Witajcie
Zastanawian się nad trzecim dzieckiem. Mam już dwie córcie (7lat i prawie 4latka). Przyznam, że ucieszyłabym się bardzo, gdyby był jeszcze synuś. Poczytałam wasze różne wątki na temat maluszków i mam wahanie, czy znowu wchodzić w ten świat? Nawet nie przeraża mnie fakt budzenia w nocy itp., jednak martwię się, czy dam sobie radę mając już dwójkę. Srarsza córcia jest trochę nadpobudliwa i potrzebuje dużo ruchu i cierpliwości z mojej strony. No i zastanawiam się, jak to wpłynie na moją pracę. Mam firmę i niby nie muszę być w niej osobiście, ale większość decyzji podejmuję osobiście. Troszkę obawiam się, że firma nie utrzyma się bez mojego ciągłego nadzoru, chociaż może to kwestia planowania. O lokum nie muszę martwić, trzecie dziecko nie nadszarpnie też specjalnie mojego i męża budżetu. No i tak myślimy, że dzieci, to w sumie najlepsza rzecz, jaka nam się przytrafiła. Chyba więcej jest za niż przeciw. Co tym myślicie? Czy są tu mamy z trójką lub co najmniej trójką dzieci? Jak sobie radzicie? Zastanawiam się też, czy jak będę zwlekać i potem okaże się, że już za późno, to czy nie będę czuła żalu i winy z tego powodu? Poradźcie coś. Może wtedy będzie mi łatwiej podjąć decyzję?
Podobne tematy
Idź na całość
Ja mam synów - 4 lata, 1 rok i teraz jestem w ciąży - same początki. Jestem starsza od Ciebie - z powodu wieku nie chciałam dłużej czekać. Poza tym wymyślilam sobie że rzutem na taśmę zrobimy kilka, a potem - bye bye pieluchy. Powrót z Matrixa.
Dasz radę spokojnie. Też mamy firmę, są maile, skype, telekonferencje - nie musisz wszędzie być osobiście.
Ja przy drugim porodzie z porodówki przekierowywałam towar przez TNT, bo nie byłam go w stanie odebrać osobiscie w firmie. Dział obsługi TNT do dzisiaj się ze mnie nalewa ![]()
Wow, no faktycznie poszłaś na całość. W sumie masz rację, ze są teraz różne sposoby i nie trzeba być wszędzie osobiście. Jednak wolałabym sobie tak wszystko zaplanować, zeby wlaśnie w czasie porodu lub w połogu nie zadzwonił klient albo dostawca itp. Chciałabym ten czas zarezerować tylko dla siebie i dzieci. Myślę, ze jak dobrze wszystko zaplanuję, to udałoby się. Chcę po prostu cieszyć się macierzyństwem, bo wiem, ze nie potrafię, gdy mam interesy. Telefony, rozmowy z klientami, przelewy i dzieci platające się przy mnie i ciągle czegoś chcące. Muszę to rozdzielać. Nie chcę już być zapracowaną i wiecznie zmeczoną i niezadowoloną mamą, ale szcześliwą kobietą. Teraz właśnie osiągnęłam jako taki poziom szczęśliwości (nie ma złotego srodka na wszystko), dlatego myślę o trzecim. Daję sobie radę, uporządkowałam życie. Boję się trochę, ze własnie to trzecie dziecię wywróci mi wszystko do góry nogami. Ale z drugiej strony wiem już co mnie czeka, mogę się do tego przygotować. A ciebie podziwiam. 4 latka, roczek i ty w ciąży. No, bałabym się tak. Powodzenia
hej...ja jestem obecnie w czternastym tygodniu ciazy ,to moja trzecia ciaza...mam synka 24 miesiace i synka 9 miesiecy...z checia pogadam....
No, zdecydowani jesteśmy na trzeciego brzdąca. Spirala usunięta, można działać. Nawet starsza córka chce braciszka albo siostrzyczkę.
Witajcie ![]()
Ja mam 4 dzieci ale tak jakbym miała po dwoje.Duża różnica między nimi 20 i 18 lat, i 7 i 5 lat.
Allana życzę synusia,u mnie że tak powiem wyszedł dopiero za 4 razem ![]()
A mówi się że do 3 razy sztuka wcale nie prawda.
Gratuluję wam dziewczyny. Wiem że czasy nie ciekawe ale nie ma to jak duża rodzinka ![]()
Pozdrawiam.