Witam.
Jestem facetem i z góry przepraszam drogie Panie że piszę na Waszym forum, ale bardzo proszę o pomoc, nie wiem co zrobić!
Otóż jestem od kilku miesięcy z dziewczyną, na której mi bardzo zależy. Jest zaś kilka problemów. Ona ma kilku przyjaciół (facetów!), w tym jednego, z którym ma wspólną przeszłość. Dość, że ją zranił, to teraz są najlepszymi przyjaciółmi! I twierdzi, że zawsze relacja między nimi będzie inna niż do wszystkich i utrzymuje z nim większy kontakt niż ze mną!!! Także "przyjaciółek" ma dużo. Zajmuje się częściej nie mną, a znajomymi. Cały czas by chciała wychodzić ze znajomymi, prawie codziennie do knajp, klubów. Nie mówię, że nie chce wychodzić ze mną, no ale ileż można? Zamiast sobie posiedzieć w domu to ona by chciała cały czas gdzieś jeździć i chodzić. Też lubię chodzić na imprezy, ale bez przesady. Także ona ma tyle znajomych, że zachowuje się jak znana osoba i uważam, że ona po prostu tego nie ogarnia wszystkiego. Za każdym razem jak gdzieś wychodzimy to nowi znajomi, cały czas nowi, bardzo rzadko się zdarzyło, żeby osoby się powtarzały. Też ostatnio mi powiedziała, że dłuższy związek to jest dla niej nowość i że nie może tak po prostu się przestawić i zostawić znajomych z tyłu. No dobra, ale co ze mną? Ja mam zostać z tyłu? Nie, dziękuję!
Drogie Panie co mam zrobić, czy wyłożyć "kawę na ławie"? Przedstawić jej jakieś warunki, może dojść do jakiegoś kompromisu? Mniej spędzania czasu ze znajomymi a więcej ze mną? Bo jak tak dalej będzie, jak jest, to nie mam czasu na taką dziecinadę, a lepiej zakończyć to teraz, bo później mogłoby być to trudniejsze...
Proszę o pomoc!