netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

28 odpowiedzi6 492 wyświetleniazałożony przez hiacynta, 09.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Witam serdecznie.

Piszę bo ponownie mam problem z moim małżonkiem. Ci, którzy nie wiedzą przypomnę w wielkim skrócie, że od życzliwej osoby dowiedziałam się, iż mój mąż spędził ostatniego Sylwestra ze swoimi znajomymi i byłą partnerką w jej domu, mimo, że miał spędzić go ze swoimi rodzicami. Okłamał mnie i wyszła z tego awantura. Mimo, że mogłam liczyć na męża, gdy straciłam dziecko, to tamta wiadomość rzuciła cień na nasze małżeństwo.

Minęło jak widać kilkanaście tygodni. W tym czasie powiedziałam mojemu partnerowi, że nie zamierzam być tak traktowana i aby tak działo się w naszym życiu. Dałam mu szanse, by mógł odnowić zaufanie itp. I owszem działał super! Wyjechaliśmy na Walentynki do Zakopanego, gdzie kilka lat temu mi się oświadczył, kupił nowe meble do kuchni, były kolacje, kino, spacery i rozmowy, rozmowy i jeszcze raz rozmowy. Wydawać się mogło, że jest na naprawdę dobrej drodze do odbudowania naszego szczęścia.

Ale cóż, nie długo to szczęście trwało. Wczoraj byliśmy z wizytą u jego rodziny, gdyż siostra Beata robiła imieniny. Zabawa była przednia, było miło i w ogóle. W pewnym momencie wyszłam do kuchni a za mną poszli szwagier mojego męża i jego przyjaciel. Zapytali się jak nam się układa i czy wiem o Sylwestrze. Przyznałam, że wiem i teraz mój mąż stara się jak może. Obaj zgodnie uznali, że jest on dobrym człowiekiem, jednakże muszą mi coś powiedzieć.

Okazało się, że mój małżonek wczoraj (Dzień Kobiet) kupił kwiaty sprzedawczyniom z osiedlowego sklepiku, a jakby tego było mało miał spotkanie ze swoją byłą kobietą, tą z Sylwestra. Nie mogłam uwierzyć, ale nagle wszystko wyszło na prostą. W dniu kiedy kobieta się pojawiła, ja miałam weekendowe szkolenie w innym mieście, a mój małżonek w tym czasie zrobił imprezę i zaprosił na nią szwagra i swojego przyjaciela. Obaj uznali, że nie chcieli się wtrącić, ale skoro mój mąż od miesiąca milczy, to chcą być tymi życzliwymi i powiedzieli.

Po powrocie do domu zapytałam męża o spotkanie, przyznał się, że ONA była, ale nie zapraszał jej (podobno sama się zjawiła). Uważał, że rodzina specjalnie mówi mi takie rzeczy bym zmieniła do niego nastawienie i zakończyła małżeństwo. Że zawsze źle ukazywali go, że nawet była kobieta była nastawiana przeciwko niemu (oni uznali, że cieszą się, że mój mąż wreszcie ustatkował się, ale nie chcą bym cierpiała, bo po co? Oni do mnie nic nie mają, a mojego męża uważają za super człowieka, tyle, że on lubi sobie często dość dopowiadać itp, no i że choć tego nie wiem, to mój mąż pożycza od osób kasę) I sama zauważyłam, że często mój małżonek uważał, że rodzina jego mnie krzywdzi (nigdy tego nie odczułam), że lubią gadać za naszymi plecami (podobno był światkiem), że nigdy mu nie pomogą, gdy o to poprosi i rzadko kiedy uważa ich za rodzinę.

Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Mój mąż jakby nie patrzeć drugi raz coś przede mną ukrył, a jego rodzina i przyjaciele zawsze byli względem mnie mili. Gdy poprosiłam o pomoc, zawsze jej udzielili. Gubię się w tym, kto mówi prawdę, a kto kłamie. No i jak postąpić z mężem, który znowu okłamał mnie?? Choć on twierdzi, że to raczej zatajenie pewnej informacji, jednak Bóg jeden wie co oni robili przez ten czas...

Temu zwracam się z prośbą o radę. Zawsze mężowi ufałam do tamtego felernego dnia, a teraz nie wiem sama co robić... Dać ultimatum, czy może lepiej odejść na jakiś czas, odpocząć, a może w ogóle zakończyć to fałszywe małżeństwo...
Choć on twierdzi, że mnie kocha i to jest fakt, to prawda...
Ja jednak opadam z sił do tych jego kłamstw... Pomóżcie

2

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Nie widzę różnicy między kłamstwem a zatajeniem prawdy. Poza tym, skąd ta kobieta wiedziała o imprezie? Telepatia? Jak by rzeczywiście sama przylazła wiedziona intuicją, a zakładamy że mąż wiedział, że Ty nie chcesz by się spotykał z nią, to powinien ją wyprosił, skoro impreza była u was w domu. Rodzina zna go dłużej od Ciebie i na pewno nie chce mu zaszkodzić, widocznie są na tyle uczciwi, że chcą byś się ocknęła i zobaczyła z kim żyjesz. Ja bym uwierzyła tym ludziom.

3

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Ja bym kopa zasadziła ale na miejscu twojego męża jego rodzince. Uważają go za dobrego człowieka a lecą i donoszą tobie? Ohyda! Nie nawiedzę takich ludzi. Jeżeli tak chcą się tobie przymilić to niech zamieszkają z tobą. Zamiast męża. I wtedy będziesz zadowolona. Nie popieram kłamstwa ale donosicielstwa i kablowania jeszcze bardziej.

4

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Szczerze mówiąc imperza czy nie impreza : On tej babki nie powinien był wpuścić do mieszkania to temat zamknięty a tak to znów otwarty hmm za dużo ludzi się tam wtrąca. A może by się tak spotkać z tą kobietą ?

5

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Również jestem zdania, że ona nie powinna przekroczyć progu naszego mieszkania. Jednakże przekroczyła... Wydaje mi się, że mąż ją sobie zaprosił na imprezę, ale nie raczył o tym powiedzieć, podobnie jak zataił Sylwestra. Co do rodzinki to jestem im wdzięczna, że powiedzieli - inaczej nadal bym o niczym nie miała pojęcia.
Spotkanie z kobietą odpada, bo ona mieszka na drugim końca Polski... Ba nawet nie wiem czy bym się odważyła spojrzeć jej w oczy... na razie o niej nie myślę, a o mężu... Spakowałam kilka potrzebnych rzeczy i pojechałam do domu, rodzicom powiedziałam, że robimy remont a ja nie chce wdychać oparów farby... Nie chce im opowiadać o tym, że mój ślubny okłamuje mnie w sprawie swojej byłej!!

6

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Zawsze dobrze mieć po swojej stronie osoby , zwłaszcza takie które chcą naszego dobra i nie chcą by ktos nas krzywdził ... Tej kobiety powinno juz od sylwestra w Waszym życiu nie być , może to dobrze że pobedziecie osobno. Nie wiem i nie rozumie w co gra Twój mąż bo z jednej strony sie stara i na pewno mu zależy a z drugiej strony po co znowu ta kobieta ? Pogubił się ? Jak tak to ma teraz czas by przemysleć pewne sprawy. Ty też nabierzesz dystansu.
Co do spotkania z ta kobieta to ja bym ja poraziła prądem chyba w jendym spojrzeniu , przeszyło by ja na wylot. Najpierw bym ja wypytała ciekawa jej wersji a potem pogoniła wink

7

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Też uważam, że delikatna "separacja" dobrze nam zrobi. Boje się jedynie, że jeśli mnie w domu nie będzie mój małżonek znowu może zrobić imprezę i znowu ona... Ech, ja rozumiem, że byli ze sobą długi czas i nie miałabym nic przeciw jeśli chcą zachować znajomość i raz na jakiś czas by się skontaktowali ze sobą np przy okazji świąt, złożyli życzenia i zapytali co się u nich nawzajem dzieje. Ale takie zachowanie? Wspólny Sylwester i teraz to spotkanie? Jak dla mnie to za dużo!!
Najgorsze jest to, że ja nie wiem jak mam się teraz odnosić do niego samego...

8

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Szczerze to uważam, że relacje z ex zawsze sa troche śliskie i niepotrzebnie dają powody do kłótni. Czyż nie powinno byc tak , że skoro koniec to koniec ? Przecież ludzie byli wtedy zaangażowani uczuciowo i zawsze troszke tego w nas pozostaje. Każdy chce miec solidne fundamenty związku a takie sytuacje powoduja ich zachwianie ... kto to jest ? ex ? koleżanka ? przyjaciółka ? znajoma ? kim ona dla niego jest ? i po co jest ? I myslę że to ostatnie pytanie jest najważniejsze i na nie powinnaś poznać odpowiedź smile
A ta impreza bez Ciebie to po co ?

9

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

No właśnie była partnerka, do której ma szacunek jako do kobiety. Teraz jest dla niego znajomą, przeszłością zapewne, ale po co jest...?? Na to pytanie nie znam odpowiedzi... Impreza - Mąż lubi się pobawić, bo uważa że od życia coś mu się należy, a nie tylko praca, dom. Twierdzi, że nie jest jeszcze na tyle stary by być domatorem, chce się rozerwać jeśli może (naturalnie nie dyskoteki mu w głowie), ale spotkanie przy % ze znajomymi, kameralnie, pogadać, pośmiać się, a że jest szalony więc lubi takie domowe spotkania... Mnie nie będzie, chata wolna ;/

10

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

No dobra domówka no ale można ja zrobic również kiedy w domu jesteś TY to raz a dwa : odwrotna sytuacja - jego nie ma imprezę robisz ty mam rozumiec że on pretensji o to miał nie bedzie ? Cos mi sie wydaje, że Twój mąż ma zbyt wyrozumiałą żonę i poszerza granice "wolności i zabawy". Jednej rzeczy jak widać nie zrozumiał : tej kobiety ma nie być ! Skoro sie starał i miło spędzaliście czas to znaczy że wiedział że zrobił coś nie tak i wpuszczając tę kobietę przekreślił wcześniejsze staranie sie ... w rezultacie spakowałaś się ! Przydałby się mu kubeł zimnej wody na głowę i mam nadzieję, że ten czas spędzony osobno własnie nim bedzie ! Osoba która kocha nigdy nie będzie obojętna na relacje swojej połówki z jego/jej eks !!!
I jeśli on potrzebuje rozrywek to jesteście małżeństewm : bawicie sie razem ze wspólnymi znajomymi ! A jak ma ochotę na spotkanie z kumplami to prosze bardzo niech sobie ich zaprosi i niech to bedzie wtedy gdy Ciebie nie ma , niech sobie piją piwko , palą i wygłupiają po swojemu ale niech to jest męskie spotkanie a nie ... mieszane !!!

11

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?
hiacynta napisał/a:

Spakowałam kilka potrzebnych rzeczy i pojechałam do domu, rodzicom powiedziałam, że robimy remont a ja nie chce wdychać oparów farby... Nie chce im opowiadać o tym, że mój ślubny okłamuje mnie w sprawie swojej byłej!!

A ty nie zachowujesz się jak mąż? Nie okłamujesz innych?

hiacynta napisał/a:

Ech, ja rozumiem, że byli ze sobą długi czas i nie miałabym nic przeciw jeśli chcą zachować znajomość i raz na jakiś czas by się skontaktowali ze sobą np przy okazji świąt, złożyli życzenia i zapytali co się u nich nawzajem dzieje.

Tak to zachowują się znajomi. A  nie osoby , które kiedyś darzyły się uczuciem.

hiacynta napisał/a:

Najgorsze jest to, że ja nie wiem jak mam się teraz odnosić do niego samego...

Tak, kociczka pokazała pazurki a teraz nie wie jak ma się ich pozbyć. I bardzo dobrze!

Kasia27 napisał/a:

Przydałby się mu kubeł zimnej wody na głowę i mam nadzieję, że ten czas spędzony osobno własnie nim bedzie !

A mi coś się wydaje że ten czas nie spędzi sam. Ciekawi mnie zachowanie autorki w momencie kiedy się okaże że mąż wcale nie jest zainteresowany jej powrotem? A tak naprawdę to była już zajęła jej miejsce. Bardzo mnie ciekawi reakcja jaka by wówczas była. Wtedy  byś hiacynta
dopiero pokazała  mężowi swoje pazurki. O wtedy!

12

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Po 1 - Nie zamierzam mówić moim rodzicom o problemach, bo wiem jacy są. Gdy brat miał problemy małżeńskie, oni zwalili się im na głowę i nie wyjechali dopóki brat z bratową się nie pogodzili, czyli na całe 3 miesiące... ja tego nie zamierzam przeżywać i wysłuchiwać, że przysięgałam przed Bogiem i Krzyż Pański swój muszę nosić, bo to mój ślubny itp...

Po 2 - Mąż właśnie chce bym wróciła. Przyszedł do mnie do pracy, z bukietem kwiatów, zaczął przepraszać i mówić, że była to tylko znajoma, nawet jego sympatia w sensie "lubie ją" to za dużo powiedziane i za duże słowo. Ale nie chce tracić kontaktu ze znajomymi. Uznał, że mogł powiedzieć mi o tamtym spotkaniu, jednakże jak dla niego to spotkanie nie było czymś ważnym i wyjątkowym, nic nie znaczyło więc nie myślał by mi o tym powiedzieć, a potem zapomniał. Podkreślił, że na pewno z nią nie spał, bo nie umiał by mi tego zrobić i prosił bym wróciła do domu...

Wszystko pięknie i ładnie, jednakże sama nie wiem czy przypadkiem nie wymyślił tej bajeczki na poczekaniu by mnie ubłagać... Podczas rozmowy miałam mu rzucić "ja albo ona" jednakże sama wiem, że nigdy nie chciałabym być stawiana przed takim wyborem... A przecież co to za małżeństwo budowane na kłamstwie i tajemnicach?? Ja staram się być wobec niego szczera i nie ukrywam przed nim spotkań ze znajomymi, czy kontaktu a on??!! Brak sił...

13

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Chyba odbiegamy już od głównego problemu. Podsumowując napisze tak : ta kobieta zawsze bedzie robiła tzw. kwas w waszym związku więc jej powinno po prostu nie być. Jak długo będzie sie pojawiać tak długo będzie ciągnął sie problem. A Ty nie będziesz mu ufać. Ja w ogóle nie jestem "za" utrzymywaniem kontaktu z ex więc może stąd moje podejście. Za dużo ludzi też wtrąca się , za dużo osób jestw to wmieszanych. Życzliwi fajnie doniosą szkoda, że nie zapobiegają bo przecież mogli w dzień imprezy powiedzieć Twojejmu mężowi pare mocnych słów ! Pogadajcie i może na początek wyznaczcie sobie granice zachowań w małżeństwie , co kogo rani i na co trudno oko przymknąć bo nie sądze, że jesteś zadowolona z imprez pod twoją nieobecność.

14

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Jak dla mnie wasze małżeństwo przez TĄ KOBIETĘ przypomina trójkąt, trochę tłoczno się w nim robi. Ja rozumiem, że mąż twierdzi iż była jest dla niego tylko znajomą itp, no ale ze znajomymi raczej nie spędza się Sylwestra oraz nie zaprasza na imprezy. Znajomi są od wielkiego dzwona (czyli jak sama trafnie zauważyłaś od święta)
Po pierwszym wyskoku męża za radą jednej z kobiet postanowiłaś wziąć sprawy w swoje ręce i postawić ultimatum. Dałaś mu szanse informując jednocześnie, że są pewne granice, których on nie może przekroczyć. Najwyraźniej Twoje słowa zadziałały za krótko skoro doszło do ponownego spotkania. Proponuje spotkać się z małżonkiem, porozmawiać i przypomnieć mu tamte słowa!! Nie pokazuj mu, że jesteś słaba, nie uciekaj do rodziców, tylko postaw się mu. Niech wie, że znowu zawinił, a Ty tego nie akceptujesz. I albo coś zrobi, ale tak naprawdę, nie tylko na krótki odstęp czasu, albo straci Ciebie...

15

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

I tak w sumie sobie teraz tak myślę po poście koleżanki wyżej smile żebyś wracała do domu , porozmawiała z nim powiedziała jasno jak się czujesz i że dla Ciebie to ona głównie jest jego eks a dopiero potem znajomą itp. Pogadajcie dacie radę facetowi na Tobie zależy , chce żebys wróciła smile

16

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

ja w pełnie popieram zdanie Kasi27. uważam ,że musisz z nim pogadać.wszystko wyjaśnic i ewentualnie podjąc wspólną decyzję co dalej:)
powodzenia zyczę.pozdrawiam:)

17

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Dziwne, że ta kobieta sie pojawia tam gdzie on jest a Ciebie nie ma. Dziwne, ze on Ci o tym nie mówi. Moj chłopak probował sie przyjaznic z byłą na poczatku naszego związku. powiedziałam zeby wybrał ja albo ona. nie utrzymują juz kontaktów. i tak do tej pory nie jestem ufna w 100 % czasem sprawdzam go. troche wstyd ale jestem spokojniejsza.

18

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Dziwi mnie kilka kwestii:

1. Dlaczego mąż nie spędza sylwestra z Tobą? yikes Jeśli by chciał go spędzić z rodziną[kiedy jeszcze nie wiedziałaś, że to klamstwo], jak zapewniał to czemu nie chciałaś do tej "rodziny" jechać z nim skoro Cie tak lubią?

2. Czemu wszystkie imprezy wychodzą pod Twoją nieobecność? Ok, ja też lubie spotkania ze znajomymi przy piwku, ale dlaczego wtedy kiedy nie ma Ciebie? o to za problem jakbyście byli oboje w domu?

3. Skąd rodzina wiedziała, że okłamał Cię w kwestii sylwestra? Chwalił im się? Czy może oni też byli na tej imprezie?

4.To, że zachowywał się tak cudownie - nowe meble, wyjazd w góry, kwiaty... Zaniepokoiłoby mnie to - ok można byc miłym, ale nadmierne przymilanie się jak dla mnie świadczyło by o wielkości popełnionego czynu, który chce się odkupić. Wiesz, duże wyrzuty sumienia - duża próba odkupienia.

5. Fakt, że mąż uważa wszystkich za spiskowców - rodzina, przyjaciele, którzy rzekomo chcą mu zaszkodzić, a on biedny jest ofiarą w całej tej sytuacji. Nie wierzę w to, za bardzo kręci.

6. Była z drugiego końca Polski, a pojwia się na każdej imprezie. Na 100% jest coś na rzeczy. Chciałoby Ci sie przejeżdżać całą Polskę, żeby wpadać na imprezki do znajomego? Wątpię. Może na 1 w roku bym się zdecydowała, ale nie więcej. Najwyraźniej ta kobieta nie ma własnego życia - partnera, rodziny - inaczej byłaby zajęta tym i nie w głowie byłoby jej jeżdżenie po kraju, żeby wpaść na posiedziny u znajomego. Kontakt jeśli by chcieli utrzymywac to byłby to kontakt telefoniczny. Nie oszukujmy się - znajomości na dużą odległość zazwyczaj tak wyglądają + od świeta spotkanie. No chyba, że komuś w takiej znajomości zależy, wtedy dąży do jak najczęstszych spotkań.

19

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Dziękuje Ci za kilka wskazówek, naturalnie ciężko mi ostatnio pozbierać myśli, ale naturalnie odpowiem Ci na zadane pytania, o ile będę w stanie.

Tisha napisał/a:

1. Dlaczego mąż nie spędza sylwestra z Tobą? yikes Jeśli by chciał go spędzić z rodziną[kiedy jeszcze nie wiedziałaś, że to klamstwo], jak zapewniał to czemu nie chciałaś do tej "rodziny" jechać z nim skoro Cie tak lubią?

Ponieważ moja mama źle w tamtym okresie się czuła. Jest osobą dość schorowaną i prosiła jeśli to możliwe bym przyjechała do niej i jej pomogła. A mój mąż w tym czasie od kilku dni robił niewielki remont w domu teściów, więc i tego dnia "miał" pracować.

Tisha napisał/a:

2. Czemu wszystkie imprezy wychodzą pod Twoją nieobecność? Ok, ja też lubie spotkania ze znajomymi przy piwku, ale dlaczego wtedy kiedy nie ma Ciebie? o to za problem jakbyście byli oboje w domu?

Chata wolna, myszy harcują... Nigdy nie było problemu byśmy urządzili spotkanie ze znajomymi u nas, żadne z nas nie protestowało ani nic. Ale sprawa wyjaśniła się bardzo szybko. Otóż z racji iż na imprezie był przyjaciel męża i jego szwagier (miał być męski wieczór) szwagierka (czyli siostra mojego męża) zadzwoniła do byłej i jej powiedziała, że mnie nie ma, a mąż organizuje tego i tego dnia imprezę i dobrze by było gdyby się spotkali. Byłam zaskoczona, jednakże mąż mi wyjaśnił, że była i siostra kiedyś były bardzo zżyte i nadal kontakt utrzymują, a ja zdaniem szwagierki nie nadaje się na partnerkę męża i ona to jawnie ukazuje...

Tisha napisał/a:

3. Skąd rodzina wiedziała, że okłamał Cię w kwestii sylwestra? Chwalił im się? Czy może oni też byli na tej imprezie?

O Sylwestrze wiedział najlepszy przyjaciel mojego męża, który był z nim i ze swoją partnerką w górach. A że owy przyjaciel przyjaźni się dodatkowo ze szwagrem męża, więc szybko informacja dotarła również do niego...

Tisha napisał/a:

5. Fakt, że mąż uważa wszystkich za spiskowców - rodzina, przyjaciele, którzy rzekomo chcą mu zaszkodzić, a on biedny jest ofiarą w całej tej sytuacji. Nie wierzę w to, za bardzo kręci.

Również zwróciłam mężowi uwagę, że tak postrzega sprawę. Owszem może być winny w tej czy w innej sprawie, ale nie cały czas! Powiedziałam mu, że przydałoby mu się bardziej zwrócić uwagę na swoje zachowanie w stosunku do innych.

Tisha napisał/a:

6. Była z drugiego końca Polski, a pojwia się na każdej imprezie. Na 100% jest coś na rzeczy. Chciałoby Ci sie przejeżdżać całą Polskę, żeby wpadać na imprezki do znajomego? Wątpię. Może na 1 w roku bym się zdecydowała, ale nie więcej. Najwyraźniej ta kobieta nie ma własnego życia - partnera, rodziny - inaczej byłaby zajęta tym i nie w głowie byłoby jej jeżdżenie po kraju, żeby wpaść na posiedziny u znajomego. Kontakt jeśli by chcieli utrzymywac to byłby to kontakt telefoniczny. Nie oszukujmy się - znajomości na dużą odległość zazwyczaj tak wyglądają + od świeta spotkanie. No chyba, że komuś w takiej znajomości zależy, wtedy dąży do jak najczęstszych spotkań.

Owszem z tego co mi wiadomo, to ona nie ma nikogo ani męża ani partnera zyciowego, więc chyba stara się zabrać komuś to co ktoś już ma...


Cała sprawa przybrała inny wymiar. Wiedziałam, że szwagierka za mną nie przepada, ale żeby aż tak. Stąd pewność jego słów, że jej nie zapraszał, tylko się pojawiła. Wiedziała adres i wszystko inne. Mąż naturalnie rozmówił się z siostrą i ostatecznie powiedział, że nie zabrania jej kontaktów z byłą, ale nie kosztem naszego małżeństwa i niech więcej nie wtrąca się do nas, jeśli nadal chce mieć brata. Na razie sprawa ucichła, zobaczymy na jak długo. Nie żałuje, że sprawa wyszła na jaw, mój mąż choć się bronił (co jest prawdą), że jej nie zapraszał nie zamaże tego iż skłamał nie mówiąc mi nic o danym wydarzeniu.

20

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Wydaje mi się, że Twój mąż lubi spotykać się z tamtą kobietą i dlatego mówi, żebyś nie zwracała uwagi na "donosy" jego rodziny. On chce zamydlić Ci oczy również tymi prezentami. Powinnaś powiedzieć, że ma wybrać albo Ty albo Ona. Nie można kogoś kochać "trochę". Jak mówi jedna piosenka "kochaj mnie całą, bo cała jestem tu...kochaj mnie całego, bo trochę to pic". Albo...albo...Mąż albo Cie kocha i uszanuje to, że rani Cię poprzez koleżeństwo z byłą, albo niech da Ci spokój.
Z nią bym nie gadała. Nie zasługuje na to. To on ma dać jej do zrozumienia, że jej nie chce. To, że Ty jej to powiesz, to może tylko pogorszyć sytuację, bo może się okazać, że ona ma "argumenty" an to, że on chce się z nią spotykać.
Rodzina, zapraszając ją do Twojego domu nie szanuje Twojej osoby. Ignorują Cię.
Skończ ten dramat. Droga kuchnia, super wycieczka nie dadzą Ci szczęścia, skoro nie czujesz się bezpieczna w swoim związku.

Pozdrawiam i życzę dużo siły. Nie popełniaj błędów niektórych z nas.

A wogóle co to za imprezy pod Twoją nieobecność? Niefajne...

21

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Zastanawia mnie jedna rzecz. Bardzo dobrze, że prawda wyszła na jaw, iż to szwagierka zaprosiła byłą a nie Twój mąż na ową imprezę. Jednakże czy po tym co się wydarzyło, po całym zamieszaniu i "rozmowie" z siostrą Twój mąż postanowił zerwać kontakt, bądź powiedzmy zawiesić znajomość do prawdziwej rangi znajomości? Wiadome, że zawiódł Twoje zaufanie po raz kolejny i ciężko będzie Ci uwierzyć w jego zapewnienia, pewności mieć nie będziesz, ale wydaje mi się że powinnaś wiedzieć na jakim etapie teraz wszystko stoi! Naturalne jest, że owa kobieta powinna raz na zawsze zniknąć z waszego życia i Twój mąż powinien to wiedzieć, bo inaczej znowu będą kłamstwa, tajemnice, a później problemy tej rangi albo i większe, a przecież takie chwile są ciężkie do przetrwania w pojedynkę...

22

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Nigdy nie odniosłam wrażenia, że rodzina mojego męża mnie nie szanuje. Owszem spięcia miałam ze szwagierką, ale na innych zawsze mogłam liczyć. I jestem im bardzo wdzięczna, że powiedzieli mi o tamtej rodzinie. Wiem, wiem nie powinni wtrącać się w nasze małżeństwo, ale skoro mój małżonek nie miał odwagi mi tego powiedzieć, to co ja mogę... Życzliwi zawsze się znajdą.

Powiedziałam mężowi, że nie chce o tej kobiecie więcej słyszeć i najlepiej gdyby zniknęła z naszego życia. Ostrzegłam, że jeśli raz powtórzy się podobny incydent to złoże wniosek do Sądu o rozwód. Uznałam jednocześnie, że jak na kilkuletni staż małżeństwa to za dużo nerwów wycierpiałam. Mąż chyba się przestraszył, bo wczoraj wieczorem powiedział, że dzwonił do niej i powiedział jej dosadnie, że nic z tego nie będzie. Ma nie liczyć na romans z nim, bo on tego nie chce, znajomość owszem, ale od święta i dodatkowo zarządzał by nie dociekała naszego małżeństwa u jego siostry, bo to nic nie da. Ma nie dzwonić ani pisać, a najlepiej będzie jak zapomni o jego istnieniu.

Nie wierzyłam i rano sprawdziłam telefon. Był od niej sms "Przepraszam, nie sądziłam że tak Ci zależy na żonie. Twoja siostra mówiła, że ostatnio źle się między wami układa i dała mi jasno do myślenia, że może jakaś szansa dla nas będzie. Najwyraźniej weszłam nieproszona, ratuj małżeństwo póki jeszcze żona daje Ci szanse.Żegnaj". Odpisałam w jego imieniu 2 słowa "Dziękuje, żegnaj"

Na razie jestem spokojna. Nie myślę o szwagierce i jej podstępnym zachowaniu, ani o byłej. Skupiam się teraz na ratowaniu mojego małżeństwa... Zobaczymy co będzie, choć z niepokojem spoglądam w przyszłość i czasami mam już dość... Ale czemu tu się dziwić?? Kto by nie miał dość po takich sytuacjach i ekscesach w życiu??

23

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

W głowie mi się nie mieści, że można tak spiskować jak Twoja szwagierka ! Mam nadzieję, że teraz sprawa z tamtą kobietą została zamknięta raz na zawsze. Uważam jednak, że różne imprezy czy większe czy domowe powinniście spędzać razem bo Twój mąż się troche pogubił ale na szczęście oprzytomniał a żeby wyszedł całkiem na prostą to właśnie spędzajcie czas razem. Rozmówiłabym się też ze szwagierką takie mącenie z jej strony nie może się już powtórzyć, niech kobieta zajmie się swoim życiem a nie rozwala je innym !

24

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?
hiacynta napisał/a:

Powiedziałam mężowi, że nie chce o tej kobiecie więcej słyszeć i najlepiej gdyby zniknęła z naszego życia. Ostrzegłam, że jeśli raz powtórzy się podobny incydent to złoże wniosek do Sądu o rozwód. Uznałam jednocześnie, że jak na kilkuletni staż małżeństwa to za dużo nerwów wycierpiałam. Mąż chyba się przestraszył, bo wczoraj wieczorem powiedział, że dzwonił do niej i powiedział jej dosadnie, że nic z tego nie będzie. Ma nie liczyć na romans z nim, bo on tego nie chce, znajomość owszem, ale od święta i dodatkowo zarządzał by nie dociekała naszego małżeństwa u jego siostry, bo to nic nie da. Ma nie dzwonić ani pisać, a najlepiej będzie jak zapomni o jego istnieniu.

HA HA HA ale się ubawiłem. Tak powiedział na 100%. A nawet jeżeli udało ci się to usłyszeć, to zapewne za chwile zadzwonił albo napisał. Że tak musiał powiedzieć bo ty mu kazałaś. HAHAHA.

hiacynta napisał/a:

Nie wierzyłam i rano sprawdziłam telefon. Był od niej sms "Przepraszam, nie sądziłam że tak Ci zależy na żonie. Twoja siostra mówiła, że ostatnio źle się między wami układa i dała mi jasno do myślenia, że może jakaś szansa dla nas będzie. Najwyraźniej weszłam nieproszona, ratuj małżeństwo póki jeszcze żona daje Ci szanse.Żegnaj". Odpisałam w jego imieniu 2 słowa "Dziękuje, żegnaj"

A za takie zachowanie to ja na miejscu męża dąłbym ci kopa. I to ja bym złożył pozew i nie czekałbym na głupie zagrywki z twojej strony. Przeglądanie cudzego telefonu jest podłe! Nie mam osobiście żadnego szacunku do osoby zachowującej się w taki sposób. Bez względu na płeć.
Jesteś zakłamana i obłudna.

25

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Dziwi mnie jedno, tzn to zdanie "Przepraszam, nie sądziłam że tak Ci zależy na żonie".

1. Jeśli to naprawdę ona napisała to znaczy, że on musiał jej zakomunikować, że mu na Tobie nie zależy, bo przecież gdyby był w porządku do Ciebie to nie miała by podstaw, żeby sądzić, że jemu na Tobie nie zależy. Coś musiał powiedzieć/zrobić co spowodowało, że ta kobieta myślała, że mu na Tobie nie zależy. Może jakieś standardowe teksty, że "jestem z żoną z przyzwyczajenia, a nie z miłości", "jestem nieszczęśliwy w małżeństwie". Doprawdy dziwne, chyba, że...

2. ...ten sms jest spreparowany i ona go wcale nie wysłała, może ktoś[on sam lub jakiś kolega/szwagierka] napisał go z innego numeru, żeby mężuś mógł Ci go dumnie zaprezentować, aby uśpić Twoją czujność? Albo i ona go napisała,  specjalnie, żebyś myślała, że ich znajomość jest zakończona, a jak słusznie tu zauważył Czerepach dalej będą utrzymywać znajomość, ale przy Tobie stwarzają pozory. Zauważ jak wielką idiotką musiałaby być ta panna, żeby nie zorientować się, że coś poszło nie tak, kiedy dostaje taki dziwny telefon/sms od Twojego męża. Wydaje mi się, że sprawa nie jest zakończona.

Co do grzebania w telefonie to na ogół uważam, że to nie w porządku, aczkolwiek kiedy kobieta czuje, że coś jest na rzeczy, facet zachowuje się dziwnie, daje powody do nieufności i taka kobieta zagląda do telefonu faceta to jestem w stanie to zrozumieć - sama przez to przechodziłam i powiem szczerze, że gdybym nie zaglądneła pewnego pięknego razu do telefonu narzeczonego to dziś pewnie byłabym rogatą żonką. A tak zostałam tylko zdradzoną narzeczoną, której po rozstaniu udało się poznać wartościową osobę wink

26

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Muszę przyznać, że wasze wnioski i opinie są ciekawe, możliwe że mogą mieć nadal kontakt ze sobą, a mi tylko ładny teatrzyk w domu jest wystawiany. Mój mąż zmienił nr i na moich oczach złamał starą kartę SIM. Twierdzi, że nie kontaktuje się z nią itp, jednak ja mam coraz mniejsze zaufanie do męża, a co za tym idzie jestem zmęczona całą ta sytuacją i zastanawiam się nad rozwodem. Nie zamierzam być zdradzaną żoną, do której małżonek wraca na obiadki i by koszule mu uprasować. Boje się jednak jednego,jeśli po ostatniej rozprawie naprawdę okaże się, że mój mąż zerwał kontakt z tą kobietą to ja przez brak zaufania mogę stracić rodzinę, którą do tej pory z mężem byliśmy...

27

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

I niestety moi drodzy mieliście rację. Myślałam, a raczej miałam cichą nadzieję, że mój mąż po zmiane nr zakończy kontakt od tak, a jednak tak się nie stało. Dziś patrze na telefon (owszem sprawdziłam, korciło mnie) i co widzę "to co, przyjedziesz do mnie na ten weekend?". Nie wytrzymałam, powiedziałam, że wiem o smsie i wybiegłam z domu. Teraz wróciłam, jego nie ma, a ja piszę do Was... Złudzenia były fałszywe, choć "wybrał" mnie tak naprawdę jest z nią, do niej należy. Ciągłe kłamstwa z jego strony można porównać do wspaniale odegranej sztuki teatralnej. Szkoda, że za późno poznałam swoją rolę w tym spektaklu... Więc co robić? Chyba zostaje pozew... Za często to się wszystko powtarza, za dużo tych kłamstw itp Brakuje mi sił... Obwiniam samą siebie,że byłam głupia. Że jak idiotka wierzyłam i miałam nadzieję, że jakoś to będzie, że to chwilowy kryzys, jak w większości małżeństw. Ufałam i z uśmiechem patrzyłam na jego "starania". teraz wiem, że one miały zamydlić mi oczy... My już nie istniejemy... Jesteśmy tylko Ja i On...

Sama potrafię już odpowiedzieć na zadane przez siebie wcześniej pytanie ->Kłamliwy małżonek... Wam dziękuje za wsparcie

28

Odp: Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Współczuje Ci Hiacynto, że jednak Twój małżonek okazał się być draniem. Wiem, że żadne słowa w tym momencie nie podniosą Cię na duchu, nie polepszą nastroju, nie cofną czasu. Trafnie przyznałaś, za dużo tych kłamstw i tej kobiety pojawia się w Twoim życiu, jednak rozwiązania do tej sytuacji Ci nie podam, nie poradzę co masz zrobić... Możliwe, że rozwód będzie najlepszym wyjściem z całej sytuacji. Dasz mężowi wreszcie wolną rękę do spotkań z tamtą kobietą, a sama nie będziesz już upokarzana jak do tej pory to miało miejsce. Bo jak to kiedyś ktoś wspominał, trzeba mieć szacunek do samej siebie, więc pokaż że tym razem przeholował i niech raz a porządnie zapłaci za krzywdy jakie Ci wyrządził, za każdą uronioną łzę i te nerwy zszarpane... Może się też tak stać, że on będzie grał skruszonego a w głębi ducha będzie się radował, ale nie powinnaś się tym przejmować. Bo najważniejsza jesteś TY!!

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Kłamliwy małżonek czy fałszywa rodzinka?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026