zgodziłby się na to abyś była tą trzecią i nie godziłby się na to aby On był tym trzecim. Przestań mieć złudzenia.
Aha i jeszcze wypadałoby się zastanowić nad tym co jest z Twoim związkiem nie tak? że pchasz się do łóżka z innym?
Zgadzam się z moimi poprzedniczkami, uważam, że jesteś dla niego tylko odskocznią, zabawką. Znudzisz mu się i zostawi. Jak widzisz, teraz mówiąc Ci te piękne historie, ze nie chce Cie ranić luzuje więzi między wami. Nie daj się zwodzić... Radziłabym dać sobie spokój z tą znajomością. Jeżeli zależy Ci na swoim chłopaku to zacznij naprawdę być z nim. Podwójne życie nigdy nie prowadzi do niczego dobrego.
Przepraszam, jeśli nie będę super kulturalna i miła, ale w takiej sytuacji nie da się.
To chore dziewczyno ! Nie wiem ile masz lat, ale zachowujesz się bardzo dziecinnie. Skoro tak bardzo i to już od roku kochasz instruktora od prawa jazdy, to co dalej robisz ze swoim chłopakiem ? Nie wiem jak można bez skrupułów "jechać na 2 fronty" i to dodatkowo przez rok. Ty myślisz tylko o sobie, nie widać u Ciebie nawet żadnych wyrzutów sumienia.
No ale.. ja chyba wiem czemu przez rok tak grasz... Jesteś pewnie osobą panicznie bojącą się samotności , więc ciągniesz 2 sroki za ogon. Myślisz sobie tak " Jak nie wyjdzie mi z tym, to chociaż będę z tym". Ja bym tak absolutnie nie mogła, ale dla Ciebie widocznie to jak splunięcie.
Co do instruktora, to co mówi to można między bajki włożyć. Przykro mi , ale tak jest. Gdyby chciał być z Tobą , to już dawno rozstałby się ze swoją dziewczyną i byłby z Tobą. Skoro jednak tego nie robi, to woli ją, bo to z nią jest w związku , a nie z Toba.
Najlepiej zostaw ich obu i zacznij myśleć o czymś więcej niż czubku własnego nosa. To naprawdę nie boli
15 2011-05-18 00:54:14 Ostatnio edytowany przez fel (2011-05-18 00:56:56)
Nie bardzo rozumiem jak można kochać jedną osobę, a nadal być w związku z drugą... Też się z tym drugim całować, kochać się. To chyba średnio przyjemne skoro kocha się inną osobę.
Moja kumpela miała praktycznie taką samą sytuację jak Ty. I jedyne co mogę powiedzieć to daj sobie z tym kolesiem spokój. Mówi Ci te wszystkie rzeczy tylko dlatego, żebyś nadal z nim się spotykała. Moja koleżanka słyszała od kochanka identyczne słowa (z tym, że ona była sama, a ona miał dziewczynę). I jakoś tamtej nie rzucił... Dobrze mu z nią było, bo miał związek, którego był pewien. Myślę, że w tym przypadku jest tak samo. Nie chce ryzykować związku z Tobą, bo nie wie czy mu się uda.
Zakończ to, bo ranisz tylko siebie, swojego chłopaka i tamtą dziewczynę.
Poza tym myślę, że on tamtej dziewczyny nie kocha, skoro od roku spotyka się z Tobą. Nawet gdyby chciał być z Tobą, to skąd wiesz czy po dłuższym czasie nie zrobi tego samego i nie znajdzie sobie kolejnej kochanki?
Dziewczyno, ogarnij się!
Kochać się z facetem i może w tym samym czasie myśleć o drugim?! super.... każdy facet o tym marzy!
porażka...:/
Nie będę tego oceniać bo to bez sensu. Podzielam zdanie dziewczyn ale jeśli chodzi o to co on teraz robi to już Ci mówię. On powoli odstawia Cię od siebie. Nie chce robić tego drastycznie, żeby Cię nie ranić itp bo zraniona kobieta bywa mściwa ( czytaj. wszystko by się wydało). Daj sobie z nim spokój- nie warto i szkoda życia.
18 2011-05-18 12:41:39 Ostatnio edytowany przez bałałajka (2011-05-18 12:42:18)
Zrobil sobie z Ciebie bawidelko i tyle, a jego smutne pier.olenie o skrzywdzeniu, o tym ze moglby sie zakochac, to nic jak tylko to, co chcesz uslyszec wiec ci to mowi...reszty nie komentuje bo szkoda slow.
Z tej mąki chleba nie bedzie!
19 2011-05-18 13:02:33 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2011-05-18 13:09:12)
ruda
hej
wiesz w jednym z postów gdzieś przeczytałam, że akcja rodzi reakcję...troche już przeżyłam i jeśli moja podpowiedz w czymś Ci pomoże to będzie mi miło.
wiele mężczyzn i kobiet łączy tylko seks, ale żeby to był rzeczywiście "tylko" seks to są to jakieś jednorazówki, coś po alkoholu, czy seks za kasę...a i tak przy dłuższej znajomości nawiązują się jakieś relacje...przecież nawet płytcy ludzie mają jakieś uczucia...
zainwestowałaś nie tylko ciało, ale i duszę...i pewnie sama wiesz, że będzie z czasem bardzo bolało...
jak odczytać jego słowa?
bardzo łatwo
"przywiązałem się, ale wybacz to miał być tylko seks"
" nie chcę Cię skrzywdzić, bo widzę, że się zadużyłaś"
"korzystam z tego mając wyrzuty sumienie, bo Cię zostawię jak staniesz się kłopotliwa "
przepraszam za szczerość, ale o nią prosiłaś
Tak to już jest, że większość (dłuższych) relacji opartych tylko na seksie w pewnym momencie zaczyna rodzić problemy. Z reguły pojawia się słabsze lub silniejsze uczucie, najczęściej z jednej strony i robi się klops. A co do waszego przypadku to wg mnie jest chyba tak, jak mówi takasobiemamuśka.
Dzięki za szczerość dziewczny. Jestem idiotką, nabralam się na jego słodkie zagrania... Teraz cierpię ja i wszyscy dookoła mnie
Miałam ciągle nadzieję... Fakt faktem on odstawia mnie od siebie... Czuję się wykorzystana... Przez tego idiotę moje życie legło w gruzach...
Ruda nie będę Ciebie oceniał, nie moja w tym rola. Każdy żyje tak jak chce. Ale jedna uwaga od faceta, który coś tam wie o życiu. Jeśli facet kocha kobietę, jeśli mu zależy na niej, to nie pozwoli, aby ona spędzała czas z innym. Twój instruktor spotyka się z Tobą i mówi piękne bajki. Do tego nie przeszkadza mu, że Ty nadal jesteś w związku. No i nadal jest z kobietą, z którą do siebie niby nie pasują. Wszystko to sprawia, że nie powinnaś mieć złudzeń. Albo gra albo jest niezdecydowany. Tak czy siak krzywdzi kilka osób i na pewno nie jest osobą godną zainteresowania. Kopnij go w d. i zamknij ten rozdział raz na zawsze. A potem zamknij rozdział ze swoim obecnym chłopakiem, tym zdradzanym. Po tym co piszesz nie ma wątpliwości, że Tobie na nim nie zależy.
Powodzenia.
Dzięki za szczerość dziewczny. Jestem idiotką, nabralam się na jego słodkie zagrania... Teraz cierpię ja i wszyscy dookoła mnie
Miałam ciągle nadzieję... Fakt faktem on odstawia mnie od siebie... Czuję się wykorzystana... Przez tego idiotę moje życie legło w gruzach...
Proszę Cię o jedno - nie pisz i nie mów , że cytuję : przez tego idiotę moje życie legło w gruzach. Ten romans był tylko jego winą ? Nie. Siłą Cię nie wziął. Oboje jesteście winni, więc nie próbuj się wybielać. To smutne, że w takiej sytuacji zamiast myśleć o tym jak niedojrzale się zachowałaś i zraniłaś chłopaka, myślisz tylko o tym , że tamten Cię wykiwał ![]()
Po pierwsze- czy Ty kochasz swojego chłopaka?
Po drugie- dlaczego nadal to ciągniesz? Wiedząc, że niszczysz czyiś związek i swój również, nie powinnaś tego ciągnąć!
Po trzecie- koleś, który zdradza perfidnie swoją dziewczynę przez długi czas nadal będąc z nią w związku nie jest niczego wart. Skąd wiesz, czy z Tobą nie zrobi tego samego?
Wydaje mi się ze facet sie poseksował i mu sie znudziło szuka pewnie nowej kobity do tego .
Hmmm moim zdaniem nie fajnie postapilas...
Jak moglas zdradzic swojego chlopaka?
Glupia jestes czy co ...
Skoro on z tb jest a nie instruktor to chyba twoj chlopak cie kocha a tamten chcial se tylko pobzykac , pewnie mu sie znudzilas
Wiem,że jestem egoistką... Ale być może niektóre osoby nie były w takiej sytuacji... po prostu się zakochałam, zerwałam z chlopakiem, dobra być może go zraniłam... z instruktorem też już skończyłam... Postawiłam sprawę jasno i zostaliśmy przysłowiowymi przyjaciółmi. Myślę jednak, że dalej będę się łudzić... wpadłam w matnię, chyba już z tego nie wybrnę. Boję się, że gdy nie zgodzę się na seks on mnie oleje... Wiem, że to chore... Ale człowiek zakochany robi rożne głupie rzeczy
Może powinnam pójść do psychologa?
No to Cię oleje, mój Boże, przecież to nie jest jedyny facet na ziemi, poza tym jest zajęty. Nie zgodzisz się na seks, to powinien to uszanować. Z resztą pozostaliście w relacji przyjacielskiej. Co za tym idzie takie "oferty" nie powinno w ogóle być. Na samą chęć zainicjowania współżycia skreśliłabym kolesia.
Nie oceniajcie jej tak okropnie...dziewczyna sie pogubila zauroczyl ja a nie wiemy w jakim jest zwiazku. Moze jestes nie szczesliwa ze swoim chlopakiem. Nie jest to usprawiedliwienie zeby go zdradzac ...najlepiej jak ty zakonczysz znajomosc z tym panem bo on cie wykorzystuje mowi to co chcesz uslyszec. Wygodnie mu tak jak jest ma swoja kobiete a ty zaspakajasz jego potrzeby seksualne. Jednym slowem troszke cie wykorzystuje. Gdyby nawet cos czul to bedzie sie bal bo napewno wie ze jestes zajeta a to ze z nim sypiasz przekresla cie w jego oczach tacy sa faceci- bawia sie cale zycie a gdy przychodzi pora na ustatkowanie sie to najlepiej dziewice by chcieli przed oltarzem...szanujesz siebie to zakoncz pierwsza ta znajomsc
Wiem,że jestem egoistką... Ale być może niektóre osoby nie były w takiej sytuacji... po prostu się zakochałam, zerwałam z chlopakiem, dobra być może go zraniłam... z instruktorem też już skończyłam... Postawiłam sprawę jasno i zostaliśmy przysłowiowymi przyjaciółmi. Myślę jednak, że dalej będę się łudzić... wpadłam w matnię, chyba już z tego nie wybrnę. Boję się, że gdy nie zgodzę się na seks on mnie oleje... Wiem, że to chore... Ale człowiek zakochany robi rożne głupie rzeczy
Może powinnam pójść do psychologa?
Dobrze, że w końcu z nim zerwałaś, choć powinnaś to już dawno zrobić.
Po co Ci ten instruktor jako przyjaciel ? Powiadasz, że będziesz godzić się na seks , żeby być bliżej niego?
Jeśli nie potrafisz z tym zerwać, to przyda się psycholog, nie dlatego, że chore jest kochać i walczyć o ukochanego, nie móc o nim zapomnieć, tylko dlatego, że ten układ jest chory i sama się pogrążasz. Nie dość, że zraniłąś swojego byłego, to zranisz jeszcze siebie.
A po tym wszystkim pewnie instruktor w końcu zostawi Ciebie i zostaniesz sama. Przykre, ale raczej prawdziwe.
On ma bardzo wygodny "układ", choć nikt nie powinien postępować tak będąc w związku, ale niestety niektórzy ludzie myślą inną cześcią ciała. On ma dwie kobiety w łóżku, wykorzystuje Cię.Szanuj się.
Ruda - Zerwałaś ze swoim chłopakiem - brawo. To pierwszy krok do wyjścia z tej sytuacji. Teraz zerwij kontakt z amantem-instruktorem. Nie żadna przyjaźń fikcyjna. To drugi krok. Reszty dokona czas. Moim zdaniem mylisz miłość z zauroczeniem. Zauroczenie jest często silniejsze wbrew pozorom, ale ktoś kto wie co to miłość, nie pomyli tych dwóch uczuć. Kiedyś zastanowisz się nad tym i popukasz w głowę jak mogłaś być z takim facetem. Pewnie sama nie chciałabyś aby Twój facet miał kogoś na boku. Zobacz, on prowadził podwójne życie przez dość długi okres czasu. Z resztą Ty również. Moim zdaniem nie masz nawet gwarancji, że byłyście tylko dwie w jego życiu. Mam nadzieję, że wyciągniesz z tego wszystkiego odpowiednie wnioski. A czy iść psychologa? Jeśli czujesz potrzebę to czemu nie. Sama wiesz najlepiej czego potrzebujesz.
Skorpionka - Jacy są faceci? Tacy jak ten pan instruktor? A może tacy jak opisujesz, czyli że zabawa całe życie a potem szukanie dziewicy by ją zaprowadzić przed ołtarz? Moim zdaniem jest mnóstwo facetów całkiem normalnych, nie pasujących do Twojego stereotypu. Tylko trzeba umieć znaleźć takiego faceta a nie zadowalać się byle ochłapem, do tego dzielonym z kimś innym. Kiedyś koleżanka powiedziała mi, że nie sztuka poderwać faceta ale sztuka zatrzymać go przy sobie. To bardzo cenna uwaga, także dla Ciebie Ruda. Skoro ten facet po takim okresie nadal nie ma potrzeby bycia z Tobą na codzień i nie przeszkadza mu, że masz/miałaś innego faceta, to sama wyciągnij wnioski. Zawsze lepsza brutalna prawda niż oszukiwanie się.
Pozdrawiam
moi drodzy nie bawmy się uczuciami innych ludzi ...zastanów się z kim chcesz być ...nie rań tego którym sie bawisz...dlaczego kłamiesz instruktora?chciałabyś aby ciebie okłamywano???
do miłości trzeba dojrzeć ty do niej nie dojrzałaś!!!!!!
Moim zdaniem jest mnóstwo facetów całkiem normalnych, nie pasujących do Twojego stereotypu. Tylko trzeba umieć znaleźć takiego faceta a nie zadowalać się byle ochłapem, do tego dzielonym z kimś innym. Kiedyś koleżanka powiedziała mi, że nie sztuka poderwać faceta ale sztuka zatrzymać go przy sobie. To bardzo cenna uwaga, także dla Ciebie Ruda.
Nie sztuka poderwac faceta - sztuka to znalezc dobrego partnera z zasadami. I dopiero potem go utrzymac ![]()
Skoro ten facet po takim okresie nadal nie ma potrzeby bycia z Tobą na codzień i nie przeszkadza mu, że masz/miałaś innego faceta, to sama wyciągnij wnioski. Zawsze lepsza brutalna prawda niż oszukiwanie się.
Popieram - przestan sie oszukiwac i spojrz prawdzie w oczy.
Z tego nic nie bedzie - im szybciej sie z tym pogodzisz i zerwiesz ten pseudo-zwiazek tym lepiej dla Ciebie.
no to jesteś ugotowana ... jeśli zaczynacie rozmawiać i zachowywać się jak para, to albo szybko to zakończcie albo zastanówcie się czy faktycznie chcecie być razem. powodzenia ![]()
35 2011-05-31 09:38:37 Ostatnio edytowany przez lool2 (2011-05-31 09:45:17)
Dzięki za szczerość dziewczny. Jestem idiotką, nabralam się na jego słodkie zagrania... Teraz cierpię ja i wszyscy dookoła mnie
Miałam ciągle nadzieję... Fakt faktem on odstawia mnie od siebie... Czuję się wykorzystana... Przez tego idiotę moje życie legło w gruzach...
po tej wypowiedzi nie doczytałam do końca, bo ręce opadły i musiałam odpisać... Dziewczyno, Twoje życie legło w gruzach?????? ogarnij się! Masz faceta, który jest z Tobą bo widocznie Cię kocha. Cały rok był oszukiwany, a Ty jeszcze masz czelność powiedzieć że "Twoje życie legło w gruzach"?
Nie doceniasz tego, co masz od SWOJEGO faceta. On Ci daje wszystko. W czym sie nie sprawdził jako facet? No powiedz w czym, że tak go skrzywdziłaś?
Wybaczcie moje emocje, ale próbuję tą sytuację "włożyć" w swoje zycie i nawet tego sobie nie mogę wyobrazić! Z wyrzutów sumienia serce by mi pękło.. A jak bym miała to jeszcze powiedzieć mojemu to dostałabym zawału. Jedno jest pewne- nie miałabym już faceta. Tak jak i Ty.
Jeśli w porę się nie opamiętasz to tak się stanie.
Doczytałam prawie do końca i widzę zmiany w tej sytuacji. Dlaczego skrzywdziłaś swojego faceta, zobacz- on teraz cierpi bo go zostawiłas a ten, który sprawił, że : "Twoje życie legło w gruzach" ma ten "zaszczyt" utrzymywać z Tobą kontakt; kto wie, może jeszcze się zgodzisz na sex...?
Nie podoba mi się takie postępowanie. Bierz nogi za pas i uciekaj jak najdalej od niego.
Najbardziej to mi żal Twojego chłopaka....
z instruktorem zakończyłam już znajomość. Nie mam zamiaru już tego kontynuować.
A mój były chłopak jest osobą piekielnie zazdrosną. Nie pozwalał mi nawet wyjść z domu z psem. A jak szłam po zakupy to wypytywał czy przpadkiem nikt mnie nie podrywał w warzywniaku. Z tego co mówiły mi pewne osoby, nie jest on też osobą całkiem świętą... Wszystko to było chore. Na szczęście lub na nieszczęście wszystko się skończyło. Mam nadzieję, że już nigdy nikogo nie zranię...
Nie chciałabym.