netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

53 odpowiedzi8 748 wyświetleńzałożony przez mica, 19.09.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 54 ]

1

Temat: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

koniec, tak właśńie dzis postanowiłam rozstać sie ze wspomnieniami i rozżalaniem sie nad sobą smile) pierwszą rzeczą jaką zrobiłam było wykasowanie numerów z telefonu wraz z smsami i zdjęciami:), następnie gadu i archiwum smile potem przyszła kolej na rzeczy,zostały ładnie włożone do pudełka i wylądowały na strychu i czekają aż ktoś je kiedyś odkryje smile) mam tylko nadzieje że wytrwam w postanowieniu i nierozpamietywaniu wszystkiego co było.

2

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

a dlugo bylas z kolesiem?

3

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

nieważne czy sie jest długo z kimś czy krotko, najważniejsze są uczucia(wg mnie) niestety ten ktoś nie umiał ich docenić i wyszło jak wyszło, nie mam zamiaru rozpamiętywać o tej osobie do końca swojego życia bo po prostu nie jest warta tego.

4

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Widzę, że coś podobnego nas spotkało wink
Tak trzymaj Mica, dasz radę wink Ja też. Tylko kwestia ile czasu nam to zajmie wink

I pamiętaj. Zawsze masz nas na forum jak będą gorsze chwile. Ja właśnie się wyżaliłem w wątku Gregora wink

5

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

ja swoj wątek tez miałam ale go usunęłam bo nie chciałm już do tego wracać, wiele osób mi pomogło tutaj i którym bd dozgonnie wdzięczna smile

6

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

czesc mica co u ciebie jak sie trzymasz?

7

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

witaj gregor.zdarzaja sie chwile gorsze ale zuważyłam że tych lepszych tez już jest sporawo. zasypiam już prawie bez problemów ale obowiązkowo wieczorkiem melisa i jak jest już naprawde ciężko to proszek nasenny idzie w ruch hmm (widze u siebie już poprawe bo nie potrzebuje już brać proszków uspokajających w dzień smile ) dziś akurat mija miesiąc od tych wydarzen kiedy o wszystkim sie dowiedziałam wiec może być nieciekawie sad

8

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Witam po 3-dniowej nieobecności smile Normalnie się stęskniłem za Netkobiety.pl smile

Wypowiem się tutaj, bo swojego wątku nie mam, jakoś tak porozrzucałem swoje posty wszędzie na tym forum tongue
U mnie mija 3 miesiąc (dokładnie minie 24 września...) i znowu fala gorszego podejścia do świata i mojego problemu... Jednak wykazałem się "twardością" i wytrzymałem bez pisania smsów, telefonów i spotkania, wiedząc że Ona jest tam gdzie ja (w tym samym mieście). Jednak uspokojenie wymagało drastycznych kroków - fajki paliłem non-stop ale nic nie działały, więc na to wszystko pomogło piwko. Cały dzień od rana do wieczora i nawet dzisiaj rano... Jedyny środek który pomaga. Próbowałem wszystkiego, ale żadnej poprawy hmm  Ale muszę wytrzymać tylko do poniedziałku, potem sytuacja się rozwiąże i będę wiedział za co się zabrać, żeby sobie pomóc smile Telefon, czy spotkanie z Nią również by przynisło taki efekt, ale nie chcę dalej głaskać zagłaskanego na śmierć kota smile

9

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

hej Facet, ciesze sie że już troszke twoje życie sie normuje, moje też nabiera kolorowych barw:)) u mnie rozpocznie sie nowy rozdział w weekend bo zaczynam studia magisterskie i skupie sie na nich:)
pozdrawiam gorąco

10

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

no cóż było do przewidzenia ale myślałam że będę miec więcej czasu.... dzisiaj spotkałam go na mieście i jak tylko uszłam pare kroków to sie poryczałam, mślałam ze mam to już za sobą i że już lepiej sie z tym wszystkim czuje ale serducho nie sługa sad(

11

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Mica - płacz ile chcesz, wyrycz sie aż do bólu, a potem podnieś głowę do góry, obetrzyj zasmarkany nos:) i pomyśl, że najgorsze już za tobą: bo najgorsze jest to pierwsze spotkanie po rozstaniu.. Rozumiem cię, bo też przez to przechodziłam. Trzymaj się!!! A w razie załamki pomyśl, że jest nas tutaj dużo takich jak ty i też czasem płaczemy. Ale życie toczy się dalej...

12

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

A ja spotkam tą moją jutro... ciekawe jak ja zareaguje na nasze pierwsze spotkanie hmm
A potem się z nią umówiłem na rozmowę w 4 oczy. Nie chcę się dalej męczyć, chcę wyjaśnić wszystko od początku do końca, chcę ostatecznie zamknąć ten rozdział mojego życia. Może dowiem się co jej we mnie nie pasowało, dlaczego jest tak jak jest. I będę wiedział co było złe u mnie i w następnym związku nie będę popełniał tych samych błędów. O ile była w tym wszystkim jakaś moja wina.
Tak więc bądźcie ze mną jutro Panie i Nie-panie, bo to będzie ciężka rozmowa... wink

Mica, trzymaj się i słuchaj "kolejnej" bo dobrze prawi smile

13

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

dziekuje wam i jestem wdzięczna losowi że tu trafiłam bo zawsze jak mam jakiś problem moge sie wyżalić i wysłuchać słów otuchy wink

14

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Facet - jesteśmy z Toba !Dasz rade i przynajmniej wszystko wyjaśnisz sobie ! Mica - trzymaj się bo jak to kiedyś ktoś powiedział - stara miłość zardzewieje jak wszystko tylko trzeba dać jej na to trochę czasu !

15

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

no niech rdzewieje szybciej hehe albo jak to niektórzy mówią, trzeba klin klinem smile)

16

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Witajcie,

Ciekawe jak poszło spotkanie Facetowi?? Napisz nam koniecznie jeśli nie dopadnie cię handra po tym spotkaniu.... smile) Ale pamiętaj, masz tutaj nas, anonimowych lecz życzliwych ludzi, dotkniętych podobnymi problemami co twój.

Dodajecie sobie prawdziwej otuchy. Też poproszę o trochę .... hehehe, pewien facet którego ja chce, nie chce mnie. I tak to już trwa z pół roku, zadręczam się, myślę o nim, nie mogę zrozumieć jego obojętności. Ale już powoli zaczynam podnosić czoło. Nie będę się dłużej upokarzać !!!! muszę po prostu zapomnieć smile choć to trudne.

17

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

No więc jestem... To był ciężki dzień...

Zobaczyliśmy się przed zajęciami w towarzystwie całej grupy. Ogólnie zachowywałem się tak jakby na mnie to wrażenia nie zrobiło. Ale fizjologia sfixowała wink Ciśnienie chyba 200/100, 120 uderzeń na minutę serducha. Po zajęciach poszliśmy z Nią, koleżanką i kumplem na pizze. Spędziłem z Nią całe "okno" gadając jak z każdym innym. Ale organizm reagował. Fizjologii nie da się kontrolować. Jak paliłem (pół paczki w 5h...) to ręce mi się trzęsły. Wróciliśmy na zajęcia. Po zajęciach poprosiłem żeby została i żebyśmy pogadali. I rozmawialiśmy. Rozmowa przebiegła spokojnie (ze względu że obok w samochodzie czekała koleżanka która jechała z Nią na  pogaduchy). Dowiedziałem się, że będzie mnie traktować jak kolegę, że nie ma urazu, i parę innych spraw omówiliśmy. Jednak wiem, że razem nie będziemy i godzę się z tym. Była i jest mi bliską osobą, nie chcę zrywać kontaktu. Byle stara rana się nie otworzyła na nowo. Bo wtedy to już chyba będzie mój ostatni raz, gdy kogoś będę kochał... Ale fizjologię opanowałem dopiero w domu po 4 papierosach i drinku. Teraz już wiem o co chodzi, choć jeszcze nie wszystkiego się dowiedziałem. Ale dam jej czas, jak będzie chciała, to porozmawiamy dokładnie o wszystkim. Póki co jestem zadowolony, chandry nie ma, tylko alkohol w żyłach smile Ufff... stres mnie wymęczył jakbym maraton przebiegł smile
Teraz tylko muszę trzymać serce na krótkiej smyczy wink I będzie ok. Szczerze to myślałem że będzie gorzej.

Pozdrawiam wszystkich smile

18

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

ciesze sie żę rozmowa wam sie udała i że podchodzisz do tego wszystkiego w dobry sposób smile) pozdrawiam goraco


z tym serduchem na smyczy może być ciekawy pomysł tylko podejrzewam że gorzej z praktyką wink

19

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

No to spotkanko całkiem udane..... zobaczysz że z czasem zaczniesz kontrolować swoje emocje i nabierzesz dystansu. Wystarczy nieco cierpliwości i opanowania, a czas załatwi resztę.
Tak trzymać..... smile Pozdrawiam

20

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Facet najpierw meczysz kotka , teraz serce wiezisz na smyczy...Niezly z Ciebie tyran i despota wink
Ciesze sie , ze sobie swietnie radzisz w tej sytuacji.Mam nadzieje , ze niedlugo nabierzesz dystansu do calej tej sprawy i Twoja glowe zaprzatnie cos nowego , milego ?...

21

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

to powiedzcie mi czy mam temu swojemu byłemu wysłać życzenia urodzinowe?? z jednej strony tłumacze sobie że po co ale z drugiej mam taki głupiutki nawyk zapamiętywania szczegółów i nie zapominam dat osób które są lub były dla mnie ważne i wiem ze tego dnia bd sie męczyć hmm

22

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Mica witaj,
Jeśli masz w stosunku do niego jakąś urazę, to moja rada - nie wysyłaj nic, a jeśli utrzymujecie jakies kontakty towarzyskie w dalszym ciągu - to jak najbardziej wyślij. Nie czytałam twojej historii ale tak to widze .....
Pozdrawiam

23

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...
Jeanne napisał/a:

Facet najpierw meczysz kotka , teraz serce wiezisz na smyczy...Niezly z Ciebie tyran i despota wink

Hehe, odzywa się moja black metalowa dusza smile

Jeanne napisał/a:

Ciesze sie , ze sobie swietnie radzisz w tej sytuacji

No nie jest lekko i nie będzie, a radzę sobie w miarę dobrze, bo czy mam inne wyjście? big_smile Najgorsze że kolejny dzień spędziłem w jej obecności i po prostu boję się, że obudzę ten drzemiący uczuciowy wulkan siedzący we mnie hmm
Czuję, że coś tam serce robi mi jakieś numery w jej obecności, ale wkładam całą psychikę, żeby nie ulec sercu... Myślę, że to dlatego, że widzę ją po 3 miesiącach, a we mnie coś dalej siedzi... Ale myślę, że zobaczymy się raz, drugi i będzie lepiej smile Teraz na szczęście po 2 dniach zajęć mam już weekend tongue Tak więc zobaczymy się z Nią dopiero w poniedizałek, dlatego mam czas na ochłonięcie po pierwszym i drugim wrażeniu. To mi dobrze zrobi smile Lepsze takie powolne oswajanie się z Nią na nowo, niż rzucenie na głęboką wodę smile

pawlaann napisał/a:

zobaczysz że z czasem zaczniesz kontrolować swoje emocje i nabierzesz dystansu

Oby smile

Dziękuję wszystkim, którzy mi pomagają, cieszę się, że znalazłem to forum smile
Dziękuję za radę dotyczącą "zagłaskiwania kota na śmierć", teraz poza uczelnią nie nalegam na żaden kontakt. I myślę że przynosi to rezultat. Pozytywny oczywiście smile

Cytując dalej: skorzystam z powiedzenia Karola Krawczyka z Miodowych Lat zmieniając tylko liczbę pojedynczą na mnogą smile

MALEŃKIE. JESTEŚCIE WIELKIE big_smile

24

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

pawlaann uraze mam bo rozstaliśmy sie z powodu jego zdrady(wątek ten usunęlam)ale wiem też że jak nadejdzie ten dzień to bd rozpamietywać o nim:/

25

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Facet - BRAWO!!! Tak trzymaj!!!
Teraz ja mam do Was pytanko: jutro mój były mąż idzie do psychologa (do którego ja chodzę na terapię i u niego w lipcu rozpoczęlismy wspólną terapię, żeby wrócić do siebie po rozwodzie)... Taki był plan, tylko z realizacja gorzej: po tygodniu znudził sie mną, zaczęły się awantury, potem przeprosiny, znów awantury, obrażał się na mnie i nie odzywał... To w skrócie. Ostatni raz widzieliśmy sie 6 sierpnia (też u psychologa) - od tej pory wysłał mi 1 smsa pisząc, że "układa sobie moje uczucia w jego życiu"... Dodam, że to on pierwszy poprosił, żebysmy zaczęli od nowa... Jutro ma iść do psychologa sam (zadanie z ostatniej wizyty: co dobrego dla mnie zrobił???) - ja byłam tydzień temu, i powiedziałam prawdę: nie zrobił dla mnie nic, bo sie nie widzielismy.
Teraz pytanko: wiem, że jutro po wizycie zadzwoni do mnie albo przyjdzie - znam go i wiem, że to jego stary sposób na zranienie mnie... Powie, że nie odzywał się, bo nie chciał mnie denerwować, bo nie wiedział, czy chcę go widzieć itp... Jak mam się zachować???

26

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Witaj Mica,
Ja nie napisałabym do niego nic. Miałam kiedyś chłopaka który postąpił w ten sposób. Gdy tylko się dowiedziałam, był dla mnie spalony. Zrodził się wówczas w moim sercu żal i pogarda dla niego... Chociaż bardzo chciał, bym mu wybaczyła, nie potrafiłam.....

27

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Witaj "kolejna"
mogę na temat milczących facetów lubiących nas ranić swoim milczeniem powiedzieć wiele .... big_smile odczuwam to obecnie na własnej skórze.
Moim zdaniem zadaj sobie pytanie, czy chcesz wrócić do męża i czy czujesz, że on też tego chce? Jeśli się rozwiedliście to zapewne nie bez powodu ....... Powód musiał być dość istotny. Coś mi się wydaje, że psychoterapia ma niewielki wpływ na twojego męża... Powinnaś napewno trzymać emocje na wodzy, by nie widział, że się rozklejasz.

28

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Dzięki pawlaann!!! Ja wiele razy zadawałam sobie to pytanie i pytanie "dlaczego on tak mnie rani" i wiele innych... To co napisałaś o trzymaniu emocji na wodzy to racja - wiele razy tak myślałam i zawsze sie rozklejałam, bo dochodziłam do wniosku, że może to ja jestem jakaś nienormalna? Dlatego dobrze jest usłyszeć coś kogoś, kto jest obiektywny. Kiedyś liczyłam, ile osób mówi mi to samo i tłumaczyłam sobie: skoro inni nieznajacy sie wzajemnie ludzie tak mówią, to znaczy, że coś w tym jest...
A dziś juz miałam parę smsów od eks męża - że chyba nie pójdzie do psychologa, potem że jednak pójdzie, bo chce to naprawić itp... czekam, co będzie dalej...

29

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Witaj Kolejna
Trzymaj się i nie daj się. Pamiętaj, że twój mąż dobrze Cię zna i być może czasami gra ci na nerwach. Czy zatem warto się zadręczać i szarpać dodatkowo nerwy???? Złość piękności szkodzi i to powiedzenie ma wiele prawdy w sobie. Każda kobieta jest piękna gdy jest szczęśliwa.

A jeśli chciałabyś poznać kilka prostych prawd o facetach to koniecznie przeczytaj ksiązkę "Czy mężczyźni są światu potrzebni". Niektóre tezy wprost jak strzał w 10-tkę, a niektóre takie, że uśmiejesz się do łez. Ale jedno jest pewne, nie zdołasz zrobić niczego na siłę bo mężczyznę trzeba sobą zainteresować, by zwrócił na Ciebie uwagę i adarował. Mężczyźni inaczej czują i inaczej cierpią i inaczej dokonują wyborów.... Zrób się na bóstwo i zgrywaj niezainteresowaną, może wtedy coś się zmieni, uśmiechaj się często, bądź tryskająca optymizmem.... smile)

30

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Hmmm... jako że nadal nie chcę tworzyć nowego wątku tylko o mnie, to podłączę się na stałe u Mici smile

W końcu to: Nowe życie, nowy start.

No więc ja się czuję jakbym zaczynał coś nowego, choć wokół mnie niewiele się zmienia. Postanowiłem skończyć z tym wszystkim co we mnie siedzi, zacząłem delikatne leczenie smile
Jako że do lekarza jakoś się nie wybieram (jestem co 3 dni gdzie indziej, w innym mieście - czyli nei mam na stałe lekarza), postanowiłem pomóc w odbudowaniu zdrowia psychicznego na własną rękę. Dzisiaj zacząłem kurację dziurawcem smile Do ziół są różne podejścia, jednak ja wierzę i stosuję ziołolecznictwo u siebie.
Dziurawiec jest łagdonym antydepresantem i nie ma za zadanie mnie wyleczyć sam z siebie. Chcę go stosować jako pomoc, natomiast najważniejsze to skupić się na zmianie podejścia do świata smile

Domyślam się, że zaraz poleci jakiś post, że jak chwast może pomóc, albo "ja brałam i nic" smile Wg mnie to może on nawet nie działać, jednak wykorzystuję tu efekt placebo - wierzę, że mi pomoże dziurawiec, dzięki temu już inaczej się czuję smile

Z chęcią ujrzę dyskusję na ten temat, jednak nie wiem czy wtedy mod mnie nie przeklei do STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA smile
Pozdrawiam wieczorową porą smile

31

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

hej wszystkim,
ciesze sie że to nie tylko mój watek bo napewno nie tylko ja mam takie rozterki zyciowe:))
co do ziółek to ja sobie pije melise i chyba troche mi to pomaga, bo nawet nieźle mi sie po tym śpi.

pozdrawiam goraco big_smile

32

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Hej Facet,
koniecznie wyrwać tego "chwasta" który cię wpędził w deprechę..... albo inaczej ...... zdeptać mola który cię pogryzł. smile
Innymi słowy, człowiekowi potrzebny jest drugi człowiek, do którego będziesz mógł podadać i  przytulić się, gdy ci smutno. Więc pewnie ziółka niewiele pomogą.

Ale warto się łudzić w cudowną moc odstresowaczy, cokolwiek by to nie było: ziółka, drinuś itd.

33

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Pawlaann: no tak drugi człowiek... na razie się nie zanosi na tą drugą osobę, a chcę z dołem skończyć.
Cały czas uważam że Ona jest tym drugim człowiekiem, ale wreszcie trochę inaczej żyję z tą myślą, że nie chce ze mną być.

Chyba efekt placebo działa - już mi jest jakoś lepiej (choć pełny efekt będzie gdzieś za 2 tygodnie). Polecam dziurawiec (intrakt) na łagodną depresję - ale trzeba wierzyć, że pomaga smile Ja codziennie wyszukuję u siebie pozytywnych skutków i widzę, że jest ich coraz więcej smile
A co do drinusia... ostatnio przeholowałem trochę z tym pocieszaczem - w ciągu tygodnia wypiłem 1/11 rocznej ilości (przeciętnie) alkoholu - w przeliczeniu na czysty alkohol - 1l czystego etanolu hmm Dlatego nie sięgam już po ten uspokajacz, wolę wierzyć w dziurawiec niż wpędzić się w coś gorszego...

Ale wreszcie czuję się jakiś weselszy, nie dobija mnie wszystko wokół smile Mam nadzieję, że to będzie trwałe, a nie tylko lepsza fala nastroju, po której wróci ta gorsza...

34

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Hej Facet

Gdyby znowu dopadła cię chandra, gadaj tu ile wlezie. Widzę, że zaczynasz być optymistą. Właściwie to już nie wyglądasz na takiego załamanego i tak sądzę, że miły z ciebie Facet. I tak trzymać. Życie nie kończy się na NIEJ.

Netkobiety chętnie pomogą Ci ocenić sytuację. To forum bardzo mi pomaga, bo przynajmniej moge wyrzucic swe zale i smutki a czasem ktos mi cos doradzi. Moje wołanie o pomoc nie idzie w kosmos, tylko trafia do innych wrażliwych ludzi.
Zycie nie jest proste , o nie, ale trzeba je umieć przeżyć, oby jak najbardziej kolorowo. Pozdrawiam smile

35

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

No to było pięknie i już nie jest...

pawlaann napisał/a:

Gdyby znowu dopadła cię chandra, gadaj tu ile wlezie

To więc zaczynam. Choć wiem jaka będzie odpowiedź smile ale zostawie Wam Panie pole do popisu...

Dzisiaj Ją znowu wyciągnąłem po zajęciach na szczerą rozmowę. I dowiedziałem się wreszcie to co chciałem. Dlaczego nam nie wyszło hmm Zaczne od początku. Ona jest twardym charakterem, uroczo złośliwa, harda. To mnie wręcz do Niej przyciągało, podobało mi się to, choć początkowo było denerwujące (do czasu aż Ją poznałem bliżej). Dawałem Jej wszystko: miłość, ciepło, żyłem i robiłem wszystko tylko dla niej (ulegam romantycznej miłości, w ktorej poświęcam się bez ograniczeń dla tej jedynej...). Dziś się dowiedziałem że to był błąd. Powiedziała mi, że Ona marzy o kimś z mocniejszym charakterem od Niej, Ona chce mieć maczo a nie dobrego, ciepłego faceta... Jedyny błąd jaki zrobiłem, to dawałem jej za dużo dobra, ciepła... Nie mogę w to uwierzyć!!! Dlaczego trafiam na kobiety, które nie chcą takiego uczucia... Myślałem, że większość kobiet chce kogoś takiego... A to, że oddaję się w pełni tej jedynej jest moim przekleństwem!!! W życiu mogę wszystko zmienić, w końcu jest moje, ale podejścia do miłości nie dam rady....
Płakać mi się chce  , dlatego zaraz się upije. Ziółka mi nie pomogą na taki cios, muszę coś konkretnego... Nigdy nie byłem dla niej zły (każdą złą emocję pokonuję słuchając black metalu - pochłania on całe moje zło, frustracje, dołki...)  nawet niemiły , kochałem ją całym sercem, a to Ją ode mnie oddaliło... W takim razie chyba nie mogę nikogo kochać...


"You're just a scum, a creeping filth, you inspire hate
Take this poisoned blade or are you
So c**t that you can't end your life?
Everyone has the right to kill himself
Families and friends are only excuses"

To prawda... Family is only exceuse...

Dzisiaj obudził się dół, drzemiący we mnie od dawna... Jednak muszę się upić i rano spojrzeć na świat trzeźwo (i dosłownie i w przenosni) to mi pomoże...

Czekam na posty, chcę wiedzieć co myślicie o tym wszystkim...

36

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

o cholera, a popatrz, ja wlasnie sie uganiam za takim jednym cieplym facetem tylko ze z przekornym charakterem, i nic cholera nie wychodzi.

Radze ci, absolutnie sie nie zmieniaj, nie wolno ci, bo kobiety chca takich czulych facetów z odrobiną brutalu od czasu do czasu. A jaki ty jestes znak zodiaku?
Odpisz i nie rozpaczaj!!!!!!

37

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Picie jak wiesz maluje swiat na kolorowo, ale uzaleznia. Juz lepsze te ziółka.
Kiedy zdałam sobie sprawe z tego, że chce tego mojego faceta, muzyka poszła w ruch na całego, bo tylko tak umiałam sie dobijac i uzalac ze swego polozenia. Kaśka Kowalska always niezmiennie i jej liryczne piosenki. Ale to mnie jeszcze bardziej dobija.

Zapytaj jej co chcialaby w Tobie zmienic???? Czy chodzi jej o inne traktowanie, czy o inny sex, czy o inny wygląd??????
W czym masz sie zmienic???????

38

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Witam wszystkich. juz jestem wolnym mezczyzna. CZas zmian, zapominania. Jutro spakuje jej rzeczy i wyrzuce do smieci. Po co pamietac kogos kto bardzooo zranił. Zadanie na najblizsze dni to poznac kogos i ponownie zaufac. oj trudno bedzie, ale kto nie probuje ten nic niema i cierpi. Kazdy dzien przynosi zapomnienie i oddala mnie od niej. I za to dziekuje najlepszemu lekarzowi- CZASOWI.

39

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Witajcie!
Nie zamierzałam dziś pisać, bo jeszcze nie jestem w stanie, ale jakoś tak odruchowo zajrzałam i chyba jednak się wygadam.
Jeszcze parę dni temu pytałam was, jak postępować z facetem (byłym mężem), z którym od kilku miesięcy (od maja - czyli miesiąc po rozwodzie) zaczęłam wspólne życie od nowa - tym razem naprawdę na zawsze (tak mówił, tak mówiliśmy oboje)...
Po piekiełku, jakie przeżyłam w małżeństwie byłam pewna, że tym razem jest szczery, uczciwy, że może trzeba było koszmaru, żeby coś zrozumiał...
Wybaczyłam mu, byłam szczęśliwa - on też był (nawet był dumny, że jego znajomi mówią mu, że wygląda na szczęśliwego)...
Ale żeby nie zawalić sprawy postanowiliśmy pochodzić trochę do psychologa - są tematy, na które trudno było nam rozmawiać (np. jego układanie sobie życia z inną kobietą zamiast walka o nasz związek)...
I wyobraźcie sobie, ze kiedy ja myslałam, że wszystko idzie w dobrym kierunku, że udaje nam się nie tylko pokłócić, ale i pogodzić i przegadać temat, dostałam kopniaka jakich mało: w piątek czekałam aż poda mi termin kolejnej wizyty w poradni, a zamiast tego usłyszałam:
"chcę być szczęśliwy z kimś innym, nie z tobą"...
Teraz próbuję wyjść z szoku...

40

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Zrobilaś wszystko co w twojej mocy, by to naprawić. Ale on nie był szczerze w to zaangażowany. Może to lepiej, że odszedl, zamiast nadal cię oszukiwać.
Takie sytuacje bardzo bolą ale czas powoli zmniejszy twój szok.

Trzymaj się jakoś i pisz do nas, abyś nie byla sama ze swoimi problemami.

41

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

mica ale z Ciebie dzielna kobieta....:)

42

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

czy dzielna... tego nie wiem, ja sama o sobie nie moge tego powiedzieć....trzeba po prostu żyć dalej i nie oglądac sie za siebie...

43 Ostatnio edytowany przez mica (2008-11-05 15:34:26)

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

i teraz stwierdzam że napewno nie jestem dzielna... minęły już ponad 2 m-ce i myślałąm ze wszystko wróciło do normy ale wystarczyło ze weszłam na portal nk i tam zobaczyłam zdjęcie.... grupowe co prawda ale w samym centrum jest ON hmm żeby było tego jeszcze mało to zdjęcie wstawiły 2 osoby , tak więć szok był podwójny. w tym samym czasie co ja cierpiałam on sie wyśmienicie bawił a ja głupia nadal to przeżywam... hmm:/:/

44

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

To normalka.....Musiałabyś uciec na koniec świata by się zupełnie odizolować.....ale tak się nie da....Uwierz że czas naprawdę leczy rany....A póki co daruj sobie na jakiś czas nk..... Nie daj się skusić na zerkanie na niego....bo to Ci nie pomoże....Trzymaj się!

45

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

on na szczęscie nie ma konta... ale mamy wspólnych znajomych i to własie u nich zobaczyłam te zdjęcia...
napewno czas leczy rany tylko jestem ciekawa le jeszcze mi zejdzie...

46

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

A z tym to przyznam różnie bywa....Wiesz co....Jesli lubisz biżuterię....kup sobie pierscionek....Noś go zawsze na palcu....kiedy dopadnie Cię "dół"popatrz na niego i pomyśl....to minie.....Może pomyślisz,że to głupie....ale facet który miał doktorat z psychologii powiedział nam kiedyś o tym na wykładach.....tak zrobiłam....i zawsze kiedy mówiłam sobie,że to minie było mi jakoś lżej.....

47

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

pierścionek mówisz... hmm może skorzystam,w końcu musze znaleźć jakiś sposób na pokonanie wspomnień i żalu do tego człowieka...

48

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...
mica napisał/a:

i teraz stwierdzam że napewno nie jestem dzielna... minęły już ponad 2 m-ce i myślałąm ze wszystko wróciło do normy ale wystarczyło ze weszłam na portal nk i tam zobaczyłam zdjęcie.... grupowe co prawda ale w samym centrum jest ON hmm żeby było tego jeszcze mało to zdjęcie wstawiły 2 osoby , tak więć szok był podwójny. w tym samym czasie co ja cierpiałam on sie wyśmienicie bawił a ja głupia nadal to przeżywam... hmm:/:/

Ja jak przeżywałem rozstanie ,moja ex pieprzy*a się z innym więc nie miałaś tak najgorzej .

49

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

ale zapomniałam dodać że bawił sie z tą z która mnie zdradzał??  i przez którą wszystko sie rozpadło hmm

50

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

mnie właśnie zucił chłopak ,szybko sie niepozbieram bo to była wielka miłośc,i nieumiem narazie spojrzeć pozytywnie na świat.Najbardziej mnie dręczy że on będzie miał inna ze do innej będzie mowił myszko i kocham cie.Nie chce wchodzić na naszą klase na jego profil bo moge niedługo zobaczyć go z inna na zdięciu ,wtedy załmie sie jeszcze bardziej.Zdięcia ze mną już skasował.co za cham!!!!Dla niego teraz najważniejsza jest praca w wojsku ja poszłam w odstawke.Jestem pewna ze będzie żałował ze tak mie krzywdzi.

51

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Najgorsze jest to ze On sie ze mną nawet niepozegnał, i to że już chyba nigdy go niezobacze bo on daleko odemnie mieszka,niewytrzymam tego poranki są najgorsze,czuje sie taka smutna i nieszczęśliwa ze szok

52

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Umieram co ja mam zrobić!!!!!!Tak bardzo go kocham!!!!!jest coraz trudniej,tak bardzo za nim tęsknie niewidziałm go już 4 tyg.i już nigdy niezobacze.Prosze Boga zeby mi go zwrócił ale to nic nie daje.Dlaczego On mnie tak rani!!!!!!!!

53 Ostatnio edytowany przez hanna2007 (2012-02-29 23:10:19)

Odp: nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

kobiety glowy do gory a ja sie ciesze i to bardzo rok temu rozstalam sie z fcetem z ktorym mam dziecko jest mi obojetny i prawde mowiac mam go gdzies mieszkam z corka i jestem zadowolona z zycia
rozpamietywac po bylym wezcie sie w garsc a wy jakie jestescie czegos wam brakuje tez sobie zapoznajcie facetow i fota na portal ..nasza klasa.. moj byly jak chcial wzbudzic zazdrosc w swojej bylej zonie a mnie poznal stawial na meblach moje zdjecie na ktorym bylam z moim bratem i dzialalo -a teraz od roku jestem zadowolona z zycia i prawde mowiac mam gdzies bylego i jak bede chciala to zapoznam jakiegos faceta  i bede cieszyc sie zyciem POZDRAWIAM

Posty [ 54 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » nowe życie, nowy start po rozstaniu ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026