netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Potrzebuję się wygadać, bo mi źle (dot. faceta)

4 odpowiedzi3 073 wyświetleniazałożony przez Nadia86, 15.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Potrzebuję się wygadać, bo mi źle (dot. faceta)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Potrzebuję się wygadać, bo mi źle (dot. faceta)

Witam, mam mały problem z facetem. Jesteśmy razem prawie 2 lata. Świetnie sie dogadujemy i uzupełniamy, ale...
Problem nr 1. Wspólne mieszkanie.
Ciągle sie  ociąga z tą decyzją, zawsze ma jakiś powód dlaczego nie może sie do mnie przeprowadzić, np. był to brak pracy, a gdy ją znalazł to powodem było m.in to, że nie ma umowy na stałe lub za mała pensja. Wcześniej jeszcze oczywiście był powód związany z pisaniem pracy mgr oraz obroną.
Męczy mnie to już trochę, bo mam wrażenie że nie traktuje mnie poważnie sad ja dla niego przeprowadziłam sie do Jego miasta, utrzymuje się sama,gdzie często ledwo mi starcza pieniążków. Oczywiście mogę liczyć na jego pomoc finansową, bardzo mi pomógł wiele razy, jednak do wspólnego życia i mieszkania jakoś zbytnio sie nie kwapi sad czasami coś wspomina na ten temat, że jak sie przeprowadzi to cos tam cos tam...ale nic w tym kierunku nie robi sad

Problem nr 2
Praktycznie wcale nie mówi mi że mnie kocha. Owszem zawsze odpowiada "ja ciebie tez kocham" z czułością, jednak przez te 2 lata może 2 razy powiedział mi to pierwszy i to w jakiś kryzysowych sytuacjach a brzmiało to "przecież wiesz że cie kocham"... Kurcze, chciałabym słyszeć to częściej, jednak jakoś mnie to dowartościowuje,ale niestety... Rzadko słyszę od niego miły komplement na swój temat, częściej za to zaczął sobie ze mnie żartować. Niby ma taką naturę, takiego żartownisia, ale czasami przesadza... Próbowałam zwracać mu uwagę, ale on nie widzi w tym nic złego.. Czuję, że przez to moja samoocena spadła...


Nie wiem po co to pisze, chyba chce to jakoś wyrzucić z siebie... Kocham go, ale obawiam się, że mamy inne podejścia do życia i nam sie przez to nie uda... Czasem mam wrażenie, że wolalby kogoś lepszego ode mnie... ciągle mówi, że jestem leniwa, bo nie uprawiam sportów tak jak on... zachęca do diet, żebym lepiej wyglądała bo przybyło mi kilka kilogramów... że jestem niezdarna, bo coś tam mi nie wychodzi...a i ostatnio słyszę też że się czepiam o byle co...
hmm czuję się beznadziejnie...

Może lepiej dać mu wolność teraz niż mam cierpieć za niedługo, bo on odejdzie?



Dzięki za przeczytanie...

2

Odp: Potrzebuję się wygadać, bo mi źle (dot. faceta)

Przeczytałam i powiem, że nie znajduję odpowiednich słów i myśli, aby Ci doradzić... napiszę tylko tyle że tkwiłam w takim związku jak Ty ponad osiem lat i moje wnioski z tego są takie, że to trwało co najmniej siedem lat za długo, bo bałam się, że rezygnując z tego tracę coś wyjątkowego, a jedyne co straciłam to sporo czasu i energii sad
Każdy przypadek jednak jest inny, więc nie będę udzielała w tej kwestii dobrych rad... może tylko zaproponuję abyś z nim usiadła i szczerze porozmawiała, razem zastanówcie się czego oczekujecie od siebie i czy jesteście szczęśliwi będąc razem.
Pozdrawiam serdecznie smile

3

Odp: Potrzebuję się wygadać, bo mi źle (dot. faceta)

A ja powiem tak: facet nie jest Ciebie wart! Przepraszam za szczerość ale  uważam, ze skoro jest w stanie powiedzieć  Ci, ''ze Ci się 'przytyło'' lub ze jesteś'' niezdarna''  to chyba lekka przesada i facet nie docenia kogo przy sobie ma i ma zbyt wysokie mniemanie o sobie. Jeśli ON próbuje zmienić Ciebie i twoje życie to NIE jest Cibie wart!!!! Bo jeśli ktoś Cie Kocha, to akceptuje Cie taka jaka jesteś! smile) Badz i zostań sobą! wink

Pozdrawiam

4

Odp: Potrzebuję się wygadać, bo mi źle (dot. faceta)

Nadia86, rozumiem Cie, naprawdę, a już na pewno w kwestii żartowania i mówienia, że nie masz takich zainteresowań/ nie uprawiasz sportu, jak on. Niestety mój facet też ma naturę żartownisia, ale miałam już dość jego żartów typu "jesteś gruba", "weź się za siebie" " może jakaś dieta, poćwicz", łapał mnie za brzuch i mówil "sadełko", "oponka" itp itd. Niby to było na żarty, ale bez przesady, żeby mówić to praktycznie na każdym spotkaniu! w końcu wkurzyłam się i postawiłam sprawę jasno - albo przestanie tak mówić i zaakceptuje mnie taką, jaką jestem, ale niech szuka sobie wieszaka, co to ma 170cm i waży 40kg. Oczywiście oburzył się, bo jak ja mogę tak mówić, że to było naprawdę na żarty itp na szczęście dotarło do niego to, że takie gadanie mnie poniża, sprawia że samoocena idzie totalnie w dół, a i tak już jestem bardzo zakompleksiona. Teraz już tak nie mówi, błagał mnie o wybaczenie nawet na kolanach i obiecywał poprawę. Na razie jest ok, mówi mi komplementy itp, ale ja i tak w to zbytnio nie wierze z powodu kompleksów, ale mniejsza o to.
Pogadaj z nim i powiedz mu, to co ja powiedziałam swojemu, naprawdę. Jeśli to nie zadziałała, to koleś kompletnie nie docenia tego co ma. I lepiej wtedy to zakończyć wcześniej i ułożyć sobie życie na nowo z kimś innym niż tkwić w takim związku X czasu, i po latach stwierdzić, że to nie m sensu. To taka moja dobra rada wink
Jeśli chodzi o mieszkanie również z nim pogadaj i powiedz mu ile zamierza odkładać tą decyzję i co tak naprawde stoi na przeszkodzi. Przeciez jak ma pracę, to możecie razem mieszkać, dokładać się do rachunków, czynszu, we dwoje to zawsze raźniej i powinien cieszyć się, że będzie miał Cię wtedy przy sobie.
Natomiast z tymi słowami "Kocham Cię", to różnie bywa, bo jak wiadomo nie każdy umie okazywać uczucia. Nie każdy też facet mówi po prostu o tym, co czuje. Mój na poczatku tez nic nie mówił, dopiero potem jakos się rozkręcił i teraz nie ma z tym problemu, ale też z nim o tym rozmawiałam.
Z tym czepianiem, to ja to słysze bardzo często smile jestem osobą dość wrażliwa, i też nie umiem zostawić jakiejś sprawy tylko chcę ją wyjaśnić do końca by potem nie było nieporozumien. I niestety niekeidy jest tak, że facet mówi, że się czepiam, że sama sobie stwarzam problemy, żebym nie przesadzała itp itd także niektórzy faceci mają chyba tą wrodzoną zdolność do takiego mówienia.
Także podsumowując - ROZMOWA, ROZMOWA i jeszcze raz ROZMOWA.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Potrzebuję się wygadać, bo mi źle (dot. faceta)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026