netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?

11 odpowiedzi3 457 wyświetleńzałożony przez Math, 05.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?

Witam was wszystkich a w szczególności drogie panie - wiadomość tą kieruję głównie do was bo staram się zrozumieć sytuację którą zaraz opiszę.

mam 26 lat - pracuję w biurze i dobrze zarabiam, moja Kobieta ma 24 i również pracuje ale w sklepie, oboje jesteśmy po studiach i wynajmujemy kawalerkę. Znamy się ponad 5 lat - od 2 lat jesteśmy razem jak i razem mieszkamy.
Czasem lubię poleniuchować ale również cenię sobie jazdę na rowerze, bieganie itd. moja połówka zaś uwielbia leżeć i oglądać seriale - czytać o modzie i ciuchach. Jestem dosyć rozrywkowy i to zawsze ja inicjuję wspólnie wyjście do kina, na spacer czy jakąś wycieczkę. Oboje nie posiadamy zbyt wielu znajomych bo jest to dla nas nowe otoczenie, jeśli jest jednak możliwość wyjścia to z niej korzystamy (znacznie częściej ja). Zawsze znakomicie się nam rozmawiało na praktycznie każdy, nawet najbardziej zwariowany temat.

Jednak ostatnimi czasy przestaję chyba patrzeć przez "zaczarowane okulary" i dostrzegam rzeczy które wcześniej jakoś mi umykały?

Przyznam, że bardzo mnie to martwi bo nie miałem czegoś takiego i planowaliśmy wspólnie naszą przyszłość, nie miałem nigdy takich myśli...

Moja kobieta jest bardzo nieśmiała i strachliwa, wydaje mi się że stroni ogólnie od ludzi i zdecydowanie woli otoczenie rzeczy i osób jej dobrze znanych - nasze mieszkanie. Myślę, że dobrą nazwą byłaby Domatorka - filmy, seriale, kolorowe gazetki i ciuchy pod kołdrą w łóżku.

Ja jednak mimo usilnych chęci nie potrafię żyć w taki sposób: Praca, dom, telewizor, przytulanie, sen i tak w kółko...
Chciałbym wyciągnąć ją na miasto, na lody czy na wycieczkę rowerową - czasem się uda ale jest to zawsze z mojej inicjatywy a nie jestem ślepy- widzę że robi to na siłę.

Z mojej strony wygląda to tak: gdy mam dzień wolny posprzątam trochę idę gdzieś pobiegać/myję auto/robię obiad spotykam się ze znajomymi na piwie itd.

Z jej: wraca do domu, kładzie się i śpi albo siedzi na necie i ogląda seriale - w domu robi niewiele -obojętnie czy ma wole czy też jest po pracy efekt w/w.

Mam wrażenie, że jej albo przestało zależeć i myśli że taka sielanka będzie przez całe życie albo sam nie wiem...
Zamiast szukać bardziej ambitnej pracy, woli leżeć. Nie ma zainteresowań nie licząc ciuchów i seriali ...

W łóżku też nie jest dobrze, staram się być troskliwy kochany i romantyczny na ile tylko potrafię - często ją rozpieszczam kupuję kwiatka czy gdzieś zabieram ale niewiele to daje. Inicjuję w różnych szalonych miejscach, wysyłam sms'y z podtekstem - kiedyś tj. rok temu? jeszcze jej się to podobało a teraz w ogóle się nie stara. Mówi, że ma niskie libido i nie zawsze gdy mi się chce to jej też musi - Rozumiem to! Ale gdybym nic nie inicjował to byśmy się kochali raz na tydzień? Do tego boli ją podczas stosunku - byliśmy u ginekologa i nic nie wykrył. Staram się za nas dwoje ale coraz bardziej ręce mi opadają...

Jestem chodzącym sfrustrowanym człowiekiem, i coraz częściej zastanawiam się czy to tylko mi na tym wszystkim zależy, czy właśnie tak ma wyglądać związek dwojga ludzi? Dużo rozmawiamy, ona o wszystkim wie ale nic z tym nie robi, mówi że jest zmęczona; cały dzień leżała/oglądała filmy to pewnie jest znudzona ale do cholery ile można? Podczas naszych rozmów to ja muszę coś opowiadać bo inaczej będzie martwa cisza, rutyna?

Pomocy! co ja mam robić? Kocham ją i chcę pomóc ale to chyba też samemu trzeba chcieć - gdy jej mówię co mnie boli to się stara tydzień i znów to samo. Do niedawna myślałem że znalazłem tą - to właśnie ta, teraz oczy zaczynają mi się otwierać i chyba nie chcę zobaczyć co tam się wyłania...

2

Odp: Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?

Math, smutne to co piszesz. Częściowo jakbym czytała o swoim "przebiegu" małżeństwa.
Dopadła ją jakaś depresja, może powiedz jeszcze raz, jak bardzo Ci na niej zależy, że się martwisz.
Musisz pójść też na kompromis. Bez prawdziwie szczerej rozmowy nic się nie uda. To wiem z własnego doświadczenia.

3

Odp: Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?

skoro przez tydzien sie stara, to i dluzej pewnie umie, mow sie do skutku, rozmawiajcie - bo to klucz do szczescia - wzajemnego zrozumienia. Kompromisy to rzecz swieta smile a pytales sie jej jak ona widzi Wasz zwiazek?

4

Odp: Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?
anetqueen napisał/a:

skoro przez tydzien sie stara, to i dluzej pewnie umie, mow sie do skutku, rozmawiajcie - bo to klucz do szczescia - wzajemnego zrozumienia. Kompromisy to rzecz swieta smile a pytales sie jej jak ona widzi Wasz zwiazek?

W kolorowych barwach, tak jakby nic się nie działo. Myśli i mówi o wczasach które wcześniej planowaliśmy.
Wiesz jak to widzę w jej rozumowaniu?
- widzisz jaka jestem, skoro potrafisz z tym żyć to połóż się obok mnie i pooglądajmy coś.

Wiecie co jest najgorsze?
To ja jestem ten zły - to mi ciągle się coś nie podoba. Ciągle coś chcę.

Boję się, autentycznie się boję, że pewnego dnia nie wytrzymam i wynajmę coś na szybko albo powiem coś czego nie cofnę.
Mam dość sprawiania jej bólu słowami, ale jak inaczej mogę jej przemówić do rozsądku?

5

Odp: Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?

ja na Twoim miejscu postawilam bym sprawe jasno, albo w ta albo w tamta strone. Albo oboje sie staramy zmienic, aby bylo dobrze dla dwoch stron, a nie tylko jednej, albo no niestety .. Moze to ja troszke otrzezwi i otworzy oczy. No bo nie wiem, skoro ona widzi wszytko na rozowo, to chyba czas i pora na zimny prysznic.

6

Odp: Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?

Wy sie po prostu zbyt roznicie, albo zaakceptuja jaka jest albo odejdz......

7

Odp: Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?

Math - tylko rozmowa. I decyzja - albo - albo.
Jednak Ty poleżysz przed TV - ona pójdzie gdzieś z Tobą.
Pomyśl poważnie - może ona ma jakaś depresję lub inna chorobę. Ona nie zauważa, że Ty masz potrzeby...

8

Odp: Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?

Czy ona ma depresję? Może po prostu tak lubi życ jak żyje i jej sie to podoba...? A do zmiany nigogo nie zmusisz, bo bedzie nieszczesliwy. Albo zaakceptujesz to jak ona chce zyc, albo nie... Ja osobiscie uwazam ze roznice sa zbyt duze miedzy Wami, ale coż - jak to zaakceptujesz to bedziecie razem dalej.... Chodzi jednak glównie o to, żebys Ty byl szczesliwy i byl z osoba ktora cie satysfakcjonuje...a tego u Was nie ma......no chyba ze z nia porozmawiasz, próbuj. Choc ja uwazam ze ona skoro tak lubi zyc jak zyje to sie nie zmieni. Ludzie sie nie zmieniaja.

9 Ostatnio edytowany przez BlackPearl (2011-04-05 18:02:54)

Odp: Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?

wiem doskonale jak to jest. Wydaje mi się że Twoja dziewczyna już taka jest i poprostu nie chce się zmienić. Odpowiada jej taki styl życia i kropka. Mam męża, przed ślubem mimo iż mieszkaliśmy razem było inaczej, mam niestety tego pecha że mieszkamy z teściami. I właśnie jego rodzice ciężko mnie krytykowali o porządek w domu (czyli że nie chce mi się sprzątać) co było ich wrednym wymysłem. Niestety przy moim mężu który jest okropnym bałaganiarzem (tego to już go mamusia nauczyć nie umiała, ale mnie umiała krytykować) nie da się utrzymać porządku. Musiałabym za nim biegać i na okrągło sprzątać... Kiedyś albo tak nie było bo się starał, albo tego poprostu nie zauważałam. Teraz jest z tym cyrk na okrągło - mogę sobie gadać do znudzenia ale jego to nie rusza, robi wszędzie wielki syf a ja już powoli przestaję mieć chęć na cokolwiek i zaczynam mieć tego wszystkiego dosyć... Może jest to trochę źle trafiony przykład ale generalnie chciałam pokazać, że wiem co czujesz. Moim zdaniem niewiele da rozmowa - to jest tak jak z moim mężem - po prostu uderzasz głową w mur... Albo to zaakceptujesz albo odejdź bo będziesz się męczył.

10

Odp: Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?

Powiem Ci, że byłam w podobnej sytuacji z facetem ponad rok, ale nie mieszkaliśmy razem. Niby dobrze nam się rozmawiało, podobne poczucie humoru, w łóżku OK, ale z czasem coraz gorzej, przez niego (dla niego częściej niż raz w tygodniu to było przegięcie). A ja uwielbiam seks i często starałam się wprowadzać jakieś urozmaicenia, w przeciwieństwie do niego. On tylko schemat, schemat ;/
Różniliśmy się charakterem, temperamentem, zainteresowaniami. On lubił oglądać mecze, filmy, grać w karty, rzadko kiedy imprezy czy wyjście na piwko. Trochę zainteresowałam się tymi jego "pasjami", ale nie wciągnęło mnie to aż tak. Bo dla mnie najlepszy wypoczynek i najlepsza rozrywka, to właśnie ruch i przebywanie wśród ludzi! Bieganie, narciarstwo, łyżwy, rower, spacery! Raz poszedł na łyżwy i już na drugi dzień marudził, że go wszystko boli i że to jego 1. i ostatni raz. Na rower w ogóle nie dał się namówić ;/ Tylko leżenie, tv i przytulanie i tak w kółko. Ja w wieku 20 lat (on - 25) zaczęłam się czuć jak jakaś kura domowa (lubię też gotować, ale przecież nie będę facetowi ciągle podtykać obiadków pod nos, tym bardziej, że nie mieszkaliśmy razem), nieatrakcyjnie itp. No i się skończyło.
Uważam, że przyczyną mogło być to, że jemu było zbyt wygodnie w tym związku, zaczął czuć się zbyt pewnie i przyjął postawę bierną. Możesz to odnieść do swojej dziewczyny, porozmawiać z nią o swoich potrzebach i może wprowadzić delikatny element niepewności, żeby nie myślała, że już jesteś cały i na zawsze jej wink Może ją to zmobilizuje. A tak w ogóle, to jak się potoczyła ta historia? Bo już w sumie dawno pisałeś. Pozdro!

11

Odp: Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?

Różni Was temperament. Znam parę tak się różniącą, on sportowiec nie potrafiący usiedzieć na miejscu, a ona stateczna pani domu polerująca łyżeczki, skupiona na dzieciach, a w wolnych chwilach zaczytana w poważnej literaturze. I są ze sobą szczęśliwi, nie próbują się zmieniać nawzajem. Coś sobie dają nawzajem, ona solidność i ciepły dom, do którego on wraca z szalonych wypraw w góry, a on entuzjazm i opowieści z dreszczykiem o świecie, który ona woli znać z opowieści, a nie z autopsji.

Twoja połówka lubi "leżec i glądać seriale - czytać o modzie i ciuchach". Mam wrażenie, że piszesz o tym z lekką pogardą. "Nie ma zainteresowań nie licząc ciuchów i seriali..."
A jakie ty masz? "Gdy mam dzień wolny posprzatam trochę, idę gdzies pobiegać/myję auto, robię obiad, spotykam się ze znajomymi na piwie itd." Nie jest to opis pełnego pasji życia, w każdym bądź razie nie na tyle, żeby uznać wyższość takich zainteresowań nad ciuchy i seriale.
Może masz do niej pretensje, że nie sprząta i nie gotuje? Jeśli tak, to jej to powiedz i umówcie się, że raz Ty, a raz Ona. Na resztę też się mozna umówić, jedną niedzielę spędzić za miastem, a drugą na kanapie.
Gorzej jest jesli absolutnie nie akceptujesz jej stylu życia, a nawet gardzisz nim. Ona to czuje, stąd te rózne problemy, także łóżkowe, skoro ginekolog nic nie wykrył.
Tylko uczciwa, szczera rozmowa może tutaj pomóc. Romowa bez ocen, próba zrozumienia siebie nawzajem i jakiś kompromis.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Brakuje mi sił - czy jej już zabrakło?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026