netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

40 odpowiedzi7 296 wyświetleńzałożony przez kulka87, 15.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Witam wszystkich

Dawno mnie mnie tu nie było, ale jestem obecnie na rozdrożu i potrzebuje pomocy.
Jestem w związku, który trwa 7 lat. Obecnie jestem dość zajęta jeżeli chodzi o można to nazwać "karierę", mam dość dobrą pracę, piszę pracę doktorską, za rok kończę też inne studia. Mój chłopak skończył studia jakiś czas temu i do tej pory nie może znaleźć pracy. Przez nadmiar obowiązków mam dosyć mało czasu, nie tylko dla siebie, ale też dla nas. Nie mieszkamy jeszcze razem, gdyż odkładamy trochę tę decyzję ze względu na sytuację finansową mojego chłopaka i po czesci moja- to co zarobie wkladam w doktorat i drugie studia. Przez brak czasu szwankuje w zasadzie wszystko, od zrozumienia miedzy nami po seks. Mój chlopak powiedzial mi ostatnio, że czuje sie niedowartosciowany jako męzczyzna. Nie moze znalezc pracy i dodatkowo jest z kims a jakby go tak naprawde nie bylo, w życiu i w łóżku. Szczerze nie zdawalam sobie z tego sprawy i zabolało mnie to co powiedzial.
Ja robie to wszytsko przeciez tez dla nas, chce zeby kiedys w zyciu bylo nam latwiej, dlatego duzo pracuje, staram sie. Nie obwiniam go o brak pracy, to sie wszystkim zdarza. On jest naprawde inteligentny, zdolny, fascynujacy pod kazdym wzgledem dla mnie. Czasami wiem ze jestem niedobra, czasami ze zmeczenia nie mam sily na seks, po prostu wracam padam na twarz i rano z powrotem do pracy, szkoly.
Powiedzcie mi, czy on jest ze mna nieszczesliwy? Co byscie zrobily na moim miejscu?

2

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Hej,

Coz... moge powiedziec, ze mialam odwrotna sytuacje - ja mialam wiecej czasu bo zajmowalam sie domem a moj maz rozwijal firme - robil to dla nas, dla dziecka, dla zapewnienia wszystkich potrzeb materialnych i moich zachcianek... Teraz, kiedy zrozumialam jego punkt widzenia jest mi strasznie glupio bo zachowywalam sie jak glupia egoistka - ja mialam sile wiec chcialam wyjsc na obiad, na zakupy, do kina a pozniej jeszcze miec kilkugodzinny dziki sex, no coz - przeliczylam sie, nie jestesmy tytanami smile

Z perspektywy czasu widze, ze nie ma czegos takiego jak "miec ciastko i zjesc ciastko" - jestem dumna, ze maz nie ulegl moim fochom, bo dzieki temu zyjemy teraz na wysokim poziomie a moj maz moze poswiecic mi tyle czasu ile mu sie podoba!

Takze, jesli kocha to poczeka i zrozumie, a jak malo mu sexu to od czasu do czasu niech pojezdzi na recznym tongue

Bedzie dobrze, glowa do gory big_smile

3

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Ja jeżeli go kochasz odpuscila bym sobie szkołe prace możę nie na tyle że odpusciła ale  wrzuciła na LUZ....jEżeli teraz czegos nie zrobisz nie zaczniesz dbac o ten zwiazek to poprostu za poł roku on cie zostawi ..sory moze przykre ale tak bedzie... Bo on jest nieszczesliwy z tego co mówisz..Musisz pomoc mu znaleźdź prace zajac sie nim poświecic jakis dzien ..super kolacja. Super sex .

To tyle z mojej strony . Jesli go naprawde kochasz to zrobisz cos z tym jesli nie to odpusc juz bo tylko to przeciagasz
A tak poza tym to ty sie tutaj nas  pytasz czy go kochasz a nie czy on jest szczesliwy bo odpowiedz sama znasz bardzo dobrze.

4

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Tak wrzuci na "LUZ" robiac doktorat, pracujac i ciagnac drugi kierunek studiow - jaaaaaasne big_smile

Coz za cos....
Coz mozna sie oderwac na jeden wieczor, zadzwonic jak nie ma czasu sie spotkac na dluzej, poza tym jak by chcial spedzic czas z kulka to znalazlby sposob by pobyc z nia chociaz 5 minut  - dla chcacego nic trudnego, nudzi mu sie bo nie ma pracy i ma za duzo czasu zeby myslec o pierdolach.

Ja jak nie pracowalam a moj maz mial milion rzeczy na glowie i grafik pelen spotkan to przychodzilam do firmy chociaz na pare minut, by sie przytulic, pocalowac go i zyczyc po prostu milego dnia.

Nikt mi nie wmowi, ze podczas calego dnia nie ma dla siebie ani chwil przerwy od ksiazek, pracy, wymagajacego pracodawcy etc. - na takie bajki jestem juz za duza big_smile

5

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Boję się właśnie tego, że ja będę w pracy a on z inną kobietą. Wtedy co mi zostanie? Nie wyobrażam sobie żeby bez niego żyć. Z drugiej strony jeżeli spasuje z obowiązkami, wiem że w tym zawodzie będę spalona. Wiem, że to banalny dylemat kariera czy miłość, ale to chyba taki wybór?
Nie wiem, nie wiem co robić...

Fallen_Angel napisał/a:

Nikt mi nie wmowi, ze podczas calego dnia nie ma dla siebie ani chwil przerwy od ksiazek, pracy, wymagajacego pracodawcy etc. - na takie bajki jestem juz za duza big_smile

ja poświęcam mu czas, to nie jest tak że tego nie ma wcale, staram się nawet o 21 jak wracam do domu zadzwonić, albo przyjść do niego, czasami zdarza się jakieś wolne, zapraszam go do siebie,przebywamy razem, chociaz zdarza się że ja w tym czasie troche pracuje. Ale dla niego to za mało, on uważa, że ciągle COŚ jest ważniejsze niż on, że jak jestesmy razem to szef dzwoni i ja odbieram (taka praca niestety...), ze codziennie rano wstaje wiec nie mozemy razem posiedziec w domu etc. Ja nie wiem co ja mam robic w takiej sytuacji, to jest dla mnie frustrujące.

6 Ostatnio edytowany przez Lena (2011-04-16 17:18:31)

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

A jak sie okaze za pare lat, ze jednak podejmiecie decyzje o rozstaniu to nie bedziesz sobie plula w brode wiedzac, ze przerwalas edukacje przez szantarz emocjonalny?????????????

Takie czasy, ze ten wulgaryzm doktorat moze Ci sie kiedys przydac, nieustannie podnosza nam poprzeczke... jak sama piszesz, on nie moze znalezc pracy, rynek jest jaki jest.

Ej laskaaaaaaaaaa ja mowie o NIM!!!! on ma kupe czasu i jak mu Ciebie brakuje to niech się zbierze i jedzie do Ciebie

7

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

No właśnie, jak przychodzi do mnie to są rozmowy, że to tylko on przychodzi do mnie, że ja go nie odwiedzam, że ja nie mam czasu, wysyla mi np smsa ze czeka na mnie u siebie z kolacja, a ja od 14 godzin poza domem, ledwo nie zasypiam w autobusie i marze zeby sie tylko polozyc. Oczywiscie na drugi dzien jest obrazanie sie etc. przyłpałam sie ostatnio na tym ze zeby odpoczac podczas jednego wolnego dnia na 2 tygodnie skłamałam, że jestem w pracy... żeby zwyczajnie posiedziec w domu i porobic sobie cos sama. Nie podoba mi sie ta sytuacja, jezeli zaczyna sie kogos unikac, to juz chyba jest zle??

8 Ostatnio edytowany przez Lena (2011-04-16 17:20:08)

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Dziewczynooooooooooo, zadaj sobie pytanie czy Ty chcesz miec faceta czy dzieciaka?!?!?!?! Jak on ma takie jazdy to ja dziekuje bardzo... Skoro nie pracuje to chyba wulgaryzm logiczne jest to, ze on ma czas by do Ciebie przyjsc - nie no, jak dziecko serio......... ile on ma lat? to wasz 1y powazny zwiazek?

9

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Ja 24, on 26 i jestesmy razem od 7 lat czyli od jeszcze lat naście, w sumie pierwszy poważny.

10

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Przechodzilam przez takie pieklo z moim bylym facetem...... serdecznie wspolczuje.
Ja mialam dodatkowo jeszcze zakaz ubierania sie tak, jak chcialam, zakaz mowienia tego, co chcialam, generalnie zakaz bycia tym, kim jestem - tym jaka jestem!!!!!! byl zazdrosny o to, ze popatrze na kogos.......... rany koszmar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Sprawil, ze zaczelam szukac winy w sobie, wpakowal mnie w depresje, w dodatku wbil mi do glowy, ze jestem brzydka, glupia i nic nie warta i powinnam codziennie zapalac swieczke w kosciele, przy oltarzu i dziekowac Bogu, ze go mam!!!!!!!!!

Wiesz jak sie skonczylo????????? poznalam milosc mojego zycia, mojego obecnego meza - jestesmy razem 7 lat i jestesmy szczesliwi pomimo wielu klod jakie rzuca nam pod nogi los.
A wiesz co dzieje sie z nim??????? - jak tylko ma okazje mnie zobaczyc to mowi, ze mnie dalej kocha, ze zaluje itp. kretyn!!! I pomyslec, ze przez takiego jelopa stracilam wiare w siebie... ale to sie juz nigdy nie powtorzy bo wiem, ze wielkim klejnotem jest osoba, ktora Cie akceptuje tym kim jestes i nie chce Cie zmieniac, kocha Cie pomimo wszystko.

11

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

A porozmawiałaś z nim o tym, jak się czujesz, i jak wycieńczająca dla Ciebie jest ta sytuacja? Powiedziałaś mu to wszystko, co nam tutaj? Że kochasz, że nie wyobrażasz sobie życia bez niego, ale akurat jesteś w bardzo zakręconym okresie swojego życia? Nikt nie lubi czuć się odstawiony na boczny tor, i mniej ważny od pracy/doktoratu/czegokolwiek, więc powinnaś mu uświadomić, że mimo mniejszej ilości czasu dla niego, nadal jest dla Ciebie na pierwszym miejscu.

Może faktycznie moglibyście pójść na jakiś kompromis, że to on przychodzi do Ciebie, albo dwa wieczory bez tematu pracy? Nie wierzę

Wiem, że robisz to wszystko z myślą o waszej wspónej przyszłości, ale pamiętaj, że żyjesz w teraźniejszości. Jeśli o nią nie zadbasz, to może się okazać, że w przyszłości zabraknie jego.

12

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Może w tym być coś jeszcze. Mężczyzna bez pracy, a jego partnerka zajęta od rana do wieczora, pracuje, robi drugi kierunek studiów, robi doktorat. To cios w męskie ego.
I żebyśmy byli nie wiem jak nowocześni, to normalny facet w takiej sytuacji może czuć się niedowartościowany.
Ale nie powiem Ci, rzuć te studia, albo doktorat i zajmij się chłopakiem. To co robisz jest imponujące, ciężko pracujesz po to by Twoja przyszłość była lepsza, pracujesz na swoją niezalezność. Ja twierdzę, że niezależność jest dla kobiety najważniejsza.
Uważam, że toTwój chłopak ma problem. Skończył studia jakiś czas temu i siedzi w domu, nie ma pracy, nie nadąża za Tobą.  Ale co Ty możesz na to poradzić? Poszukac mu pracy?

13

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Ja powiem szczerze, że dziwie się, że facet ciągle jeszcze z Tobą jest. Musi Cię bardzo kochać, bo rzeczywiście to jest tak (jak powiedziała któraś z dziewczyn), że facet bez pracy czuje się nieudacznikiem i ofermą. Wiem z doświadczenia, że taki stan utrzymujący się dość długo może faceta wpędzić w poważną depresję i to, że on potrzebuje Twojej uwagi, zainteresowania - Twojej obecności w swoim życiu - po prostu, to 'świadectwo że jesteś dla niego bardzo ważna.

Jeśli rzeczywiście masz w takiej sytuacji dylemat 'kariera czy miłość', to znaczy, że już tego chłopaka nie kochasz. Jeśli byś go kochała, to miałabyś dylemat, i pytałabyś nas o to, jak to zrobić, żeby tak zorganizować swoje życie i obowiązki, żeby Twój związek jak najmniej na tym ucierpiał.

Też pracuję i też piszę doktorat i TEŻ mam mało czasu dla chłopaka, ale nigdy przenigdy nie przyszło mi do głowy żeby wybierać pomiędzy nim a pracą/doktoratem.

14

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Tak, dokładnie jak piszą dziewczyny, twój facet czuje się niedowartościowany tym że nie ma pracy, może też odczuwa lekką zazdrosc że Ty jesteś ciągle zajęta obowiązkami a nie nim...
Tutaj najważniejsza jest szczera rozmowa. On musi wiedziec że jest dla Ciebie najważniejszy, że jest wspaniałym facetem bo sądze że on po prostu czuje się gorszy od Ciebie... Ale nie rzucaj tego co robisz.
Może rozwiązaniem z tej sytuacji było by zamieszkac ze sobą?? Pisałaś że to nie możliwe ale może jednak coś da się zrobic. Gdybyście ze sobą zamieszkali on widział by że wracasz zmęczona, byli byście też więcej ze sobą, nie musiało by dochodzic do kłótni kto kogo ma odwiedzac, on widocznie nie rozumie że jesteś naprawdę zmęczona i masz ochotę położyc się spac a nie przychodzic do niego.

15

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Tak jak napisały dziewczyny - musi bardzo kochać, jeżeli potrafi czekać podczas gdy Ty pracujesz, studiujesz...
Tolerował to do czasu, ale spróbuj go zrozumieć - Ty padasz wieczorem na twarz, on ma cały dzień dla siebie. Ale jest sfrustrowany, bo nie ma pracy, nie może się realizować. To jest dla niego duży cios w ego, jak już ktoś wcześniej napisał.
Pamiętam, jak mnie strasznie drażniło, jak ja studiowałam na dziennych a mój były prowadził firmę w domu i miał full czasu dla siebie.Mieszkaliśmy razem. Przychodziłam pod wieczór padnięta, a jeszcze obiad, dom, cała reszta...o wyjściu gdzieś nie było mowy. Jeździłam z nim na początku do klientów czy po towar, a potem przestałam, bo zaniedbywałam swoje sprawy. Potem były kłótnie, nieporozumienia i inne sprawy, przez które w efekcie się rozstaliśmy z różnicy poglądów.

Nie dziwię mu się, że czuje się odstawiony na boczny tor. Ty masz ciągle jakieś zajęcie - praca, doktorat, studia. Powinien docenić Twoją ambicję, że się starasz i walczysz o przyszłość. Ale nie będzie czekał wieczność, żeby lepiej żyć w przyszłości. Może potrzebuje Twojego wsparcia w szukaniu pracy?nie potrafi udźwignąć tego sam?spróbuj porozmawiać. Powiedz, że też Ci go brakuje, ale tyle zajęć nie pozwala poświęcać Ci czasu dla niego. Nie tyle ile byś chciała. Zmęczenie sprawiło, że tak jak napisałaś - miałaś wolne i wolałaś być sama a nie z nim. Zastanów się, co jest dla Ciebie ważnejsze - praca czy związek. Wiadomo, facetów można mieć wielu, ale nie każdy będzie tym jedynym i każdy związek trzeba budować od podstaw, a życie ucieka.
Szef dzwoni i odbierasz po godzinach, bo taka praca...ale będziesz niedługo kłębkiem nerwów. Masz swoje prywatne życie. Warto przekreślić wieloletni związek, jeśli facet Cię kocha?Czasem trzeba zmienić coś w swoim zachowaniu, zatrzymać się i podsumować, czy to co się robi ma sens.

16 Ostatnio edytowany przez vinnga (2011-04-16 17:23:47)

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?
Ela B. napisał/a:

Ja powiem szczerze, że dziwie się, że facet ciągle jeszcze z Tobą jest. Musi Cię bardzo kochać, bo rzeczywiście to jest tak (jak powiedziała któraś z dziewczyn), że facet bez pracy czuje się nieudacznikiem i ofermą. Wiem z doświadczenia, że taki stan utrzymujący się dość długo może faceta wpędzić w poważną depresję i to, że on potrzebuje Twojej uwagi, zainteresowania - Twojej obecności w swoim życiu - po prostu, to 'świadectwo że jesteś dla niego bardzo ważna.

Jeśli rzeczywiście masz w takiej sytuacji dylemat 'kariera czy miłość', to znaczy, że już tego chłopaka nie kochasz. Jeśli byś go kochała, to miałabyś dylemat, i pytałabyś nas o to, jak to zrobić, żeby tak zorganizować swoje życie i obowiązki, żeby Twój związek jak najmniej na tym ucierpiał.

Też pracuję i też piszę doktorat i TEŻ mam mało czasu dla chłopaka, ale nigdy przenigdy nie przyszło mi do głowy żeby wybierać pomiędzy nim a pracą/doktoratem.

Obraźliwy wulgaryzm, to nie jest jej dylemat tylko ultimatum jakie stawia jej ten wyrażenie obraźliwe. Szantarzem emocjonalnym mozna wiele zdzialac - wiele zlego! Nie widzisz, ze ona czuje sie ograniczana? Co z tego, ze ja kocha skoro kocha miloscia zaborcza i zachowuje sie jak dzieciak, czy jako dorosly juz facet nie jest w stanie pojac tego, ze Kulka sie poswieca? Ze robi to wszystko po cos? Skoro ma wobec niej szczere zamiary i planuje wspolna przyszlosc powinien widziec, ze to jest inwestycja dlugoterminowa. Miloscia zoladka nie zapelnisz, miloscia nie wyczarujesz pieniedzy na czynsz i oplaty.
Wiec skoncz mi tu moralizowac bo xxxxxx
Bardzo proszę, abyś zwróciła baczniejszą uwagę na kulturę swoich wypowiedzi. Są one znacznie poniżej poziomu forum. Proszę, abyś nie obrażała innych uzytkowniczek - forum jest po to, aby każdy mógł wypowiedzieć swoje zdanie. Jeśli to zdanie jest odmienne od Twojego - to nie powód aby daną osobę obrażać!. Moderatorka Vinnga

17 Ostatnio edytowany przez Ela B. (2011-04-16 14:13:18)

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?
kulka87 napisał/a:

Boję się właśnie tego, że ja będę w pracy a on z inną kobietą. Wtedy co mi zostanie? Nie wyobrażam sobie żeby bez niego żyć. Z drugiej strony jeżeli spasuje z obowiązkami, wiem że w tym zawodzie będę spalona. Wiem, że to banalny dylemat kariera czy miłość, ale to chyba taki wybór?
Nie wiem, nie wiem co robić...

Do Fallen Angel: 'dylematem' swój problem nazwała sama zainteresowana jak możesz zobaczyć w poście wyżej. Dla wzmocnienia efektu pozwól, że zacytuję jeszcze raz:

'Wiem, że to banalny dylemat kariera czy miłość, ale to chyba taki wybór?'

'to nie jest jej dylemat tylko ultimatum jakie stawia jej ten xxxx'

Nie odniosłam też wrażenia, że kulka87 odbiera zachowanie swojego chłopaka jako ultimatum; że jest dla niej męczące, irytujące, frustrujące - a owszem. Ale nie żadne ultimatum.

'Nie widzisz, ze ona czuje sie ograniczana? '

Jak najbardziej, widzę. Sprawia wrażenie bardzo ograniczonej. A to jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że ona bardziej dba o siebie niż o niego i ich związek.

Trudno, moim zdaniem, jednoznacznie stwierdzić, jakie stanowisko zajmuje facet kulki. Tzn. mam na myśli to, że widzimy ten problem subiektywnie przedstawiony przez kulkę. Co czuje jej facet i jak zapatruje się na to, że nie ma roboty oraz jakie stanowisko ma wobec stwierdzenia :

'Miloscia zoladka nie zapelnisz, miloscia nie wyczarujesz pieniedzy na czynsz i oplaty.'

niełatwo jednoznacznie oszacować. Sama kulka również nie wspomina nic o tym, że rozmawiała z nim na temat sytuacji materialnej, perspektywach na przyszłość. Nie wspomina również o tym czy on w ogóle szuka pracy i czy może próbowała mu jakoś pomóc przy szukaniu lub też zmobilizować go.

Nie uważam, że kulka powinna  rezygnować z doktoratu czy pracy (on zresztą chyba też - przynajmniej póki co - nie stawia jej takiego 'ultimatum'). Moim zdaniem  w obliczu takiego problemu w związku jak brak pracy u faceta konieczna jest współpraca obojga partnerów żeby problem rozwiązać, bo nie ukrywajmy - jest to jakaś anomalia. Miejmy nadzieję, że kulka napisze coś więcej o ich relacjach i o tym, jak on się zapatruje na sprawę swojego kiepskiego wywiązywania się z roli 'zarabiacza kasy'.

A tymczasem, może nie nazywaj go xxxxx bo pewnie kulce będzie przykro. Napisała dziewczyna z prośbą o radę a tu ktoś jej faceta obraża wyzywając go od 'przygłupów'.
To, że obrażasz mnie samą mówiąc o mnie, że - tu cytuję - wulgaryzm łaskawie przemilczę albowiem z niemałym trudem przychodzi mi znaleźć -  dostosowane do Twojego poziomu - słowa, które mogłyby stanowić ripostę dla tegoż lotnego spostrzeżenia.

Ela

18 Ostatnio edytowany przez vinnga (2011-04-16 17:18:23)

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Post obrażający inne użytkowniczki, nic nie wnoszący do tematu. Bardzo proszę, abyś powstrzymała się od tego typu wypowiedzi. Moderatorka Vinnga

19

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Fallen Angel, nie można trochę grzeczniej? Moje zdanie na ten temat jest bardzo zbliżone do opinii Eli, a dzięki ludziom takim jak Ty - nie mam ochoty wdawać się w dyskusję, bo nie lubię jeśli ktoś anonimowo przez szybkę od monitora mnie obraża.
Na forum każdy ma prawo wyrażenia swojej opinii i jeśli czyjaś opinia niekoniecznie pokrywa się z Twoją - to nie powód, żeby kogoś obrażać.

20

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Tak jest Prosze Pani big_smile

Ponioslo mnie, biore to na klate, obiecuje poprawe, wiecej grzeszyc nie bede - a przynajmniej sie postaram! (a to juz cos, nieprawdaz?). Licze na lagodny wymiar kary smile

21

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Dziękuję serdecznie wszystkim za wypowiedź. Jeżeli chodzi o nasze relacje i jeżeli chodzi o pracę sprawa ma się następująco:
Na początku naszego związku mój A. (żeby nie było xxxx:P) był osobą, która pokazała mi świat, tak to można nazwać, od samego początku był bardzo ambitny i dawał mi tę siłę, tą potrzebę by walczyć o swoje. Był taki czas w naszym życiu zupełnie odwrotny, kiedy on pisząc dwie prace mgr i kończąc licencjat w jednym roku miał dla mnie czasu jak na lekarstwo, ja studiując już wtedy też starałam się w jakiś sposób mu dorównać, a że raczej mi w nauce dobrze szło to nie był to problem. Ja czekałam, czekałam wytrwale i nie piszę by się wybielić,tak po prostu było, noszenie kanapek do szkoły "bo na pewno jest głodny" etc.
Potem przyszedł czas gdzie zaangażowałam się bardzo w pracę naukową,konferencje, artykuły, koło naukowe, spotkania, w końcu propozycja dobrej pracy. A. został gdzieś w tyle, przyznaję się do tego. Nie wiem chyba zrobiłam to nieświadomie, jakaś taka "zemsta" że on też kiedyś bardziej angażował się w naukę niż w związek. Wiem, że to złe, ale czasami przychodziło mi to do głowy, zaraz potem jednak, wiedziałam że "nie tędy droga" i że to jest facet na którym mi potwornie zależy i chcę z nim spędzić resztę życia.
czy on mnie ogranicza? nie sądzę, on chciałby teraz po swoim zaangażowaniu dawniej w coś innego zaangażować się w coś bardziej dla nas. Mam wrażenie że on "nie czeka na mnie" tak jak ja kiedyś czekałam. To mnie boli, ale ja nie umiem mu robić wyrzutów, ja się czuję winna, kiedy nie mogę przyjść, kiedy go nie widzę,kiedy nie mam czasu.
Co do naszych planów, dał mi ostatnio do zrozumienia, że choćby chciał ze mną mieszkać i zacząć coś więcej, to ja nie jestem na to gotowa, bo mnie ciągle nie ma a on chce żyć ze mną a nie z cieniem mnie, o 22 wstającej codziennie o 6. Ma rację?
Pewnie ma i tak mi powiecie. Ja mówiłam mu, że to ostanie lata, dwa-trzy, a w sumie najgorszy jeszcze rok dopóki chodzę na inny kierunek. Potem może otworzą mi przewód, będę miała jakąś bardziej stabilną pracę, będzie ok. Ale jego to nie satysfakcjonuje.
Co dopracy, daje mu jakieś rady, chciałam by mój szef, z którym pozostaje w dość dobrych relacjach, popatrzył kto może kogos potrzebowac ( nie w sensie ze załatwic mu cos, ale polecic itp) powiedział NIE, pewnie ze wzgledu na to ze "jak to dziewczyna bedzie załatwiac mi prace")
Dzisiaj wrocil z rozmowy kwalifikacyjnej, mowie mu bedzie dobrze odezwa sie, ale znowu slysze "nie odpowiedzialem na polowe pytan z testu". Mówi to z wyrzutem, a przeciez ja go kocham i mowie to szczerze, wierze w niego. Ale on juz chyba nie wierzy w siebie. Daje mu odczuc ze jest dla mnie atrakcyjny, pod kazdym wzgledem, moze za zradko, ale staram sie, nie moge rozciagnac doby do 48 h. Nie wiem co robic. Jak z nim rozmawiac?

22

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

ehhhh i co tu Ci poradzić? Nigdy nie wiadomo, jak ktoś, kto jest sfrustrowany, odbierze nasze nawet jak najlepsze chęci. Postaraj sie mu mówic codziennie, ze jest mądry, wartosciowy i na 100% znajdzie jakąś pracę. Tylko nie mów tego z litością w glosie, ale pewnie i twardo. I zachecaj go do szkolenia się w swojej dziedzinie, do poszerzania wiedzy.

23

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Witam wszystkich ponownie,
Po kolejnej dłuższej nieobecności wracam po kolejną od Was pomoc, proszę o to bo czuję, że wszystko wali mi się na głowę.
Sytuacja w moim związku uległa powiedzmy jako takiej poprawie. Teraz są "wakacje", nie mam zajęć na uczelni, próbuję tylko podgonić z pisaniem pracy i pracuję. Staram się więcej czasu poświęcać Nam. Jednakże pojawiło się coś co mnie od pewnego czasu niepokoi.
Mój chłopak zaczął się od pewnego czasu (około miesiąca) dziwnie zachowywać. Nagle, codziennie uprawia sport, gdzie wcześniej był raczej bierny, kupił sobie sprzęt do ćwiczeń w domu. Kiedy pytam z jakiej to okazji, mówiąc, że dla mnie jest przystojny taki jaki jest, chyba, że robi to dla zdrowia czy samopoczucia, twierdzi, że "koledzy go namówili" no i chce niby dla siebie wyglądać lepiej. Co do kolegów, miał ich paru, nazwijmy to zaufanych, teraz potrafi wychodzić z nimi codziennie wieczorami i nawet nie dawać znać. Raz przyłapałam go na kłamstwie-mówił, że idzie spać, a kiedy chciałam mu zrobić niespodziankę i przyszłam do niego późnym wieczorem, nie było go w domu tylko niby z tymi kolegami. Zachowuje się, może nie nazwałabym tego dziwnie, ale inaczej niż było. Kiedy mówię, że teraz to on nie ma czasu (nawet tak półżartem) wkurza się i mówi, że on może "wszystko sobie poukładać, żeby na wszystko znaleźć czas". Ostatnio trochę dokuczałam mu że chyba ma drugą dziewczynę że tak dba o wygląd, chcąc wyczuć sytuację. Puszczał to mimo uszu. Wczoraj przyszedł do mnie i niestety posunęłam się do świństwa i kiedy był w wc chciałam przejrzeć mu telefon (wiem, że to jest żałosne) i okazało się, że...wszystko jest z niego wykasowane, począwszy od każdych połączeń, wybranych odebranych po smsy przychodzące wychodzące. Nie mogłam się odezwać bo przecież musiałabym się przyznać do tego żenującego czynu, ale przyznam szczerze zszokowało mnie to!! Poza tym wszystkim niby jest normalnie,mówi, że mnie kocha, ostatnio rozmawialiśmy nawet o wspólnej przeprowadzce do innego miasta, o zakładaniu rodziny, ale ja COŚ czuję, że ten czas beze mnie, ktoś mu wypełnia i ja nie wiem co robić...
Proszę o pomoc, jestem załamana.

24

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

może faktycznie miał za dużo czasu dla siebie i postanowił go spożytkować?
faceci również mają swoje humorki i nic z tym nie zrobisz.
zapytaj go wprost-czy się na Tobie odgrywa?
może jest tak jak mówi i czas bez ciebie wypełniają mu koledzy??

25

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Mnie by zmroziło... To dosyć dziwne, ze wykasował całą historię. Chyba musisz poczekać na jakieś konkrety i spróbować nie myśleć o tym... Generalnie współczuję. Niepewność jest gorsza od najgorszej prawdy...

26

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?
_Mi_ napisał/a:

Mnie by zmroziło... To dosyć dziwne, ze wykasował całą historię. Chyba musisz poczekać na jakieś konkrety i spróbować nie myśleć o tym... Generalnie współczuję. Niepewność jest gorsza od najgorszej prawdy...

Bez przesady, każdemu czasem zapycha się skrzynka.
Być może chciał być bardziej zauważony i doceniony przez kulkę, stąd sprzęt do ćwiczeń.
Jasne, jego zachowanie jest nieco podejrzane, ale z drugiej strony da się je racjonalnie wytłumaczyć.
Siedział facet całymi dniami w domu, czekając aż jego dziewczyna znajdzie dla niego chwilę, to w końcu zdecydował się wyjść do ludzi.
A że skłamał... autorka postu też raz skłamała, że ma pracę, a poszła spać.

27

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?
gossip_girl napisał/a:
_Mi_ napisał/a:

Mnie by zmroziło... To dosyć dziwne, ze wykasował całą historię. Chyba musisz poczekać na jakieś konkrety i spróbować nie myśleć o tym... Generalnie współczuję. Niepewność jest gorsza od najgorszej prawdy...

Bez przesady, każdemu czasem zapycha się skrzynka.
Być może chciał być bardziej zauważony i doceniony przez kulkę, stąd sprzęt do ćwiczeń.
Jasne, jego zachowanie jest nieco podejrzane, ale z drugiej strony da się je racjonalnie wytłumaczyć.
Siedział facet całymi dniami w domu, czekając aż jego dziewczyna znajdzie dla niego chwilę, to w końcu zdecydował się wyjść do ludzi.
A że skłamał... autorka postu też raz skłamała, że ma pracę, a poszła spać.

Pójście spać, to jednak różnica między wychodzeniem z kimś i kłamaniem nt. tego. Wykasował nie tylko smsy, to bym rozumiała, wykasował też połączenia, a one generalnie się nie zapychają.
Wolałabym wiedzieć i źle mi z tym hmm po 7 latach człowiek tak naprawdę czasami nie wie z kim żyje. Boję się o to, że może to nic poważnego (jakaś inna dziewczyna) po prostu taka zapchaj dziura..., że nie chce mnie zostawiać dla niej tylko jak to facet, zabawić się w między czasie. Mam dość takiej niepewności, ale co robić??

28

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Naturalnie rozumiem Twoje zmartwienia. Niestety lub stety niektórzy mężczyźni nie rozumieją, kiedy zaczynają zachowywać się inaczej. Co masz zrobić? Porozmawiaj z nim o tym. To chyba najbardziej popularna i najlepszą rada. Szpiegowąnie nic nie da, sprawdź jak zareaguje gdy powiesz mu o swoich obawach.

29 Ostatnio edytowany przez kulka87 (2011-07-20 22:20:56)

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?
gossip_girl napisał/a:

Naturalnie rozumiem Twoje zmartwienia. Niestety lub stety niektórzy mężczyźni nie rozumieją, kiedy zaczynają zachowywać się inaczej. Co masz zrobić? Porozmawiaj z nim o tym. To chyba najbardziej popularna i najlepszą rada. Szpiegowąnie nic nie da, sprawdź jak zareaguje gdy powiesz mu o swoich obawach.

Próbowałam już rozmawiać, ale twierdzi standardowo, że "wymyślam". Teraz np zadzwoniłam do niego ot tak sobie. Nie odebrał, za chwilę napisał na gg czy coś się stało, mówię że nie. Gdzie po raz kolejny pyta po co dzwoniłam. Pytam czemu tak dziwnie sie wypytuje mnie, to stwierdza ze niby był biegac. To wypytywanie mnie dziwi, jakby sie bal ze cos wiem, ze ktos go widzial, ze nie dzwonie ot tak. To wszystko jest dziwne, a widzę ze on sie nie przyzna, chyba ze przyparty do muru bardzo. Naprawdę nie wiem co robic.

Przed chwilą napisalam mu ze dziwnie sie zachowuje ostatnio ze jak ma mi cos do powiedzenia to bede wdzieczna bo to chyba nic dla mnie milego i wolalabym wiedziec wczesniej niz pozniej, a i tak w koncu sie dowiem. Nic kompletnie nie odpisał...

30

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Ciężka sprawa...Ja Cię absolutnie rozumiem, w sensie w takiej sytuacji miałabym już jak najgorsze wizje i byłabym przekonana, że mój chłopak wiedzie podwójne życie. No, ale tego nie można być pewnym, dopóki się nie dowie. Natomiast chciałabym wrócić do kwestii wzajemnych stosunków - ciekawe, czy gdyby to chłopak pisał z podobnym problemem, dostałby rady w stylu "wrzuć na luz,a w ogóle to powinieneś tak sobie to wszystko rozplanować, żeby mieć czas i na jedno, i na drugie". Moje Panie, wyczuwam tu jakąś hipokryzję. Związek jest po to, żeby dwie osoby mogły się w nim realizować, a nie żeby ego jednej podcinało skrzydła drugiej. Nie wątpię, że dla chłopaka Kulki taka sytuacja była bolesna, ale chyba powinien się cieszyć, że jego dziewczyna tak dobrze sobie radzi? Poza tym (sorry Kulka) ale jak na kogoś, kto robił na raz dwa magistry i licencjat, to chłopak jest średnio zaradny. Jakąś prowizoryczną pracę zazwyczaj jednak da się znaleźć, można być choćby barmanem. A nie siedzieć i mieć pretensje, że się siedzi.

31

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Napisał mi dzisiaj dwa smsy, że nie ma zamiaru nic robić i nic nie robi, nie planuje żadnej zdrady. A jeżeli tak mi zależy to może mi wymyślić jakąś historię to może będę zadowolona.
Co myślicie? hmm

32

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?
kulka87 napisał/a:

A jeżeli tak mi zależy to może mi wymyślić jakąś historię to może będę zadowolona.
Co myślicie? hmm

Ale bezczelność hmm.
Mi się wydaje, że on zazdrości kulce tego, że sobie radzi w życiu...
Ale co z takim fantem zrobić, sama nie wiem hmm.

33

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

INTUICJA...  to narzedzie którym my babeczki często się posługujemy i zazwyczaj nas nie zawodzi..... wszystko co wygląda na odbieganie od naturalnego zachowania daje nam sygnał, że sytuacja się zmieniła.. i on albo jeszcze nie jest pewny tego co robi na boku, może to na tą chwilę nie jest aż tak bardzo isttotne  ALE niewątpliwie coś jednak sie dzieje....

34

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Kulka porozmawiaj z nim szczerze, o tym jak się czujesz, o tym, że go kochasz. O tym, że chcesz aby był szczęśliwy i nie chcesz go zaniedbywać. Daj mu do zrozumienia, że to też sytaucja tymczasowa. Tym bardziej, że jak on będzie mieć pracę wtedy też tego czasu będzie miał mniej.

Zapytaj go co on zrobiłby gdyby był na Twoim miejscu? Czy zrezygnował by z dobrej, prestiżówej, pracy? Czy chciałby wówczas słuszeć od Ciebie uwagi niezadowolenia, czy chciałby abyś go wówczas rozumiala i okazywała wsparcie?

Ktoś tu napisał abyś dla chłopaka zrezygnowała ze szkoły itp. Totalna bzdura. Kulka pomyśl obiektywnie, gdyby to on był  na Twoim miejscu z pewnością nie zrezygnowałby ze swoich ambicji. Ogólnie rzadko kiedy mężczyzna rezygnuje ze swoich interesów na rzecz związku. To kobiety zazwyczaj rezygnują ze studiów, kariery dla mężczyzny, a później mogą mieć niestety pretensje same do siebie.

Ile to kobiet rezygnuje ze szkoły, a po kilku latach np. zwiazek się rozpada i kobieta zostaje z niczym.

Myśle, że to typowa reakcja mężczyzny na brak pracy. Czuje się niedowartościowany, że jego kobieta zawodowo stoi lepiej niz on sam. Dlatego okazuje niezadowolenie. Tylko, że ja uważam, iż to nie jest do końca w porządku z jego strony.
Może powinien znaleźć sobie jakieś zajęcie, hobby - tak by z pewnością facet doradził kobiecie!

Kulka myślę, że powinnaś bardziej okazywać mu zainteresowanie. Bardziej dawać mu odczuć, że on wciąż jest Twoim bohaterem. Pokazać mu, że tak naprawdę wciąż go potrzebujesz, jego pomocy, wsparcia.
O ile to ma możliwość sie sprawdzić, może poproś go o pomoc aby Ci doradził w jakiś kwestiach zawodowych.
Zadbaj o jakieś niespodzianki. Tak aby czuł, że nie tyle praca, co on jest dla Ciebie najważniejszy. Jednak praca jest potrzebna i jest tylko środkiem do uzyskania w przysłości większych korzyści. Daj mu odczuć, że Twoja praca nie jest jego rywalem.

Kulka myślę, że on Cię nie zdradza tylko niestety się odgrywa. Chce pewnie abyś poczuła jak to jest, kiedy druga strona nie mówi wszytskiego, nie odbiera telefonów. Wprowadza on teraz atmosferę niepewnosci. Myśle, że chce Ci pokazać jak on się czuje, odgrywa się na zasadzie: "tak nie masz dla mnie czasu, ok - to ja też go nie mam dla Ciebie. Wolę towarzystwo kumpli, będę żyć swoimi sprawami, tak jak TY żyjesz swoimi".
Niestety to dośc przykre! Wygląda na to, że Twój mężczyzna uważa, że tylko facet może osiągać sukcesy, zarabiać, mieć ambitne zadania, a kobieta niekoniecznie. Jest zazdrosny o Twoje sukcesy!!!
Ma do Ciebie pretensje, że Ty dajesz sobie lepiej radę niż on i w pewnym sensie obwinia Cię za swoje niepowodzenia.

W dodatku wykorzystuje Twoje poczucie winy. Najwyraźniej czuje, że czujesz się winna brakiem dla niego czasu i to wykorzystuje jako "szantaż emocjonalny".
Trochę to smutne...!

Może kulka przestań ciągle się obwiniać za całą sytuację. I wyraźnie powiedź mu jak Ty się czujesz. Nie bój się mu powiedzieć, że odczuwasz żal, że kiedy on miał dużó zajęć wspierałaś go, czekałaś. A on teraz potrafi mieć tylko pretensje. Powiedź mu, że czujesz się tak jakby on obwiniał Cię za to, że nie ma sam pracy. I daj mu do zrozumienia, że to jest beszczelność z jego strony. Nie chroń go ciągle i nie bój się wyrazić swojej frustracji.
Oczywiscie zrób to umiarkowanie, spokojnie. Gdyż jeśli jak lawina wylejesz wszytskie swoje żale na niego, to może to zapoczątkować koniec zwiazku. Jednak nie bój się wyrażać siebie.

35

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Bardzo dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedz. Staram się tak przedstawiać sytuację. Mówię, że pozostał tylko rok takiej sytuacji. Na początku mówi, że wie, że rozumie. Jednakże jak przychodzi co do czego to ciągle coś mu jednak nie pasuje. Być może się odgrywa, a być może znalazł sobie pocieszenie. teraz staram się spędzać więcej czasu z nim, widujemy się niemal codziennie i to ja inicjuje te spotkania, zapraszam go na obiad, na kolacje, na spacer. ja się staram, ale mam wrażenie że to ciągle za mało. Kiedyś on nie miał takich wyrzutów sumienia, ja mogłam siedzieć weekendami w domu non stop i on jedynie wprowadzał taką otoczkę, że "tak musi być" bo tak jest, bo on "musi się uczyć". Kiedy role się odwróciły wyczuwam hipokryzję-on mógł wszystko ja nie mogę nic. Mam wrażenie że jednak wolał dzoewczynę, którą byłam wcześniej, cichą potulną, czekającą w domu i na każde zawołanie. Kiedy się tego oduczyłam już coś jest nie tak. Dla mnie wtedy to nie był problem, czekać na niego tydzień, bo szanowałam to, że się realizuje. Nie dostałam tak naprawdę nic w zamian i to boli. Tymbardziej jeżeli pocieszył się inną kiedy ja walczę o lepsze życie, nie tylko dla siebie, ale też dla nas. Jeżeli tak jest to stracę chyba jakąkolwiek nadzieję na to, że są jeszcze uczciwi ludzie na świecie i że jest coś takiego jak uczciwa miłość...

36

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Może on kulka potrzebował kogoś kim mógłby się zając - Ty dla niego wcześniej byłaś kimś takim, może też w ten sposób dowartościowywał sam siebie, czuł się potrzebny, ważny.

A może Ty wtedy czułaś się słaba i Jego zachowanie odbierałaś jako pomoc, troskę, a tak naparwdę odpowiadało mu to, że byłaś podporządkowana, pod kontrolą. Może  zbyt "różowo widziałaś te jego zasługi". A teraz nagle żyjesz swoim życiem, samodzielnie i on czuje się zagrożony? Moze tak naprawdę boi się, że kiedy Ty już potrafisz sama o siebie zadbać to on Ciebie straci?
A może zawsze lubił jak wszytsko było pod jego kontrolą, a teraz już nie jest i to go przeraża. Wygąda na to, że w rzeczywistosci to on jest tak naprwdę słaby. Może czuje się bardzo niepewny wobec życia, przyszłości i ta potrzeba kontrolowania dawała mu złudne poczucie bezpieczeństwa.

Kulka musisz żyć swoim życiem. Powinnaś też wymagać od partnera i nie obawiać się troszczyć o siebie, swój komfort psychiczny. I kochać partnera, okazywać mu to, starać się tak jak się starasz. Jeśli on faktycznie kocha i jest dojrzały to cała sytuacja powinna się rozwiązać, powinna nadejść równowaga.

W każdym razie bądź dobrej mysli.
I niezaleznie od tego jak Wam się ostatecznie ułoży nie trać nadziei i wiary w ludzi! wink

37

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Jutro ide do niego i mam zamiar pogadac poważnie. Zobaczymy co z tego wyjdzie. smile dziękuję za rady

38

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Cokolwiek się nie stanie, utrata wiary w ludzkość to głupi pomysł smile Ludzie są różni i nie ma co przenosić zachowania jednego osobnika na resztę stada. Powodzenia jutro

39

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

No i stało się dziewczyny. Mój chłopak dostał pracę, dzisiaj do niego zadzwonili. Tak się podekscytował, że na mój żart, że teraz ja będę marudziła, że nie ma czasu (powiedziałam to z uśmiechem) obraził się i zaczął na mnie wrzeszczeć przez telefon, że o co mi chodzi. Kiedy odpowiedziałam, że nie będzie na mnie krzyczał, to rzucił słuchawką i stwierdził, że do zobaczenia kiedyś tam (a mieliśmy dzisiaj wieczorem uczcić jego pracę).
Wiecie co, chyba mam dość i chce mi się rzucić to wszystko w cholerę i odpocząć. Jestem tak potwornie zmęczona życiem z tym pożal się Boże "księciem". Bo tak się zachowuje jak udzielny książę, ciągle mu źle i niedobrze, a ja w tej bajce ciągle jestem nie Kopciuszkiem, ale złą wiedźmą.
Co mam robić? Poradźcie coś....ja już tracę cierpliwość.

40 Ostatnio edytowany przez enya (2011-07-28 01:50:27)

Odp: Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Kulka87 Jeśli zaczniesz wymagać i oczekiwać to co jako jego dziewczyna masz prawo oczekiwać, a on będzie robił takie sceny to świadczy o jego niedojrzałości. Szanuj sama siebie, nie pozwalaj się poniżać, nie pozwalaj aby on na Ciebie wrzeszczał, nie pozwalaj aby on Ciebie źle traktował, nawet jesłi z tego powodu on miałby Cię zostawić. Masz prawo dbać o siebie, o swoją godnośc, komfort psychiczny.  Bądź asertywna! Okazuj mu miłość, czułość. Jeśłi zależy Ci na tym związku, staraj się, walcz. Ale pamiętaj nie kosztem samej siebie.

Jeśłi on jest dojrzały to powinien po niedługim czasie zacząć zachowywać się normalnie, jak poczuje z pracy satysfakcję. Jak sam poczuje, ze wraca do normalności. Jeśłi zaś wręcz przeciwnie, on widząc Twoją asertywność dopiero zacznie robić awantury i szaleć to kiepsko. Wówczas moze lepiej tego nie ciągnąc...

On sie zachowuje dość dziwnie, bo z jednej strony zachowuje się tak jakby miał pewność, że go nie zostawisz i z tego powodu czuje się bezkarny. (teraz tak pomyslałam) A z drugiej strony mam wrażenie, że gdyby zobaczył, że potrafisz być niewzruszona na jego próbę presji to by się wystarszył, że mógłby Cię stracić.

To trochę tak jakby obecnie się obawiał, że mogłby Cię starcić z powodu czynników zewnętrznych, ale jednocześnie jakby był pewny, że nie z powodu jego samego. On chyba sobie nie zdaje sprawy z tego, jak jego zachowanie ostatnimi czasy Cię zniechęca. Nie zdaje sobie sprawy, że Ty coraz bardziej masz go dosyć.

Ale teraz kiedy już ma pracę, myśle ze powinno juz być tylko lepiej...!

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy on jest ze mną nieszczęśliwy?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026