Witam,
Mam problem . Moja 25-letnia "była" bardzo dobra koleżanka sypia z 49-letnim żonatym facetem a dodatkowo zdradziła mnie, bo na imprezie, gdzie był ten 49-letni i jego 38-letni kolega , ja i ona umawiałyśmy się, że ja sie trzymam tego kolegi a ona swojego kochanka a rano okazało się, że jak poszłam spać po imprezie to ona przespała się z obydwoma - najpierw ze swoim kochankiem a potem tym przeznaczonym dla mnie. Ponadto zaczęła być obłudna, samolubna i fałszywa, bo nie mówiła mi o imprezach gdzie oni będą i spotykała się sama, żeby nie mieć konkurencji. Doszło do tego, że teraz czasem jeździ na imprezy z dzianym 49-latkiem i sypia też z jego kumplami w trójkącie, czyli sypiają z nią dwaj żonaci faceci na razie i zaczęła ćpać na imprezach. Teraz spotykamy się tylko raz w miesiącu na 2 godz. na kawę , bo ja ani nie uczestnicze w orgiach ani nie ćpam, więc mamy teraz dwa inne światy.....Poza tym pokazała, że nie można jej ufać...Zastanawiam się czy zerwać kontakt i powiedzieć co myślę czy też wymawiać się brakiem czasu i poczekać aż kontakt urwie się samoistnie.......?
Podobne tematy
Ta historia mnie poraziła... Nie masz się nad czym zastanawiać, zerwij z nią wszystkie kontakty... Ta dziewczyna to porażka na pełnej linii. Niszczy czyjeś małżeństwo, podrywa faceta, który jest Ci bliski w jakiś sposób, a na dodatek ćpa.
Ta historia mnie poraziła... Nie masz się nad czym zastanawiać, zerwij z nią wszystkie kontakty... Ta dziewczyna to porażka na pełnej linii. Niszczy czyjeś małżeństwo, podrywa faceta, który jest Ci bliski w jakiś sposób, a na dodatek ćpa.
Mnie też przeraziła, bo nie sądziłam, że dziewczyna się tak może stoczyć....Mi na tym facecie nie zależało, bo też był żonaty a poza tym nie podobał mi się na tyle, żebym poszła z nim o łóżka......Już teraz ograniczyłam kontakt, nie ma już rozmów przez tel. ani na gg, bo też nie za bardzo mamy o czym rozmawiać, bo ja się nie potrafię wypowiedzieć na temat orgii ani ćpania... choć nie ukrywam, że czuje trochę pustki , bo jednak znamy się kilkanaście lat, ale z drugiej strony jak się z nią widzę to czuję się po pierwsze oszukana po drugie zdradzona a po trzecie czuje do niej obrzydzenie...... Więc powolne urywanie kontaktu będzie chyba najlepszym wyjściem....
Ja bym powiedziala jasno. Im szybciej zerwiesz te wiez, tym lepiej. Skoro naprawde taka fajna z Ciebie dziewczyna, jestes zupelnie inna od niej, zyjecie w roznych swiatach, to nie dogadacie sie. Ja tez nie chcialabym byc z taka osoba w zadnych kontaktach. Nie nadawalybysmy na tych samych falach. Dla mnie historia tez przerazajaca, jak w ogole mozna byc taka podla i Twojego faceta czy dobrego kolege zabierac do siebie do lozka czy sypiac w orgii z zonatymi. Cos strasznego, zero zasad, dziewczyna sie po prostu stacza.
O jaaa masakra ta Twoja kolezanka. Porozmawiaj z nia , niech zobaczy co z siebie robi. Ogolnie powiem Ci ze trudno jest odzyskac zaufanie.Taki swiat widac jej odpowiada, chyba ze sie obudzi ktoregos dnia i zobaczy , ze Ciebie nie ma. Skoro zaczelyscie "lubic inne rzeczy" to samo sie wypali. Bolaloby mnie, ze ona sie tak nie szanuje ale jak sama nie zrozumie to sie nic nie zmieni. Czas pokaze. Tylko nie daj sie wciagnac w to towarzystwo, miej swoj rozum, nawet jesli bedzie Ci wjezdzala na ambicje. Ja bym jej jednak nie ufala a skoro nie zaufam to po co tacy znajomi. No ale tak sie latwo mowi, wiem co czujesz,znacie sie kilka lat. Nie mozna tak poprostu zapomniec.
Paulina- kolezanka Cie zdradzila Bo przespala sie z 38 letnim zonatym facetem przeznaczonym dla Ciebie? I nie daje Ci znac o terminach spotkan?? Jak sie prowadzi kolezanka to nie skomentuje ale widac ze wy po jednych pieniadzach z tego co opisujesz. Nie podoba Ci sie jak sie prowadzi czy to ze przespala sie z facetem z ktorym Ty sie mialas przespac. To juz nie ma na tym swiecie wolnych dwudziestoparolatkow?
7 2011-03-09 10:45:49 Ostatnio edytowany przez Agatka (2011-03-09 11:07:43)
Paulina- kolezanka Cie zdradzila Bo przespala sie z 38 letnim zonatym facetem przeznaczonym dla Ciebie? I nie daje Ci znac o terminach spotkan?? Jak sie prowadzi kolezanka to nie skomentuje ale widac ze wy po jednych pieniadzach z tego co opisujesz. Nie podoba Ci sie jak sie prowadzi czy to ze przespala sie z facetem z ktorym Ty sie mialas przespac. To juz nie ma na tym swiecie wolnych dwudziestoparolatkow?
Chyba nie zrozumiałaś o co mi chodzi...... Myślisz, że mam ochotę sypiać z żonatymi facetami koło 40-stki...????? Nie chodzi o tych facetów ani o ich wiek, ale o jej zachowanie. Ja się z 38 latkiem nie przespałam, bo nie chciałam. A chodzi o sam fakt, że jak się z pseudo przyjaciółką umawiam na coś to liczę , że będzie lojalna i nie powinno jej obchodzić czy ja będę spała z tym facetem czy nie i co w ogóle będę z nim robić. W tym momencie nie mam kompletnie zaufania do niej, bo jeśli przespała się z takim gościem to tylko krok od tego, żeby przespała się z moim prawdziwym facetem. Po drugie nawet bym na żadną imprezę z orgiami nie pojechała ani z ćpaniem, bo mnie to nie interesuje, ale chodzi o sam fakt, że ona nawet mnie nie spyta czy chce jechać, pomijając już moją odpowiedź, która byłaby negatywna. Ja zawsze dawałam znać o imprezach i jak była okazja to ją o tym informowałam czy chciała na nie iść czy nie, z jakieś tam czystej LOJALNOŚCI.
O jaaa masakra ta Twoja kolezanka. Porozmawiaj z nia , niech zobaczy co z siebie robi. Ogolnie powiem Ci ze trudno jest odzyskac zaufanie.Taki swiat widac jej odpowiada, chyba ze sie obudzi ktoregos dnia i zobaczy , ze Ciebie nie ma. Skoro zaczelyscie "lubic inne rzeczy" to samo sie wypali. Bolaloby mnie, ze ona sie tak nie szanuje ale jak sama nie zrozumie to sie nic nie zmieni. Czas pokaze. Tylko nie daj sie wciagnac w to towarzystwo, miej swoj rozum, nawet jesli bedzie Ci wjezdzala na ambicje. Ja bym jej jednak nie ufala a skoro nie zaufam to po co tacy znajomi. No ale tak sie latwo mowi, wiem co czujesz,znacie sie kilka lat. Nie mozna tak poprostu zapomniec.
No tak to, że się tak nie szanuje chyba najbardziej boli ( albo bolało, bo jednak czas leczy rany i zaczyna mi to wszystko zwisać...), bo przez tyle lat się kolegowałyśmy a tu się okazało, że moja "dobra" koleżanka robi z siebie "k...." i pośmiewisko a na dodatek jest z tego duma, bo jak przerobi dwóch facetów naraz to uważa się za boginie sexu.....Chyba powinnam jej przedstawić definicję "romansu", bo na początku jak sypiała z tym 49 lat to był to romans, ale teraz jak sypia z jego kumplami to wg mnie jest to patologia i nic więcej....
Paulino, nie piszemy posta pod postem. Jesli chcesz coś dopisac to użyj opcji "edytuj". Proszę się zapoznać z regulaminem
No to w czym problem, pokazala Ci kolezanka jaka jest, jej sposob spedzania czasu tez Ci nie odpowiada no to chyba masz odpowiedz ze pora znalezc odpowiednie towarzystwo a kolezanka nich sie bawi z nowymi kolegami, skoro I tak bys nie poszla na imprezy z Nia to jak zadzwoni to jej powiedz, sorry nie chce isc na taka impreze I po sprawie.
Zerwij przyjaźń mnie moja była przyjaciółka zdradziła , a znałyśmy się rok . Wszystko o mnie wiedziała i teraz cała klasa wie coś co próbuje aby nikt o tym nie wiedział o mnie . Pewnego dnia prawie się do nikogo w szkole nie odzywałam po prostu miałam zły dzień po to była 1 rocznica śmierci kogoś mi bliskiego i do dodatku tez miesiączka . Nie chciałam się do nikogo odzywać ponieważ wtedy jestem bardzo wyczulona i mówię słowa , które mi przychodzą a potem żałuje . Po całym dniu spytałam się jej czy wracamy razem , a ona nic nie odpowiedziała . Już minął a to jest najgorsze że ona jest jedynaczką i myśli że wszystko jej wolno , chciała mnie mieć dla ciebie , ja też miałam znajomych , których przez nią za zaniedbywałam. A teraz nie umiem zaufać nowym osobom i nie wiem jak rozmawiać . A teraz spędzam czas siostrą i naszymi znajomymi .
widzisz ja szukam znajomych tutaj aby sie wygadac pogadac o czyms pozytywnym nie mam znajomych atym bardziej przyjaciolek mialam podobna sytuacje