netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Co zrobić z teściami?

6 odpowiedzi4 476 wyświetleńzałożony przez benjaminka, 10.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Co zrobić z teściami?

Cześć, chciałam prosić was o radę. Nie wiem co zrobić z teściami, którzy nas okradają.

Na początku gdy odwiedzaliśmy teściów, nie zwracałam uwagi na to gdzie kładę torebkę, czasem zostawiałam na korytarzu w miejscu gdy ściągałam buty. Nie przykładałam do tego wagi, bo przecież była tam tylko rodzina. Jednak zauważyłam, że zaczynają ginąć mi pieniądze, zawsze jakieś małe kwoty. Gdy byłam pewna tego ile powinnam posiadać pieniędzy, zaczęłam szukać winnego. Jedyne podejrzenie padało na szwagra synka, który ma ok 3. latek i może nie wiedząc ze robi źle, wziął sobie na czekoladę.
Potem zaczęły ginąć mi pieniądze z domu. Właściwie, też na początku nie byłam pewna tego czy giną, czy może wydałam na zakupach więcej, a może pani w sklepie źle wydała. Takie rzeczy się zdarzają, ale mi się "zdarzały" średnio raz w tygodniu. I zawsze wtedy gdy teściowie pojawiali się u mnie w domu. Zaczęłam się więc pilnować, zbierać paragony, kontrolować bardziej niż zwykle resztę, którą otrzymuje. Okazało się, że gdy pewna jestem tego ile wydałam, ciągle brakowało mi pieniędzy.
Innym razem, wracając do domu, zatrzymałam się do bankomatu. A że nie miałam już grosza przy sobie, wzięłam 200zł (4x50zł) po wizycie teściów, zniknęła jedna pięćdziesiątka. Tego też wtedy jeszcze nie byłam pewna, w sumie dlatego, że sprawdziłam pieniądze dopiero dzień później. Zapytałam więc męża, czy brał jakieś pieniądze, bo mi brakuje. Powiedział, że nie, bo on sam też pobrał parę groszy z bankomatu, więc nie potrzebował. Sprawdziłam wykaz z konta i rzeczywiście, znalazłam to co powiedział.

Podjęłam więc temat z nim, podzieliłam się moimi spostrzeżeniami - ale zrobiłam to bardzo delikatnie - tak by nie poczuł, że od początku oskarżam jego rodzinę o takie czyny. Każda, z sytuacji wyjaśnił na podobny sposób jak ja. Pomyślałam, więc że panikuje i sama nastawiam się przeciw teściom. Postanowiłam jednocześnie zawsze po powrocie do domu, zanosić torbę do zamykanego na klucz biura. A będąc na wizycie u nich, nie mieć żadnych pieniędzy w portfelu, i torbę zawsze przy sobie. Nagle przestały znikać mi pieniądze. Ale po ich wizytach odkrywałam to brak biżuterii (często drogiej), to brak obiektywu do aparatu - który jest mi konieczny do pracy. Mąż powiedział, że biżuteria czasem się zapodziewa - z tym się mogę zgodzić, a obiektyw musiałam zostawić gdzieś w plenerze(!!). Dobra argumentacja może i trafiona, bo wiem że takie rzeczy się czasem dzieją. Jednak kiedyś spotkałam byłą partnerkę mojego męża, a moją w sumie dobrą znajomą, która pracuje w osiedlowym komisie- i podała mi cenę za jaką mogę sprzedać mój obiektyw (ten właśnie co zginął), zapytałam ja z początku skąd wie, że chce sprzedać to powiedziała że od teścia. Wtedy wyjaśniłam jej wszystko i poprosiłam by jeśli on przyjdzie z takim obiektywem by zadzwoniła na policję. Minęło już 3 miesiące - teść niestety nie poszedł do niej (widocznie sprzedał gdzieś indziej). A dla mojego męża, wypowiedź tamtej dziewczyny nie jest miarodajna - od zawsze była w konflikcie z teściami (poszło też o pieniądze).

Rozumiem mojego męża, że rękami i nogami broni się przed świadomością jakimi mendami są jego rodzice. Problem w tym, że nie okradają oni kogoś obcego - ale nas, swojego syna i mnie! Moje pytanie brzmi, jak przekonać męża by uwierzył, bądź dopuścił do siebie taką sytuację. Koleżanka podsuwa mi pewien chamski dość sposób - mianowicie podrzucić im coś, tak by mąż znalazł. Ok, wiem że to chamskie i nie fair, więc się waham, ale z drugiej strony ja jestem pewna, że okradli już mnie na ponad 10 tys zł. Nie mogę dłużej tego tolerować, a trafiłam na bardzo cwane bestie. Błagam pomóżcie! Nie będę przecież całe życie robić na nierobów. Poza tym planujemy z mężem dziecko, i nie chcę by miało kontakt z kimś takim, a tym bardziej później było świadkiem takich chorych sytuacji.

Jak myślicie, co powinnam zrobić? Odpuścić czy wszelkimi sposobami walczyć o usunięcie ich z naszego życia?

Załamana:(

2

Odp: Co zrobić z teściami?

Może założyć kamery w domu, tak żeby teściowie o nich nie wiedzieli? Mężowi trudno przyjąć do wiadomości smutną prawdę o rodzicach, ale gdyby zobaczył nagranie  nie mógłby jej zaprzeczyć.

3

Odp: Co zrobić z teściami?

też o tym myślałam, ale nie mam za bardzo gdzie tych kamer zamontować, a poza tym mąż pewnie wygadałby się. Skoro jest przekonany o ich niewinności nie czuł by potrzeby skrywania tego, bo to już jest szpiegowanie.

4

Odp: Co zrobić z teściami?

Są takie kamerki w misiach pluszowych etc, z przeznaczeniem do podglądania opiekunek do dzieci - poszukaj na necie. A jakbyś dla jaj wzięła i na drukarce walnęła parę banknotów "podróbek" - z tyłu napis "gra rodzinna" i zostaw w porfelu. Powinni zrozumieć.

5

Odp: Co zrobić z teściami?

Ja myślę ,że pomysł koleżanki jest dobry wiem ,że troszkę chamski ale to co oni robią to jest ok ?! 10tys to już nie mała kasa jak dla mnie.

6

Odp: Co zrobić z teściami?

Łoł, 10 tysięcy? Sądzę że jeżeli sprawa dotyczy takiej kwoty, to byłoby dobrze gdyby mąż zgodził się na "sprawdzenie" teściów za pomocą kamer. Rozumiem go z jednej strony, to jego rodzice ale skoro jest przekonany o ich niewinności to co mu zaszkodzi jeśli się upewni? Nie jestem jednak przekonana co do tego podrzucania. Obawiam się, że to nie wyjdzie - bardzo delikatna sprawa. Niech tylko nastąpi jakaś nieoczekiwana sytuacja i wyda się, że Ty to zrobiłaś, nigdy w życiu nie uda Ci się przekonać męża, że zrobiłaś to bo naprawdę was okradają. O tym, że nie uwierzy już w to że oni kradną nie wspomnę. Proponuję rozwiązanie podobne do tego podanego przez Kriss. Można przed wizytą teściów umieścić w szczególnie narażonych na kradzież miejscach (torebka, może jakaś szkatułka z biżuterią jeśli taką posiadasz) karteczek dających im do zrozumienia, że wiesz o wszystkim.
Mam nadzieję, że problem szybko się rozwiąże!

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026