Witam was wszystkich ![]()
Muszę się komuś wygadać bo jestem pełna żalu i nie potrafię sobie z tym poradzić.
Ze swoim mężem nie jestem już półtora roku a w tym roku w Lipcu rozwiedliśmy się.
Odejście od Niego było najmądrzejszą rzeczą jaką zrobiłam w życiu.
Mamy synka (prawie 4letniego.)
W czym tkwi problem? W Tym, że obecna kobieta Mojego byłego Męża jest w ciąży. W sumie nawet nie chodzi o ten sam fakt ale o to, ze nie powiedział Mi o tym. Wiem, że nie jesteśm,y razem i że On ma już swoje życie a ja swoje i że nie musi Mi się tłumaczyć. A jednak jest jakiś żal, że dowiedziałam się o tym od obcej osoby, że przez tyle czasu skrupulatnie to ukrywał (E. Ma termin poorodu na Grudnień.)
Może to dziwnie brzmi ale po roizstaniu utrzymywaliśmy dobry kontakt ( 2-3 razy w tyg.) Bywał, że szliśmy razem na obiad i utrzymywaliśmy dobre relacje. Dziwnie się czuję... Nie potrafię go zrozumieć, nie potrafię zrozumieć siebie dlaczego zaprzątam sobie tym głowę ale po prostu czuję się OSZUKANA.
Poza tym nasz syn ostatnio więcej czasu spędza u niego w domu i "będzie mieć siostrę". Uważam, że powinien chociaż coś wspomnieć.
Strasznie ciekawi Mnie co nim kierowało. Wyszło na to, ze wszystko co mówił przez lata naszego małżeństwa było kłamstwem i bujdą.... Dlaczego przez ten czas był nieszczery ;/
Przepraszam, że tak chaotycznie to napisałam ale gdzieś musiałam się wygadać a z nim nie chce tego tematu poruszać...