netkobietyWszystkie działy
Psychologia

miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

18 odpowiedzi19 830 wyświetleńzałożony przez paulinaadam, 21.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

niedawno wrocilam z mezem i corka z anglii i jestem zmuszona przez pewien czas mieszkac u moich rodzicow problem w tym ze moj maz ich nie znosi a oni jego. Niesety wszystkie pretensje i zale skupiaja sie na mnie a ja po prostu mam juz tego dosyc mam dosyc sluchania od meza ze sie wyprowadza od nich a od rodzicow jaki to moj maz jest egoista i tyran. Konfrontacja nie jest niestey mozliwa bo zarowno moj maz jak i moi rodzice to jedna wielka banda cholerykow i uparciuchow i nik nie ustapi i nikt nikomu nie przyzna racji. Ja mam dosc i nie chce mi sie rozmawiac ani z mezem ani z nimi, najchetniej to ja bym sie wyniosla ale nie mam gdzie. Juz na prawde nie wiem co mam robic nie mam nawet nikogo zeby sie pozalic... jezeli ktos byl w takiej sytuacji lub zna zloty srodek prosze piszcie

2

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

Ja mam podobną sytuację. Tylko, że mój mąż nie znosi mojej mamy a moja mama jego.
Często miałam właśnie zwracane przez moją mamę uwagę, jak mogę być z takim człowiekiem i w ogóle - ale powiedziałam raz a porządnie "To ja z nim jestem, ja go kocham to moje życie - nie musimy przyjeżdżać jak go nie trawisz" i krótko bez żadnego tłumaczenia...
Był czas że mąż przywoził mnie w odwiedziny do mamy a sam gdzieś jechał... wiem że mąż nie trawi mojej mamy (nikt nie trawi teściowych chyba big_smile). Tak jak napisałaś jestem między młotem a kowadłem kocham obie strony i co tu zrobić...

Z mężem długo rozmawiałam na ten temat, w końcu mnie zrozumiał że nie może się tak zachowywać, minęło sporo czasu gdy zagościł w domu moich rodziców. On po prostu rozmawia z moją mamą służbowo. Toleruje ją bo musi bo to moja matką. Teraz mamy córeczkę, a babcia (moja mama) bardzo za wnuczką - więc już moja mama nie walczy z moim mężem tylko zabiera wnusię i jest po problemie...

Musisz porozmawiać z rodzicami najpierw, że nic nie dadzą takie kłótnie - ty go kochasz i albo to zaakceptują albo utniesz kontakt - tylko że jak mieszkacie u Rodziców to może być problem..
więc może zacznij od rozmowy z mężem, że narazie to przejściowe wyjście, że mieszkacie u rodziców twoich, że nie macie wyjścia i żeby spróbował to wytrzymać. Niech ich toleruje i rozmawia służbowo - przecież Ciebie kocha i córeczkę wiec powinien dużo wytrzymać by nie robić tobie dodatkowej przykrości...

A jak nie chcę ci sie już rozmawiać to w trakcie kłótni powiedz że masz ich dość, jednej i drugiej strony stłucz coś w nerwach big_smile ze słowami "że już nie wytrzymujesz tego, czy ktoś pomyślał jak ja mogę się czuć" - może coś do nich trafi - że to ty jesteś ofiarą - trzymaj się..

3

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

A nie możecie wynająć jakiegoś mieszkania??

4

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

heh kamcia... masz racje ze powinnam porozmawiac juz to robilam i z mezem i z rodzicami ale maz zawsze konczy rozmowe mowiac ze ja go nie rozmumiem i nie wspieram i ze mam wyprany mozg przez moich rodzicow a jak staram sie porozmawiac z moimi rodzicami to zaraz jest gadka ze maz mnie zdominowal i to sa jego slowa a nie moje. Kiedys juz probowalam sie postawic ale wyszlo ze to ja jestem ta zla smile wiec jak widzisz nie ma tu chyba wyjscia z sytuacji. Problem polega na tym ze my mamy mieszkanie do ktorego sie wyprowadzamy za 2 tygodnie ale moj maz choleryk chce sie teraz wyprowadzac do swojego ojca ( ja z nim nie moge bo u jego ojce jest tylko jeden pokuj ) a jak on sie wyprowadzi to moi rodzice potraktuja to jak potwarz i bedzie masakra - obraza do konca zycia i jeszcze wieksze wypominanie sad ale sprobuje motywy zeby maz traktowal ich sluzbowo a z nimi sobie jakos chyba poradze chociaz boje sie ze on mnie nie poslucha ( jest strasznie uparty ) i sie pokloci albo wyprowadzi i znowu bede miala przechlapane ja z obydwu stro

5

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza
paulinaadam napisał/a:

maz zawsze konczy rozmowe mowiac ze ja go nie rozmumiem i nie wspieram i ze mam wyprany mozg przez moich rodzicow

To on chyba cie nie rozumie. Daj mu do zrozumienia, że go rozumiesz że wiesz jacy są twoi rodzice i niech odpuści pierwszy - niech będzie mądrzejszy może to podziała big_smile facet uwielbia jak się go chwali więc mów że go będziesz wspierać, że wytrzyma ten czas a potem się wyprowadzicie na swoje i ten koszmar się skończy big_smile

a z rodzicami już nie rozmawiaj, niech żyją w swoich przekonaniach eh...

Trzymaj się :*

6

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza
paulinaadam napisał/a:

heh kamcia... masz racje ze powinnam porozmawiac juz to robilam i z mezem i z rodzicami ale maz zawsze konczy rozmowe mowiac ze ja go nie rozmumiem i nie wspieram i ze mam wyprany mozg przez moich rodzicow a jak staram sie porozmawiac z moimi rodzicami to zaraz jest gadka ze maz mnie zdominowal i to sa jego slowa a nie moje. Kiedys juz probowalam sie postawic ale wyszlo ze to ja jestem ta zla smile wiec jak widzisz nie ma tu chyba wyjscia z sytuacji. Problem polega na tym ze my mamy mieszkanie do ktorego sie wyprowadzamy za 2 tygodnie ale moj maz choleryk chce sie teraz wyprowadzac do swojego ojca ( ja z nim nie moge bo u jego ojce jest tylko jeden pokuj ) a jak on sie wyprowadzi to moi rodzice potraktuja to jak potwarz i bedzie masakra - obraza do konca zycia i jeszcze wieksze wypominanie sad ale sprobuje motywy zeby maz traktowal ich sluzbowo a z nimi sobie jakos chyba poradze chociaz boje sie ze on mnie nie poslucha ( jest strasznie uparty ) i sie pokloci albo wyprowadzi i znowu bede miala przechlapane ja z obydwu stro

Twój mąż to najważniejsza osoba na świecie dla ciebie. Próbowałaś rozmawiać z nim i z nimi. Nic nie dało. To, że zarzucił tobie, że go nie wspierasz to niezbyt w porządku. No ale przy tym zacietrzewieniu to już pewnie obie strony nie myślą zbyt rozsądnie.Niech się wyprowadzi do ojca. A że będzie obraza twoich rodziców ? Nie powinno to ciebie obchodzić. A jak to potrwa dłużej niż 2-3 tygodnie ? Dalej chcesz znosić tę atmosferę ?

7

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

moi drodzy bardzo dziekuje za porady smile mialam dluga i bezsenna noc i postanowilam ze raz w zyciu postawie na swoim mam dzisiaj zamiar powaznie porozmawiac z moim mezem i powiedziec mu jak sie z tym wszystkim czuje ze to troche nie fair jak on sie zachowuje no bo przez 10 lat naszego malzenstwa zawsze sie zgadzalam z nim i robilam tak jak on chcial tak samo robilam z moimi rodzicami - caly czas na paluszkach zeby kazdy byl szczesliwy tylko w tym wszystkim jakos zapomnialam o sobie sad z rodzicami juz rozmawialam i powiedzialam co mysle o tym calym zachowaniu, wspomnialam tez ze jak sie nie zmieni to sie rozejde z moim mezem i to w duzej mierze bedzie ich zasluga wiec podejzewam ze cos do nich dotarlo, teraz jeszcze musi dotrzec do mojej polowicy a jak nie dotrze to .... no to on sie wyprowadzi ( bo juz mi kategorycznie powiedzial ze napewno w weekend sie wyprowadzi - tylko mam mu pranie zrobic ) a ja sobie bede sama

8

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

Niech sam zrobi sobie to pranie - nie rób mu!
On chcę się wynieść nie liczy się z tobą... niech mu tatuś upierze... co za uparciuch z tego faceta twojego..

9

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

dzisiaj o 19.00 wszystko sie rozstrzygnie... trzymajcie kciuki:)

10

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

I jak?

Bardzo Ci współczuję. Znalazłaś męża dominującego, bo w domu Cię zdominowali. Widzisz, że tak nie można? Widzisz, że musisz zawalczyć o swoje? Zawalczyłaś?

11

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

To teraz droga Paulino wiesz jak się czuje mąż, gdy to synowa teściów nie znosi. Dokładnie tak samo. W tym wypadku mąż przesadził, bo co to są dwa tygodnie. Co w dalszym terminie będzie się działo? Jak mąż ma zamiar znosic obecnośc teściowej przychodzącej w odwiedziny do córki i wnuczki?

Gdyby to napisała synowa, uzyskałabyś radę: to mąż powinien stac po Twojej stronie!
Czy Ty staniesz po stronie męża? Podobno to mąż i żona są dla siebie najważniejsi. Tak zawsze twierdzą wszystkie synowe, nienawidzące teściowej i mające z nią na pieńku.

Paulino już wiesz, że na samym początku popełniłaś błąd. Zresztą sama to przyznałaś, chciałaś wszystkim dogodzic i oberwałaś. Artemida słusznie zauważyła, że wyszłaś z domu gdzie rodzice są dominujący i takiego męża znalazłaś. Teraz pozostaje zagrac ostro, ale sprawiedliwie.

12

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

kochani, wczoraj tak jak pisalam postanowilam porozmawiac z moim mezem... niestety rozmowa nie przyniosla zadnych kozysci:( maz sie wyprowadzil....powiedzial ze jak chce to sie moge wyprowadzic z nim i mozemy u jego taty spac na podlodze ze jak bym chciala z nim byc to wlasnie tak bym postapila... nie sluchal mnie kiedy staralam mu sie wytlumaczyc ze to nic nie da ze on sie wyprowadzi ze dla nas nie bedzie to dobre ale on mnie nie sluchal tylko upieral sie przy swoim... chyba sie zdziwil jak mu wkoncu powiedzialam zrezygnowana ok to sie wyprowadz bo juz nie mam sily cie prosic.... no i jestem sama ... on mowi ze dla niego nic w stosunku do mnie sie nie zmienia ze on mnie kocha i ze sie wyprowadza nie ode mnie tylko od rodzicow... ale ja sie czuje porzucona i nie wiem czy bede chciala dalej sie bawic w takie malzenstwo... kurcze najpierw byl jede dylemat teraz drugi:( jak go nie ma przy mnie to jestem silna i mam postanowienie ze to koniec ale wiem ze jak go zobacze to nie wiem czy sie nie zlamie...

13

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

Czyli rozwodu nie chce, ale chyba te ileś tam dni wytrzymacie? On śpi u swojego ojca, Ty u swoich rodziców. Jeśli to tylko chwilowy problem, to naprawdę nie jest źle. Ty czujesz się porzucona, on u Twoich rodziców jak intruz. Co Twoi rodzice robią takiego, że mąż aż tak zapragnął wyprowadzki i to na dywan do jego ojca? Propozycja by spało razem z wami dziecko w takich warunkach, jest absurdalna.  W tym momencie przesadził.
Tylko co dalej? Mąż będzie się gryzł z Twoją matką jak pies z kotem?  Ile lat jeszcze?
Myślę, że to dopiero może byc wyzwanie, bo teraz zamieszkacie w Polsce. Siłą rzeczy kontakty będą częstsze. Jeśli teraz, już, natychmiast, strony nie pójdą na kompromis, to tak, masz jak w banku rozpad związku.

Co takiego zarzuca mu Twoja matka, że aż tak daleko to zaszło. Takie zacietrzewienie musi miec gdzieś początek i powody. Nie wzięło się z powietrza. A mąż czego u Twojej matki tak nie znosi, co jest powodem takiej niechęci?

14

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

moj ojciec i matka maja bardzo silne charaktery tak samo jak moj maz i kazde z nich chce dominowac ( jezeli moge to tak okreslic ) i chce zeby sie jemu jej im podporzadkowac, tylko ze moj maz ma tak samo i problem polega na tym ze on sie nie chce w zaden sposob podporzadkowac ich zasadom a oni nie chca zatolerowac jego postepowania cala trojk jest uparta i nikt nie che ustapic - moim zdaniem to moj maz powinien na 2 tygodnie schowac dume w kieszen ale jak zwykle egoistycznie zrobil tak jak on uwaza:(

15

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

Piszesz tak enigmatycznie i oględnie, że aż mnie zirytowałaś. W czym leży sedno problemu, jakim zasadom ma się mąż podporządkowac? To że są uparci jak osły to jedno, ale dlaczego te osły tak się zawzięły? Coś mi tu nie gra i szczerości nie widzę. Chcesz poparcia dla samego poparcia, solidarności jajników? Boli Cię to, że mąż wytknął wady rodziców? Swoją zaciętością pokazał, że oni mają jeszcze większą?

16

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

Paulina, ja w ogóle nie widzę problemu, raczej widzę, że sami go sobie stwarzacie, a raczej Ty je stwarzasz. Piszesz, że rodzice i mąż to silne charaktery, czyli należy rozumieć że Ty jesteś bardzo poddańcza, dlaczego? Jeśli Twoi rodzice nie lubią Twojego męża musi być w tym jakiś powód i vice versa. Nie opisujesz sytuacji dokładnie, tak więc trudno jest Ci cokolwiek doradzić, obecnie to z tego całego opisu wynika, że musicie mieszkać u Twoich rodziców, dlaczego?
Nie piszesz nic o waszym życiu, czy mąż pracuje, z czego się utrzymujecie, jaki macie staż małżeński itp. Trudno jest doradzić jeśli nie piszesz jakie jest sedno problemów.
Jeśli, Twój mąż jest bez pracy i Ty również, to niestety kochana, rodzice robią wam przysługę pozwalając wam u siebie mieszkać, toteż Twój mąż w tej sytuacji powinien zamknąć usta i całą sytuację przeboleć póki nie znajdziecie innych rozwiązań.
Pamiętaj, że macie dziecko, które niestety potrzebuje warunków by móc poprawnie się rozwijać i funkcjonować, toteż ?spanie na podłodze u ojca Twojego męża? jest dla mnie absurdalnym wyjściem z sytuacji, które jasno ukazuje jakim Twój mąż jest niedojrzałym facetem.
Ty również, nie jesteś bez winy, bo powinnaś jasno powiedzieć rodzicom co myślisz, i jeśli nie akceptują Twojego męża to trudno, bo Ty większości ich zachowań też akceptować nie będziesz, i powinni uszanować Twoje małżeństwo i wybory życiowe.

17

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza
chaber05 napisał/a:

Czy Ty staniesz po stronie męża? Podobno to mąż i żona są dla siebie najważniejsi. Tak zawsze twierdzą wszystkie synowe, nienawidzące teściowej i mające z nią na pieńku.

No to zagadka. Tonie twoja matka i twoja żona/twój mąż. Kogo ratujesz najpierw?

18 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-11-23 22:25:28)

Odp: miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

Jakoś zgadzam się z poprzedniczkami, że coś kręcisz. Niedawno wróciliście, kłótnie męża z rodzicami, ty w środku. I nagle odkrycie: a może rozstanie, bo on zawsze dominował a ja się grzecznie zgadzałam ? Czyżby zaczęło się coś wcześniej a ta sytuacja to nawet nie katalizator tylko powód ? Ale oczywiście mogę się totalnie mylić.
Natomiast jak pisałem wcześniej mąż się zachowuje nieracjonalnie z tymi dwoma tygodniami.
Rozważ jeszcze takie posunięcie. Tak dla przyszłości waszych z twoimi rodzicami kontaktów. Zbierz całą trójkę razem. Najpierw sobie napisz co i jak chcesz powiedzieć. Na początku wyraźnie powiedz, że ty mówisz a oni mają milczeć. Nawet mruknąć nie mają prawa. Spróbuj tej trójce Kaczorów Donaldów pokazać że się ich nie boisz, mało że mają siedzieć cicho i ciebie wysłuchać. Tylko się nie nakręcaj. Mów to stanowczo i spokojnie. I pamiętaj że mają milczeć. Ty ich zdominuj smile

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » miedzy mlotem a kowadlem maz nie lubi rodzicow a rodzice meza

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026