Witam, mam pewien problem. Ostatnio spotkałam się z niezbyt miłą opinią, którą wypowiedział mój chłopak o mnie. Mianowicie, że ,,jestem jak dziecko i słucham mamusi." Już nie pierwszy raz stykam się z czymś takim, moi znajomi, za którymi nie przepadam też tak mówią. Domyślam się, że chodzi tu o to, że jestem jedynaczką, napewno nie zachowuje się w towarzystwie jak rozkapryszone dziecko, tylko poprostu mam swoje zasady, których się trzymam. Kiedy moi znajomi idą na imprezę, żeby sobie dobrze popić, ja z doświdczenia wolę z tego zrezygnować, bo poprostu mnie to nie kręci. Nie lubię chodzić w miejsca, gdzie inni czują się dobrze, bo mi to nie odpowiada. Z własnego wyboru nie jestem jakaś rozrywkowa, nie wracam późno do domu jak inni. I to właśnie staje się przedmiotem kpin. Ludzie nie rozumieją, że to mój własny wybór. Jeszcze do tego doszedł mój chłopak, który nagle staje się bardzo rozrywkowy, a ja nie dotrzymuję mu kroku. Nie wiem, czy jest w tym naprawdę coś dziwnego?
Podobne tematy
moja DROGARosalin nie przejmuj sie co mowią inni jezeli Ty natemat rozrywki masz inne zdanie i to sie liczy swoje zdanie trzeba miec i osobowosc jezeli twojemu chlopakowi bedzie zalezalo to weznie to pod uwage chodz w miejsca gdzie bedziesz sie dobrze bawic a zasady ktorymi sie kierujesz w zyciu sie bardzo przydadzą POZDRAWIAM ELWIRA
A ja myślę, że to twój chłopak jest dziecinny jeśli nie potrafi zrozumieć, że to twoje własne przekonania. Jesteś dużo dojrzalsza, jeśli potrafisz się przeciwstawić presji tłumu. Twój wybór - ja uważam, że mądry
Szacunek dla mamy też jest zaletą a nie wadą ![]()
Rosalin, umiejętność przeciwstawienia się presji to dowód dojrzałości. Posiadanie zasad i trzymanie się ich, także. Dziecinny jest twój chłopak. Nie przejmuj się tym co mówi.
wiekszośc osób w Twoim wieku poprostu lubi wypic i dobrze sie bawić to że Cie to nie kręci nie znaczy że jestes nie normalna masz swoje zdanie i swoje wartości i to bardzo dobrze o Tobie świadczy;)
Dobrze, że mimo tego iż wszyscy są 'inni', Ty zostajesz sobą. Jeśli czegoś nie lubisz to tego nie robisz, nawet jeśli komuś wydaje się to nie normalne. Czasem ciężko jest 'wyróżniać się z tłumu', ale wg. mnie świadczy to o Tobie bardzo dobrze ![]()
Nie masz czym się martwić, po prostu taka jesteś a jeśli Twoi znajomi nie potrafią tego zaakceptować to ich problem. Masz prawo nie miec ochoty szwendać sie po nocy, czy pic na umór. Ja jeszcze 3-4 lata temu codziennie gdzies balowałam do białego rana i nie powiem żebym piła tam wode czy soczek, a teraz wole zostać z chłopakiem w domu i obejrzec film, albo wyjśc na 1-2 piwka i wrócic do domu. czasem najdzie mnie ochota na impreze do rana i wtedy idę ale nic na siłe ![]()
Witamy!
Jesli bedizesz wytrwala w nie naginaniu sie do innych , to w koncu zaczna otaczac Cie ludzie ktorzy akceptuja Cie za to jaka jestes.
Myśle że dobrze robisz masz swoje zasady i tak trzymaj :-)
Ja uważam, że dobrze robisz. Nikt nie może Cię do niczego zmusić, musisz słuchać siebie. Czasami za to się obrywa. Mam podobne poglądy do Twoich, kiedy byłam nastolatką, nie interesowały mnie również taki sytuacje, ale przez to straciłam kilka koleżanek. Kiedy poszłyśmy do knajpy one zamawiały drinka, albo piwo i paliły, a ja tylko soczek i nic więcej
Nigdy nikt mi nie powiedział, że jestem dziwna czy coś takiego, ale czułam, że nie pasuję do nich i kontakt po jakimś czasie urwał się. Dla mnie to jest bezsensu żeby przez takie głupoty zawalić znajomość. Ale taki wiek ![]()
Rób co do Ciebie należy, a nie to co ktoś Ci narzuca ![]()