Jakiś czas temu opisałam pokrótce swój związek i pytałam czy taki związek ma sens.. teraz wiem już, że nie ma. Tym bardziej, że dowiedziałam się, że mój ex (24 lata) poza kinem z jakąś koleżanką, kursem tańca z inną to jeszcze spał z 16latką.. fakt jak nie byliśmy razem ale non stop do mnie pisał, po czym spał z nią, a 3 dni później ze mną...
Później będąc ze mną... tylko łapał ją za cycki i powiedział jej, że jestem jego przyjaciółką.. chyba zostawię to bez komentarza
Poza tym pisał jeszcze na gg z 3 innymi i do każdej "cześć Słońce", jednej nawet wysyłał linki z bielizną i pisał jej że w tym byłoby jej ładnie.. To chyba nie jest normalne? Żadna dziewczyna by tego nie tolerowała.. czy ze mną jest coś nie tak? Bo swojemu koledze powiedział, że lubi interakcje z kobietami, a ja jestem nietolerancyjna.
Rozum i wszyscy naokoło mówią mi żeby dać sobie z nim spokój. Sama też chce.. ale ciężko
Wiem, że i tak nie będziemy razem bo nie jestem w stanie mu ufać po tym wszystkim.., ale serce, ciało głupieje.. tym bardziej, że widuje go prawie codziennie na uczelni, mieszka niedaleko mnie. Jak z nim rozmawiam to mówi mi, że żałuje tego co zrobił, że nie zdradził mnie, dotyka mnie jakby nigdy nic...
Co mam zrobić by o nim zapomnieć? By nie kusiło mnie, żeby się z nim spotkać.. Umawiam się z innymi chłopakami, ale z każdym po 1, 2 spotkaniach nie mam ochoty na więcej. Jak się uwolnić z tego chorego stanu?