witam, Was kochane kobitki mam pytanie - może któraś sie skłoni i pomysli co z moją osobą;) jest nie tak!?!?;) - może być szczera prawda - przyjme na klate;)
otóż popełniam jakiś błąd??.... przyciągam dwie grupy facetów..a już tego robic nie chcę...marzy się mi to jedyna, wyczekana "true love";)
1-szy typ => słodzi, interesuje sie, zabiega...same miłe zaloty itp...a z drugiej strony kręci na dwa fronty...czyli układa sobie życie i jak zawsze się okazuje na poważnie.....kiedy cos czuje ze kręcą i stawiam ich przed faktem....wykręcaja się, nadal powrót do pkt wyjścia...jedynie jak przedstawiam "dowody" wiadomo => the end
2-gi typ => owszem jest ok jest normalnie....ale jak daję sygnał że z tej mąki chleba nie bedzie i uważam że nie należy sie angażować by nie psuć koleżeństwa.... to zaraz dostaje od nich..."dowody" po jakims czasie naturalnie....=> popatrz jaki jestem szczęśliwy a Ty mnie nie chciałaś..i obnoszą się ze swoim szczęściem......ale nie w taki sposób żebym mogła pomyślec "ale fajnie mnie też kiedyś to spotka" tylko w taki sposób żeby mnie to ja nie wiem - bardzo wkurzało ?...... nom czasami wkurza
co ze mną nie tak?:) co ja im robię?....jeżeli napiszecie że naiwna jestem.....to nie to....
może mnie ktoś "zanalizuje";) pozdrawiam