netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

13 odpowiedzi4 060 wyświetleńzałożony przez kjersti, 18.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

Zbliżają się bardzo ważne katolickie Święta, które z pewnością wielu z Was będzie obchodziło w swoich domach. Podzielcie się swoimi pomysłami, tradycjami świętowania. Czy lubicie zapraszać do siebie wielu gości i świętować wspólnie, a jeśli tak, jak radzicie sobie z nawałem przygotowań? A może lepsze jest spokojniejsze, kameralne spędzanie tego czasu? Jakie są tradycyjne punkty "programu" obchodzenia świąt w Waszych domach? Bardzo tradycyjnie, bardzo nowatorsko, bardzo religijnie, a może wszystko razem? wink
Zapraszam do rozmowy zarówno katolików, jak i osoby innych wyznań oraz bezwyznaniowe - wszak kalendarz świąt jest różnorodny, a spędzanie wolnego, wiosennego czasu może przybierać rozmaite oblicza smile

2

Odp: Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

Snuje swoje przemyślenia na temat Świąt już od paru lat. Tak mniej więcej od kiedy przeszłam na emeryture. I kasa zmalała znacznie, bo wiadomo jakie w naszym kraju są emerytury. To się przekłada na święta, bo przecież ,  świętowanie rodzinne najczęściej odbywa się "u rodziców". A jeżeli rodzice mają marne emeryturki to czym mają ugościć?
Pewnie, można zrobić składkowo, ale to takie żenujące dla matki, którą nie stać urządzić świąt "za swoje". Oczywiście , można skromnie, przy jednym nawet jajku, ale co to za święta? Wiem, że gdyby mnie finansowo było stać, to zapraszała bym rodzine na każde święta. A ponieważ matce się nie odmawia, więc przyjechali by wszyscy, tym chętniej,że nie narazili by mnie na koszty. A tak to zostaje nam internet i telefon.   
Nie lubie świąt.

3

Odp: Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

Bardzo lubię święta głównie ze względu na wolny czas jaki spokojnie możemy spędzić z rodzinną, niemniej takie wielogodzinne biesiadowanie zwyczajnie mnie męczy. Z tego właśnie powodu corocznie, od wielu już lat, przynajmniej jeden dzień staramy się spędzić czynnie, najczęściej planując wycieczkę w góry. Na szczęście mamy stosunkowo blisko, więc zbieramy się około południa, a wracamy wieczorem. W czasie świąt w górach, spacerując lub zaszywając się w góralskiej drewnianej chatce szczególnie mocno można poczuć tę wyjątkową atmosferę. Jest tam wyjątkowy serdeczny klimat, aura, której nigdzie indziej nie potrafię tak dogłębnie poczuć, a jeśli do tego dodać, że ja w ogóle niesamowicie kocham góry i to tam właśnie najlepiej odpoczywam, to już nic więcej chyba nie muszę pisać wink.

4

Odp: Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

My każde święta spędzamy z całą rodziną big_smile trochę u jednej babci, trochę u drugiej. Umawiamy się zawsze np. na wielkanoc: w niedziele śniadanie u jednej babci i przyjeżdżają wszyscy wujkowie z rodzinami, po południu każdy jedzie do swojej drugiej babci (w sensie wiecie o co chodzi)...:) a poniedziałek wielkanocny każdego roku spędza się u kogoś innego, kto robi przyjęcie dla wszystkich smile
W Boże Narodzenie podobnie: wigilia (każdy jest przynajmniej na dwóch wigiliach - u jednej i u drugiej babci), pierwszy dzień swiąt śniadanie u jednej i popołudnie u drugiej, drugi dzień świąt u tego, na kogo wypadnie kolejka big_smile

Izydora jeśli chodzi o zorganizowanie wszystkiego to każdy cos przynosi, babcia zrobi zawsze coś pysznego, ktoś przyniesie ciasto, ktoś rybę, ktoś sałatkę itd. Nikt nie widzi w tym problemu a moja babcia mam ważenie że jest bardzo szczęśliwa i zawsze wszystkiego próbuje żeby sprawdzić co nowego ktoś wymyślił smile

5

Odp: Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

Olinko, ja również bardzo kocham góry, ale minęło już kilka ładnych lat od kiedy ostatnio byłam w swoich ukochanych rejonach. Tak się jakoś nie składało...
Ale to, co napisałaś podziałało na moją wyobraźnię i tak sobie myślę, że w temacie przyszłych różnych świątecznych dni muszę koniecznie wziąć pod uwagę taką górską ewentualność smile

6

Odp: Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?
kjersti napisał/a:

A może lepsze jest spokojniejsze, kameralne spędzanie tego czasu? Jakie są tradycyjne punkty "programu" obchodzenia świąt w Waszych domach? Bardzo tradycyjnie, bardzo nowatorsko, bardzo religijnie, a może wszystko razem? wink

Zdaję sobie sprawę, że kultywowanie tradycji świątecznej jest bardzo ważne dla utrzymania więzi rodzinnych. Mimo to wolę święta spędzać w kameralnym gronie domowników. Nie mam sił ani środków na wielkie imprezy dla ciotków i pociotków. Oni zresztą też mają grono bliższej rodziny. Dlatego zawsze pierwszy dzień świąt jest tylko dla nas, natomiast w drugi dzień świąt przyjmujemy gości smile

7

Odp: Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

Ja bym chciała spędzić Święta w dużym, wesołym gronie, ale nie mam z kim. Chyba zacznę zapraszać bezdomnych big_smile

8

Odp: Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

Kameralnie!:) My i dzieci, razem sztuk 4. Tradycja wigilijna jest sniadaniowa kaszka-pudding ryzowy na tlustym mleku z cynamonem i powidlami (dla dzieci, ja wachac nawet nie moge;), konczenie potraw, dekorowanie choinki, jesli jeszcze nie jest, popoludniowa sauna z olejkiem z tervy (za nic nie znam polskiej wersji), a potem juz jak wszedzie - oplatek, kolacja wigilijna, koledy, prezenty itp. Czasem pasterka, ale jak spac sie za bardzo chce to darujemy sobie, bo mamy dosc daleko. W oba dni swiateczne dochodza spacery albo lyzwy albo sanki..w tym roku chyba narty wodne niestety:( dobrze, ze pozniej jedziemy na narty sniezne ale daleka do nich droga.

I tyle, swieta swieta i po swietach:)

9

Odp: Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

od małego spędzałam święta w dużym gronie i nadal sie tego trzymam

10

Odp: Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

U nas jest mało osób, czyli kameralnie, 6 osób ze mną w Wigilię, w 1 dzień świąt jak przyjeżdża mój chłopak to ze mną i z nim 7 osób, prosta matematyka wink Czy chciałabym by było nas więcej? No w sumie tak, ale my mamy taką rodzinę, że każdy jakoś taki "zamknięty" i chce spędzić święta w swoim gronie. Czasem niby były jakieś zaproszenia (ale rzadko) od rodziny np do mojej mamy "A wpadnijcie jak chcecie na święta", ale raczej wydaje mi się, że nie jest to zaproszenie, bo chcą, byśmy wpadli, tylko "Aaa.. no tak zaprośmy, będzie jej miło, ale lepiej żeby nie wpadała tak naprawdę". No pewnie wiecie o co mi chodzi smile Także nie chcemy na siłę spędzać świąt. Dlatego jestem tylko ja w Wigilię, babcia, mama, tata, siostra z chłopakiem. No i tyle, taka najbliższa rodzina i nikt więcej. Spędzamy je w domu babci, czyli mamy taty. Szkoda najbardziej, że dziadków nie miałam okazji poznać, bo tata mamy zmarł jak ona miała 8 lat i miał dopiero 47 lat, a zmarł chyba na wylew, a tata taty zmarł parę miesięcy przed moim urodzeniem na zawał. No taki smutny akcent i w te świąteczne dni po prostu szkoda mi tym bardziej, że nie poznałam ich.

Jakie bym święta chciała? Z tymi, którzy są dla mnie bliscy, jakby był spory tłumek np 15 osób- dla mnie to dużo jest, to nie byłoby źle, jeśli to naprawdę takie bliskie osoby by dla mnie były, a nie jakieś osoby z rodziny, z którymi widziałabym się raz czy dwa razy w roku. Jak by miało być 20 osb, to chyba nie, ja osobiście tutaj jestem taką trochę introwertyczką, w dużym gronie źle się czuję, lepiej w małym lub średnim- tak do 15 osób na święta bym mogła przeżyć. Właśnie z 15 osób jest u babci mojego faceta na święta, ja u niego spędzam 2 dzień świąt, no nie powiem, dla mnie to jednak nie są tak bliscy ludzie, więc czuję się niezręcznie tongue Tzn nie, na 1 dzień świąt jest u nich z 15 osób, a na 2 w sumie mniej, np 10-12 osób. W dużym gronie czuję się jakaś taka zdominowana i przybita, za to w małym dużo mówię, taka gaduła jestem smile

11

Odp: Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

Im więcej tym lepiej.
Choć muszę przyznać, że mój mąż nie podziela mojego entuzjazmu smile
Zawsze spędzamy święta w kilkanaście osób. Bywało nawet ponad 20.
Jest wesoło (nawet bardzo), hałaśliwie, czasem męcząco, ale za nic z tego nie zrezygnuję.

12

Odp: Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?
luc napisał/a:

Im więcej tym lepiej.
Choć muszę przyznać, że mój mąż nie podziela mojego entuzjazmu smile
Zawsze spędzamy święta w kilkanaście osób. Bywało nawet ponad 20.
Jest wesoło (nawet bardzo), hałaśliwie, czasem męcząco, ale za nic z tego nie zrezygnuję.

dokładnie jak u mnie smile

13

Odp: Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

Ja wolę kameralnie wink Miało być nas dwoje ale dołączą jeszcze teściowie, czyli w sumie czwóreczka wink

Od momentu, gdy wyprowadziłam się z domu rodzinnego odzwyczaiłam się od ruchu, przekrzykiwania się, bardzo głośnego śmiechu, gdy wpadam w taki harmider, co ma miejsce jak spędzam święta z rodzicami i rodziną brata (troje dzieci w wieku 8,7,3) po godzinie jestem w zupełności wytrącona z równowagi i boli mnie głowa.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Świąteczne dni - w dużym gronie czy kameralnie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026