Witam.
Jakiś czas temu poznałam mężczyznę przez internet. Od razu znaleźliśmy wspólne tematy, dogadujemy się i jesteśmy sobą zauroczeni. Oczywiście mamy zamiar pewnego dnia się spotkać. Dzieli nas odległość..nie ukrywam (ok 600km) on jednak nie widzi przeszkody w tym by doszło do spotkania i byśmy mogli być ze sobą...oboje tego chcemy.
Pojawiają się też wątki erotyczne w naszych rozmowach...ja nie byłam jeszcze w bliższych kontaktach z mężczyzną, on jednak był z dziewczyną ponad 4 lata...i mój problem polega na tym, że rozmawiając ze mną, stwarzając pewną sytuację w której jesteśmy my ...on pisze, że już to przeżył i dodaje coś od siebie .. jak było z jego byłą w podobnej sytuacji- ja wtedy naturalnie widzę jego i ją w wyobraźni i serce mnie boli .. czuję się tą drugą, gorszą..wiem, że to jeszcze nic złego, że tak o tym wspomina ale jeśli za każdym razem będzie tak, że kiedy mówimy o NAS on będzie wspominał jak było z tamtą ? ? ? chciałabym mu to oznajmić ale nie jestem pewna czy dobrze zrobię, może jeszcze poczekać aż będzie podobnie ? A jeżeli uważacie, że jednak powinnam coś powiedzieć to co i w jaki sposób? mam nadzieję, że mój problem nie wyda się absurdem, ponieważ ja cierpię kiedy on daje jakąś wzmiankę w sferze intymnej z jego byłą. Zdarzyło się to dopiero drugi raz...ale jednak.
Podobne tematy
Powiem tak na początku widać że jesteś bardzo młoda, wiesz znajomość internetowa w której jeszcze nie doszło do spotkania i gdzie dzieli was taka odległość jest bardzo wątpliwa. Rozumiem że jesteś zafascynowana ale nie wydaje ci się dziwne że obcy facet , nie znając cię zaczyna wchodzić na tematy dotyczące sexu i to kolejny raz z rzędu. Na początek radziła bym się do tego zdystansować znam życie i nie wygląda to ciekawie jaka masz gwarancje że ten facet nie szuka naiwnej panienki by ja wykorzystać , pisać w necie można wszystko o realia wiadomo jakie są . Zakładam że on urabia sobie grunt pod spotkanie typu nocleg w hotelu z tobą i następna nie obraź się ale na takie znajomości trzeba uważać. Poza tym puki co wy jesteście znajomymi nikim więcej .
Uważam, że powinnaś poczekać do momentu aż się spotkacie. Wtedy będziecie mogli porozmawiać. Ale gdyby taka sytuacja powtarzała się jeszcze wielokrotnie, to wytłumacz mu, że źle się czujesz, gdy porównuję Cię z inną kobietą. Przecież każda z nas jest jedyna, wspaniała i niepowtarzalna ![]()
Pozdrawiam Cię
Mam 19 lat, on 25.
Dziękuję za odpowiedzi...no tak, właśnie też zastanawiałam się czy on nie chce doprowadzić do sytuacji w hotelu...gdzie jak mi wiadomo pierwszy raz skonsumował związek ze swoją byłą..
To nie jest też tak, że my ciągle rozmawiamy o seksie....on napisał mi że nie chce bardzo poruszać tego tematu bo obawia się, że mnie urazi tym co może napisać...mamy wspólne myśli, zainteresowania....i oboje czujemy to samo.
Czyli teraz dać sobie spokój by powiedzieć mu o tym, że mnie to boli kiedy daje takie wzmianki o byłej? ..czekać na rozwój ?
Nie obraż się, ale dla mnie cała sytuacja jest po prostu śmieszna...
Tak jak pisały dziewczyny: w internecie pełno jest napalonych facetów, którzy są gotowi stanąć na głowie, byle tylko uwieść kobietę i zaspokoić swoje chore pragnienia. I naprawdę długo potrafią ukrywać swoje prawdziwe oblicze.
Prawo do bycia zazdrosnym ma ktoś, kogo partner jawnie przekracza granice zażyłości z kimś innym. Na Twoim miejsu nie traktowałabym jak ,,partnera" chłopaka którego znasz tylko przez internet i którego nigdy nie widziałaś na oczy.
Dopóki się nie spotkacie i nie przekonacie, czy z Was może wyjść coś poważnego, nie angażowałabym się zbytnio. Wspomina o swojej byłej, ok- dopóki facet nie nazwie Cię publicznie swoją kobietą to nie czarujmy się- raczej nią dla niego nie jesteś. Więc nie ma po co być o niego zazdrosna.
Pamiętaj też, że masz 19 lat. To niewiele. On ma 25. Dla faceta to troszkę inny poziom umysłowy i troszkę inne myślenie, niż Twoich rówieśników. Niekoniecznie chodzi mu o piekny, stały związek...
6 2011-02-09 12:03:46 Ostatnio edytowany przez Marika024 (2011-02-09 12:07:31)
Ok, śmieszna...czyli co.. teraz każda osoba, której udało się w końcu nawiązać znajomość bardziej przyjazną w internecie ma na każdym kroku dawać do zrozumienia że jest zimną rybą dla ostrożności? wtedy też to ja mogłabym urazić jego uczucia.
...nie mówię, że on ciągle gada o jednym bo rozmawiamy o wszystkim, rozumiemy się i zdaję sobie sprawę z tego, że są różne niebezpieczeństwa związane z taką znajomością ale nie popadajmy w paranoje
chodzi mi o to że...tylko jeśli już weszliśmy na ten temat on wspomniał o byłej co mnie zabolało.
Każdy ma własne życie, przeszłość, uczucia które kiedyś darzył inną osobę....ja wszystko rozumiem i wiem, że każdy ma własne zdanie na ten temat dlatego zamieściłam swoje wątpliwości właśnie tu.
7 2011-02-15 13:14:21 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-02-15 13:15:17)
Ja swojego aktualnego czy tez bylego? chlopaka poznalam wlasnie przez internet. Zaczelismy od rozmow, jak go poznalam bylam dziewica. Rozmawialismy ze soba pol roku zanim zdecydowalam sie na spotkanie. Spotkalismy sie w czerwc, w pazdzierniku oboje zakonczylismy wieloletnie zwiazki i wydaje mi sie z ejuz nie myslelismy o bylych. Wszystko bylo ok, ale chyba zniszcyla nas odleglosc. Dzis niesamowicie cierpie bo nie wiem co bedzie z nami. Na tym forum wlasnie poszukuje rady co robic i jak dalej postepowac. Mam 20 lat, on 23
Już widzę po Twoich postach, że będziesz w tym związku cierpieć.
Taka odległość jest chyba za duża, zeby w tej sytuacji móc coś z tego tworzyć ![]()
Witaj!
To ze potrafia rozmawiac i dobrze sie dogadywac w każdej swerze nie znaczy że on chce ją wykorzystać. Tutaj stanę po stronie dziewczyny zakladającej wątek.Jesli Ci zalezy na tej znajomości nie poddawaj sie teraz bo bedziesz żałowac. Jesteś młoda więc możesz próbować, każdy się uczy a młode lata są do tego najlepszym rozwiązaniem. Jeśli chcesz coś więcej o znajomościach internetowych napisz do mnie na gg; 19457601
Czekam i pozdrawiam:)
w internecie pełno jest napalonych facetów, którzy są gotowi stanąć na głowie, byle tylko uwieść kobietę i zaspokoić swoje chore pragnienia.
To że niektóre na takich trafiają nie znaczy że i ON taki właśnie jest. Pomyślcie troszkę, każdy jest inny więc nie wrzycajcie wszystkich facetów do jednego "worka".
Niekoniecznie chodzi mu o piekny, stały związek...
Skąd możesz to wiedzieć? Po tym co napisała ta dziewczyna już możesz tak śmiało ocenić charakter tego człowieka? Nie sądze...
To że niektóre na takich trafiają nie znaczy że i ON taki właśnie jest. Pomyślcie troszkę, każdy jest inny więc nie wrzycajcie wszystkich facetów do jednego "worka".
Skąd możesz to wiedzieć? Po tym co napisała ta dziewczyna już możesz tak śmiało ocenić charakter tego człowieka? Nie sądze...
Taki jest urok każdego forum, że każdy może wyrazić swoje zdanie. Zakładając swój temat trzeba liczyć się z różnymi opiniami- nawet takimi, które niekoniecznie chcemy usłyszeć. Ja napisałam po prostu co myślę.
Nie jestem jakąs sfrustrowaną nastolatką, która nacięła się na zboczeńca w Internecie i teraz prowadzi krucjatę ostrzegającą innych. Niemniej jednak napisałam, co sądzę o angażowaniu się w związki na odległość, gdzie z bezpośrednim poznaniem kiepsko. Oceniam wszystko bardzo ogólnie, patrząc na to, co napisała autorka. Ona i tak zrobi to, co uważa za słuszne.