Przedstawię się na początku - witajcie drogie Panie.
Chciałbym zwrócić się do Was o radę, prośbę. Rady, prośby - po stokroć dla mnie ważne!
Od początku.
Jestem Michał. Nie Michał zakochany, a Michał kochający. Człowiek w duszy romantyczny, mający swoje wartości i postępujący zgodnie z ich netykietą. Skorpion - pełny, czasami drastyczny. Mocno stąpam po ziemi. Mam 20 lat, ale mimo młodego wieku ogromne doświadczenie życiowe, tak, nigdy nie było mi łatwo.
Potrzebuję pomocy, gdyż rozum mój zawodzi, a serce powoli przestaje bić i tylko czasami łkającym głosem podpowie - WALCZ!
Ona. Dźwięczne i piękne imię Dominika. W każdym języku brzmi tak samo lekko i z gracją.
Rak. Twarda, mocna i odpychająca. Dziewczyna z pozoru nie dla mnie. Przez którą 190 cm wzrostu i 80 kg masy płacze.
Poznałem w sierpniu - i od razu wiedziałem, ze to Ona. Chociaż było trudno. Pokonaliśmy trudności.
Mamy kwiecień i pełnie szczęścia mojego do niej. Radości z każdej chwili - tęsknota za każdą jej pustką w moim czasoobiegu.
Pojawił się, znowu nagle i niespodziewanie. Rozstali się rok temu. Żar podobno zgasł ale emocje wywołane będą zawsze.
Odeszła. Nie do niego ale ode mnie. Tłumacząc, że nie chce ranić, że potrzebuje czasu żeby zamknąć tamtą sprawę.
Potoki słów mocnych i zimnych spływały z jej ust. O obojętności, o zabiciu uczucia do mnie, o tym, że już nigdy.
Potoki słów były później niwelowane jej uśmiechem i wtuleniem w mój tors.
Huśtawka uczuć i lekceważenie mnie.
A ja - głupi ten co rozum sprzedał diabłu - CHCĘ WALCZYĆ!
Bo?
Bo wiem, ze wygram. I pomimo jej bólu do mnie - WARTO!
Jestem silny. Pokonam wszystko. Każdą jej malinkę na szyi.
JESTEM W STANIE ODDAĆ. DAĆ. WSZYSTKO!
A i tak to za mało.
Pokażę. Udowodnię.
JESTEM LEPSZY!
Jestem dla niej, Ona dla mnie. Pokażę Jej szczęście i wieczność. Przy mnie.
Pomocy...
Drogie Panie.
Pomimo mojego specyficznego myślenia - jestem tylko mężczyzną. Kimś, kto nigdy nie zrozumie kobiet tak jakby one tego chciały.
Oczekuję od Was rady - pomocy. Nie w sprawie sercowej - serce już wybrało.
JAK ZDOBYĆ?
JAK UDOWODNIĆ?
S P E K T A K U L A R N I E !!!
Pokazać, że STARAM. Że warto, że chcę. Że TO JA!
Nie słowa - ich powiedziałem pełno. Wartość mają przenikającą.
A CZYNY !!!
Miłość moja spektakularna i trudna. Kolejna próba. Nie chcę porażki!
Zdeterminowany i silny. UDOWODNIĘ.
Proszę. Dajcie mi punkt zaczepienia. Małą myśl, może dwie.
Żebym mógł wykorzystać.
POMYSŁ - jak wyznać miłość w niekonwencjonalny sposób? Udowodnić?
Kobiety - zawiłe i nie-proste. Jakbyście chciały, czego oczekujecie od mężczyzn?
JESTEM W STANIE.
I nie chodzi mi o koszyk róż postawiony pod jej drzwiami. Piękna piosenka czy liścik miłosny.
Najchętniej wynająłbym niebo na własność i z chmur napisał jej "JESTEM!".
Wiecie. Jakiś czas temu pojechałem rano - przed jej pracą - do niej. Pokonując dużą ilość kilometrów.
Podróż trwającą 5 godzin...
Po to aby włożyć jej różyczkę i kartkę "miłego dnia" za wycieraczkę auta.
Stanowisko jej w garażu było puste. Nie nocowała w domu.
Położyłem kwiat i papier na nim. Zwiędła.
A I TAK - CHCĘ!
Potrzebuję tylko punkt rady od Was.
Michał