netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Czy to była przyjaźń?? To ciągle boli...

3 odpowiedzi3 173 wyświetleniazałożony przez kleopatra84, 07.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Czy to była przyjaźń?? To ciągle boli...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Czy to była przyjaźń?? To ciągle boli...

Muszę się wygadac bo meczy mnie to caly czas. Mam tyle zlosci w sobie, zalu i rozczarowania. Zaczne od poczatku i w skrocie bo to dluga historia. Znam sie z moja byla przyjaciolka od 15 lat, wiadomo jak to w przyjazni czasem slonce czasem deszcz. Wiele razem przezylysmy, byly tez w tym 2 powazne klotnie no i ta 3 a w zasadzie to nie byla klotnia. Chodzilysmy razem do podstawowki, potem do liceum, potem do studium no i pracujemy tez w tej samej firmie. Bylysmy takie papuzki nierozlaczki ale z czasem to sie zmienilo, mimo iz wszyscy mowili, ze jestesmy takie same to jednak roznilysmy sie od siebie bardzo. Ja cenie sobie przyjazn, razem z Daria (tak ja nazwe) tworzylismy taka grupke z innymi ludzmi z czasow liceum. Tacy przyjaciele, dobrze sie ze soba czulismy, rozumielismy itd. Nawet po dluzsyzm czasie potrafimy sie spotkac i fajnie spedzic czas. No dla mnie to wazne bylo, niby dla Darii tez ale jak napotykala jakis ludzi na swojej drodze to olewala nas , dopiero jak jej cos nie wychodzilo to wracala, bo wiedziala ze zawsze ja przyjmniemy, przeciez wkoncu znamy sie tyle lat. Przejdzmy do meritum. Otoz w mojej fimie pracuje z dwoma chlopakami z jednym z nich cos mnie laczylo(Jarek) a z drugiem tylko kumpelstwo (Paweł). Schemat z Jarkiem trwal ponad 2 lata, to bylo bardzo skomplikowane o czym nie bede tutaj pisala bo w ogole nie skoncze tematu. Pawel natomiast jest osoba ktora potrafi zaj.... zmanipulowac czlowiekiem. Z poczatku lubilam go bo byl zabawny, zwalowy, chodzilismy na imprezy ja poznalam ich z Daria. Miedzy mna a Jarkiem zawsze cos bylo a Pawel lubil sie wtracac, niby taki kolega a ciagle gadal mi na Jarka albo dobre albo zle rzeczy zebym sie do niego zrazila. Robil to w taki sposob ze z mozgu zaczynalam miec sieczke, nie wiedzialam juz komu mam wierzyc. Ciagle popadalam w doly, chyba nawet depresje, mowilam Jarkowi o tym ale on twierdzil ze nie ma kolegow wiec bedzie sie z nim trzymal. Pawel ciagle gadal ze Jarkowi na mnie zalezy albo cisnal na mnie zebym sobie go odpuscila, ciagle sie wtracal ale w taki sposob to robil zeby bylo jak on chce. Zeby relacje miedzy mna a Jarkiem byly takie, jakie Pawel sobie wymysli. Wielokrotnie probowalam sie odlaczyc od tego schematu, tymbardziej ze to wszystkod zialo sie w pracy gdzie mi sie tam juz chodzic nie chciallo. Nie sadzilam, ze tacy ludzi istnieja naprawde, myslalam ze to tylko w jakis telenowelach. Pawel ciagle cos rpzekrecal albo wyolbrzymial. W zasadzie zniszczyl mi psyche i Jarka zycie wywrocil do gory nogami. Dodam, ze Pawel mial dziewczyne z ktora sie ciagle klocil ale tak, ze jakby byli jeszcze ze soba to pewnie ktores z nich wbiloby noz w plecy. Pawel byl taki, ze jak sie mu nie ukladalo z dziewczyna to nie chcial zeby komukolwiek z kimkolwiek sie ukladalo. Jak w czyims zwiazku bylo dorbze, to wysmiewal, wjezdzal na ambicje , probowal zmanipulowac. Ja zaczelam powolutku sie wycofywac z tej znajomosci, mowilam mu wielokrotnie ze gdyby nie to ze razem pracujemy to urwalabym z nim kontakt, bo mam w du.. takich znajomych, takich falszywych i zmiennych jak horagiewka na wietrze.Bywalo tak, ze nie gadalam z nim po 3 miesiace ale potem znowu wracalo itd itd. Az pewnego razu Jarek zdecydowal sie po 2 latach, ze chce byc ze mna.Ja taka szczesliwa jak glupia bylam bo mi zalezalo. Pawel sie "cieszyl". Tylko, ze ja musialam wyjechac do anglii na 10 dni, balam sie ze nie bede miala do czego wrocic. No i sie nie pomylilam. Okazalo sie, ze poraz kolejny Jarek zawiodl moje uczucia, strasznie mnie zranil. Jak nigdy dotad nikt, tak bardzo, ze nie ptorafilam mu wybaczyc ani zapomniec,. Przekreslil swoim szczeniackim niezdecydowaniem jakiekolwiek szanse na to aby miedzy nami byly dobre relacje. A Pawel mimo iz widzial jaka jestem zalamana, jeszcze bardziej mnie dobijal, glupimi docinkami, ze bylam dla niego odskocznia, alternatywa, ze poznal inna., itd. Nie chodzi o to, ze on to powiedzial ale w jaki sposob to powiedzial. Nie patrzal, ze cierpie, ze naprawde zlamal mi serce, jeszcze mnie kopal. I wtedy mi sie przelalo, tak jak zawsze przyjaznie podchodizlam do ludzi, otwarcie ufnie, tak odmienilo mi sie. Tak bardzo zostalam zraniona.Przestalam sie do nich odzywac, nie chcialam miec z nimi nic wspolnego.Chcialam zeby znikneli, chociaz to bylo ciezkie, bo z nimi pracuje. Musialam sobie wszystko poukladac w glowie. Czulam sie tak zraniona, ze marzylam tylko o tym aby spotkala ich nauczka za manipulowanie ludzmi i chcialam aby poczuli to co ja, jak sie depcze po cudzych uczuciach. Zawsze mowie, ze los rychliwy ale sprawiedliwy. No i minelo kilka miesiecy. Pawel probowal zlapac ze mna jakis kontakt ale ja twardo robilam uniki. Niestety pech chcial, ze Daria wpadla mu w oko a on juz nie byl ze swoja dziewczyna. Zaczal do niej swirowac, Daria wiedziala jaki on jest ale mimo to zaczeli pisac ze soba, tlumaczyla sie, ze chce go tylko podkrecic , porobic zwale. Mi sie to zabardzo nie podobalo, bo ja chcialam sie odciac od tego swiata. No ale Pawel cisnal, zaczal sie starac. Daria stawiala mu warunki, ze jesli dowie sie, ze rozpowiada jakies ploty na moj temat badz na jej to bedzie koniec ich znajomosci. A poniewaz Pawlowi zaczelo zalezec, dostosowal sie do jej warunkow i zaczal byc dla mnie mily. Probowal wyjasniac, zwalac wine na Jarka, zaczal rozdrapywac rany. Ja jednak nie potrafilam mu zaufac i mowilam o moich obawach Darii, balam sie ze jak oni sie spikna to znowu zacznie sie wszystko od poczatku, ten caly ciezki schemat. Minelo z 3 miesiace i miedzy nimi urodzilo sie uczucie. A ja probowalam go zaakceptowac bo Daria byla moja przyjaciolka, co nie oznaczalo, ze zaczelam mu ufac. Pawel tak sie staral zeby miedzy nami bylo dobrze, bo wiedzial ze Daria jest moja przyjaciolka i ja bylam jakby dla niego zagrozeniem. Tak to odbieralam. Nawet zesfatal mnie ze swoim kolega. Balam sie jednak, ze bedzie probowal sklocic mnie i Darie. No i dlugo nie musialam czekac. Ktoregos pieknego dnia Daria wyskoczyla do mnie z pretensjami, ze kiedys tam x lat temu puscilam plote w swoim dziale o jej prywatnym zyciu. Pawel cos przekrecil zupelnie inaczej niz bylo jakas moja rozmowe z Jarkiem. Nie bylo zadnych plot. A Pawel cos wyolbrzymil dodal cos od siebie a ona w to uwierzyla. Ja sie zdenerowalam, ze on jej cos nagadal a ona w cos uwierzyla. I tak przekresliwa 15 lat znajomosci. Przestalysmy sie do siebie odzywac, ja z zalu, ze mu uwierzyla a ona z mysla, ze puscilam jakies ploty. I tak minely 4 miesiace, w ogole sie nie widujemy nawet sluzbowo siebie unikamy. Wykasowala mnie z wszystkich mozliwych portali spolecznosciowych, usunela z zycia. A mnie to denerwuje, ze tak sie zachowala jak gowniara. Ja tez unioslam sie honorem. Teraz jestem w zwiazku z Pawla kolega, obawialam sie na poczatku, ze bedzie manipulacja jak w przypadku Jarka. Naszczescie nie maja ze soba duzego kontaktu a moj chlopak jest dojrzalym facetem i nie pozwolilby na jakas manipulacje. Teraz z perspektywy czasu uwazam, ze Pawel to wszystko zaplanowal, chcial zemscic sie na mnie za to, ze nie potrafilam zaakceptowac jego zwiazku z Daria i musial usunac mnie czyli zagrozenie,że bede za duzo wiedziala co on robi i przekazywala Darii ( bo wkoncu byla moja przyjaciolka )Z drugiej strony nie chce sie godzic, bo boje sie ze Pawel zacznie sie wtracac w moj zwiazek.Chce miec spokoj, chce ulozyc sobie zycie i tak ma sie inne problemy. Zastanawia mnie tylko, co takiego nagadal na mnie Pawel, że Daria mu tak latwo uwierzyla...Nieraz mam ochote, cos do niej napisac a potem mysle sobie, ze niech sobie jest szczesliwa...

2

Odp: Czy to była przyjaźń?? To ciągle boli...

Taka jest niestety prawda, że ludzie, którzy potrafią manipulować innymi ludźmi dostają zawsze to, czego chcą. Sztuka manipulacji często jest wyznacznikiem wartości człowieka, bo im więcej człowiek zdoła zrobić dla własnego "widzi-mi-się", tym wyższy Jego poziom w hierarchii społecznej. Manipulacja jest sposobem na zmianę naszego otoczenia na takie, którego pragniemy. Jeśli ktoś potrafi dobrze manipulować innymi - może w życiu osiągnąć praktycznie wszystko, co chce.

   Jeśli chodzi o Twój problem, to co do Pawła: On nie miał raczej na celu skłócić Cię z przyjaciółką, chłopak po prostu ćwiczy umiejętność manipulacji ludźmi.
   Jeśli chodzi o przyjaciółkę: "Ufaj tylko Tym, Którzy na to zasłużyli". Ewidentnie widać, że nie starała się wyjaśnić sprawy, bo było Jej dobrze w związku i Ty byłaś wtedy mniej ważna od partnera. Poczekaj, przyjdzie do Ciebie, jestem o tym przekonana, pierwsza poważniejsza kłótnia w Ich związku i zwróci się do Ciebie, tylko zastanów się dobrze nad tym czy:
   a) jest Twoją prawdziwą przyjaciółką?
   b) warto mieć takich przyjaciół?
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia.

3

Odp: Czy to była przyjaźń?? To ciągle boli...

Z tego co piszesz to nie była to Twoja przyjaciółka a tylko tak CI się wydawało...Jeżeli uwierzyła facetowi, którego zna 3 miesiące to gratuluje głupoty Twojej przyjaciółce....Zobaczysz jeszcze będzie tak, że się rozstaną albo on ją rzuci i wtedy zostanie sama i przyleci do CIebie z płaczem.... Tylko nie wiem czy w takiej sytuacji warto dawać drugą szansę....

4 Ostatnio edytowany przez FallenAngle (2015-12-27 16:22:08)

Odp: Czy to była przyjaźń?? To ciągle boli...

Mam podobny problem. Swoją przyjaciółkę poznałam w liceum. Obie nie miałyśmy zadnejngrupy znajomych. To była moja jedyna koleżanka która mimo mojego wyjazdu za granicę utrzymywalysmy kontakt jak siostry. Wysylalam kartki na święta, czasami urodzinowy prezent . Odwet - zerowy. Nawet na pizzę nie zaprosiła. Brala kase na paliwo za dowóz do domu20km. Kiedy robiłam remamnt szafy worki dostała przyjaciółka. Kiedy tego lata 2015 chciałam pożyczyć sukienkę odmówiła mi. Nazbierało się żalu i peklam. Od dłuższego czasu miałam jakiś uraz. Na tyle daleko zaszły moje gadki ze usunęła mnie z fb. Trochę mi przykro bo jedyna to była osoba która pisała do mnie tak sama od siebie. Czasami skyp i w ogóle.  Wpadalam do niej na nockę ona do mnie. A teraz Lato 2015 spotkanie pod klatką  20 min. Przykro się mi jakoś zrobiło. Ona wie wszystko o mnie tajemnice ja i jej rodzinie.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Czy to była przyjaźń?? To ciągle boli...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026