netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Niepełnosprawni a nasze społeczeństwo

10 odpowiedzi4 329 wyświetleńzałożony przez Olinka, 20.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Niepełnosprawni a nasze społeczeństwo

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Niepełnosprawni a nasze społeczeństwo

Pomimo coraz większej świadomości i tolerancji społecznej w naszym otoczeniu, osoby niepełnosprawne wciąż mogą czuć się zepchnięte na jego margines. Zastanawiam się jak bardzo musimy jeszcze zmienić nasze nastawienie i myślenie, aby będąc niepełnosprawną osobą nie czuć izolacji, jak bardzo musimy się jeszcze otworzyć, aby ktoś, kto na co dzień boryka się z ograniczeniami jakie niepełnosprawność ze sobą niesie, nie czuł lub odczuwał w najmniejszym możliwym stopniu, ciężar funkcjonowania w (i tak utrudnionej już) codzienności.

Czy małżeństwo dwóch niepełnosprawnych osób, czyli mowa tu o związku, w którym żadne z partnerów nie ma możliwości przełamania tych barier, z którymi osoba zdrowa w ogóle nie musi się mierzyć, ma szansę funkcjonować zupełnie normalnie, bez narażenia na utrudnienia, ograniczenia i nieprzyjemności?

A może są wśród nas osoby niepełnosprawne, które pomogą nam naświetlić jak wygląda ich codzienność, jak w rzeczywistości funkcjonuje nasze zrozumienie (?) i pomoc?

2 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2011-04-20 15:18:58)

Odp: Niepełnosprawni a nasze społeczeństwo

Bedac osoba niepelnosprawna zawsze bedzie sie napotykac bariery, niezrozumienie i dyskryminacje. Polskie spoleczenstwo potrafi tylko wiele mowic o tym jak powinno sie traktowac osoby niepelnosprawne. I na ogol na mowieniu sie konczy...

Malzenstwo dwoch takich osob? A dlaczego nie? To, ze bedzie im troche trudniej-fakt, ale czy nie jest latwiej pokonywac problemy we dwoje?? Czy nie jest latwiej zyc mogac chocby wyplakac sie w mankiet drugiej, kochanej osoby?? W koncu sama w tym momencie pytajac niejako dyskredytujesz mozliwosc wspolnego tworzenia rodziny przez owe osoby. Bo tematu pt: czy dwie zdrowe osoby moga tworzyc zwiazek raczej nie bedzie...

A kto mowi, ze zdrowi ludzie maja tylko super dobrze, ze nie napotykaja barier, problemow i niezrozumienia? Zdrowych ludzie takze spotykaja niemile rzeczy.Takze maja dylematy, klopoty i sytuacje z innymi ludzmi, ktorych woleli by nie miec.

Dla mnie zwiazek to zwiazek. I kazdy zwiazek ma dni latwiejsze i dni trudniejsze.


edit: i dodam jedno: nie ma barier nie do przelamania jesli osoba niepelnosprawna ma chec by je przelamac, moze jej jedynie brakowac do tego srodkow finansowych. Jedyny wyjatek stanowia osoby uposledzone umyslowo w stopniu ciezkim, choc przy odpowiedniej pracy i one potrafia pokonywac niektore swoje ograniczenia.

3

Odp: Niepełnosprawni a nasze społeczeństwo
Bullinka napisał/a:

Malzenstwo dwoch takich osob? A dlaczego nie? To, ze bedzie im troche trudniej-fakt, ale czy nie jest latwiej pokonywac problemy we dwoje?? Czy nie jest latwiej zyc mogac chocby wyplakac sie w mankiet drugiej, kochanej osoby?? W koncu sama w tym momencie pytajac niejako dyskredytujesz mozliwosc wspolnego tworzenia rodziny przez owe osoby.

Nie zrozumiałyśmy się chyba do końca, bo ja również uważam, że podobne problemy ludzi głównie łączą i zawsze jest przecież łatwiej razem walczyć z przeciwnościami losu. Chodziło mi w tym przypadku o znalezienie odpowiedzi na pytanie czy kiedy nie ma w związku zdrowej osoby to czy nie jest wówczas jeszcze trudniej funkcjonować w społeczeństwie, które, jak z moich obserwacji wynika, wcale nie jest jakieś szczególnie chętne do ułatwiania innym życia?

4

Odp: Niepełnosprawni a nasze społeczeństwo

Nie ma wielkiej roznicy w funkcjonowaniu-znam wiele niepelnosprawnych malzenstw, jedynie brak pieniedzy moze ograniczac takie malzenstwa. I nie mowie to o pieniadzach na tzw "zycie", ale o gotowce przeznaczanej na ulatwienie sobie codziennosci.

5

Odp: Niepełnosprawni a nasze społeczeństwo
Bullinka napisał/a:

Nie ma wielkiej roznicy w funkcjonowaniu-znam wiele niepelnosprawnych malzenstw, jedynie brak pieniedzy moze ograniczac takie malzenstwa. I nie mowie to o pieniadzach na tzw "zycie", ale o gotowce przeznaczanej na ulatwienie sobie codziennosci.

Bullinka napisał/a:

A kto mowi, ze zdrowi ludzie maja tylko super dobrze, ze nie napotykaja barier, problemow i niezrozumienia? Zdrowych ludzie takze spotykaja niemile rzeczy.Takze maja dylematy, klopoty i sytuacje z innymi ludzmi, ktorych woleli by nie miec.

Nie ma wielkiej różnicy w funkcjonowaniu? Weźmy np. małżeństwo dwóch osób niewidomych. Czy naprawdę ograniczają ich tylko pieniądze? Zamknij na chwilę oczy i spróbuj cokolwiek zrobić. Ja także jestem niepełnosprawna, ale w stopniu umiarkowanym. Nie przeszkadza mi to praktycznie w niczym. Wtedy można mówić o tym, że ograniczają mnie jedynie pieniądze. Znam też wiele osób niepełnosprawnych, które bez asysty całkiem zdrowego człowieka na poradzą sobie.

Co do problemów i dylematów w małżeństwach osób sprawnych - owszem są. Ale nie są to problemy, które mają osoby np niedowidzące, głuche itp. Oprócz problemów związanymi ze swoją niepełnosprawnością, mają tak samo problemy dnia codziennego. Ja nie będąc w małżeństwie jeszcze spotykają mnie sytuacje typu: czy wydać pieniądze na lekarza, czy kupić sobie bluzkę. I szlag mnie trafia, że inne dziewczyny w moim wieku, nie muszą się martwić o pieniądze na lekarza i badania, poprostu kupują to na co mają ochotę.

Możesz podać przykład małżeństwa z niepełnosprawnością jakie znasz?

6

Odp: Niepełnosprawni a nasze społeczeństwo
Bullinka napisał/a:

Bedac osoba niepelnosprawna zawsze bedzie sie napotykac bariery, niezrozumienie i dyskryminacje. Polskie spoleczenstwo potrafi tylko wiele mowic o tym jak powinno sie traktowac osoby niepelnosprawne. I na ogol na mowieniu sie konczy...

Malzenstwo dwoch takich osob? A dlaczego nie? To, ze bedzie im troche trudniej-fakt, ale czy nie jest latwiej pokonywac problemy we dwoje?? Czy nie jest latwiej zyc mogac chocby wyplakac sie w mankiet drugiej, kochanej osoby?? W koncu sama w tym momencie pytajac niejako dyskredytujesz mozliwosc wspolnego tworzenia rodziny przez owe osoby. Bo tematu pt: czy dwie zdrowe osoby moga tworzyc zwiazek raczej nie bedzie...

A kto mowi, ze zdrowi ludzie maja tylko super dobrze, ze nie napotykaja barier, problemow i niezrozumienia? Zdrowych ludzie takze spotykaja niemile rzeczy.Takze maja dylematy, klopoty i sytuacje z innymi ludzmi, ktorych woleli by nie miec.

Dla mnie zwiazek to zwiazek. I kazdy zwiazek ma dni latwiejsze i dni trudniejsze.


edit: i dodam jedno: nie ma barier nie do przelamania jesli osoba niepelnosprawna ma chec by je przelamac, moze jej jedynie brakowac do tego srodkow finansowych. Jedyny wyjatek stanowia osoby uposledzone umyslowo w stopniu ciezkim, choc przy odpowiedniej pracy i one potrafia pokonywac niektore swoje ograniczenia.

Masz rację ale Polska nie jest tylko i wyłacznie jedynym krajem gdzie się dyskryminuję małzeństwa niepełnosprawne w tym mieszane ,np;mąz niepełnosprawny a żona zdrowa lub odwrotnie.
Niektórzy jednak napotykają inne bariery jak np; niedojrzałosc uczuciowa i cech charakteru.Np urzad Miejski w Szczecinie nie uznał zawartego małzeństwa bo byli niepełnosprawni również intelektualnie w róznym stopniu.Niepełnosprawność moze byc zarówno fizyczna jak i umysłowa lub sprzężona dodatkowo z innymi chorobami.Adam

7 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2011-04-21 13:54:56)

Odp: Niepełnosprawni a nasze społeczeństwo

Prosze bardzo trzy najbardziej podziwiane przeze mnie pary:
-dwie osoby niewidome, w tym jedna uposledzona umyslowo,
-osoba sparalizowana ( lekki ruchy prawa reka ) i osoba glucha
-2 osoby gluche z czego jedna nie potrafi nauczyc sie nawet jezyka migowego

Wystarczy?

A mam takie kontakty, gdyz sama jestem niepelnosprawna.

Osoby zdrowe tez nieraz choruja i maja taki sam dylemat: kupic ciuch czy wydac na leczenie. Malo kto bowiem kupuje to na co ma ochote, gdyz zarobki w Polsce sa uwlaczajace godnosci czlowieka.

edit:  poddajesz w watpliwosc moj tekst, ze bariera sa pieniadze a sama podalas wlasnie taki przyklad.

8

Odp: Niepełnosprawni a nasze społeczeństwo

Wspaniałą sprawą są szkoły integracyjne gdzie obok dzieci zdrowych uczą się dzieci sprawne inaczej.
Dzięki czemu dla dzieci nie jest niczym niezwykłym ,,niepełnosprawność", uczą się że choć nie wszyscy tak samo funkcjonują to nie znaczy że nie mogą być dobrymi towarzyszami.
Znam wielu niepełnosprawnych zarówno wykładowców jak również studentów mam dużo znajomych sprawnych inaczej i to ja mogę się uczyć od nich radości życia.
Oczywiście zdarzają się różne sytuacje, dziwne komentarze ale to tylko świadczy o osobie wypowiadającej.
Niepełnosprawni często się skarżą na użalanie się innych nad ich losem a oni często chcą być traktowani normalnie.

9

Odp: Niepełnosprawni a nasze społeczeństwo

Mam to szczęście, że mieszkam nad pięknym zalewem, nad którym zresztą bardzo często lubię wypoczywać. Jest to akwen, po którym z powodzeniem można pływać rowerkiem, żaglówką czy na surfingu. Kilka razy, zupełnie przypadkiem, zdarzyło mi się oglądać regaty osób niepełnosprawnych. Przesiadali się ze swoich wózków do żaglówek, często niestety z pomocą innych osób, za to potem już tylko żeglowali wink. To co szczególnie rzuciło mi się w oczy to ich wzajemna życzliwość, radość życia, wola walki samego ze sobą. Tam nie było przegranych, każdy kto dopłynął czuł się zwycięzcą.

Mam też koleżankę, którą niestety kilka lat temu dotknęło porażenie mózgowe, pozostawiając ślad w postaci niedowładu układu ruchowego. Dziś jej miłością i sensem życia są konie. Swoją pasją z powodzeniem zaraża też ludzi zdrowych. Kiedy jednak dosiada swojego konia, a potem odbiera kolejne medale czy nagrody, błysk, który widać w jej oczach jest czymś naprawdę bezcennym.

Tak, to od niepełnosprawnych powinniśmy uczyć cieszyć się chwilą, sukcesami, na które oni muszą zwykle wielokrotnie ciężej niż my pracować, a my ich po prostu zbyt często nawet nie zauważamy, uznając niejako za rzecz oczywistą. Nie daje nam też radości to co posiadamy, co nas otacza, a to jest przecież wielki błąd. Spójrzmy więc na Nich...

10

Odp: Niepełnosprawni a nasze społeczeństwo

Nie sądzę, aby jedynym utrudnieniem był brak pieniędzy... Bariery w codziennym funkcjonowaniu są ogromne... Kiedy miałam przez kilka tygodni nogę w gipsie, bardzo trudno było mi się poruszać po mieście i wykonywać codzienne czynności, więc podziwiam wszystkie osoby, które radzą sobie z własną niepełnosprawnością każdego dnia... Na szczęście bariery społeczne dość szybko, tak mi się wydaje, upadają, więc sytuacja zmienia się chyba na plus...

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Niepełnosprawni a nasze społeczeństwo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026