netkobietyWszystkie działy
Samotność

Sama w dużym domu

35 odpowiedzi11 834 wyświetleniazałożony przez wrażliwa, 16.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Sama w dużym domu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: Sama w dużym domu

Witam!
Chciałam podzielić się moimi problemami, mianowicie jestem sama (pisałam o sobie w innych wątkach) i mam możliwość przeprowadzenia się do domu. Od zawsze o tym marzyłam i miałam tam zamieszkać z moim facetem, którego już nie ma. Ale nie o tym chciałam.....

Mam teraz dylemat czy zamieszkać w nim, czy wytrzymam tam sama, czy dam radę nie zwariować. Chociaż ostatnio wszystko mnie wkurza i wszyscy i chciałabym tego, ale boję się tej samotności i boję się czy dam radę finansowo.
Czy mieszka ktoś z Was sam w domu? Jakie w ogóle są koszty utrzymania domu w pojedynkę? sad

2

Odp: Sama w dużym domu

Koszty utrzymania domu są duże (szczególnie zimą, gdy dochodzą koszty ogrzewania) i dużo przy tym roboty, np. odśnieżanie chodników przed domem i palenie w CO.
Druga sprawa - faktycznie bywa ciężko jak samemu się jest w pustym domu, ta cisza, ciemność za oknami.
Uważam, że nic na siłę - jeśli nie czujesz się jeszcze na siłach na ten krok (a zawsze zdążysz go zrobić) możesz rozważyć na przykład wynajęcie domu - ty będziesz miała dodatkowy dochód i czas do namysłu. Ponadto poobserwujesz jak sobie Ci wynajmujący radzą z takimi rzeczami jak to odśnieżanie czy palenie smile

3

Odp: Sama w dużym domu

Tak, ale czasami jak pomyślę, że będę tam sama, to zastanawiam się.....
Odśnieżanie to nie problem, lubię to, ale i koszty mnie przerażają......... gaz, prąd itp.

4

Odp: Sama w dużym domu

Wrażliwa..a moze można ogrzewać w zimie tylko część domu mocniej- tam gdzie ty będziesz...?
może jakiś zwierzaczek na początek...?

5

Odp: Sama w dużym domu

Doris oczywiście, że ogrzewałabym tylko niektóre pokoje, a w innych zakręciłabym kaloryfery.
A co do zwierzaczka to czytasz w moich myślach, bo kocham psy i koty. Myślałam o kocie, bo pies to więcej uwiązania i to na kilka lub naście lat smile.

6

Odp: Sama w dużym domu

A jesli dom jest duży, to może wato pomysleć o wynajęciu jego części. Oczywiście komuś przyzwoitemu.  Zawsze to ktoś dodatkowy i będzie kasa na utrzymanie.

7

Odp: Sama w dużym domu

Najlepiej wez i kotka i pieska... smile
zwierzaki są cudowne...
One też nie będą czuły sie samotne jak ciebie nie bedzie smile

8

Odp: Sama w dużym domu

Doris - kot i pies to za dużo, ale są cudowne wiem smile
I wciąż pod górkę, jak jest gdzie mieszkać to nie ma z kim, jak mamy kogoś to nie ma gdzie.
Życie to totalny młyn. Czy nie mogłabym chociaż raz mieć te dwie "sytuacje" w jednym momencie?
Dzięki dziewczyny za porady i za to, że się odzywacie smile.

9

Odp: Sama w dużym domu

nie napisałaś nic o tym jak ogrzewasz swój domek,
fajny taki duży dom o meble bym się nie martwiła powoli sam się umebluje smile

10

Odp: Sama w dużym domu

Tam jest ogrzewanie gazowe. No właśnie z meblami jest tak, że pomalutku coś tam kupuje i mebluje, ale wszystko strasznie drogie, więc zbieram do worka i wydaje smile
A jak zamieszkam sama, to chyba będę miała tyle opłat, że już nic nie kupię, przynajmniej tak mi się wydaje.
Mam mętlik w głowie...

11

Odp: Sama w dużym domu

Co prawda dużo naszych znajomych przerobiło ogrzewanie gazowe na węglowe co prawda mniej wygodne ale oszczędniejsze.
No ale  niestety to kolejne koszty (zakupu pieca).
Może nie będzie tak zle smile

12

Odp: Sama w dużym domu

Ja słyszałam, że na dzień dzisiejszy gaz jest najtańszy, no i faktycznie nie ma takiego problemu jak z węglem.
Ale każdy mówi coś innego, zależy jaki dom i czy ocieplony itp.
Aaaaa.......same problemy...............a największe to właściwie w ...........miłości.......a w zasadzie..... jej brak sad

13

Odp: Sama w dużym domu

daj znać co u Ciebie- jak sobie radzisz

14

Odp: Sama w dużym domu

Jesli chodzi o koszty opału - najtańszy jest węgiel, potem koszt rosną - w kolejnosci drewno, gaz ziemny, olej opalowy, płynny gaz, elektryczność.
Przy węglu i drewnie jest dużo roboty, jak masz czas i siły - możesz zaoszczędzić.
Duze róznice w temperaturze pomieszczeń w domu to nie jest dobre rozwiazanie - zarówno dla Twojego zdrowia jak i konstrukcji domu.

15

Odp: Sama w dużym domu

Niestety potwierdzam, mój facet projektuje i wykonuje takie instalacje i przeważnie ludzie przerabiają z gazowego na węgiel.
Ale gazowe jest wygodniejsze zwłaszcza dla narazie samotnej kobitki.

16

Odp: Sama w dużym domu

Wrażliwa,
zostałam sama (jeśli chodzi o opłaty, bo w ogóle z trójką dorosłych lub dorastających dzieci) w domu który mnie zżera. Ale powoli dochodzimy do jako tako do racjonalności. Względem braku różnicy temperatury wszędzie mamy zimno i dopiero jak trzeba założyć rękawice, żeby używać rąk, to podkręcamy ogrzewanie. Jakoś to ogarniamy. Nie jest lekko, ale można sobie poradzić.

17

Odp: Sama w dużym domu

Marynarka i Wrażliwa niestety znam Wasz problem przez kilka lat mieszkaliśmy w dużym domu, który też pochłaniał spore fundusze na ogrzewanie. Nie robiliśmy zmian gdyż nie było ustalone prawo własności.
Ale z relacji różnych znajomych wiem, że ważna jest izolacja podłogi i ocieplenie ścian. Niby nic a jednak.

18

Odp: Sama w dużym domu

Wrazliwa powiem ci pare spostrzezen z wlasnych doswiadczen. Otoz zawsze marzylam o domu a nie o mieszkaniu. Robilam wszystko aby go miec. Oczywiscie udalo sie i mieszkam w takim niby wymarzonym domu, ale dopiero teraz przekonalam sie , ze nie warto czasami zyc takimi marzeniami, bo jest z tego wiecej klopotu niz radosci. Ta przerazliwa cisza, przestrzen to jednak nie dla mnie. Mam wprawdzie psa  yorka , ale czuje sie  jednak samotnie i smutnie. Powiem ci , ze lepiej sie czulam w moim dawnym niby nie wymarzonym mieszkaniu. Pomijam aspekty odsniezania i wszelkich roznych napraw. Koszty nie sa jakies wygorowane , choc jest ogrzewanie elektryczne. Da sie jakos z tym uporac. Ale niestety sporo zlego mnie tu spotkalo , wiec zamierzam go wlasnie sprzedac i to bez cienia zalu. Ja nie przywiazuje sie tak bardzo do miejsc w ktorych mieszkam. Bardziej interesuja mnie ludzie. Bo do nich to akuratnie sie  przyklejam bardzo.  Wiem tera z perspektywy 5-ciu lat co to znaczy dom. I powiem , ze wole go nie miec  niz sie dreczyc z jego powodu. Dlatego warto sie na prawde dobrze zastanowic przed TAKA DECYZJA , bo moze to byc naprawde zla decyzja dla NAS.  W sumie to dobrze jesli w takim domu mieszka jednak wiecej osob niz jedna, bo wtedy napewno jest duzo razniej i przytulniej. Zycze powodzenia w realizacji planow.

19

Odp: Sama w dużym domu

Witam Was. Dziękuję bardzo za Wasze różne opinie.
W sumie na razie nic się u mnie nie zmieniło. Jeszcze tam nie mieszkam, nie podjęłam decyzji. Chyba jeszcze nie mam na to siły, po tych moich miłosnych perypetiach. Kilka dni temu dostałam rachunek za gaz sad
Myślę codziennie: sprzedać, nie sprzedać?

20

Odp: Sama w dużym domu

Wrażliwa wszystko ma swoje plusy i minusy może zrób sobie na spokojnie bilans za i przeciw
koszty ogrzewania, dojazdu to zapewne minus ale przecież są i plusy choćby takie jak spokój, cisza, zieleń za oknem
decyzja bardzo trudna

21

Odp: Sama w dużym domu

Z jednej strony Cie rozumiem,z drugiej zazdroszczę tej możliwości zamieszkania w domeczku smile
Myślę, że powinnaś zamieszkać tam od wiosny na początek aby było lżej i ocenić jak dasz sobie radę.
Co do ogrzewania sa kotły CO ogrzewane miałem,z tego co mi wiadome bo znajoma ma ekonomiczny i nie trzeba rozpalać w nim co dzień tylko raz na trzy dni,ustawia się temperaturę i trzy dni ma się ciepełko smile
Spróbuj tam zamieszkać ,potraktuj to jak mały sprawdzian życiowy ...może akurat się spodoba;)

22

Odp: Sama w dużym domu

Dzięki dziewczyny smile
nikandra myślałam o tym żeby właśnie spróbować na wiosnę........ mniejsze koszty.
Tylko będę musiała zorganizować małą przeprowadzkę, a jak się nie uda to z powrotem. Masakra!

23

Odp: Sama w dużym domu

Zapewne masz jakiś znajomych którzy pomogą przy przeprowadzce,a może rodzina?
Uśmiecham się gdy pomyślę jak to różnie w życiu bywa.....ja również mieszkam sama znaczy bez faceta wink
Co prawda w mieszkanku ale moim marzeniem od zawsze było, możliwość zamieszkania w domku w jakimś uroczym zakątku na wsi albo coś koło tego smile
Własny kawałek ogrodu w którym mogłabym się babrać w ziemi,spokój i cisza ....eehhhhh pomarzyć smile
Jeśli dla Ciebie odśnieżanie czy inne codzienne sytuacje w których  będziesz zdana na siebie   ...nie stanowią problemu ,to ani się nie wahaj!
Może pokochasz ten swój kawałeczek ziemi ....a z czasem zobaczysz , że i inne sprawy się poukładają smile

24

Odp: Sama w dużym domu

nikandra masz rację - ogród, dużo miejsca, spokój, nie ma sąsiadów za ścianą - super smile
Tylko rachunki mnie przerosną sad
We dwoje byłoby lżej, a tu człowiek sam jak palec sad

25

Odp: Sama w dużym domu

Wrażliwa daj znać co u Ciebie?

26

Odp: Sama w dużym domu

W sumie mam podobny dylemat. Tez mam dom, w którym nie wiem czy mieszkac czy nie. Bo czuje sie tam troche samotnie, poza tym czasami ciezko bez faceta. Oni jednak mają glowe do tych remontow, napraw, rozpalanie w piecu czy etc.
U mnie jest ogrzewanie kominkowe, ale jest do kitu, te DGP to ściema. musi byc centralne, a narazie nie mam kasy by je zakladac, wiec dom to raczej narazie letnisko. I tak to jest. Nigdy nic nie jest idealnie. Takie życie.

27 Ostatnio edytowany przez wrażliwa (2011-03-20 17:54:37)

Odp: Sama w dużym domu

Hej, dzięki, że się odzywacie.
Nadal bez zmian. Coraz częściej mam wątpliwości. Niedawno myślałam żeby się przeprowadzić na wiosnę. Wiosna tuż tuż, a u mnie w głowie pustka.
Ostatnio wspomniałam rodzicom o sprzedaży..... Spojrzeli się dziwnie....
Jestem pesymistką. Chyba będę już sama, a nawet jeśli kogoś spotkam, to będę musiała ciągle się "szczypać" z kasą, bo to duży dom (tak mi się wydaje)
Może sprzedać i kupić mieszanko, takie żebym sama się utrzymała.....
Chociaż jak kiedyś mieszkałam w bloku, to opłaty nie były o wiele mniejsze sad

Niektórzy mają problem, bo nie mają gdzie mieszkać, a nie którzy, bo mają gdzie mieszkać.
Życie.........
Jestem rozwalona emocjonalnie ostatnio.

Aguśka ja mam na gaz - koszty okropne.
A myślisz o sprzedaży?
Ja chyba nigdy nie doczekam się przeprowadzki sad

28

Odp: Sama w dużym domu

Wrażliwa, tak myślałam o sprzedaży, ale nie w najbliższym czasie. W sumie niedawno go kupiłam, chce spróbować takiego życia, to było zawsze moje marzenie miec własny dom, przestac tkwić w maluśkim pokoiczku z rodzicami.
Miałam wybór, albo kawalerka 30m2, albo działka 30 ar z domem. Moze i na zadupiu, no ale jednak przyroda, ogród, w lecie jest super. Są problemy, to oczywiste, ale dopiero zaczynam przygode z mieszkaniem na wsi, i moze jakos to bedzie. Jak juz naprawde nie bede dawac rady to sprzedam i znow do bloczku na półeczke:)
Powiem Ci tak, jeśli masz mozliwosc i jakies zabezpieczenie finansowe to spróbuj. Gorzej jak sie nie ma kasy, ani pracy,ani jakis ciekawych perspektyw.
Tez tak myśle ze nie poznam juz nikogo, nawet z desperacji myslalam o jakims ogłoszeniu na jakims portalu randkowym czy itp. ale niewiem czy to miejsce by kogos sensownego poznac. a moze któras z was wlasnie poznala tak kogos?

29

Odp: Sama w dużym domu

Aguśka szczerze, to nie sądzę abyś poznała w tym miejscu kogoś. Ja aktualnie również mieszkam na "zadupiu" smile jest tu kilka domów.
Pracuję w mieście oddalonym o kilka km. Moje życie wygląda tak, że nie mam pojęcia kto jest moim sąsiadem, kto tu mieszka, jak się nazywa itd.
Ja żyję tylko miastem : pracuję, spotykam się czasami na kawce, wszystko co robię, to jest związane z miastem. Tutaj tylko przebywam smile
Nie mam żadnych szans na spotkanie tutaj kogoś........
Czasami nawet zapominam, że jestem ze wsi hihihi. Tylko pamiętam o tym, gdy ktoś mi przypomi smile

30

Odp: Sama w dużym domu
aguśka napisał/a:

U mnie jest ogrzewanie kominkowe, ale jest do kitu, te DGP to ściema. musi byc centralne, a narazie nie mam kasy by je zakladac, wiec dom to raczej narazie letnisko. I tak to jest. Nigdy nic nie jest idealnie. Takie życie.

DGP to nie ściema. To działa - jest tylko jeden warunek - musi byc dobrze zrobiona. No i jest to całkiem cos innego niz ogrzewanie typu akumulacyjnego jakim jest ogrzewanie podłogowe.  Masz ciepło jak palisz, jak przestajesz - to tylko tak masz ciepło jak zdążył Ci sie dom nagrzać. Ale za to drewno jest tanim środkiem opałowym.

31

Odp: Sama w dużym domu

Nie znam się za bardzo na tych sprawach, ale byłam kiedyś u znajomych, którzy mieli ogrzewanie kominkowe i gazowe. Praktycznie używali tylko kominka - super sprawa, a gaz załączał się tylko wtedy gdy spadła temperatura do iluś tam stopni smile

W moim domu to bez znaczenia, bo przecież nie będę przerabiać wszystkiego.....

32

Odp: Sama w dużym domu

Mieszkam w domu z ogrzewaniem kominkowym, DGP. Jest wspaniałe. Dom ma 200 m2 i jest ciepło. Jest alternatywne ogrzewanie podłogowe, ale nie używamy. Dom jest solidnie ocieplony styropianem. Tylko w wielkie mrozy uruchamiamy dmuchawę na strychu, która tłoczy gorące powietrze do pokoi na górze, przez wloty w suficie. Na co dzień dom ogrzewa się grawitacyjnie przez otwarte schody w salonie i nie zamknięte drzwi do pomieszczeń. Teraz jestem na emeryturze, ale do niedawna oboje z mężem pracowaliśmy i nie było nas w domu przez większość dnia. Nauczyliśmy się tak palic w kominku, żeby nigdy nie wygasał i nie zdarzyło się nam nigdy, żeby ogień wygasł w nocy. Palimy grubymi polanami i kominek trzyma żar nawet 10 godzin. Pali się ciurkiem przez tydzień lub dwa i wygasa tylko na czyszczenie z popiołu.  Czyszczenie trwa góra pół godziny przy pomocy specjalnego odkurzacza i nie jest uciążliwe. 
Drewno jest w miare tanie, zaopatrujemy sie w nie u leśniczych raz w roku i mamy zgromadzony zapas na trzy lata naprzód, żeby było odpowiednio suche.
Jestesmy z mężem bardzo zadowoleni z takiego ogrzewania. Dajemy sobie radę ze wszystkim chociaz nie jesteśmy najmłodsi. Zima tez nam niestraszna, mamy elektryczną odśnieżarkę.

Troche nas męczą wysokie koszty energii elektrycznej i musimy zlikwidować elektryczną kuchenkę, bo to ona strasznie zźera prąd. Mamy przydomową oczyszczalnię ścieków, więc szambiarkę zamawiamy tylko raz do roku, koszt ok. 150 zł. Woda to nieistotny wydatek. Wywóz śmieci raz w miesiącu x trzy kubły to koszt 550 zł rocznie. Płacimy podatek rolny, bo mamy działkę siedliskową. Koszt podatku to niewiele ponad sto złotych rocznie.

W sumie najwięcej kosztuje nas prąd, ale to od nas zależy, zeby oszczędzić.

Nie wyobrażam sobie mieszkania w mieście, chociaz przez wiele lat tam mieszkałam. Dom, ogród, cisza, przestrzeń to cos co lubię. Miasto mnie męczy. Ale dla kogoś kto zyje miastem dom na wsi może być uciążliwy, bo to co dla mnie jest małą uciążliwościa (np. brak miejskiej komunikacji i sklep odległy o kilometr)), dla kogoś innego jest istną tragedią. Nocna cisza i ciemność mnie nie przeraża, wręcz przeciwnie, lubię to. Ale moja koleżanka trzęsła się ze strachu, gdy była sama w domu i całe noce sprawdzała, czy wszystkie drzwi są zaryglowane. W końcu wróciła do miasta, a dom sprzedali. Nie każdego dom na wsi zadowoli, ale dla mnie to raj na ziemi i nie ruszę się stąd, aż mnie na noszach wyniosą.

33

Odp: Sama w dużym domu
marena7 napisał/a:

Nie wyobrażam sobie mieszkania w mieście, chociaz przez wiele lat tam mieszkałam. Dom, ogród, cisza, przestrzeń to cos co lubię. Miasto mnie męczy. Ale dla kogoś kto zyje miastem dom na wsi może być uciążliwy, bo to co dla mnie jest małą uciążliwościa (np. brak miejskiej komunikacji i sklep odległy o kilometr)), dla kogoś innego jest istną tragedią. Nocna cisza i ciemność mnie nie przeraża, wręcz przeciwnie, lubię to. Ale moja koleżanka trzęsła się ze strachu, gdy była sama w domu i całe noce sprawdzała, czy wszystkie drzwi są zaryglowane. W końcu wróciła do miasta, a dom sprzedali. Nie każdego dom na wsi zadowoli, ale dla mnie to raj na ziemi i nie ruszę się stąd, aż mnie na noszach wyniosą.

Zgadzam się z Tobą Marena dla każdego coś innego.......
Ja chyba jestem taka, że się dostosuję..........
Większość mojego życia mieszkałam w bloku, nie było źle, ale oczywiście było kilka wad. Słychać sąsiada zza ściany, kłótnie, wyzwiska, śmierdzi papierosami w pokoju chociaż nikt u mnie nie pali, a w łazience to już wszystko słychać i czuć. Nie zapomnę nigdy zapachu cebuli w łazience, kiedy właśnie powiesiłam pranie smile
Od kilku lat mieszkam w domu, cisza, spokój, zieleń, zwierzęta za płotem, 1 sąsiad oddalony na tyle, że mogę wyjść sobie w koszuli nocnej, śniadanko, obiadek na tarasie smile Nie boję się kiedy jestem sama.
Wada taka, że wszędzie muszę jechać samochodem i to straszne błoto sad

Myślę, że nie będę narzekać czy będę mieszkać nadal w domu czy kiedyś znów w bloku.
Chociaż nie ukrywam, że dom lepszy.

Na dzień dzisiejszy mój dylemat dotyczy kosztów utrzymania w samotności.........

34

Odp: Sama w dużym domu

Tak jak gdzieś wcześniej napisałam bardzo zazdroszcze wszystkim, ktorzy mogą mieszkać we własnym domku.
Z tego co pisałaś Wrażliwa to nie masz daleko do pracy i to jest niewątpliwie bardzo duży plus.
Marena fajnie ogarneła temat, bardzo dużo dobrego słyszałam o tych przydomowych oczyszczalniach.
My mieszkamy w bloku niewiem jak długo jeszcze narazie są tego plusy takie, że koszty niewielkie ale mieszkanie malutkie i brak intymności. To co nas ratuje to bliskość szkoły, pracy (jeśli godzina dojazdu to niewiele).

Niedawno znalazłam fajny domek 38 km od Warszawy taki jaki śni nam się po nocach, zbudowany z bali, trójpoziomowy, na dzialce starodrzew i serce płacze w sumie to byłoby nas stać ale bank musiałby przenieść kredyt z naszego mieszkania na ten dom a tego nie chcemy gdyż na tą chwilę mamy znacznie niższą zdolność kred niż gdy zaciągaliśmy nasz dług.


Wrażliwa ciesz się sloneczkiem, teraz już będzie coraz cieplej to i koszty ogrzewania będą mniejsze, więc troche odpoczniesz od wydatków.

35

Odp: Sama w dużym domu

Hej wszystkim.
Przepraszam, że długo nie odpisywałam, ale ................ zakochałam się smile
Minął już prawie rok, jestem cholernie szczęśliwa. Planujemy przeprowadzkę do domu, o którym wcześniej pisałam (rozglądamy się za meblami)
Dziękuję wszystkim za zainteresowanie moim tematem i za porady smile
Widoczne trzeba czekać na swój czas tak jak niektórzy mi doradzali.
Mam nadzieję, że wszystko się uda, bardzo tego chcę.
Pozdrawiam Was i życzę szczęścia smile

36

Odp: Sama w dużym domu

Witaj wrażliwa!

Heh fajne to uczucie, nie? Takie zakochanie... I takie ciepełko... :]
Twój post, jak i wiele innych utwierdza mnie w przekonaniu, że "trzeba czekać a miłość przyjdzie sama"... Tylko, że nikt nie lubi czekać. Ale w tym przypadku to chyba warto... smile

W każdym razie mam nadzieję, że Ci się uda wszystko co sobie zaplanowałaś. smile

Pozdrawiam,
Mateusz smile

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Sama w dużym domu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026