netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Rozstanie rodzicow.

8 odpowiedzi2 595 wyświetleńzałożony przez Shiseido, 11.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Rozstanie rodzicow.

Witam Was wszystkie..
Jest mi bardzo ciezko, i juz niewiem jak sobie poradzic.. z tym ogromnym bolem wewnetrznym..

Kiedy bylam w 4 miesiacu ciazy, moja mama(39)  odeszla od taty(40).. bylo to we wrzesniu, 2010r.
Tlumaczyla to tym, ze tata nie ma pracy od 2 lat (wczesniej pracowal za granica).. ze nie rozmawiaja juz ze soba, mijaja sie we wlasnym mieszkaniu.. traktuja jak powietrze.. ze chcialaby, odpoczac, poprzemyslac.. no i wyprowadzila sie..
Dla taty byl to ogromny cios.. plakal, zalil mi sie.. ja mieszkam za granica, wiec moglam mu tylkopomoc przez telefon.. jakos sie pozbieral, i zyl nadzieja, ze mama wroci.. ze poprzemysla, zateskni i wroci..

Zadzwonil do niej jakis czas pozniej, i mama strasznie mu nawtykala.. ze kazde wakacje, jakie spedzalismy,  nie byly fajne,  ze na wszystko musiala sama sobie zapracowac (nieprawda, tata za zarobione pieniadze, tak wyremontowal mieszkanie, jak zadna z kolezanek w domu nie miala).. ale wtedy byly pieniadze.

I tate strasznie zabolaly te slowa, uslyszal ze wiekszosc ma domy, a oni mieszkali cale zycie w 2 pokojowym mieszkaniu, ale nie o to chodzi, prawda?..
Sadze, ze mama mowila to pod wplywem emocji.. wcale tak nie myslala, chciala chyba zeby tata nie dzwonil, nie prosil.. chciala odpoczac od tego wszystkiego..

No nic.. tata jakos sie pozbieral, swieta spedzil z moim bratem.. ja tutaj.. strasznie mnie to bolalo, ze nie moge z nim byc, kocham mame , i mam z nia dobry kontakt, ale toona odeszla i pewnie lepiej to przechodzi..

Wczoraj do niej zadzwonilam, i mowila ze planuje przyjechac w marcu, zobaczyc drugiego wnuczka, i ze przyjedzie z L.. tzn ze on ja tu przywiezie, i on pojedzie do swojej cioci, w miejscowosci oddalonej ok. 70km od mojej.
I powiedziala ze zaczyna sobie ukladac zycie na nowo, wlasnie z nim.. z L..
Ze, ona i tak by nie wrocila do taty, po nawet nie teskni..
Ja to rozmumiem, naprawde, chce sobie ulozyc zycie na nowo, i powiedzialam jej, ze ja do tego nic nie mam, ale co z tata, kiedy on ma sie dowiedziec, bo zyje nadzieja ze mama wroci.. cisza.. niewiedziala o tym..
Powiedziala, ze chce powiedzeic o tym tacie, kiedy znajdzie prace i zacznie zyc, swoim zyciem..
Ja odrazu powiedzialam, ze moze byc tak, ze ja wczesniej powiem, bo nie bede mogla z nim rozmawiac, smiac sie i oklamywac jednoczesnie.. powiedziala ok, ze moge powiedziec, jak nie dam rady.. i nie dalam

Zadzwonilam dzis do taty, i mu powiedzialam, w sluchawce odpowiedziala mi cisza, prosilam tate zeby nie mial do mnie zalu, ze ja nie umiem inaczej, i nie chce z nim rozmawiac i klamac go jednoczesnie.. powiedzial, ze nie ma, ze zaluje, ze po 20latach malzenstwa, nie dowiedzial sie tego od mamy..i nagle uslyszalam jak tata placze, i powiedzial ze nie chce teraz rozmawiac.. ze potem zadzwoni..

Dziewczyny, ja siedze i placze non stop.. nie mam sily sie dziecmi zajac, tak mi zle.. co mam zrobic? co mam tacie powiedziec jak bede z nim rozmawiala?.. mam tyle pytan, a w glowie pustka.. tak mi zle.. poradzcie cos, bo zwariuje.

2

Odp: Rozstanie rodzicow.

Witam,

Niestety nie masz wpływu na decyzję dorosłych osób,czy wiesz może ile mama zna się z L ? i jaki był naprawdę powód rozstania ? to ważne być może mama się pogubiła ......

1) a oni mieszkali cale zycie w 2 pokojowym mieszkaniu, ale nie o to chodzi, prawda?. TO NIE BYŁ PRAWDZIWY POWÓD
2) ale toona odeszla i pewnie lepiej to przechodzi.. OCZYWIŚCIE BO SIĘ NA TO PRZYGOTOWAŁA PYTANIE ILE CZASU ?
3)nie mam sily sie dziecmi zajac, tak mi zle.. co mam zrobic? NIE MASZ WPŁYWU NA DECYZJĘ DOROSŁEJ OSOBY MUSISZ ZAJĄĆ SIĘ SOBĄ A Z RODZICAMI UTRZYMYWAĆ KONTAKT
4)co mam tacie powiedziec jak bede z nim rozmawiala?..  PRZEDE WSZYSTKIM TATO MUSI SIĘ ZAJĄĆ CZYMŚ CO GO ODCIĄGNIE OD MYŚLENIA ZAPROŚ GO DO SIEBIE JEŚLI MOŻESZ
5) jak długo tato pracował za granicą ?
6)Ze, ona i tak by nie wrocila do taty, po nawet nie teskni..  NIE TĘSKNI BO NIE JEST SAMA
7)bo zyje nadzieja ze mama wroci.. cisza.. niewiedziala o tym.. TO TROCHĘ DZIWNE ŻYJESZ Z KIMŚ 20 LAT KTOŚ CIĘ ZOSTAWIA A TY TO OK ZACZYNAMY ŻYCIE OD NOWA .... DOBRZE WIEDZIAŁA
8)ze zaluje, ze po 20latach malzenstwa, nie dowiedzial sie tego od mamy..MNIE SIĘ WYDAJE ŻE TO MAMY NIE STAĆ JESZCZE NA TO BY MU POWIEDZIEĆ A NIE ŻE CZEKA AŻ TATO  UŁOŻY ŻYCIE


Ludzie którzy odchodzą a poznają kogoś nowego to "ten" dotychczasowy jest BEEEEEE sad ale nie jest powiedziane że "życie na nowo" z L się ułoży i tylko tu jest nadzieja jeśli tato będzie tego chciał

Rodzice rozmawiają wogóle ze sobą ? jak się rozstali ?

TRZYMAM KCIUKI I POZDRAWIAM

3

Odp: Rozstanie rodzicow.

Dziekuje ze odpisales.. otworzyly mi sie oczy dzieki twojej odpowiedzi..

Rodzice nie rozmawiaja ze soba, tata kiedy probowal zadzwonic umowicsie na spotkanie, hmm jakies 2 tyg kiedy mama odeszla, uslyszal wlasnie wtedy bardzo niemile slowa na swoj temat..
Tata byl za granica ok.10 lat.. przyjerzdzal dosc czesto.. raz na 2 miesiace, i byl ok, tygodnia, dwoch.. niby to nie duzo, ale w niektorych rodzinach, ta rozlaka trwa dluzej..
Byly niby w tedy jakies przeczowania ze tata ma ``kochanki``, ale przysiegal mi na grob swojej mamy, ze niczego takiego nie bylo.. i ja mu wierze, bo jest czlowiekiem ktory umie przyznac sie do bledu..

W jednym mnie chyba nie zrozumiales, tata nie chce zaczac nowego zycia, boli go to ze po 20 latach malzenstwa odemnie dowiedzialsie tego, ze mama kogos ma, awiadomo ze chcialby dowiedziec sie ( o ile ktos moze chciec dowiadywc sie o tykim czyms)tego od niej.. chyba zasluguje na to kazdy czlowiek..

Rozmawialam pozniej, z mama, jest na mnie zla, a raczej mowila ze sie zawiodla na  mnie , bo zadzwonilam ja ``kapnac``.. nieprawda, moj tata ma prawo ulozenia sobie normalnego zycia!! nie tylko ona.. dlaczego on ma siedziec, i zastanawiac sie kiedy mama wroci, jak nie wroci.. chcialam dobrze

Rozmawialam tez pozniej z tata, powiedzial ze nie ma do mnie zalu, i ze dobrze ze mu powiedzialam.. przezywa to bardzo.. slyszalam, mam nadzieje ze znajdzie prace i zacznie mniej o tym myslec.. powiedzcie mi.. ile on bedzie cierpial, zanim nie zacznie na nowo smiac sie przez telefon.. mam nadzieje ze szybko sie pozbiera, a raczej zacznie normalnie funkcjonowac..



Mama z L. zna sie b. dlugo, ale wczesniej nie utrzymywali kontaktu, teraz pracowali w jednej firmie.

4

Odp: Rozstanie rodzicow.

a mnie się wydaje, że trochę (może przez te ciągłe rozłąki) wyidealizowałaś sobie obraz ojca..... 10 lat za granicą....

jego ci żal, mamę obwiniasz...... a przypuszczam, że nie znasz prawdy do końca......

najgorsze jest to, że jesteś między młotem a kowadłem.....

nic nie zrobisz..... to oni muszą się porozumieć..... rozumiem cię, że cierpisz...... bo tak samo jak ojca... i ciebie zaskoczyła decyzja mamy.... nie byłaś chyba na to przygotowana... co tylko świadczy o tym, że nie wiesz wszystkiego....

5

Odp: Rozstanie rodzicow.

Dodam jeszcze, że niepotrzebnie wtrącałaś się do całej sprawy.
Ja wiem...to są Twoi rodzice...chciałaś dobrze...ale to sprawa między nimi. To ich związek...

Ojciec miał racje mówiąc, że to powinien byc temat jego rozmowy z żoną.
Matka najpierw zdała sie na Ciebie - a potem tez miała do Ciebie pretensje, że rozmawiałaś z ojcem.

6

Odp: Rozstanie rodzicow.

Ale nie wtrącała się do całej sprawy to zwykła UCZCIWOŚĆ wobec taty
a co jeśli tato by się dowiedział że wszyscy na około wiedzą a on nie ?
co jeśli by się spytał córki od kiedy wie ? to tak nie działa miałby żal do córki

cyt : Ja odrazu powiedzialam, ze moze byc tak, ze ja wczesniej powiem, bo nie bede mogla z nim rozmawiac, smiac sie i oklamywac jednoczesnie.. powiedziala ok, ze moge powiedziec, jak nie dam rady.. i nie dalam

I BARDZO DOBRZE TO ŚWIADCZY TYLKO O TOBIE

Mama nie może mieć o to  pretensji - to ona dokonała wyboru i decyzji

cyt : I powiedziala ze zaczyna sobie ukladac zycie na nowo, wlasnie z nim.. z L..

NIEPOTRZEBNIE mówiła o L córce w tym momencie

Proponuję zostawić sprawę swojemu biegowi i być pomiędzy i po żadnej ze stron

powiedzcie mi.. ile on bedzie cierpial

BĘDZIE CIERPIAŁ tyle i tak długo jak będzie myślał że mama wróci a tego NIKT nie wie

Bądź ponad to,wszystko się ułoży

Pozdrawiam

7

Odp: Rozstanie rodzicow.

Cześć Shiseido, przeczytałam cały temat, wypowiedzi innych i nasunęło mi się kilka wniosków.

Shiseido napisał/a:

Zadzwonil do niej jakis czas pozniej, i mama strasznie mu nawtykala.. ze kazde wakacje, jakie spedzalismy,  nie byly fajne,  ze na wszystko musiala sama sobie zapracowac (nieprawda, tata za zarobione pieniadze, tak wyremontowal mieszkanie, jak zadna z kolezanek w domu nie miala).. ale wtedy byly pieniadze.

I tate strasznie zabolaly te slowa, uslyszal ze wiekszosc ma domy, a oni mieszkali cale zycie w 2 pokojowym mieszkaniu, ale nie o to chodzi, prawda?..
Sadze, ze mama mowila to pod wplywem emocji.. wcale tak nie myslala, chciala chyba zeby tata nie dzwonil, nie prosil.. chciala odpoczac od tego wszystkiego..

Być może powiedziała to pod wpływem emocji.A może dusiła to wszystko w sobie,aż w końcu nie wytrzymała i wybuchła. Raz,a porządnie.

Shiseido napisał/a:

Zadzwonilam dzis do taty, i mu powiedzialam, w sluchawce odpowiedziala mi cisza, prosilam tate zeby nie mial do mnie zalu, ze ja nie umiem inaczej, i nie chce z nim rozmawiac i klamac go jednoczesnie.. powiedzial, ze nie ma, ze zaluje, ze po 20latach malzenstwa, nie dowiedzial sie tego od mamy..i nagle uslyszalam jak tata placze, i powiedzial ze nie chce teraz rozmawiac.. ze potem zadzwoni..

Wydaje mi się, że o tym powinna go poinformować Twoja mama. Mogłaś powiedzieć mamie,aby ona mu to powiedziała jak najszybciej. Powinni się spotkać, wyjaśnić. Ty też pewnie nie chciałabyś, aby ktoś się wtrącał w Twoje życie i gdybyś była na jej miejscu wolałabyś sama jemu to przekazac.
No ale trudno, już powiedziałaś. Ważne, że się w końcu dowiedział.


Napisałaś też, że Twój tato był za granicą 10 lat.  Wiem, że pojechał tam, aby zapewnić Wam dobre warunki materialne. Jednak może Twoja mama miała dość rozłąki. Być może tak naprawdę z każdym dniem oddalali się od siebie coraz bardziej.


Natomiast co do obecnej sytuacji. Rozstania mają to do siebie, że zawsze towarzyszy nam żal, ból, cierpienie, ale też bezradność. Przede wszystkim Twój tato nie może teraz zostawać sam. Siedząc samemu w domu pewnie będzie myślał non stop o całej tej sytuacji. Zaproś go do siebie na kilka dni, albo Ty go odwiedź. Możesz poprosić też brata, aby go często odwiedzał, wyciągał na spacery, próbował jakoś poprawić humor.
Proponuję też, aby namówić Twoją mamę do rozmowy z Twoim tatą. Powinna mu wyjasnić, jaki był prawdziwy powód jej decyzji o rozstaniu. Niech powie mu wszystko, o czym powinien wiedzieć. Wtedy być może będzie mu się łatwiej z tym pogodzić.
Cierpi, i będzie cierpiał. Nic na to nie poradzisz. Sam się musi z tym uporać. Myślę, że jego ból będzie z czasem słabnąć.

8

Odp: Rozstanie rodzicow.

Hej ! dzieki za odpowiedzi..
Moj brat dzisiaj przyjerzdza do mnie.. ma ferie zimowe (18l.)
No i tata zostal sam, moglam powiedzeic, jak brat wrocilby do Pl..ale wetdy znowu by tata pytal od ilu wiem, i czemu wczesniej nie powiedzialam..
Wiecie co, ja nie zaluje ze powiedzialam.. tata tez mi powiedzial, ze dobrze zrobilam..
Ja naprawde nie ``wyidealizowalam`` sobie mojego taty.. mielismy zawsze wszystko, wiadomo, raz jest lepiej raz gorzej, byly czasy ze nie bylo co do garnka wlozyc, ale wspieralismy sie.. i tata wyjechal..

Mama chcialaa powiedziec tacie, owszem, ale dopiero jak tata znalazlby sobie prace.. chyba kazdy wie, ze znalezc prace to nie w 5 min.. i co, milam go oklamywac, az to mama zdecyduje sie powiedziec?..

Nie mam do niej zalu, naprawde, chce zyc na nowo, ok- ma do tego swiete prawo, ale dlaczego chciala chwilowo to ukryc przed tata, jezeli ona ma prawo, to i on.. tak to wyglada z mojej strony.

Rozmawialam dzis z tata, boli go .. cierpi, ale jest chyba lepiej jak wczoraj, moze tylko ciut.. powiedzial, ze nie spal w nocy, tylko myslal.. cale szczescie wieczorem wyszedl z wujkiem, i kiedy z nim rozmawialam, wujek zadzwonil i poprosil go zeby tata mu gdzies pojechal.. dobrze, zajmie sie czyms..

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026