netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

60 odpowiedzi9 717 wyświetleńzałożony przez sephora_, 11.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 ]

1

Temat: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Z góry przepraszam admina, bo już ten post dziś dodałam, ale w całkiem złej kategorii...

Otóż...

Mija dokładnie drugi miesiąc od mojej osiemnastki, która miała przejść do historii. I przeszła. Ale nie jest to żadne dobre wspomnienie. Jedenastego listopada, nad samym ranem, zostałam bezczelnie zwabiona do własnej łazienki i zgwałcona przez chłopaka mojej byłej najlepszej przyjaciółki. Byłam na tyle nieświadoma i pijana, że większość z tego nie pamiętam. Nawet nie ogarnęłam, kiedy we mnie wszedł. Proszę, nie myślcie, że był to zwykły stosunek po pijaku. Przed tym koszmarem byłam dziewicą i tak jak każda inna marzyłam o tym jedynym księciu z bajki... Nigdy nie byłabym w stanie zrobić coś takiego z tym i d i o t ą, już pomijając fakt, że był on nietykalny - ja naprawdę jestem lojalną osobą. Do końca.

Od tej pory straciłam wszystko. Moi pseudo-przyjaciele, którzy otworzyli drzwi podczas gdy to monstrum mi to robiło, uznali mnie za winną, bo przecież nie stawiałam oporu. Przecież nie krzyczałam, nie biłam się, a leżałam pół przytomna na nim. Może to nawet lepiej, że cała ta banda cymbałów zniknęła z mojego życia, przynajmniej na jakiś czas...

Przestałam chodzić do szkoły, nie potrafiłam. Szczególnie nie miałam siły dzielić klasy ze zdrajczynią, która niegdyś była przyjaciółką, która stawiła się ze mną na pogotowie, która widziała moje obrażenia, słyszała mój płacz, krzyk i zgrzytanie zębami, która przysięgła mi wsparcie i która ogłosiła koniec naszej przyjaźni poprzez jednego smsa. Przyjaciółka, która wróciła do swojego chłopaka gwałciciela. Czuję się ohydnie, ale robię postępy u mojej pani psycholog. Moje koszmary są moją walką. To one są tak zwanymi "reminderami". Zostałam sama. Nie raz myślałam o samobójstwie, ale doszłam do wniosku, że nie potrafię i nie mogę. Nie mogę przekreślić wszystkiego przez jakiegoś śmiecia. Muszę zawalczyć dla siebie, dla mojej przyszłości i dla innych dziewczyn, które ten chxx może jeszcze skrzywdzić, a wiem, że do tego dojdzie. Robił to jej, teraz wyrządził to mi i na tym nie przestanie. Tak lekko mi o tym pisać, ale w rzeczywistości widzę wszystko w czarnych barwach - na razie.

Najbardziej wykańcza mnie czekanie na akt oskarżenia. Na moją sprawiedliwość. Boję się, że nic nie ruszy i zostanę w jednym wielkim bagnie, a on bezkarny. Bo przecież ile takiego bydła chodzi na wolności...

I chcę, żebyście wiedziały, że nie piszę tego, żeby zwrócić czyjąś uwagę i wywołać u kogoś litość...
Widziałam wiele starych postów, gdzie dziewczyny wspierają siebie nawzajem i zapragnęłam znaleźć się w taki gronie. Tak bardzo chciałabym chociaż móc się zwrócić do kogoś stąd i zostać wysłuchaną i wspartą, a także być czyimś podporem. Teraz kiedy siedzę w domu nie mam do kogo otworzyć gęby, w pracy raczej wolę, żeby nikt nic nie wiedział... A mamy... Mojej mamy mi szkoda, bo już dosyć przeżyła przez te ostatnie tygodnie. Nie mam rodzeństwa, a tak bardzo chciałabym teraz mieć starszą siostrę.

Czy są tutaj także dziewczyny, które przeszły przez tak zwaną szkołę życiową i zostały z czymś same na lodzie, a przyjaciele kopnęli was w du--? Do tego wasi najbliżsi przyjaciele sad

Jeżeli tak, odezwijcie się,

sephora_

2

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Moją znajomą zgwałcił jej znajomy jak wracała z imprezy, a że był bardzo lubiany, a ona, jak się okazało, mniej, to wszyscy ją zaszczuli. W rodzinie nie miała wielkiego wsparcia, skończyło się na tym, że przeprowadziła się do innego miasta. Zresztą, znam sporo zgwałconych kobiet, też takich które... no nikt się od nich nie odwrócił, po prostu nikt ich słów nie potraktował poważnie, "bo jak jej własny chłopak mógł ją zgwałcić..? "

Jakbyś potrzebowała pogadać, wyślij mi mail (funkcja pod nickiem albo w profilu).

3

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Ja chyba nie znam takiej kobiety abo nie wiem ze znam. Ja tez wyslucham jesli tego potrzebujesz chociaz nie wiem jak moglabym pomoc..

Musisz walczyc o siebie,

4

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Moim zdaniem szkoda walki, nerwów. Trzeba dalej iść przez życie -- trudno, stało się. Wciąż jesteś młoda, zdrowa, całe życie przed Tobą. Po co tracić czas i energię, aby ukarać tego gościa? Jeśli już zaczęłaś walkę w sądzie to dokończ, ale chociaż sama się nie zadręczaj.

Dobrym pomysłem jest zmiana towarzystwa na zupełnie nowe.

5

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Jeśli to nie jest prowokacja (jak na 19-latkę coś zbyt składnie piszesz), to nie jesteś bez winy. Twoi znajomi nie zmienili się w jedną noc w bydlaków. Znałaś całe towarzystwo, które sama zaprosiłaś na swoją osiemnastkę. Wiedziałaś do czego są zdolni. A teraz już totalną głupotą byłoby rzucenie szkoły, tuż przed maturą. I nie siostry żałuj, że nie masz. Zabiłbym każdego, który zrobiłby coś takiego mojej siostrze.

6

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
yeto napisał/a:

Jeśli to nie jest prowokacja (jak na 19-latkę coś zbyt składnie piszesz), to nie jesteś bez winy. Twoi znajomi nie zmienili się w jedną noc w bydlaków. Znałaś całe towarzystwo, które sama zaprosiłaś na swoją osiemnastkę. Wiedziałaś do czego są zdolni. A teraz już totalną głupotą byłoby rzucenie szkoły, tuż przed maturą. I nie siostry żałuj, że nie masz. Zabiłbym każdego, który zrobiłby coś takiego mojej siostrze.

a myslisz ze zna sie wsyztskich nawet tych bliskich ludzi? wlasnie nie.. i to jest najgorsze, ludzie sa podli (nie mowie ze wszyscy)

i jak mozesz pisac jej ze nie jest bez winy? PRzeciez nie miala na czole napisane zeby jej cos zrobic. nikt nie mial i nie ma do tego prawa, a zapomniec o tym i zyc dalej to chyba jednak nie takie proste. Trzeba w ogole nie miec uczuc zeby tak moc zrobic. i czemu on ma zostac nie ukarany? z takim podejsciem ludzie beda robic wiecej zla i nie beda za nie odpowiadac

7

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
yeto napisał/a:

Jeśli to nie jest prowokacja (jak na 19-latkę coś zbyt składnie piszesz), to nie jesteś bez winy. Twoi znajomi nie zmienili się w jedną noc w bydlaków. Znałaś całe towarzystwo, które sama zaprosiłaś na swoją osiemnastkę. Wiedziałaś do czego są zdolni. A teraz już totalną głupotą byłoby rzucenie szkoły, tuż przed maturą. I nie siostry żałuj, że nie masz. Zabiłbym każdego, który zrobiłby coś takiego mojej siostrze.

"to nie jesteś bez winy" dziewczyna prosi o wsparcie a ty takie głupoty wypisujesz...Nigdy ofiara nie jest winna! NIGDY przez takie idotyczne teksty ofiary gwałtu boja sie właśnie dochodzić swoich praw, wstydzą sie iść na obdukcję, na policję, bo boją się, że ją ocenią...że jest winna, bo: niepotrzebnie założyła taką sukienkę, zaufała, poszła w ciemną noc na spacer itd...
A winny jest taki bydlak, który ją wykorzystał i reszta bandy, ludzie którzy mianowali się jej przyjaciółmi lecz okazali się zupełnie beznadziejni...to naprawde widac, gdy dzieczyna jest nieprzytomna, aż przykro pomyśleć jak to  musiało wyglądać. Wiadomo, że młodość ma swoje prawa, dziewczyna jest bardzo młodziutka, naiwna jeszcze, niedoświadczona, że za dużo wypiła to fakt, że kiepskko sobie towarzystwo wybrała, też prawda...ale zapłaciła za to cenę bardzo wysoką i bardzo jej współczuję i życzę, by szybko poradziła sobie z tą traumą. Kochana, życie jeszcze zweryfikuje tego kolesia, ja wierzę, że przyjdzie i na niego kolej...
A ty trzymaj się, chodź na terapię i walcz w sądzie. Dobrze robisz, trzeba takie sprawy nagłaśniać, trzeba typa ukarać, bo na to zasługuje i jak sama mówisz może znaleźć kolejną ofiarę.

8

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

jedyne co musisz zrobic to chodzić na terapie, ja poszłam po21 latach, zbyt późno ale poszłam,wiesz dziwne ,ze on pozostaje na wolnosci,bo zazwyczaj sa zatrzymywani  ale nie mi to oceniać, chodź do psychologa a znajomi? Będziesz miala nowych takich co Cie nie zawioda,trzymaj sie

9

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
MariannaM napisał/a:
yeto napisał/a:

Jeśli to nie jest prowokacja (jak na 19-latkę coś zbyt składnie piszesz), to nie jesteś bez winy. Twoi znajomi nie zmienili się w jedną noc w bydlaków. Znałaś całe towarzystwo, które sama zaprosiłaś na swoją osiemnastkę. Wiedziałaś do czego są zdolni. A teraz już totalną głupotą byłoby rzucenie szkoły, tuż przed maturą. I nie siostry żałuj, że nie masz. Zabiłbym każdego, który zrobiłby coś takiego mojej siostrze.

"to nie jesteś bez winy" dziewczyna prosi o wsparcie a ty takie głupoty wypisujesz...Nigdy ofiara nie jest winna! NIGDY przez takie idotyczne teksty ofiary gwałtu boja sie właśnie dochodzić swoich praw, wstydzą sie iść na obdukcję, na policję, bo boją się, że ją ocenią...że jest winna, bo: niepotrzebnie założyła taką sukienkę, zaufała, poszła w ciemną noc na spacer itd...
A winny jest taki bydlak, który ją wykorzystał i reszta bandy, ludzie którzy mianowali się jej przyjaciółmi lecz okazali się zupełnie beznadziejni...to naprawde widac, gdy dzieczyna jest nieprzytomna, aż przykro pomyśleć jak to  musiało wyglądać. Wiadomo, że młodość ma swoje prawa, dziewczyna jest bardzo młodziutka, naiwna jeszcze, niedoświadczona, że za dużo wypiła to fakt, że kiepskko sobie towarzystwo wybrała, też prawda...ale zapłaciła za to cenę bardzo wysoką i bardzo jej współczuję i życzę, by szybko poradziła sobie z tą traumą. Kochana, życie jeszcze zweryfikuje tego kolesia, ja wierzę, że przyjdzie i na niego kolej...
A ty trzymaj się, chodź na terapię i walcz w sądzie. Dobrze robisz, trzeba takie sprawy nagłaśniać, trzeba typa ukarać, bo na to zasługuje i jak sama mówisz może znaleźć kolejną ofiarę.

Dokładnie. Osobiście uważam, że nikt z nas nie zna w 100 % nawet najbliższych osób. Niektórzy potrafią świetnie się kamuflować, a w dodatku to były przyjaciółki, więc dziewczyna tym bardziej nie podejrzewała, że byłby zdolny do czegoś takiego.
Walcz o siebie, o sprawiedliwość również, choć wiem, że podobno takie sprawy są trudne, musisz być teraz silna, bo dużo ludzi nie potrafi zrozumieć tego, co przeżyłaś i nieraz mogą powiedzieć coś co Cię zrani. Jednak pamiętaj, nie jesteś winna, dobrze, że o tym mówisz, rozmawiasz z terapeutą, jakbyś chciała jakiejkolwiek rozmowy, to też możesz napisać do mnie. Nie jesteś z tym sama.

10

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
yeto napisał/a:

Jeśli to nie jest prowokacja (jak na 19-latkę coś zbyt składnie piszesz), to nie jesteś bez winy. Twoi znajomi nie zmienili się w jedną noc w bydlaków. Znałaś całe towarzystwo, które sama zaprosiłaś na swoją osiemnastkę. Wiedziałaś do czego są zdolni. A teraz już totalną głupotą byłoby rzucenie szkoły, tuż przed maturą. I nie siostry żałuj, że nie masz. Zabiłbym każdego, który zrobiłby coś takiego mojej siostrze.

czy według Ciebie osoba w wieku 19 lat nie może składnie pisać?? To chyba nie podstawówka...

11

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

sephoro, wiem co czujesz, ten ból towarzyszy mi każdego dnia
jestem w Twoim wieku, a przeżyłam to gdy byłam jeszcze młodsza od Ciebie. Również byłam dziewicą. Miałam 17 lat i zostałam napadnięta. Mam też kilka blizn na pamiątkę bo napastnik miał nóż...co do przyjaciół...raz są raz ich nie ma
Ja na przykład miałam taką przyjaciółkę, która kiedyś przeszła to samo co ja. Zwierzyłam jej się, że mnie zgwałcono. Wiesz, co zrobiła? Przestała ze mną rozmawiać. Nasze kontakty ograniczały się do ,,hej co tam u Ciebie?'' i do rozmów o płytkich tematach. Nie mogę powiedzieć, że otrzymałam od niej wsparcie.
A co do tej twojej przyjaciółki, to czy jesteś pewna, że ona chciała zerwać kontakt? Pisałaś, że ten jej chłopak robił z nią to samo, co zrobił Tobie. Może ona się jego boi albo coś w ten deseń(Nie chcę podważać twoich słów, tylko zrozumieć w pełni całą sytuację).
Jeśli będziesz miała potrzebę, napisz.

12

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Odnośnie do składni, częściej spotykam wyjątkowo tępe nastolatki stąd moje niedowierzanie.

Może zabrzmi to niesmacznie, ale gwałt gwałtowi nierówny. Kiedy dziewczyna/żona uzależniona od chłopaka/męża pozwala sobie na to i tylko żali się nic z tym nie robiąc, to jest to jej głupota i zupełnie inny przypadek niż autorki wątku, a jeszcze inny niż mysterious_chocolate. W tym Twoim (mysterious_chocolate) "klasycznym" przykładzie kara bez wahania powinna być najwyższa (która niestety w tym dzikim kraju została zniesiona); w obu przypadkach bezdyskusyjna kastracja.

A dziewictwo kobieta traci kiedy dobrowolnie decyduje się na seks (w jakiejkolwiek formie), więc wciąż macie swój pierwszy raz przed sobą. To do tematu mysterious_chocolate.

13

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Ja nie mam dylematów odnośnie tego czy jestem dziewicą, czy nie bo nią nie jestem. Ale to nie temat o mnie.
Co do utraty dziewictwa to z punktu widzenia nauki traci się je w momencie zerwania błony dziewiczej. Wiem to choćby z lekcji biologii(klasa biologiczno-chemiczna do czegoś zobowiązuje).

14

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Tak się składa, że biologia i chemia mnie też nie są obce smile I to faktycznie nie temat o tym czy widzisz się dziewicą, czy nie. Jestem jednak pewien, że niejeden facet (większość?) traktowałby jako dziewicę kobietę, która została zgwałcona, ale nigdy z własnej woli nie współżyła. Dziewictwo to nie tylko stan posiadania błony i to zapewne też wiesz.

15

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

To nie zmienia faktu, że taka osoba czuje się zbrukana. Ja się czuję, jak rzecz. Używana rzecz. A ludzie wolą to, co jest nowe.

16

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Sorrrry ale masz coś naprawdę z głową, tzn. musisz wybić sobie takie myślenie, a że średnio wierzę w psychologów, więc nie wiem jak... (rodzina?, Kościół? co tam Ci pasuje). Ja mam dość niepopularne, staroświeckie poglądy. Dla mnie "używana" laska, choćby jeden jedyny raz, z ukochanym, z miłości, laaata temu, i co tam jeszcze sobie wymyśli na usprawiedliwienie, to wciąż używana laska i nigdy taką nie będę traktować poważnie. W sensie poważnego związku, oczywiście;p Ale nigdy bym w taki sposób nie pomyślał o przypadku dziewczyny zgwałconej. Jest(eś) dziewicą i tyle. Seks to seks, gwałt to gwałt.

17 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2013-01-11 22:54:36)

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Może i mam coś z głową.
Widzę, że nie rozumiesz w najmniejszym stopniu jak to jest. Wyobraź sobie, że ktoś Cię gwałci a potem przechodzisz jakby nigdy nic do porządku dziennego, a twój sposób myślenia się nie zmienia. Jesteś pewien, że nie czułbyś się jak rzecz?
Wiesz, to jest taki matrix, że wyobraźnia ludzka nie jest w stanie tego ogarnąć zanim to się nie wydarzy.
Nie, nie jestem. I każda inna kobieta po czymś takim też nie może być.

18

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Jestem całkowicie zmieszana po przeczytaniu każdego postu od was. Tego się obawiałam - że znajdą się tutaj takie osoby, które jeszcze bardziej wytkną mi palcem, że to moja wina. Boże, poryczałam się... I czuję się teraz jak dokładnie pięć godzin po wszystkim, kiedy budzą mnie wyzwiska jego dziewczyny. Po chwili doskakuje do mnie reszta, pseudo przyjaciele i jednocześnie świadkowie. To dwie dziewczyny. One także zaczęły mi wygarniać, że nie wygram tego, nie mam na co liczyć i najlepiej, żebym w ogóle nic nie zgłaszała, bo po co? Zacytuję jedną: "Zostałaś wykorzystana, fakt, ale to nie wyglądało na gwałt". Wyrzuciłam ich wszystkich za drzwi...I nie, nie znam ich długo. Poznałam je przez relacje mojego ojca z ich rodziną. Teraz czuję się jeszcze bardziej mizernie, bo wychodzi na to, że ze wszystkiego muszę się tłumaczyć. Nie chcę tego, przepraszam. W ogóle zapomnijcie, że napisałam ten post, bo mój stan duchowy równa się do śmiecia.

Ale to nawet lepiej, że przeczytałam i te niesmaczne komentarze typu "nie jesteś bez winy, znałaś swoje towarzystwo". To mi daje jeszcze większą świadomość, że tak musi być - że walka musi trwać i że ten sss... musi zapłacić. I tej przemiłej osóbce, która uważa, że przyjaciele nie mogą się zmienić przez jedną noc w bydlaków: cmoknij się, bo jeszcze życia widocznie nie znasz.

Poza tym dziękuję reszcie za miłe słowa, to naprawdę ogrzewa serduszko. Pragnę także podziękować osóbce, która wzięła mnie za intrygę. Widzisz, piszę od czternastego roku życia i kto wie, może w końcu zostanę tą pisarką... Jeśli Bozia mi da. Znowu się uśmiecham. Uśmiecham i za chwilę płaczę. Ludzkość naprawdę jest coraz bardziej okrutna.

19 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2013-01-11 23:03:39)

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Sama nie wiem co jest w tym wszystkim najgorsze. Czy zdeptane poczucie godności, czy strach, czy związany z tym ból...wydaje mi się, że wszystko. Ja naprzykład boję się wyjść z domu, bo nigdy nie wiem czy go gdzieś nie zobaczę. Po tym jak raz go spotkałam boję się jeszcze bardziej. Boję się zostać w domu, bo czuję się osaczona(on za mną chodzi. Wiem to), boję się, że mnie znajdzie i zrobi to jeszcze raz. Boję się zasnąć bo w nocy to powraca.
Ludzkość jest okrutna, life is brutal.

20

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
mysterious_chocolate napisał/a:

Sama nie wiem co jest w tym wszystkim najgorsze. Czy zdeptane poczucie godności, czy strach, czy wiążący się z tym ból...wydaje mi się, że wszystko. Ja naprzykład boję się wyjść z domu, bo nigdy nie wiem czy go gdzieś nie zobaczę. Po tym jak raz go spotkałam boję się jeszcze bardziej. Boję się zostać w domu, bo czuję się osaczona(on za mną chodzi. Wiem to), boję się, że mnie znajdzie i zrobi to jeszcze raz. Boję się zasnąć bo w nocy to powraca.
Ludzkość jest okrutna, life is brutal.

Moja droga, jeżeli tylko się odważy na jakikolwiek krok w twoją stronę, to się dla niego może jedynie źle skończyć. Dzwoni się błyskawicznie na policję. Zgłaszałaś w ogóle to na policję? Wybacz, jeśli gdzieś napisałaś, a ja nie doczytałam. Mam problemy z zapamiętywaniem... Jeżeli to zgłaszałaś, a on będzie próbował się do ciebie zbliżyć, trzeba natychmiast zawiadomić adwokata i policję. Pamiętaj o tym! Gadam tak, gadam, ale wiem, co czujesz. Myślisz, że ja się nie boję? Sikam w portki za każdym razem, kiedy jestem w stolicy. Nawet... pofarbowałam teraz włosy na blond. Chcę, żeby nikt mnie najlepiej nie rozpoznał. To mnie zabija.

21

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

nie zgłaszałam i nie chcę tego robić
to by było za dużo dla mnie
nie zniosłabym spojrzeń innych ludzi
już teraz jestem żywym trupem, coś takiego by mnie poprostu zmiażdżyło

22

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Podziwiam autorke, na Twoim miejscu dopielabym do tego aby poszedl siedziec, bylas pijana a on to wykorzystal, doslownie ! Zycie bywa okrutne !

23

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
mysterious_chocolate napisał/a:

nie zgłaszałam i nie chcę tego robić
to by było za dużo dla mnie
nie zniosłabym spojrzeń innych ludzi
już teraz jestem żywym trupem, coś takiego by mnie poprostu zmiażdżyło

Przykro mi to słyszeć, ale cię rozumiem. Oj, rozumiem doskonale. Mnie przekonała do wszystkiego mama. Sama na początku krzyczałam, że nie. Nawet zaczęłam wyklinać policjantkę, żeby dała mi spokój i że to moja wina... Ale ona i tak zadzwoniła na następny dzień i była pomocna. Widzisz, mi postawił ojciec ultimatum dość ostre - albo policja się nim zajmie, albo on bierze siekierę. Tak bardzo bym chciała, żeby twój zbrodniarz za to zapłacił. I pewnie zapłaci. Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. Przesyłam ci gorące uściski!

cisowianko, dziękuję za ciepłe słowa. A żeby Bozia mi pomogła.

24 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-01-11 23:22:50)

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Bardzo współczuję Wam dziewczyny. Gwałt jest traumatyczny niezależnie od tego czy na ulicy, czy gdzie indziej. To normalne, że boisz się wychodzić, to może budzić złe myśli. A znowu Ty sephora_ obawiasz się teraz komukolwiek zaufać. Uwierz mi jednak, że są ludzie, którym można uwierzyć i oby z czasem Ci się to udało. to przykre, że trafiłaś na takich, którzy wyśmiali Cię i uznali, że to nie był gwałt, bo tak nie wyglądał. To takie przyzwolenie z ich strony, nawet jeśli nie przyznają tego wprost, a to nie świadczy o nich dobrze. Rozmawiałaś o tym np z mamą?

Mysterious_chocolate, nie jesteś "używana"! To on Ciebie skrzywdził, gdy nie ma zgody drugiej strony trudno mówić o straceniu dziewictwa. Biologia nie definiuje nas w pełni, w zbliżeniu dwojga ludzi jednak ważniejsza jest strona psychiczna. Ty nie chciałaś tego, zostałaś napadnięta. Nie czuj się "nieczysta", taki jest tylko ten gwałciciel i powinien za to odpowiedzieć.

A po drugie nie jesteśmy zabawkami, żeby nazywać się "używanymi". Nie lubię tego określenia w stosunku do ludzi: czy do facetów czy do kobiet.

25

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Ja się tak czuję. Jak szmata, którą się ktoś wytarł a potem ją wyrzucił. Co z resztą idealnie pasuje do tego co mi zrobiono...

26

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
truskaweczka19 napisał/a:

Bardzo współczuję Wam dziewczyny. Gwałt jest traumatyczny niezależnie od tego czy na ulicy, czy gdzie indziej. To normalne, że boisz się wychodzić, to może budzić złe myśli. A znowu Ty sephora_ obawiasz się teraz komukolwiek zaufać. Uwierz mi jednak, że są ludzie, którym można uwierzyć i oby z czasem Ci się to udało. to przykre, że trafiłaś na takich, którzy wyśmiali Cię i uznali, że to nie był gwałt, bo tak nie wyglądał. To takie przyzwolenie z ich strony, nawet jeśli nie przyznają tego wprost, a to nie świadczy o nich dobrze. Rozmawiałaś o tym np z mamą?

Mysterious_chocolate, nie jesteś "używana"! To on Ciebie skrzywdził, gdy nie ma zgody drugiej strony trudno mówić o straceniu dziewictwa. Biologia nie definiuje nas w pełni, w zbliżeniu dwojga ludzi jednak ważniejsza jest strona psychiczna. Ty nie chciałaś tego, zostałaś napadnięta. Nie czuj się "nieczysta", taki jest tylko ten gwałciciel i powinien za to odpowiedzieć.

A po drugie nie jesteśmy zabawkami, żeby nazywać się "używanymi". Nie lubię tego określenia w stosunku do ludzi: czy do facetów czy do kobiet.

Pięknie to opisałaś. Czytałam to z łzami. Rozmawiałam o wszystkim z mamą, ale było to bardzo, ależ to bardzo trudne. Na pogotowiu musiała do niej zadzwonić siostra mojej eks-kumpeli, bo ja nie potrafiłam. Wstyd był silniejszy i spodziewałam się najgorszych słów z jej strony, jak od reszty... Zgadzam się w stu procentach, że psychika jest tu najważniejsza, bo w końcu coś nas różni od zwierząt. Jedna z pseudo psiapsiółek jeszcze pięknie mi dokopała: no i już nie jesteś tą dziewicą...
Prostaczka. Gdy pożaliłam się mamie, odpowiedziała: Kiedy już naprawdę znajdziesz sobie sympatię i postanowisz, że on będzie tym właściwym, dopiero wtedy będziesz mogła to nazwać pierwszym razem. Uwierzyłam jej i jednocześnie odzyskałam kawałek zatartej wartości.

27

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
mysterious_chocolate napisał/a:

Ja się tak czuję. Jak szmata, którą się ktoś wytarł a potem ją wyrzucił. Co z resztą idealnie pasuje do tego co mi zrobiono...

I nie uważasz, że chociażby dlatego powinnaś to zgłosić? Wyrządzasz sobie tyle krzywdy obwiniania się, a jego to nie ukarze. To ty siedzisz z tą karą, a tak nie powinno być. Nawet jeżeli sprawa nie ruszy, będziesz świadoma swojej próby i kiedyś pomyślisz: ale spróbowałam, walczyłam!
mysterious_chocolate, to nie ty jesteś tu szmatą, lecz on i j e g o szmaciane życie. Zapamiętaj to sobie.

28

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

,,Kiedy już naprawdę znajdziesz sobie sympatię i postanowisz, że on będzie tym właściwym, dopiero wtedy będziesz mogła to nazwać pierwszym razem.'' - Chciałabym żeby tak było, ale w moim przypadku tak nie będzie bo wiem jedno. Nigdy już nie pozwolę się dotknąć żadnemu mężczyźnie. Nigdy.

29

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

nie mogę zgłosić...uwierz mi, że wtedy bym się zabiła...miałam już tyle prób samobójczych i jakoś żyję, ale ta kolejna byłaby udana

30 Ostatnio edytowany przez aquadragon (2013-01-12 00:09:48)

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Przyglądałem się temu wątkowi i doszedłem do wniosku ze wtrącę swoje pięć groszy , fakt faktem ze męskie ale z normalnym i empatycznym podejściem do świata i osób które doświadczyły czegoś wbrew swojej woli. Jesteś tutaj i tu wiele osób ciebie rozumie i potrafi się postawić teoretycznie w twojej sytuacji . Zdarzenie z przeszłość nie powinno się wydarzyć , niestety było inaczej. Podoba mi się ze jesteś na terapii oraz postawa twoich rodziców bo widać ze szukasz pomocy i chcesz jej . Byłymi pseudo przyjaciołom się nie przejmuj bo to nie byli przyjaciele. Teraz najważniejsze jest to abyś psychicznie doszła do siebie pomimo wszystkich trudności . Mozę to wymagać czasu ale musisz być wytrwała bo całe życie przed tobą i wykorzystaj je zgodnie z swoimi marzeniami próbując nie patrzeć na to co boli.

Kurcze miałem się uczyć do egzaminu a mam mętlik w głowie i myślę o was.

31

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Sephora, uniosłaś się. Z tego co napisałaś w pierwszym poście miałem prawo tak napisać. Ja na osiemnastkę zapraszałem znajomych, których znałem od wielu lat, a nie krótkotrwałe "znajomości przez relacje mojego ojca z ich rodziną".

"Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy." Podpisuję się.

I kończąc mój udział w tym wątku chciałbym tylko pozdrowić wszystkich idiotów-przeciwników kary śmierci.

32

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
yeto napisał/a:

Sorrrry ale masz coś naprawdę z głową, tzn. musisz wybić sobie takie myślenie, a że średnio wierzę w psychologów, więc nie wiem jak... (rodzina?, Kościół? co tam Ci pasuje). Ja mam dość niepopularne, staroświeckie poglądy. Dla mnie "używana" laska, choćby jeden jedyny raz, z ukochanym, z miłości, laaata temu, i co tam jeszcze sobie wymyśli na usprawiedliwienie, to wciąż używana laska i nigdy taką nie będę traktować poważnie. W sensie poważnego związku, oczywiście;p Ale nigdy bym w taki sposób nie pomyślał o przypadku dziewczyny zgwałconej. Jest(eś) dziewicą i tyle. Seks to seks, gwałt to gwałt.

Wchodzisz na KOBIECE forum i wykorzystujesz takie określenia jak "używana laska"? I jeszcze zaczynasz bredzić o "poważnych związkach" lol. Przecież z takim podejściem to najwyżej możesz lepić sobie zamki z piasku a nie myśleć o związkach z kobietami. I to wcale nie są "niepopularne, staroświeckie poglądy"- to są po prostu kompleksy, kompleksy i jeszcze raz kompleksy...

Chyba że dopiero skończyłeś gimnazjum- wtedy zwracam honor, masz jeszcze dużo czasu żeby dorosnąć.

A Tobie, sephoro, życzę dużo siły, żebyś mogła doprowadzić tego bydlaka przed oblicze sprawiedliwości. Za dużo ofiar odpuszcza swoim oprawcom z różnych powodów, a w interesie wszystkich kobiet leży to, żeby takie osobniki wykluczać z życia społecznego.

33

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Autorko, bardzo Ci współczuję, naprawdę.

Apeluję do wszystkich: należy zaprzestać picia alkoholu bez opamiętania, bo nic dobrego z tego nie wynika!!!!
Historia Autorki przykładem i ostrzeżeniem.

Gdyby nie upiła się w towarzystwie nieodpowiedzialnych osób i pewnej części bydlaków, nic złego by się nie stało.
Rozumiem, osiemnastka. Rozumiem, dobra zabawa. Ale bez przesady!!!

Boże.

34

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
Cynicznahipo napisał/a:

Autorko, bardzo Ci współczuję, naprawdę.

Apeluję do wszystkich: należy zaprzestać picia alkoholu bez opamiętania, bo nic dobrego z tego nie wynika!!!!
Historia Autorki przykładem i ostrzeżeniem.

Gdyby nie upiła się w towarzystwie nieodpowiedzialnych osób i pewnej części bydlaków, nic złego by się nie stało.
Rozumiem, osiemnastka. Rozumiem, dobra zabawa. Ale bez przesady!!!

Boże.

Tak, nie wolno każdy z nas ma prawo do lekkomyślnego postępowania, gdyby człowiek wiedział ,ze upadnie to by sie polozyl,gdybym wiedziała co mnie spotka nie poszłabym w życiu na ten spacer , każdy popełnia bledy i to nas nie dyskwalifikuje a takie wypisywanie by było przestroga dla innych, myślisz ze jakaś 18-latka to czyta? wątpię szuka tu dopiero czegoś po zlym zdarzeniu

35

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Naprawdę niepotrzebnie zakładałam ten wątek, gdyż zaobserwowałam, że wcale mi to nie pomogło. Wręcz przeciwnie. Chyba jeszcze jestem zbyt wrażliwa i nieodporna na innych wytyczni i zdania. Reaguję płaczem... Chciałam jedynie podkreślić, że kiedy jest się we własnym domu, otoczona przyjaciółmi, nie martwisz się o ilość spożycia alkoholu, ponieważ nie przychodzi ci przez myśl, że ktoś może cię skrzywdzić... W gronie swoich, we własnym domu. To wszystko jest takie niesprawiedliwe. Teraz jeszcze będę musiała wspomnieć o niepotrzebnym mi forum na terapii, gdzie narobiłam sobie więcej przykrości niż jakiejkolwiek radości.

36

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Bardzo mi smutno, że kolejna osoba cierpi z tego powodu co ja
Chciałabym Ci pomóc, chociaż Cię nie znam
Doskonale Cię rozumiem...kiedy się komuś ufa nie rozważa się takich sytuacji, w których ta osoba nas rani

37 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-01-13 11:04:43)

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
sephora_ napisał/a:

Naprawdę niepotrzebnie zakładałam ten wątek, gdyż zaobserwowałam, że wcale mi to nie pomogło. Wręcz przeciwnie. Chyba jeszcze jestem zbyt wrażliwa i nieodporna na innych wytyczni i zdania. Reaguję płaczem... Chciałam jedynie podkreślić, że kiedy jest się we własnym domu, otoczona przyjaciółmi, nie martwisz się o ilość spożycia alkoholu, ponieważ nie przychodzi ci przez myśl, że ktoś może cię skrzywdzić... W gronie swoich, we własnym domu. To wszystko jest takie niesprawiedliwe. Teraz jeszcze będę musiała wspomnieć o niepotrzebnym mi forum na terapii, gdzie narobiłam sobie więcej przykrości niż jakiejkolwiek radości.

Bo z problemami tego typu powinnaś iść do psychologa, nie na forum.
Tu nikt nie jest Tobą i nie przeżywa tego samego, co Ty. Stąd różne zdania i wypowiedzi.


A swojego stanowiska co do alkoholu nie zmienię - jeśli ktoś nie zna umiaru, to nie pije. Bo potem płacz i zgrzytanie zębów.
Amen.

Marioleczka napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Autorko, bardzo Ci współczuję, naprawdę.

Apeluję do wszystkich: należy zaprzestać picia alkoholu bez opamiętania, bo nic dobrego z tego nie wynika!!!!
Historia Autorki przykładem i ostrzeżeniem.

Gdyby nie upiła się w towarzystwie nieodpowiedzialnych osób i pewnej części bydlaków, nic złego by się nie stało.
Rozumiem, osiemnastka. Rozumiem, dobra zabawa. Ale bez przesady!!!

Boże.

Tak, nie wolno każdy z nas ma prawo do lekkomyślnego postępowania, gdyby człowiek wiedział ,ze upadnie to by sie polozyl,gdybym wiedziała co mnie spotka nie poszłabym w życiu na ten spacer , każdy popełnia bledy i to nas nie dyskwalifikuje a takie wypisywanie by było przestroga dla innych, myślisz ze jakaś 18-latka to czyta? wątpię szuka tu dopiero czegoś po zlym zdarzeniu

Myślę, że ktoś, kto ma odrobinkę oleju w głowie, a nie tylko rozsadzają go nastoletnie hormony, to przeczyta i zrozumie. Najpierw myślimy, potem robimy.

P.S Naprawdę współczuję Autorce. Jednak to wszystko mogło potoczyć się inaczej i myślę, że ona też zdaje sobie z tego sprawę.

Pozdrawiam.

38

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Jedyne co można Ci poradzić to znajdź dobrego psychologa, ale takiego naprawdę dobrego, jeśli jesteś z małej miejscowości to może poszukaj dalej, bo inaczej nie dojdziesz nigdy do siebie. Mam nadzieję że skoro zdecydowałaś się to zgłosić to sprawca będzie ukarany, jednak Ty zapłacisz najwięcej przechodząc przed te wszystkie przesłuchania i proces.

39

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Pewnie nie zaglądasz już na to forum, ale pomyślałam, że może już proces ruszył i napisałabyś coś więcej, jak to się skończyło

40

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

witaj,też jestem ciekawa czy jeszcze tu zaglądasz.Przeczytałam niektóre posty tak po łebkach,wstyd dziewczyny.Dziewczyna jest młoda zagubiona jak można ją jeszcze dołować i potępiać.Sama dostała już nauczkę, sama się pewnie nienawidzi, nie mogąc spojrzeć na siebie w lustro.To nie jej wina każda z nas miał kiedyś 18.nie wierzę że wy byłyście święte,każda popiła poszalała,jedne bardziej inne mniej.Akurat pech chciał,że to jej się przytrafiło.Jest ofiarą bydlaka,która z was marzy o 1 razie po pijaku zalana w trupa co?chyba żadna.Jakbyście były na jej miejscu pisałybyście inaczej.Miałam kiedyś podobna sytuacje,tylko ja uszłam z ''życiem'' również był to chłopak mojej koleżanki,zawołał mnie na korytarz w celu pogadania o kumpeli po czym wciągnoł siłą do ubikacji. My akurat byliśmy na sali treningowej nie w domu ,więc nikt nie widział .Nie byłam wcale pijana, pamiętam wszystko.Co usłyszałam zawsze mi się podobałaś teraz nie uciekniesz,tylko ja miałam siłę się bronic.płakałam krzyczałam itp dostałąm po twarzy skończyło się na szarpaninie .Ktoś nas usłyszał pszyszedł pod drzwi a ten dydlak i tak długo nie otwierał w końcu mi udało dostać sie do zamka otworzyć i uciec.Bogu dziękuje że tak się skończyło bo my byłyśmy 2 ich 3 w środku nocy.Kto uwierzy dziewczynie że nie chciała,więcej pytań itp.Długo gnojec śmiał mi się w twarz widząc mnie na ulicy.Chciałam się zemścić zrobić z nim porządek,a raczej ktos kto mnie wtedy kochał,długa historia .Ale strach nie pozwolił mi się zgodzić, bałam się że się domyśli i wtedy. . .Więc nie potępiajcie nie piszcie że to jej wina .Dlaczego bo jest kobietą bo mówią że jak su. . nie da pies nie weżnie bzdura.Żal mi jej mam nadzieję że psycholog pomorze .

41

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Ostatni komentarz wywołał u mnie łezkę szczęścia. Jak miło, że istnieją na tym świecie takie dobre duszyczki.

Dziewczyny, jest lepiej. Po półrocznej terapii odżyłam. Reszta toczy się jak w filmie. Zmieniam otoczenie, wyprowadzam się do samego pępka Europy, wracam do szkoły. Psychicznie jest dużo lepiej, ale wiem, że jeszcze przez długo nie będzie "idealnie". Najgorsze są koszmary, on i ona wszędzie mnie znajdują.

Nie wiem, co ze sprawą. Już raz ją zamknęli, ale po napisaniu skargi przez moją adwokat zniwu wznowili śledztwo. Trwa to już parę kolejnych miesięcy. Możecie się śmiać, ale poprosiłam mamę, żeby to ona odbierała wszelką korespondencję z policji. Ja nie mam siły. Tak naprawdę modlę się o to, żeby już to zamknęli. Dali mi wkońcu "puścić linę". Chcę zapomnieć, nie wracać do tego.

Ponownie umiem spojrzeć sobie w lustro i powiedzieć, że jestem piękna smile I to rzecz, z której naprawdę jestem dumna.

Dzięki wszystkim za uwagę. Życzę miłego wtorku!

42

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
sephora_ napisał/a:

Byłam na tyle nieświadoma i pijana, że większość z tego nie pamiętam. Nawet nie ogarnęłam, kiedy we mnie wszedł.

Przecież nie krzyczałam, nie biłam się, a leżałam pół przytomna na nim.

Prosze tylko, wyjasnij kto na kim? Bo to pierwszy gwalt o jakim slysze i czytam, kiedy mezczyzna nie jest strona dominujaca.

43

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
Mussuka napisał/a:
sephora_ napisał/a:

Byłam na tyle nieświadoma i pijana, że większość z tego nie pamiętam. Nawet nie ogarnęłam, kiedy we mnie wszedł.

Przecież nie krzyczałam, nie biłam się, a leżałam pół przytomna na nim.

Prosze tylko, wyjasnij kto na kim? Bo to pierwszy gwalt o jakim slysze i czytam, kiedy mezczyzna nie jest strona dominujaca.

Nie mam zamiaru ci niczego wyjasniac. Ludzie to sa, k..., jednak podli. Tylko gdzie by sie tu czegos doczepic, najmniejszego bledu. Szkoda slow. Nic wiecej tu nie napisze.

Ciao.

44

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
sephora_ napisał/a:
Mussuka napisał/a:
sephora_ napisał/a:

Byłam na tyle nieświadoma i pijana, że większość z tego nie pamiętam. Nawet nie ogarnęłam, kiedy we mnie wszedł.

Przecież nie krzyczałam, nie biłam się, a leżałam pół przytomna na nim.

Prosze tylko, wyjasnij kto na kim? Bo to pierwszy gwalt o jakim slysze i czytam, kiedy mezczyzna nie jest strona dominujaca.

Nie mam zamiaru ci niczego wyjasniac. Ludzie to sa, k..., jednak podli. Tylko gdzie by sie tu czegos doczepic, najmniejszego bledu. Szkoda slow. Nic wiecej tu nie napisze.

Ciao.

Mozesz sie gniewac i obrazac, ale ja nic podlego w pytaniu Mussaki nie widze.
Swoja droga, mnie tez ciekawi, jak to sie stalo, ze zostalas zgwalcona, skoro lezalas na tym kolesiu.

45

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

A jak dostaje się tabletke gwałtu czy nawet z nadmiaru alkohol i kobieta jest w półprzytomna i facet silniejszy to jest w stanie podnieś taką drobną kobietkę i posadzić na sobie i poruszać się! Szczególnie jak facet jest świadomy swojego czynu!
Więc nie róbcie z siebie psychologów i znawców gwałtu jeżeli nie jesteście w stanie sobie takiej sytuacji nawet wyobrazić.
Dziewczyna napisała bo szukała pomocy i dobrego słowa! A wy jak się zachowałyście? Jeżeli nie chcecie komuś pomóc i doradzić to nie wypowiadajscie się pod takimi postami tylko załóżcie nowy temat i tak piszcie swoje  "mądrości". Tragedia...

46

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
Villemoo napisał/a:

A jak dostaje się tabletke gwałtu czy nawet z nadmiaru alkohol i kobieta jest w półprzytomna i facet silniejszy to jest w stanie podnieś taką drobną kobietkę i posadzić na sobie i poruszać się! Szczególnie jak facet jest świadomy swojego czynu!
Więc nie róbcie z siebie psychologów i znawców gwałtu jeżeli nie jesteście w stanie sobie takiej sytuacji nawet wyobrazić.
Dziewczyna napisała bo szukała pomocy i dobrego słowa! A wy jak się zachowałyście? Jeżeli nie chcecie komuś pomóc i doradzić to nie wypowiadajscie się pod takimi postami tylko załóżcie nowy temat i tak piszcie swoje  "mądrości". Tragedia...

Mozesz nie przesadzac? Zostalo postawione NAJZWYCZAJNIEJSZE w swiecie pytanie, na ktore Autorka mogla odpowiedziec.
Poza tym, co, jak sie zachowalysmy? Co takiego strasznego zrobilysmy? Czy ktoras z nas ja skrytykowala? Obrazila?

Mussaka chciala jedynie dopytac o ten szczegol, a ja tez bylam go ciekawa, ot, tyle, wielka mi tragedia.
Skoro dla Autorki temat jest wciaz zby swiezy, to moze wcale nie powinna byla zakladac tego watku. A na pewno nie powinna go zakladac, jesli nie potrafi zrozumiec, ze ludzie wypowiadaja sie na rozne sposoby i MAJA do tego PRAWO.

47

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Tak ale powinno sie mieć lekkie wyczucie i powstrzymać się od zadawania takich pytań ofierze gwałtu.
To prawie tak jakby zadać jej pytanie czy czasem jej się to podobało.

Moim zdaniem pytanie było zadane w sposób taki jakby ktoś chciał powiedzieć, że dziewczyna wszystkim ściemniała i sama chciała seksu z tym gościem a teraz odgrywa ofiare.

48

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
Villemoo napisał/a:

Tak ale powinno sie mieć lekkie wyczucie i powstrzymać się od zadawania takich pytań ofierze gwałtu.
To prawie tak jakby zadać jej pytanie czy czasem jej się to podobało.

Moim zdaniem pytanie było zadane w sposób taki jakby ktoś chciał powiedzieć, że dziewczyna wszystkim ściemniała i sama chciała seksu z tym gościem a teraz odgrywa ofiare.

Zalezy od punktu widzenia. Ja uwazam, ze pytanie bylo zadane najnormalniej na swiecie. Przypominam, ze to forum internetowe, gdzie nikt nikogo nie widzi, co oznacza, ze NIE DA sie wyczytac wszystkiego z samych literek i niektore rzeczy moga byc zle zrozumiane.

Jezeli Autorka sie przejezyczyla, to mogla normalnie napisac "pomylilam sie" i tyle.

49

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
Cynicznahipo napisał/a:
Villemoo napisał/a:

Tak ale powinno sie mieć lekkie wyczucie i powstrzymać się od zadawania takich pytań ofierze gwałtu.
To prawie tak jakby zadać jej pytanie czy czasem jej się to podobało.

Moim zdaniem pytanie było zadane w sposób taki jakby ktoś chciał powiedzieć, że dziewczyna wszystkim ściemniała i sama chciała seksu z tym gościem a teraz odgrywa ofiare.

Zalezy od punktu widzenia. Ja uwazam, ze pytanie bylo zadane najnormalniej na swiecie. Przypominam, ze to forum internetowe, gdzie nikt nikogo nie widzi, co oznacza, ze NIE DA sie wyczytac wszystkiego z samych literek i niektore rzeczy moga byc zle zrozumiane.

Jezeli Autorka sie przejezyczyla, to mogla normalnie napisac "pomylilam sie" i tyle.

Owszem, zgadzam się. I przepraszam, że tak wyskoczyłam ale zrobiło mi się żal dziewczyny i tego z czym musi się zmierzać.

50

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Za ''moich'' czasów, a było to lat temu kilkanaście była taka zasada ze -owszem - dziewczyny tez piły i to ostro; ale zawsze było ustalone kto kogo pilnuje.Tak samo na studiach; było oczywiste ze koleżanki po zmroku się odprowadza.Czasem zdarzały się nieprzyjemne sytuacje, zwłaszcza gdy mocno napita dziewucha koniecznie chciała zostać sam na sam z nowopoznanym kolesiem, ale inne trzeźwe koleżanki jej to uniemozliwialy; ja jak bylo potrzeba to i koledzy delikwentowi pomagali znalezc wyjscie.

51

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

pitagoras tak ale w tym wątpu autorka zaznacza, że była w gronie znajomych, a osoba która zrobiła takie świństwo to chłopak jej przyjaciółki. Więc nie był to nikt nowopoznany...

52

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
Villemoo napisał/a:

pitagoras tak ale w tym wątpu autorka zaznacza, że była w gronie znajomych, a osoba która zrobiła takie świństwo to chłopak jej przyjaciółki. Więc nie był to nikt nowopoznany...

Autorka napisala tez, ze nie znala tych ludzi "jak lyse konie", gdyz poznala ich przez znajomych rodzicow.
W zyciu nie pilabym do upadlego z osobami, po ktorych nie wiedzialabym, czego sie spodziewac.

53

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
sephora_ napisał/a:
Mussuka napisał/a:
sephora_ napisał/a:

Byłam na tyle nieświadoma i pijana, że większość z tego nie pamiętam. Nawet nie ogarnęłam, kiedy we mnie wszedł.

Przecież nie krzyczałam, nie biłam się, a leżałam pół przytomna na nim.

Prosze tylko, wyjasnij kto na kim? Bo to pierwszy gwalt o jakim slysze i czytam, kiedy mezczyzna nie jest strona dominujaca.

Nie mam zamiaru ci niczego wyjasniac. Ludzie to sa, k..., jednak podli. Tylko gdzie by sie tu czegos doczepic, najmniejszego bledu. Szkoda slow. Nic wiecej tu nie napisze.

Ciao.

Też zwróciłam uwagę na tą wypowiedź autorki...ale, można sobie wyobrazić przebieg tego gwałtu.
Najpierw chłopak leżał na niej, a następnie przewrócił ją na siebie.
Najbardziej ten moment pamięta, bo prawdopodobnie w takim właśnie momencie otworzono drzwi do łazienki.
Ja tak tą wypowiedź tłumaczę.

Sephora,Ty się nie irytuj, bo zadawane Ci tutaj pytania, to dopiero wstęp do tego, co Cię czeka podczas rozprawy sądowej. Chłopak z pewnością weźmie sobie adwokata, który będzie starał się obalić/oddalić oskarżenie o popełnienie przez niego gwałtu.

Jednakże zgadzam się z wypowiedzią Villemoo, że:
  "(...)pytanie było zadane w sposób taki jakby ktoś chciał powiedzieć, że dziewczyna wszystkim ściemniała i sama chciała seksu z tym gościem a teraz odgrywa ofiare.(...)

Dobrze, że nie jesteś pozostawiona sama sobie - masz oparcie i pomoc w rodzinie.
Prawdopodobnie tak szybko nie zapomnisz, dopóki 'nie przerobisz' tej traumy. Dobrze, żeby sprawca poniósł karę. A w przyszłości unikaj alkoholu...
Jest wiele wątków tu na forum dot. historii gwałtów - poczytaj w jaki sposób radziły sobie ich ofiary.

Pozdrawiam cię serdecznie. smile

54

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Niestety dla idiotów osoba zgwałcona osoba jest sama sobie winna, z tym należy walczyć.
Poszkodowanej polecam wejść na stronę organizacji  www.niebieskalinia.info/
Dla każdego z nas przemoc wobec kobiet nie jest obojętna dlatego pwinniscie podpisać tą petycję
http://amnesty.org.pl/index.php?id=222&gclid=CJWh0-XizbgCFcNb3god7zwA6w
By poszkodowane kobiety wiedziały jakie są ich prawa że gwałciciel nigdy nie będzie bezkarny  a państwo będzie zobligowane pomóc ofiarą przemocy, gwałtów.

55 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-07-28 09:05:27)

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Dziewczyno nie jesteś wyjątkiem gwałty dokonywane przez partnerów, mężów są najohydniejsza formą gwałtu.
Powinnaś to przeczytać
Oraz powinniście to przeczytać wy wszyscy ponieważ pomoże to wam  w zrozumieniu tej nie błahej tragedii.
link usunięty


Proszę, zapoznaj się z regulaminem forum.     Moderatorka Wielokropek

56

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
Cynicznahipo napisał/a:
sephora_ napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Prosze tylko, wyjasnij kto na kim? Bo to pierwszy gwalt o jakim slysze i czytam, kiedy mezczyzna nie jest strona dominujaca.

Nie mam zamiaru ci niczego wyjasniac. Ludzie to sa, k..., jednak podli. Tylko gdzie by sie tu czegos doczepic, najmniejszego bledu. Szkoda slow. Nic wiecej tu nie napisze.

Ciao.

Mozesz sie gniewac i obrazac, ale ja nic podlego w pytaniu Mussaki nie widze.
Swoja droga, mnie tez ciekawi, jak to sie stalo, ze zostalas zgwalcona, skoro lezalas na tym kolesiu.

A ja widzę.
Pytanie zawiera wątpliwość w rzetelność relacji.
Otóż drogie panie, z technicznego punktu widzenia, rozważając wpływ grawitacji i tym podobne, a nieznane wam, zjawiska, nie ma w tej pozycji nic szczególnego.
Natomiast szczególnie niedelikana jest forma (wątpiąca) zadania pytania, jak również próba obrony tejże.
Ja oczywiście wiem, co znaczy trwać w błędzie....

57

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
sephora_ napisał/a:
Mussuka napisał/a:
sephora_ napisał/a:

Byłam na tyle nieświadoma i pijana, że większość z tego nie pamiętam. Nawet nie ogarnęłam, kiedy we mnie wszedł.

Przecież nie krzyczałam, nie biłam się, a leżałam pół przytomna na nim.

Prosze tylko, wyjasnij kto na kim? Bo to pierwszy gwalt o jakim slysze i czytam, kiedy mezczyzna nie jest strona dominujaca.

Nie mam zamiaru ci niczego wyjasniac. Ludzie to sa, k..., jednak podli. Tylko gdzie by sie tu czegos doczepic, najmniejszego bledu. Szkoda slow. Nic wiecej tu nie napisze.

Ciao.

Nie przejmuj się Kochana tymi ludźmi, są jacy są.. Ściskam Cie bardzo bardzo mocno i trzymam kciuki za pozytywne zakończenie sprawy smile I mam nadzieje, że kiedyś nam napiszesz jaka jesteś zakochana i szczęśliwa!!! Buziaki :* :*

58

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Wyłączając sprawy emocjonalne; z opisu Sephory (wbrew temu co pisze) wynika właśnie, ze to był ''zwykły stosunek po pijaku''.

59

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

A przez "zwykły stosunek po pijaku" rozumiemy to, że dziewczyna jest na tyle pijana, że nie może protestować, nie bardzo wie co się z nią dzieje w związku z tym można wsadzić w nią penisa. Oczywiście to jej wina bo mogła nie pić, facet tylko skorzystał z okazji, która sama się napatoczyła.

60

Odp: Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?
pitagoras napisał/a:

Za ''moich'' czasów, a było to lat temu kilkanaście była taka zasada ze -owszem - dziewczyny tez piły i to ostro; ale zawsze było ustalone kto kogo pilnuje.Tak samo na studiach; było oczywiste ze koleżanki po zmroku się odprowadza.Czasem zdarzały się nieprzyjemne sytuacje, zwłaszcza gdy mocno napita dziewucha koniecznie chciała zostać sam na sam z nowopoznanym kolesiem, ale inne trzeźwe koleżanki jej to uniemozliwialy; ja jak bylo potrzeba to i koledzy delikwentowi pomagali znalezc wyjscie.

Nie "za Twoich czasów", a raczej "w Twoim towarzystwie". W tych czasach też często tak jest, ale nie zawsze i nie wszędzie.

Poza tym umówmy się - gwałt to nie jest brutalny stosunek siłą, który trzeba jakoś strasznie wymuszać, pozostawić po sobie krew i siniaki. Gwałt to każdy stosunek, na który druga strona nie wyraziła chęci. "Zwykły stosunek po pijaku" to jest jak chęci są i co najwyżej na drugi dzień jedna strona stwierdzi, że to nie był taki bomba pomysł jak się wydawało po paru głębszych. Stosunek z osobą tak pijaną, że nie wie, co się z nią dzieje, to JEST gwałt. Stosunek z pijaną osobą, która wprost mówi "nie" a jedynie nie jest w stanie jakos konkretnie sie bronić też JEST gwałtem. Analogicznie celowe upicie kogoś, żeby odbyć stosunek czy podanie innych substancji odurzających. Ja nie ogarniam - nikt chyba nie ma wątpliwości, że stosunek po "pigułce gwałtu" to gwałt, a stosunek z pijaną do nieprzytomności osobą już budzi wątpliwości? Dlaczego...

Mussuka napisał/a:

to pierwszy gwalt o jakim slysze i czytam, kiedy mezczyzna nie jest strona dominujaca.

Jeśli gwałciciela, stronę dominującą, utożsamiasz z osobą, która fizycznie jest na górze, to widać nigdy nie słyszałaś od gwałcie pod wpływem groźby. Do gwałtu wcale nie potrzeba fizycznej siły, wystarczy jakakolwiek forma nacisku, żeby zapewnić sobie uległość drugiej strony, w takim układzie pozycja nie ma żadnego znaczenia, bo przecież gwałcona osoba i tak nie ucieknie, skoro nie jest w stanie - wszystko jedno czy ze strachu czy z upojenia.


Dodam jeszcze od siebie, że taki "gwałt w gronie znajomych" jest w moim osobistym odczuciu najpodlejszy, chyba najpowszechniejszy i prawie niemożliwy do uniknięcia, bo ofiara ufała sprawcy. Nie prowadziłam żadnych statystyk, ale na oko mniej więcej 3/4 gwałtów, o jakich słyszałam, dokonywały osoby znane ofierze - partnerzy, znajomi, sąsiedzi. Szczególnie gwałt w związku jest powszechny i z przykrością stwierdzam, że bardzo wiele osób nie określa tego w ogóle jako gwałt. "On chciał, ale ja nie, więc mnie przytrzymał i i tak zrobił swoje." W ogólnej świadomości gwałt kojarzy się ze zmuszeniem siłą do stosunku, z brutalnością, biciem, a wcale tak nie jest.

Posty [ 61 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gwałt w gronie znajomych - jak ponownie się odnaleźć?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026