trudno to ująć w słowa," bezpieczna skorupa" to moja praca gdzie czuje się bezpiecznie i nie chce z niej odejść. Choć jest ciężko wykorzystują mnie jak tylko mogą i zle płacą pracuje po kilkanaście godzin ,wolne raz do roku itd.Polskie realia... mam oferte innej pracy ale boje się wlaśnie tego wyzwania.... nowe otoczenie ludzie obowiązki... nie wierze w siebie przez to mam ciagle tzw. doła i kłótnie z mężem a ten to też ciężki temat.
Podobne tematy
kochana jeśli nie spróbujesz to się nie przekonasz. zmiany zawsze są trudne ale może to będą zmiany na lepsze? Wolisz dawać się wykorzystywać niż dać krok do przodu i może wygrać coś ważnego? Wiem, że z pracą jest ciężko ale jeśli ktoś chce to znajdzie więc powinnaś postawić sobie cel - nie ta to inna. Walnij szefowi wymówienie na biurko z uśmiechem, że właśnie stracił najlepszego pracownika
Spróbuj swoich sił w nowej pracy, jeśli się nie uda, poszukasz innej. Przecież masz dopiero 27 lat. Gdybyś miała 50 to byłby większy problem
Powodzenia! i więcej wiary w siebie!! ![]()
Akasza
w życiu kazdy krok to ryzyko.
Zaryzykuj tylko wtedy można wygrać i Coś osiągnąć..
wiem ale strach paraliżuje a ja boje sie tego ryzyka
trudno to ująć w słowa," bezpieczna skorupa" to moja praca gdzie czuje się bezpiecznie i nie chce z niej odejść. Choć jest ciężko wykorzystują mnie jak tylko mogą i zle płacą pracuje po kilkanaście godzin ,wolne raz do roku itd.Polskie realia... mam oferte innej pracy ale boje się wlaśnie tego wyzwania.... nowe otoczenie ludzie obowiązki... nie wierze w siebie przez to mam ciagle tzw. doła i kłótnie z mężem a ten to też ciężki temat.
Akasza, opisz na czym polega Twój problem, to postaram Ci się pomóc. Czego się boisz? Powiedz coś więcej.
witaj ,,, chodzi o moja prace ujełam to w wczesniejszych postach ,,,,,, wiec jak masz sposob ze by mi pomoc bede wdzieczna
mam dość z dnia na dzień jest gorzej ,,,, nic mnie nie cieszy pracuje jak robot... mam wolne i zamiast odpoczywać myślę o tej przeklętej pracy ,,, co jest ze mną nie tak
Akasza po prostu twój poziom stresu jest tak wysoki że organizm nie może przestać myśleć i skupia się tylko na pracy.
Musisz odreagować, masz jakieś sposoby na zapomnienie się? Wyjedz gdzieś na święta daj się ponieść atmosferze może siły wrócą.
pamiętaj,jedno się zamyka,drugie otwiera...życie nie znosi pustki...nie zostaniesz z niczym-to jest ważne:-)...nowa praca,nowe doświadczenie-rozwiniesz się:-)...każdy się stresuje przy czymś nowym,wygadaj się nam,czego konkretnie się obawiasz,a zobaczysz-zostanie tylko stres mobilizujący zamiast destrukcyjnego...
Trzeba podjąć ryzyzko...
boisz sie ryzyka?
nie prawda- w życu wszystko jest ryzykiem:
małżeństwo, przyjazń, miłość...
wyjście do sklepu, nawet do fryzjera:)
daj sobie szansę...
8 2011-01-04 23:47:15 Ostatnio edytowany przez cleo1984 (2011-01-04 23:51:35)
DO ODWAŻNYCH ŚWIAT NALEŻY... będąc dzieckiem też uczyłaś się stawiać pierwsze kroki, które nie zawsze wychodziły ale pokonałaś swój strach i stanęłaś i jesteś dziś sobą... dlatego jeśli oferta jest ciekawa to naprawdę warto się zastanowić czy tkwiąc w tej obecnej pracy jesteś szczęśliwa... zadowolona z tego jak ta praca na Ciebie wpływa... czy stałaś się kłębkiem nerwów... zastanów się co byś doradziła w takiej sytuacji swojej przyjaciółce...co masz robić aby móc być spełniona zawodowo? ... czy twoja obecna praca, stres z nią związany, nadgodziny- wpływają na Twój związek, relacje z bliskimi?
Odpowiedź masz w sobie, tylko miej odwagę posłuchać swoich myśli, siebie, swoich pragnień... nie zagłuszaj ich strachem
Z tego co piszesz jesteś gdzieś gdzie nie chcesz być.... strach- jest panem Twojego losu czy tego chcesz?- każdy się boi nowego miejsca, pojawiają się watpliwości czy sobie poradzimy, co nas tam czeka... ale jak masz się o tym przekonać.... uwierz mi ze kazdy sie uczy w nowym miejscu... a po miesiącu bedziesz czuc sie jak u siebie... poza tym to dobra okazja to podwyżki