Witam was dziewczyny.
Zastanawiałam sie kilka razy czy opisać tu swoją historię.
Po dluzszym zastanowiniu postanowilam opisac mam powazny problem.
Nie wiem jak zapomniec o chlopaku w kotrym bylam bardzo zakochana.
To byly czasy szkolne zakochalam sie w nim jak chodzilismy do szkoly.Ale laczyla nas tylko przyjazn.
Mimo uplywu kilku lat zwiazalm sie z innym ale wciaz myslalm o tmatym .
Z tym co bylam zerwalam bo tak naprawde uswiadomilam sobie ze kocham tylko jego.
Jak mam wyrzucic go z pamieci jak nie myslec o nim.Jak zyc tak jak zylam dawniej zanim go nie znalam.
Podobne tematy
Nie mysl o nim i nie idealizuj go i wspomnień z nim związanych, to jakim go sobie wyobrażasz jest tylko w Twojej głowie.
A wlasnie moim problem jest to ze ja wszystkich do niego chce poruwnac:(
Szukam go w kazdym chodz to glupie:(
Mówią ze czas leczy rany ...ale to nie prawda...bynajmniej w moim przypadku...odeszłam od meza 5 miesiecy temu(zwiazek 8 lat) i pomimo tego ze bardzo mnie ranił,oszukiwał to nie potrafię o nim zapomniec,znienawidziec przestac kochac... normalnie funkcjonowac....wciaz o nim mysle ,wspominam dobre chwile....i czekam ze moze kiedys dorosnie i zacznie powaznie myslec o rodzinie ktora na własne zyczenie stracił...ale to tylko moje marzenie....lekarstwa nie ma....a szukanie kogos drugiego,zastepczego-bezsensu po co ma cierpiec ktos jeszcze....
WLasnie ja juz zranilam jedna osobe bedac z nia.
NIe umialam go pokochac ciagle myslalam o tamtym.
wiem ze to chore po prostu ale juz tak nie chce.:(
hej amelko a masz z nim jakiś kontakt,wiesz co się z nim dzieje czy wasz kontakt definitywnie się urwał?Nie szukaj go w innych facetach bo nie znajdziesz każdy człowiek jest indywidualistą nie ma 2 takiej osoby jak ty czy on,takie szukanie jest bez sensu.Jeśli będziesz miała się zakochać to w nowej osobie .WSPOMNIENIA ZOSTAJĄ trudno ci będzie go zapomnieć jeśli minęło już parę lat, a ty nadal go kochasz i wzdychasz na sama myśl to oznacza że to było prawdziwe uczucie nie tam jakieś przelotne Musisz wziąść się w garść i spróbować żyć bez niego czas płynie dalej ,nie można wciąż czekać na coś co raczej się nie wydarzy.Musisz być silna pogodzić się ze swoimi myślami zapomnieć na pewno nie zapomnisz ,ale spróbuj choć trochę uśmierzyć swój ból odstaw wspomnienia na 2 plan.Tak tak to bardzo ciężkie ale taka jest rzeczywistość. . .OKRUTNA z czasem przestanie boleć a po nim zostanie tylko miłe wspomnienie kogoś kto był jest i zawsze będzie obecny na dnie twojego serduszka.Nie każe ci go z niego wyrzucić bo wiem, ze to jest nie realne przynajmniej na tą chwile .Daj mu odejść ... A ty droga AMELKO powstań i żyj na nowo przecież życie się nie kończy,przed tobą jeszcze mnóstwo pięknych chwil ![]()
Nasz kontakt sie zerwal zaraz po wyjsciu ze szkoly.
Moja koleznka ktora wie o wszytkim radzila mi zeby nie pamietac go.
Zeby zyc jak dawniej zanim nas nie zapoznala bo to tak naprawde ona nas zapoznala.
Sama stwierdzila ze to jest prawdziwa milosc nie jakies tam ulotne uczucie o ktorym da sie zapomniec.
Boje sie ze nie zapomne o nim nigdy i juz nigdy nie bedzie jak dawniej:(
Miałam podobny problem. Bylam z chlopakiem w zwiazku prawie 2 lata. Kiedy sie rozstalismy nie wiedzialam kompletnie co robic i tak to trwalo ponad 1.5 roku. Weszlam w kolejny zwiazek, ale zerwalam, bo dalej myslalam o tamtym. Pobylam troche sama i potem pojawil sie ON. Jeszcze jakis czas myslalam o bylam, ale teraz nic, zero
kocham obecnego chlopaka i na dzien dzisiejszy nie wyobrazam sobie zycia bez niego. Dobrym sposbem na zapomnienie ejst na pewno brak kontaktu z dana osoba. Oczywiscie nie kazdy od razu o tym zapomni, wymaze z pamieci, ale na pewno przyjdzie czas, ze sama zobaczysz, ze coraz mniej bedziesz o nim myslala,. Zajmij sie tej nauka, praca, hobby, wychodz na spotkania ze znajomymi, obojetnie czym byleby nie myslec. Wiem, ze latwo sie mowi, ale innego wyjscia nie ma. Kiedy poznasz chlopaka,. ktory naprawde zwroci Ci w glowie (jak to bylo w moim przypadku), to tamten pojdzie w niepamiec ![]()
Chcialbym bardzo aby tak bylo zeby poszedl w niepamiec.
Bo tak naprawde przez niego zmarnowalam dwa zwiazki.
Ale zadnego z tego faceta z ktorym bylam nie umialam pokocha jak jego.
Wiem ze to chore ale tak jest:(
10 2011-02-07 16:34:26 Ostatnio edytowany przez Koliber (2011-02-07 16:38:32)
Nie mysl o nim i nie idealizuj go i wspomnień z nim związanych, to jakim go sobie wyobrażasz jest tylko w Twojej głowie.
podpisuje sie pod tym...
amelka zejdź na ziemie...można kochać ale fakty mówią same za siebie nie macie kontaktu od zakończenia szkoły...nie żyj miłością platoniczna.
Bo tak naprawde przez niego zmarnowalam dwa zwiazki.
Ale zadnego z tego faceta z ktorym bylam nie umialam pokocha jak jego.
nie przez niego tylko dzieki swojemu życzeniowemu myśleniu, sama sobie niszczysz życie.
Tak zero kontaktu od ukonczenia szkoly.
12 2011-02-07 16:41:57 Ostatnio edytowany przez dominika25 (2011-02-07 16:43:21)
nikogo juz tak nie pokochasz jak jego prawdziwa miłość zdarza się raz ale daj sobie szansę musisz życ dalej.Na pewno pojawi sie w twoim zyciu ktoś kto stanie sie dla ciebie ważny a z czasem wszystko samo sie ułoży zakochasz się tego ci życzę
Dominika moze i masz racje, ale idac twoim tokiem rozumowania czlowiekowi jest przynalezna tylko jedna miłosć a reszta to tylko jej pochodne...
własnie takie myslenie wprowadziło amelke w taki stan w jakim jest teraz...ja odradzam wszelkie myslenie typu "wielkie jedyne miłosci do końca życia" albo "nigdy juz nie spotkam człowieka takiego jak on/ona"...
a figa z makiem spotkam i to jeszcze lepszego o! tak sobie trzeba mówić ![]()
Właśnie tego sie boje ze nie pokocham juz jak jego.
Chodz wiem ze tojest bardzo glupie kiedys ktos mi powiedzial
"zycie na jednym sie nie konczy" hmm zaczynam obawiac sie jednego ze to wlasnie nie prawda
Ze w zyciu tak naprawde kocha sie tylko raz tak prawdziwie:(
Nie poddawaj sie. Ja tez tak mowilam, bylam zalamana i myslalam, ze juz z tego nigdy nie wyjde. Jednak potrzebowalam po prstu wiecej czasu. Ty zapewne tez go potrzebujesz. Daj sobie czas, spotykaj sie ze znajomymi, chodz na imprezy, pomysl o sobie, zrob cos dla siebie np fryzjer, kosmetyczka, obojetnie co
wtedy bedziesz pewniejsza siebie i moze lepiej bedzie uporac sie z zapomnieniem.
16 2011-02-08 16:49:19 Ostatnio edytowany przez Liren25 (2011-02-08 17:19:18)
No właśnie jak wyrzucić z pamięci,jak zapomnieć.??? Jak żyć jak dawniej... Mówią że,czas leczy rany ale nie w moim przpadku.Nikogo tak nie pokocham jak jego prawdziwą czystą miłośćią,prawdziwa miłosć zdarz się tylko raz...Najgorsze że, też jak ktos już powiedział w moim problemie pojawiło się coś takiego że,wszystkich chcę porównać do niego.Szukam go w każdym poznanym facecie (Wirtualnym świecie )
Tak to jest najogorsze bo przeraza mnie ta mysl ze tak bedzie zawsze:(
Chcialabym aby siue to juz skonczylo kiedys udawala ze nic nie czuje do niego ze nie pamietam.
Ale moja przyjaciolka wiedziala ze klamie ze to widac ze cos do niego czuje. I ona ma racje:(
Ja wlasnie mam niesttey tak samo:(
Najgorsze jest byc nikim dla kogos kto jest dla ciebie calym swiatem i to prawda:(
Dziewczyny znam ten bol, i zapewne nie tylko my tego posmakowalysmy. Niestety nikogo do milosci sie nie zmusi. Mysle, ze keidys na pewno nadejdzie taki czas, ze zapomnicie o tamtych, a bedziecie szczesliwe z innymi. Przeciez nie na jednym swiat sie konczy! Tego kwiata jest pol swiata i nie wolno sie zalamywac i poddawac!! wiem, ze latwo sie mowi, ale uwierzcie mi, ze mozna sie z tego wyleczyc:) trzeba tylko na to czasu, i przede wszystkim checi!
Podpisze sie pod wypowiedzia Mika zgadzam sie tylko czas tu jest bardzo wazny.
Kiedys bedzie tak ze zapomnisz ulozysz sobie zycie z lepszym i bardziej wartsociowym czlowiekiem.
A onim nie bedziesz pamietala.
22 2011-02-10 15:45:33 Ostatnio edytowany przez dominika25 (2011-02-10 15:46:59)
nie wierze ze o nim nie bedzie pamiętała
na pewno ułoży sobie życie ,ale go też będzie mieć w sercu.Nie wierze, ze na zawsze go zapomni .Jest w śród nas dużo dziewczyn ,które maja facetów mężów ale tyn 1 jest w ich sercu, pamiętają i wspominają go czasem nie mówiąc nikomu.ON jest gdzieś w podświadomości zawsze, jeśli naprawdę tak się kochało .
Tak. To prawda. Gdzies w babskim sercu znajdzie taka milosc swoje malusie miejsce. Bedziemy kochac faceta, z ktorym jestesmy cala soba, ale jesli kochalysmy kogos "do bolu" to ten ktos zawsze w nas "... odrobine swej czastki zostawil..."
Obecny facet niczego nie traci, ma nas cala, ale tamten okruszek zostaje na zawsze.
Pozdr.
nie wierze ze o nim nie bedzie pamiętała
na pewno ułoży sobie życie ,ale go też będzie mieć w sercu.Nie wierze, ze na zawsze go zapomni .Jest w śród nas dużo dziewczyn ,które maja facetów mężów ale tyn 1 jest w ich sercu, pamiętają i wspominają go czasem nie mówiąc nikomu.ON jest gdzieś w podświadomości zawsze, jeśli naprawdę tak się kochało .
Nie przerażaj mnie:( ja tak nie chcę:(
Ja tez tak nie chce z kazdym dniem mnie to przeraza:(
Co z tego ze mialam dwoch innych facetow jak zawsze myslalam o nim:(
Wiem ze to jest ta jedyna prawdziwa milosc o ktorej nigdy nie zapomne:(
dlatego pisze że ta cząstka zawsze w nas zostaje nie martwcie się po latach to już nie boli ![]()
Mam nadzieje ze po latch nie bedzie bolalo bo ja juz tak nie chce.
Ilez mozna ale to jest silniejsze niestety.
Powiem ci ze jak wyszlam ze szkoly myslalam ze zapomne ale nie wydawalo mi sie ze bedzie jeszcze gorzej
Zaczelo mi brakowac jego obecnosci wiem to glupie:(
czas leczy wszytkie rany leczyl gorsze wyleczy i twoją. na chwile obecną znajdz sobie jakies zajęcie (szkola/praca/sport czy co tam chcesz) docen wolność. chlopak to dodatek w zyciu a nie jedyny sens.
Chłopak dodatek to fakt ale bez tego dodatku chyba ciezko zyc.
Tak mysle chodz moge sie mylic>
Daj sobie wiecej czasu. Nie kazdy od razu zapomina o drugiej osoby. U kazdego to trwa inaczej i to jest sprawa indywidualna. Mi tez bylo ciezko, ale wyszlam z tego i jestem pewna, ze Ty tez:) tylko postaraj sie myslec pozytywnie. Ja Ci proponuje wyjscie na zakupy, na piwo,. do fryzjera, czy gdzies co mogloby Ci sprawic przyjemnosc. Naprawde! wtedy odbujesz moze wieksza pewnosc siebie i bedzie Ci latwiej lzej, moze inaczej aczniesz spsotrzegac swoja osobe:) a kiedys, moze juz niedlugo znajdziesz chlopaka ktory Cie pokocha, a Ty jego i nie trac nadziei! ![]()
Wlasnie mialam juz dwoch facetow i zadnego nie umialam pokochac.
Nawet z jedneym wyjechalismy do Zakopanego wrocilsmy i zakonczylismy ta znajomosc.
Bo tak naprawde nie kochalam go bo myslalam o tamtym.
Ja wiem ze to jest bardzo glupie a zarazem nie ktorym z was moze wydac sie smieszne:(
amelka25, nic na sile! ja tez bylam w tamtym czasie w zwiazku i krecilam z kilkoma facetami, ale zerwalam a tamte znajomosci poszly gleboko w las bo tez myslalam o tym. Do momentu, kiedy nie powiedzialam sobie dosc, bo ilez mozna?? zwariowac idzie! zmienilam sie, zmienilam fryzure, opalilam sie, zmienilam stroj i od razu lepiej sie poczulam
i nawet zauwayzlam, ze przez to podwyzszyla sie moja samoocena i zaczlam inaczej myslec, a o tamtym niby dalej myslalam, ze lapalam sie na tym, ze coraz mniej. Potem poznalam obecnego faceta i uwierz mi, ze o tamtym juz przestalam tak myslec, a traz to juz nic:) pokochalam obecnego faceta! takich dziewczyn jak my jest tysiace, kazde rozstanie boli, mneij czy bardziej, ale wychodzi sie z tegi, Jestes loda i pomysl o sobie i o przyszlosci, zrob cos dla siebie i uwierz w siebie:)
zgadzam sie z miką zacznij zmiany od siebie popraw swój wygląd,czuj się atrakcyjnie rób to co lubisz,to na co masz ochotę a wszystko samo przyjdzie .Miłość kochana pojawia się niespodziewanie, któregoś dnia trafisz na swojego księcia .A wtedy. . .
Zastanów się i odpowiedz na pytanie, co Ci daje takie myślenie o kimś kogo na tę chwilę tak naprawdę nie znasz... nie macie kontaktu, nie znasz go i sama stwarzasz w swojej głowie obrazy, które nijak mają się do rzeczywistości... Pora troszeczkę dorosnąć... Miłość to nie wyidealizowany obraz kumpla ze szkoły..to tak naprawdę ciężka praca nad sobą i nad drugim człowiekiem. To rozmowa dzięki której się poznajemy. Jeśli sprawdzicie siebie wzajemnie w trudnych chwilach, wtedy można powiedzieć, że kocham i mnie Ktoś kocha. Kochać to móc na kogoś liczyć i być oparciem, a nie roztkliwiać się nad motylkami w brzuchu... pora się wyrwać z "romantycznych" opowiadań rodem z Goethego - tylko jedna słuszna "miłość" a jak nie do mogiła i udręka do końca życia.
Skup się na sobie, zacznij rozwijać pasje, wyjdź z domu, chwytaj życie... Jak ktoś już napisał chłopak to dodatek i tak należy to traktować. Jeśli stanie się tak, że nagle ten "Dodatek" będzie świetnie wpasowywał się w Twoje życie, a Ty w jego to cudownie. Ale w życiu bywa różnie i różne dodatki stają nam na drodze.
A takie grzebanie się w przeszłości jest trochę żałosne.
Zastanów się i odpowiedz na pytanie, co Ci daje takie myślenie o kimś kogo na tę chwilę tak naprawdę nie znasz... nie macie kontaktu, nie znasz go i sama stwarzasz w swojej głowie obrazy, które nijak mają się do rzeczywistości... Pora troszeczkę dorosnąć... Miłość to nie wyidealizowany obraz kumpla ze szkoły..to tak naprawdę ciężka praca nad sobą i nad drugim człowiekiem. To rozmowa dzięki której się poznajemy. Jeśli sprawdzicie siebie wzajemnie w trudnych chwilach, wtedy można powiedzieć, że kocham i mnie Ktoś kocha. Kochać to móc na kogoś liczyć i być oparciem, a nie roztkliwiać się nad motylkami w brzuchu... pora się wyrwać z "romantycznych" opowiadań rodem z Goethego - tylko jedna słuszna "miłość" a jak nie do mogiła i udręka do końca życia.
Skup się na sobie, zacznij rozwijać pasje, wyjdź z domu, chwytaj życie... Jak ktoś już napisał chłopak to dodatek i tak należy to traktować. Jeśli stanie się tak, że nagle ten "Dodatek" będzie świetnie wpasowywał się w Twoje życie, a Ty w jego to cudownie. Ale w życiu bywa różnie i różne dodatki stają nam na drodze.
A takie grzebanie się w przeszłości jest trochę żałosne.
tatyana bardzo dobrze to ujęłaś.Nie zawsze było pięknie, a potem okazuje się, że straciłyśmy "ideał". Nie, to nie ideał, to raczej wyidealizowany obraz o tej osobie.
Mnie również się wydaje, że takie dokładanie sobie zalet i nie pamiętanie o wadach jest... No cóż. Ktoś z kim nie ma się kontaktu jest już kimś innym i rozdrapywanie tego wszystkiego w sobie tylko zwiększa nasz ból, a tak naprawdę niczego nie wnosi do naszego życia, do naszego świata.. Ale wiem, ze to jest trudne. Odłożenie tego wszystkiego na półkę i zamknięcie w szkatułce do której nie zagląda się jest ... Nosek do góry i idź dalej, bo to nie ma sensu. A jakby to była jedyna miłość w Twoim życiu to ja też musiałabym się poddać i nic tylko płakać w poduszkę... Więc aby dodać mi wiary w siebie, w to, że ja też jeszcze spotkam Miłość (Miłość, a nie miłość) musisz również uwierzyć w to, ze i Ciebie to spotka. Widocznie to jeszcze nie byłą pora na nowy związek dla Ciebie i to należy zaakceptować i zaczekać, a na pewno za rogiem, w odpowiednim momencie spotkasz kogoś, kogo pokochasz. Nie mocniej, nie mniej, ale po prostu inaczej ![]()
Moje kochane moze macie racje ale z gory dziekuje za rady:P
Glowa do gory i pamietaj - nie poddawaj sie! pomysl teraz o sobie i skup sie na sobie
a sama zobaczysz, ze niedlugo inaczej zaczniesz na to patrzec:) powodzenia
Tak po przemysleniu macie racje zeby sie nie poddawac.
Dziekuje wam kochane za dobre rady>
Ja tez tak nie chce z kazdym dniem mnie to przeraza:(
Co z tego ze mialam dwoch innych facetow jak zawsze myslalam o nim:(
Wiem ze to jest ta jedyna prawdziwa milosc o ktorej nigdy nie zapomne:(
W jednym masz na pewno rację-to była miłość o której nigdy nie zapomnisz.
Oczywiście nie zapomnisz bo to było coś cudownego,coś nieziemskiego,to było...
No właśnie-TO BYŁO
Ciężko jest Ci zrozumieć właśnie to,że to było.
Ciesz się tym a nie rozpaczaj,ciesz się ,że poznałaś takie fantastyczne uczucie i pomyśl co może być jeśli pozwolisz komuś następnemu zaoferować Ci swoją miłość.
Pisałaś przecież,że były następne dwa związki.Na pewno tych dwóch chłopaków starało się o Ciebie,starali okazać Ci swoje zainteresowanie,może nawet uczucia takie jak miłość ale Ty nie dopuściłaś takich myśli do swojej głowy,bo z założenie wychodzisz,że już nigdy więcej TAKA miłość się nie zdarzy.
TAKA a raczej TA na pewno,ale inna?Dlaczego NIE?Skąd wiesz?Nie skupiasz się na tym co jest tylko na tym co było.Warto?
Kiedyś będziesz miała żal do samej siebie,że moooże coś w życiu przeleciało obok Ciebie przez to że za bardzo skupiałaś się właśnie na ty co było...a nie na tym co jest i co jeszcze może się wydarzyć.
Amelko-pomyśl ile już dni przepłakałaś,ile dni przesiedziałaś zamknięta tylko ze swoimi wspomnieniami,ile nocy nie przespałaś-warto?
Jeśli nadal będzie myśleć tylko o tym co było i tylko o Nim wszyscy naokoło stracą zainteresowanie Twoją osobą,bo bez sensu będzie zaczepiać dziewczynę,która już na starcie przekreśla to co może się wydarzyć.Bardzo mocno zamknęłaś swoje serduszko,samą siebie i poruszasz się tylko po wspomnieniach.
Może z wiosną postarasz się spojrzeć przychylnym okiem na budzący się z zimowego snu świat.Może wiosna i Ciebie obudzi.Myślę,że najwyższy czas.
To co było,ok-było,szanuj to,uśmiechaj się że dane Ci było ale koniec kropka.
Nie zadręczaj się już tym,że to nigdy nie wróci,bo nie wróci i nie szukaj miłości na siłę.
Uchyl drzwi na codzienność,na dzień dzisiejszy,na nowych ludzi.Na razie uchyl tylko drzwi.Przyjdzie czas ,że otworzysz też swoje serduszko.
Jedno jest pewne-musisz dać sobie szansę!
Trzymam kciuki i wierzę ,że Ci się uda.Pozdrawiam-Ivka
Dziekuje wam dziewczyny za wszytskie rady.
z calego sreca.
Po staram sie jak tylko bede mogla.
I jak tam Amelko jak ci idzie ?
Hej Dominkio
powiem tak jakos to idzie chodz powiem ze nie za bardzo
ale staram sie jak moge.
Chodz jest bardzo ciezko mysli o nimm wciaz sa zywe.
najważniejsze ze jakoś idzie oby tak dalej ,zbuduj sobie nowy świat w którym nie będzie miejsca dla niego
wiesz ja juz budowalam probowalam
kurcze ale to nie takie latwe.
Chodz powiem ze mniej mysle o nim
ale zawsze i wciaz mysle.