jestem facetem i chcialm was prosic o pomoc, bo jako dziewczyny najlepiej mozecie mi pomoc. opisze wam moja sytuacje
jest zakochana w pewnym moim znajomym ktory ja zranil, gdy z nim byla. to ona rozpoczela nasza znajomosc i zauroczyla mnie, a ja ja, potem ona znow zaczela myslec o tym moim znajomym i odpychala mnie przez prawie miesiac. kiedy pozwolila mi wedrzec sie do swojego serca znow byla szczesliwa, nie wiem co do mnie wtedy czula. nachodzily ja chwile kiedy myslala o tamtym, byla smutna i moje starania nie zawsze pomagaly poprawic jej humor, trwalo to jakies dwa tygodnie. nastepnie bylismy szczesliwi i slyszalem z jej ust piekne slowa wiedzac ze mowi je szczerze. niedawno znow zaczela myslec o tamtym chlopaku, zaczela sie odsuwac ode mnie, on jej nie chce i ma swoja dzieczyne. Nie wiem jak jej pomoc, proboje ja wspierac, chce byc przy niej w kazdej chwili, a juz nie jestem pewien czy ciagle mnie kocha jesli wogole kochala.
naprawde potrzebuje waszej pomocy/rady, bo boj sie ze ja strace