netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mąż mi zarzuca, że nie przyznaję się nigdy do winy

3 odpowiedzi3 703 wyświetleniazałożony przez Aneta2000, 02.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mąż mi zarzuca, że nie przyznaję się nigdy do winy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez Aneta2000 (2011-03-03 00:29:29)

Temat: Mąż mi zarzuca, że nie przyznaję się nigdy do winy

Być moze jest to jakiś niepoważny temat dla niektórych, ale ja już mam dosć tego wszystkiego. Kiedyś nie wychodziły na światło dzienne rzadne brudy.. żadne z nas nie zarzucało nic drugiemu.. moze czasem. Ale od jakiegoś czasu poprostu konflikt narasta. on już któryś raz uważa, że zrobiłam coś źle i go powinnam go przeprosić. Już nawet tego w slowa nie potrafie ubrać, jest milon spraw codziennych przy których jedna osoba powie drugiej źle to zrobileś.., albo to twoja wina i żaden inteligentny człowiek  nie zwrócił by nawet uwagi na to, żeby przywiazywać uwage do takich pierdul. A ja juz którys raz obrywam, bo ja coś w emocjach powiem on ma odmienne zdanie więc nie mówi mi tego wprost tylko wychodzi i sie obraża. Jeżeli ja nie zapytam o co mu chodzi to obrażać sie bedzie bez końca. Ale mi sie nie wydaje, żebym zrobiła cos złego. Nawet mam wrażenie, ze każdy ktoby to slyszal nie zwrociłby uwagi... a on sie boczy i jego usatysfakcjonuje jedynie gdy sie przyznam do winy i go przeproszę. Nawet jakbym tak nie myślala, bylebym to powiedziała. Pytam go czy mógłby mi nastepnym razem powiedzieć, kiedy zrobie wg niego cos nie tak, a on "nie" bo przecież nie jestem tępa i wiem kiedy on pokazuje że coś jest nie tak. A ja sie muszę domyślac o co mu chodzi... i nawet jak planuje, że nie bedę się przejmowała, to sie nie da wytrzymać bo jakby sie miało obcą osobę w domu wrogo nastawioną. Wiec trzeba winę wziaśc na siebie i przeprosić. Jak sobie z takim czymś radzicie bo ja normalnie nie wytrzymam?
Faceci sa tacy tępi nieromumieja, że każdy ma swoje postrzeganie świata i to co wg niego złe to wg mnie jest ok.

Anet

2

Odp: Mąż mi zarzuca, że nie przyznaję się nigdy do winy
Aneta2000 napisał/a:

Faceci sa tacy tępi nieromumieja, że każdy ma swoje postrzeganie świata i to co wg niego złe to wg mnie jest ok.

Anet

Sama sobie odpowiedziałaś na pytanie.
Kobiety są takie tępe nierozumiejące, że każdy ma swoje postrzeganie świata i to co wg niej jest złe to wg niego jest ok.

Moje zdanie jest takie że:
skoro kochamy druga osobę to staramy się by ona była zadowolona, szczęśliwa, uśmiechnięta itp. Dlatego też powinniśmy ją poznać i znać. Na tyle by wiedzieć czym ją drażnimy, złościmy. I nie interpretować tego w taki sposób że on to jest taki i taki bo wszyscy inni by nie zwrócili na to uwagi a on zwraca (np: na jakieś drobiazgi). Skoro tak ,to trzeba było wyjść za mąż a wszystkich innych a nie za niego. Sam to ma i wiem o czym mówię. To jego wybrałaś i upodabniaj się do jego oczekiwań a on do twoich powinien. On tez może powiedzieć że jest tysiąc ładniejszych i bardziej błyskotliwych kobiet od ciebie. Które w mig pojęły by o co mu chodzi. Ale on tak nie mówi. Prawda?

3

Odp: Mąż mi zarzuca, że nie przyznaję się nigdy do winy

Ello!nikt nie jest tepy.ani mezczyzni ano kobiety.po prostu kazdy indywidualnie odbiera swiat poniewaz kazdy jest inaczej wychowany i uznaje inne wartosci.nie mozna tak mowic ze mezczyzni sa tepi albo kobiety.bledem jest wkladanie wszystkich do jednego worka.jednakze uwazam ze troszke nie fair jest ze Twoj facet tak sie obraza o wsztystko.czy on przypadkiem nie probuje rzadzic u Ciebie i przez to sie tak zachowuje?on ma oczywiscie prawo uwazac ze cos robisz zle ale nie powinien az tak powaznie do tych niektorych spraw podchodzic.to nie ladnie z jego strony.i nie powinien kazdym bledem obarczac Ciebie bo watpie zebys rzeczywiscie wszystko az tak zle robila.mysle ze warto jeszcze raz z nim o tym pogadac ale na spokojnie i nie krytykujac go.powiedz ze jest Ci przykro jak cos zle zrobisz ale nie chcialabys zeby az tak na to reagowal bo nie wiesz przez to co masz myslec i jak sie zachowywac bo wzbudza to w Tobie niepokoj.powinien to przemyslec Zycze powodzenia

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mąż mi zarzuca, że nie przyznaję się nigdy do winy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026