witajcie,
chciałabym podzielic sie z wami moim problemem. Jestem ze swoim facetem dosc dlugo, za pół roku bierzemy ślub, jestesmy bardzo szczęśliwą parą. Tylko ja mam problem.... może zacznę od początku...
poznalismy sie ponad 2,5 roku temu,para jestesmy od ponad 2 lat, na początku nasz związek był bardzo burzliwy, po jakims pół roku bycia razem postanowilismy sie rozstac bo sie bardzo pokłócilismy, lecz bardziej tu chodzilo o dume niz cos innego. po tym ON przespal sie z moja przyjaciołką(impreza, alkohol, obydwoje malo pamietaja)... po niedlugim, czasie wróciliśmy do siebie, bo bardzo tesknilismy, po niecalym miesiacu, moze nawet krotszym czasie przypadkiem dowiedzialam sie o jego sexie z moja przyjaciołką (przyjaznilysmy sie 13 lat ;( ) wybaczyłam jemu, z nia zerwałam kontakt... ciezko było i to bardzo ale miłośc wybacza. Ta sprawa sprawiła, ze jeszcze bardziej sie pokochalismy, po za soba swiata nie widzielismy, zareczylismy sie i teraz planujemy slub, jestem z tego powodu baardzo szczesliwa, lecz co jakis czas przypomina mi sie ta nieprzyjemna sprawa ze zdrada( tak to nazywam bo dwie najblizsze osoby mnie zranily i jeszcze to ukrywały), chce byc z nim, ale nie umiem zrozumiec czemu mi to sie przypomina, bywa tak ze pare dni, tygodni o tym nie mysle, tak jakby wogole to sie nie zdarzylo, lecz np. zmywajac naczynia wroci to wszystko do mnie, tak jakbym to miala przed oczyma... co ja mam robic? cale zycie to do mnie bedzie wracało? powiedzcie, jak Wy widzicie ta cala sytuacje? ;(
Podobne tematy
witajcie,
razem postanowilismy sie rozstac bo sie bardzo pokłócilismy... po tym ON przespal sie z moja przyjaciołką
W czasie, gdy to sie stało, nie byliście przecież parą??
Dlaczego więc mówisz o zdradzie??
nie byliśmy" oficjalnie parą" zachowywaliśmy się jakbyśmy byli, przyjeżdzał do mnie, w ten dzien też był u mnie, a wieczorem na tej imprezie, a kolejnego dnia znów był u mnie... dlatego czuje się jakby to była zdrada
z czasem stanie sie to obojętne - to czas pozwala zapomnieć z głowy sobie tego nie wyciągniesz - skup Swoją uwagę na WAS i przypadkiem nie przypominaj o tym Swojemu
A tak pozatym to nie była "przyjaciółka" żadna ![]()
a ile czasu tak moze być? to się stało 2 lata temu, a mi się nadal przypomina. Bardzo gokocham, chce z nim całe życie spędzić, lecz ta sprawa nadal mi nie daje spokoju...
A tak pozatym to nie była "przyjaciółka" żadna
Z przykrością , ale muszę stwierdzić ,że idąc tym tokiem rozumowania , wychodzi na to ,że "a tak poza tym to nie był "chłopak" żaden" , nie oszukujmy się do tanga trzeba dwojga , przecież ta była przyjaciółka chyba nic mu do piwa nie dolała i nie zgwałciła go .
ta sytuacja tak wygladala, ze moim zdaniem to ona była bardziej winna niz on, okazała sie zwykla tania *****.... dlatego to z nia zerwałam konrtakt
anecia178 , nie jest moim celem mieszanie Ci w tej sprawie w głowie , bo sprawa sprzed dwóch lat , chłopaka kochasz , on Ciebie pewnie też i życzę Wam jak najlepiej , jednak zdanie :
ta sytuacja tak wygladala, ze moim zdaniem to ona była bardziej winna niz on, okazała sie zwykla tania *****.... dlatego to z nia zerwałam konrtakt
w ogóle do mnie nie przemawia i stawia sprawę w takim w świetle ,że jak dziewczyna jest "łatwa" to zaliczy każdego napotkanego bez wyjątku . Nie mogę się z tym zgodzić , gdyż uważam ,że jak facet czegoś nie chce to go do niczego się nie zmusi, a poprę to chociażby zasłyszanym kiedyś żartem :
"Mąż wrócił w nocy do domu z suto zakrapianej imprezy , od razu pijany w amoku rzucił się na kanapę i zasnął , wyrwana ze snu i niezbyt zadowolona żona postanowiła go obudzić by się rozebrał i położył jak człowiek do łózka , niestety jej się nie udało . Gdy tylko zaczęła się dobierać do jego paska by zdjąć mu spodnie , mąż zaczął się wiercić bełkocząc krótko zarazem : " odczep się ty szmato , ja mam żonę ""
Swoją drogą , w rzeczywistości , to chyba niezłą dumą napawało by żonę , gdyby rano jej mąż nic nie pamiętał , a i on pewnie nieźle by się zdziwił ,że druga połówka jakoś nie kłóci się za pijacki wypad z kolegami i wraca ze sklepu z kefirkiem na kaca ,podanym do łóżka .
Chociaż w tym momencie to już chyba za bardzo konfabuluje ![]()
mc89
Zdefiniuj mi słowo "przyjaźń" ?
jeśli przyjaźnisz się z kimś 13 lat helloł
mnie się wydaje że on był wtedy wolny ?
a wiesz kobiety potrafią "zakręcić" niektórymi ![]()
mam jeszcze jedną opcję na ten temat ale dla zdrowia nie opiszę tego tutaj
a dla aneci178 będzie lepiej jak tak będzie myśleć jak myśli
i życzę IM wszystkiego dobrego
A ja tylko dodam,że nigdy nie zapomnisz o tej zdradzie.Nauczysz się z tym żyć ale w pamięci na zawsze pozostanie i od czasu do czasu niestety będzie się przypominać.Nawet największa miłość nie jest w stanie usunąć tego z ludzkiego umysłu.Miłość wiele wybacza ale nie zapomina.Życzę szczęścia.
Nie chcę cię dobijać ale moja zdanie jest takie skoro uważasz że tylko ONA była winna tego że przespała się z twoim facetem to teraz gdy ona zniknąła z waszego życia powinnaś "spać" spokojnie a jednak tak nie jest wiesz dlaczego bo podświadomie wiesz że ON był równie winny jak ona i boisz się tego - boisz się czy znowu cię nie zdradzi. Moja rada uświadom sobie że w czasie gdy spał z nią nie był praktycznie z tobą nie mógł wiedzieć że znowu się zejdziecie był po prostu woly i zrobił to na co miał ochotę i kropka!!!!! A teraz jest z tobą chce z tobą żyć więc jest ci wierny i tak będzie jeśli tego sobie nie uświadomisz to zazdrość cię będzie ścigać całe życie i zmieni je w piekło dla ciebie i dla niego. Nie da się żyć z kimś komu się nie ufa.
bellew , nie ma co tego roztrząsać , nie wiemy jak wyglądały relacje bohaterki z jej byłą przyjaciółką, tak na prawdę dla każdego przyjaźń może oznaczać trochę coś innego , jeden może uważać ,że ma niby wielu "przyjaciół" , a jak przyjdzie co do czego , to chyba nie muszę kończyć , a inny może mieć samych tylko kolegów i wyjdzie na tym o wiele lepiej . Wcale nie chce oczyścić winy przyjaciółki to jasne i masz pełną rację ,że kobiety potrafią <b>niektórymi</b> zakręcić , szczególnie tymi , którzy na to pozwalają , niby był alkohol , poza tym jak ktoś ma słaba głowę to po prostu nie pije (np. ja) .
Fakt jest faktem , że w dziewczynnie to siedzi , jakich teorii byśmy tutaj nie wysnuwali .
W 100% zgadzam się haną i atinasarz , aneci musi to po prostu sama zwalczyć , nie będzie to proste , ale miejmy nadzieję ,że będzie możliwe .
Autorko posta, tysiąc razy przemyśl, czy na pewno ślub?
Anecia, wybaczyłaś swojemu narzeczonemu, ale sama nie uporałas się z emocjami, które ta sprawa w tobie obudziła (zazdrość, uraza, lęk). Twoja podświadomość przywołuje więc obrazy zdrady po to, byś skonfrontowała się z tymi uczuciami i przeżyła je do końca. Pisząc o swoim doświadczeniu na forum właśnie to robisz. Zajrzyj w swoje serce i zapytaj samą siebie CO CZUJESZ, gdy myślisz o tym co się wydarzyło. Pozwól sobie na te uczucia i wyraź je pisząc na przykład listy do narzeczonego i przyjaciółki, których im nie wyślesz. Chodzi o to byś nazwała to, co próbujesz wyprzeć ze świadomości, bo tylko w taki sposób to trudne doswiadczenie zacznie blednieć w twojej pamięci. Nie znaczy to, że zniknie, ale nie będzie takie niepokojące dla ciebie.
ta sytuacja tak wygladala, ze moim zdaniem to ona była bardziej winna niz on, okazała sie zwykla tania *****.... dlatego to z nia zerwałam konrtakt
przyjaciółka podła,bo Ci uwiodła faceta.....biedny on,nie mógł utrzymać siusiaka w gaciach i...trach!!!!
Ale niedobra przyjaciółka i to wszystko jej wina!!! A on co? Nie ma języka w gębie?Nie potrafił się jej oprzeć?
Teraz tylko czekać,aż kiedyś kolejny raz Cię zdradzi,a Ty mu wybaczysz, bo przecież to nie jego wina!
mc89
Masz rację nie ma sensu tego roztrząsać każdy z Nas ma inną teorię ![]()
wiem natomiast że anecia178 ma niemały problem - gryzącccy
jak widać wraca jak bumerang
anecia178 przeanalizuj sobie wszystko na spokojnie,przepłyń przez siebie
(to ty znasz sytuację od początku znasz te osoby i wiesz jakie są)
i nie podejmuj złych decyzji - a co do "zapomnienia" to długa droga
i to zależy od WAS a w szczególności od Ciebie
POWIEDZ Sobie że wtedy to nie był Twój rozdział
wszyscy tutaj trzymamy za Ciebie kciuki
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi jak będzie