Znam się z moim obecnym partnerem nie jakoś długo, ale kilka rzeczy skłoniło nas do wspólnego zamieszkania. Wcześniej bardzo tego chciałam nie mówiłam mu o tym ciągle, ale gdzieś tam w środku męczyło mnie to więc poniekąd spełniły się moje marzenia? Ale teraz zaczęlam się bać...czy to dobry pomysł ;/ Czy ja na pewno chce. Co prawda jego bardzo często nie ma, ale mimo wszystko to będzie jedno mieszkanie. Czy macie jakieś rady dotyczące początków wspólnego zamieszkania?
Podobne tematy
nie ma się czego bać
wspólne mieszkanie odpowie Ci na pytanie czy to właśnie z tym mężczyzną chcesz założyć rodzinę
według mnie jest to bardzo dobry sposób na poznanie się. na początku może być trudno, ale trzeba się dotrzeć.
ja ze swoim mieszkam ponad 3 lata, a w przyszłym roku pobieramy się.
dobrze będzie ![]()
moze warto sprobowac chyba nie bedzie to takie straszne jak sie wydaje najlepiej nie zastanawiaj sie nad tym warto czasem zaryzykowac i sie na wzajem sprawdzic zobaczycie blizej swoje wady;) jak i zalety , dokladnie poczatki moga byc trudne ale predzej czy pozniej musisz sie poddac takiemu zabiegowi. Ja meszkam z facettem juz ponad dwa lata nie jest tak zle fakt czasem mam go dosyc wkurzaja mnie jego nawyki ale musze sie przyzwyczaic w koncu to moj material na przyszlego meza;) on robi swoje nie wtraca mi sie do garow;)a ja robie swoje jakos to leci;)glowa do gory;)