netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

33 odpowiedzi6 049 wyświetleńzałożony przez karolcia353, 23.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1 Ostatnio edytowany przez karolcia353 (2015-09-23 13:58:39)

Temat: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Mam na imię Karolina, od jakiegoś czasu nie mogę się "ogarnąć", ale może od początku. Od 9 lat jestem z facetem, od 3,5 roku jesteśmy małżeństwem i mamy 3-letnią córkę. Nie wiem jak to się stało, że jesteśmy tyle czasu razem, pomimo, że bardzo różnią się nasze charaktery. Ja lubię spędzać czas w gronie znajomych itp, on lubi zacisze domowe. Jest kochany, jest super ojcem.Wszystko by było ideale, gdybyśmy się nie kłócili o sprawy łóżkowe i rozrywkowe (tak jak wspomniałam). Ja jestem osobą energiczną z wysokim libido i potrzebuję seksu częściej niż raz na tydzień. Jak się poznaliśmy, widywaliśmy się tylko w weekendy, bo dzieliła nas odległość i wtedy było super, sex 2 razy dziennie przez 2 dni, a teraz to zanikło! Staram się go pobudzać, ale on nie pozwala mi w ogóle zaczynać i wtedy czuję się odrzucona i kłócimy się, odwracamy się plecami, ja płaczę, on śpi. Kocham go, ale nie wiem jak długo tak jeszcze zdołam, boję się, że go kiedyś zdradzę. Nie chcę tego, ale nie czuję się spełniona w tej sferze życia! Jesteśmy młodzi, ja mam 26 lat, on 28 (jest zdrowym facetem, bo nawet przymusiłam go do badań). Co mam robić pomóżcie !!!?

2

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

DAj spokój! Nie spowodujesz, że bedziesz miała więcej seksu.

Masz dwa wyjścia:

-- zrezygnować z więcej seksu
-- znaleźć kochanka

Wiem, że się obruszysz na zdradę... ale ludzie mówią "ten co zdradza to nie może zahamować swoich zwierzęcych instynktów". A Ty co robisz? Płaczesz, bo nie możesz tych instynktów zahamować?

Jak czytam takie relacje jak twoja to mnei złość ogarnia... co to za świat, że kobieta, dorosła potrzebująca, pragnąca nie może mieć seksu? Oczywiście kochanek jest najelpszym wyjsciem... Co do męża -- cóż... -- mąż przynajmniej nie zdradza i nie ogląda się za innymi kobietami.

PS. wybacz ton tego postu, ale znam ten problem -- problem jest nierozwiązywalny, ale przecież nie rozbijesz rodziny tylko dlatego, że chcesz seksu. Dlatego kochanek jest jedynym wyjściem, w którym możesz nie cierpieć.

3

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Z czasem będzie jeszcze gorzej, bo Tobie będzie libido rosnąć, a jemu spadać. Badania tu chyba niewiele dadzą.

4

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Szukać kochanka bo seks jest raz w tygodniu? Każdy ma inne potrzeby i trzeba to uszanować. W końcu nie jest tak, że nie ma go wcale. Jeśli ci mało to porozmawiaj o tym z partnerem i wspólnie wymyślcie jakieś rozwiązanie dla tej sytuacji wink

5

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

ja też tak miałam , byłam z facetem 7 lat ,po około 4 latach bycia razem, wogóle nie dbał o mnie . Sex uprawiał ze mną raz na miesiąc i tak było przez ostatnie 3 lata. Dodam że mam 28 lat i nie jestesmy razem od roku, on był 6 lat starszy. Kazda kobieta poptrzebuje czuć sie pożądana przez swojego mężczyzne , ale jesli tak sie dzieje to jest to w stanie zabić nawet największą miłość. Znalazłam sobie kogoś jeszcze będąc z nim i w koncu odeszłam. Dawałam mu tysiące  sygnałów , próbowałam rozmawiać, mówiłam że chciałabym częściej ale on nie reagował, było dokładnie tak jak pisała koleżanka, odrwacał sie plecami a ja płakałam.

6

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Witaj Karolina.
Powiem Ci że byłam i jestem w podobnej sytuacji. Tak samo płakałam w łożku kiedy on nie chciał się kochać, bo jest zmęczony. Nigdy nie rozumiał tego ze mam większe potrzeby, wrecz uważał ze przesadzam. I co się stało? Tak Jak Gary napisał. Nie chcę z powodu seksu, uczuć rozbijać rodziny znalazłam sobie kochanka.
A teraz są dylematy ...
Niestety nic nie zdziałasz i żadne tutaj rozmowy nie pomogą, skoro już próbowałaś.

7

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

@Stelli Ahhh on wredny nie rozumiał Twoich potrzeb, ale to że nie akceptujesz jego zmęczenia to już w porządku nie?

Ludzie naprawdę zajmijcie się czymś innym, życie nie rozbija się o tak przyziemną czynność jak seks. Poza tym jak mamy niby pomóc? Poszukaj problemu w sobie i postaraj się coś poprawić, to może mu się zachce.

8

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Boję się, że nawet gdybym sobie znalazła kogoś to, że mogło by mi się to spodobać, a nie chcę ranić męża, jeszcze nie daj Boże jakby się o tym dowiedział. Kochan go i pod prawie wszystkimi względami jest nam naprawdę dobrze, oprócz tego jednego. Jestem taka młoda a nie mogę się spełniać pod tym względem. Nie wiem dlaczego to tak jest. Uważam, ze nie jestem brzydką kobietą, zresztą on mówi, że mu się podobam. Próbuje wszystkiego, ciuszki itd. A on na widok mnie normalnie sie boi i odrazu mówi, ze nie obrażaj się, ale nic z tego. Dużo rozmawialismy na ten temat, w sumie ja mówiłam, bo on się nie chce otworzyć. Ogólnie jest zamknięty w sobie. Nie raz mu w nerwach powiedziałam, ze jak będzie tak dalej to go zdradzę a tego nie chce. Powtarzam mu, że inni faceci by się cieszyli, ze maja taka żonę a on ..  Nic.

9

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Burzowy, ja już myślałam nad sobą wiele razy, nie mam sobie nic do zarzucenia. Dbam o siebie, inicjuje nasze zbliżenia, rozmawiamy i nic. On po prostu nie ma takiej potrzeby, tylko czemu?! Nie rozumie tego, kochamy się zazwyczaj w soboty, albo niedziele, gdy jest po 6 dniach pracy i wtedy zmęczenie mu nie przeszkadza, ale jak chcę kochać się z nim w środku tygodnia, to twierdzi, że nie ma ochoty, bo jest zmęczony. Wiem, że to nie tak, że na niego nie działam, bo proste pieszczoty sprawiają, że mu staje,a mimo to nie chce. Tu jest ten problem, boli mnie to, bo czuję się odrzucona, jak jakaś trędowata.

10 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-24 08:06:16)

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Wiesz co, powiem prosto z mostu: jak mu przy pieszczotach staje, a mimo to nie ma ochoty się z Tobą kochać, to moim skromnym zdaniem tu chodzi  po prostu o zwykłe znudzenie seksem z ta samą osobą.. Przykra sprawa, ale niektórzy faceci tak mają. Dla mnie to niepojęte, bo jak mi z kimś dobrze to nie czuję kompletnie potrzeby sprawdzać jakby to było z kim innym, proste.

Albo to taki marazm wynikający z braku wyobraźni, a częściowo może nie spełniacie swoich seksualnych potrzeb tak do końca? Jak to jest?
Bo jak seks jest fajny i można się całkowicie otworzyć w tej materii przed partnerem to raczej ta ochota się zwiększa, hm? wink

Mało o tym napisałaś, odniosłaś się bardziej do częstotliwości i że kiedyś 2 x na dzień w weekendy było ok. Ale nie napisałaś czy robiliście wszystko co lubiliście czy to było bardziej na zasadzie takiego "wygłodniałego seksu" z kimś, kogo się długo nie widzi, a ma swoje potrzeby. Dla mnie 2 różne sprawy jednak..

11

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Elle88 znudzony ... nie wiem sama, ja uwielbiam stosować nowe pozycje i urozmaicać nasz sex to on jest bardziej " powtarzający się" wiecznie ta sama pozycja itd. Jestem otwarta na różne scenariusze, nawet chciałabym tego od niego. Nie mogę tego po prostu zrozumieć, jesteśmy razem ponad 9 lat i co najlesze jesteśmy swoimi pierwszymi partnerami w łóżku i zawsze wydawało mi się, że bedzie fajnie, że bedziemy razem się poznawali itd, a widzę, że chyba je tylko tego pragnę. A może tak jak piszesz, te 2x dziennie kiedyś to był ten "wygłodniały sex".

12

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Czyli jednak inne potrzeby wink

Trafiłaś na mężczyznę, który nie odczuwa być może wielkiej potrzeby eksperymentowania (mówiąc delikatnie wink), tylko dziwne, że dopiero teraz po 9 latach to zauważyłaś? Albo wcześniej, póki częstotliwość była dla Ciebie znośna, to Ci nie przeszkadzało.

Nie ma co się czarować, że on nagle zamieni się w młodsza wersję niejakiego Rocco Siffredi wink i zapragnie  z Tobą przetestować całą Kamasutrę.

Ja myślę, że najlepiej to się od początku pod tym kątem dobrać, a przynajmniej nie bagatelizować tego tematu, żeby później nie było rozstania na tym tle, bo naprawdę szkoda..

Ale usprawiedliwia Ciebie to, że oboje byliście dla siebie pierwsi i wtedy trudno wiedzieć co się lubi, co kręci, itd.

Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu będąc z kimś taki szmat czasu, ale z autopsji, seks jest cholernie ważny jednak (choć nie najważniejszy) i jak tutaj nie ma spełnienia to się ludzie zaczynają emocjonalnie oddalać.

Jeśli nadal go kochasz, a z tego co piszesz wynika, że tak, to weź zorganizuj jakąś kolację, wino i pogadaj z nim - bez pretensji i atakowania.. na spokojnie, co byś chciała, co lubisz, zapytaj jego - może tez jednak o czymś marzy, ale krepuje się jak zareagujesz.. Ale nie licz, że 'samo' się załatwi, bo prędzej się znienawidzicie na końcu niż cokolwiek dobrego z niedopowiedzeń wyniknie.

13

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Elle88 Te problemy trwają już troszkę czasu, ale jakoś to znosiłam, ale teraz mam już dość. Nie będę ukrywać, że sex mnie odpręża i od stresowuję, a stres i nerwy mnie dopadają w pracy, a to jest dla mnie odskocznia. Spróbuje po raz kolejny z nim pogadać. Zresztą on wie, że ja aż tak dużo nie wymagam, już mu wiele razy mówiłam, że chociaż 2x w tyg, żeby się postarał. Dziękuję za odp.

14

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

A jeszcze mi przyszła taka rzecz do głowy.. Nie próbowałaś może, najzwyczajniej w świecie (albo i nie wink) go trochę pozaczepiać i jak już będzie gotów to po prostu.. wskoczyć na niego?
No, chyba, że próbowałaś i Cię zrzucił, to nie było pytania.. To by było faktycznie dziwne. Przyznam, że ja próbowałam tak i nie zdarzyła mi się sytuacja, żebym musiała zastosować środki siłowe (co przy moim gabarycie mogłoby być tragiczne w skutkach tongue) i to rozwiązywało czasem kwestię np. innych preferencji czasowych.

Miałby coś przeciwko takiemu rozwiązaniu Twój facet? Nie mówię, że na stałe, bo na pewno jakaś gra wstępna byłaby nie od parady, no ale..lepszy rydz.. wink

15

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Elle88 wczoraj tak zrobiłam i się nie oparł! Jednak zazwyczaj jest tak, że jak juz mnie zobaczy gotową ( w sensie jakaś seksi bielizna czy coś) to już na dzień dobry mówi, że nie ma ochoty. Dziękuję ci, że mi odp, bo powiem szczerze, że samo wyrzucenie swoich uczuć i "wygadanie" się komuś obcemu już mi pomogło. Jest mi lżej!

16

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Spoko, nadawaj dalej smile

To jak to poskutkowało to może nie wszystko stracone, tylko lenia jakiegoś złapał. Ale to jakiego! ;O Ale ruszył się chociaż i coś dał od siebie, czy w pozycji "przewróciło się i leży" do końca?

A jak bielizna nie działa to obstawiam pierwsza wersję, czyli znudzenie.. Tylko w tym przypadku to już nie wiele co możesz zrobić. Bo kupno zestawu peruk zostawiam na inna okazję wink

A tak poważniej, to gość potrzebuje jakiegoś wstrząsu, porządnego kopa, żeby zajarzył najpierw jak bardzo poważna jest sprawa i że w tym momencie Was pogrąża..powoli, ale za to trwale. Musi go coś wytrącić z tego marazmu.

W tym momencie przychodzi mi tylko jedno do głowy, ale to są dość radykalne kroki, musiałabyś do tego najpierw dojrzeć, a potem przeprowadzić plan 'na zimno' - przynajmniej na zewnątrz na zimno.

17

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Jaki krok, co masz na myśli?! Ja też myślałam nad jedną rzeczą, ale nie wiem czy to nie przyniesie odwrotnych skutków. Napisz o czym ty myślisz. A co do tego czy się ruszył to tak.

18

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Skoro to znosiłaś bez większych problemów, a teraz nie, to problem jest w Tobie. Pomyśl nad tym.

19 Ostatnio edytowany przez Gary (2015-09-24 17:35:26)

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Możesz iść do spa, kąpać się w mleku, potem Cię nabalsamują, zrobią pazurki, depilacje, włosy. Ubierzesz najseksowniejszą bieliznę, zapalisz świece, kupisz szampana, zatańczysz na rurze. I wiesz co będzie? Zero seksu!

Nie pomogą żadne tabletki, żadne kuracje, żadne terapie.

Możesz złudnie myśleć, że on poleci na inną laskę. Nie poleci. Co najwyżej po paru seksach znowu wpadłby z nią w marazm. On jest typem, który nie potrzebuje seksu, nie kręci go seks, ciało, nogi.


karolcia napisał/a:

On po prostu nie ma takiej potrzeby, tylko czemu?! Nie rozumie tego, kochamy się zazwyczaj w soboty, albo niedziele, gdy jest po 6 dniach pracy i wtedy zmęczenie mu nie przeszkadza, ale jak chcę kochać się z nim w środku tygodnia, to twierdzi, że nie ma ochoty, bo jest zmęczony.

Bo on taki po prostu jest. Wiesz Karolcia? On taki jest... to on, taki był, taki będzie. Jak nie ma podniecenia, to on nie potrzebuje seksu.



Wiem, że to nie tak, że na niego nie działam, bo proste pieszczoty sprawiają, że mu staje,a mimo to nie chce.

Hahaha! Tak znam to, z opowiadań, ale znam. Nie ma na to rady.


Tu jest ten problem, boli mnie to, bo czuję się odrzucona, jak jakaś trędowata.

No i właśnie docieramy do sensu tego wszystkiego -- musisz zadbać o to, aby Ci psycha nie siadła. CZy jesteś atrakcyjna to dowiesz się tylko ze spojrzeń obcych facetów, nie od męża. Skroo on taki jest "niepotrzebujący", to nie możesz go za to winić. Z seksem musisz sobie jakoś poradzić. Możesz się masturbować,  a czasem z mężem kochać, albo ... hmmm... wiesz co...


Burzowy napisał/a:

Ludzie naprawdę zajmijcie się czymś innym, życie nie rozbija się o tak przyziemną czynność jak seks.

Nie czaisz długoletnich związków, relacji dwoje ludzi.



Poszukaj problemu w sobie i postaraj się coś poprawić, to może mu się zachce.

Nie czaisz problemu jaki mają kobiety w małżeństach gdzie jest mało seksu. Najpierw do głów im tłoczono przez 20 lat, że seks to grzech, że znajdą księcia, z którym będą żyły długo i szczęśliwie, nawet się  cieszą, że taki moralny się trafił, co nie ogląda się za dupami na ulicy, ale potem gdy już razem żyją, to zaczyna je coś uwierać, coś jest źle, czegoś brakuje, coś zaczyna boleć... ze strachem (wbrew temu co uczyła mama, tata, ksiądz, nauczyciele) stwierdzają, że brakuje im seksu. Potem wydaje im się, że to w nich jest problem, że się nie podobają facetom, że są nieatrakcyjne. Próbują to naprawić, związek staje się bardziej zgniły -- ona chce, aby on pożądał, a on czuje się zmuszany do aktywności, czuje się gwałcony.


Elle88 napisał/a:

A tak poważniej, to gość potrzebuje jakiegoś wstrząsu, porządnego kopa, żeby zajarzył najpierw jak bardzo poważna jest sprawa i że w tym momencie Was pogrąża..powoli, ale za to trwale. Musi go coś wytrącić z tego marazmu.

I co po takim wstrząsie? Będzie się podniecał częściej? Kochał z żoną bardziej szczerze? Zmieni swoją naturę?
Jaki wstrząs? Ma mu powiedzieć,  że znajdzie sobie kochanka? A może powie,  że dramatycznie brakuje jej seksu a  on się zlituje, a by ona go ujeżdzała? Albo co gorsze straci erekcję od tej presji?
Powiem Ci jaki będzie wstrząs -- będzie taki, że ona zostawi telefon z Sms-ami kochanka, zrobi się wielka draka, dotrze do gościa że żona zdradziła i rozbiją rodzinę.
Problem  jest nierozwiązywalny, bo kobiecie się zarzuci,  że "nie potrafiła powstrzymać się przed zwierzęcymi" instynktami. Zresztą sama to w innym wątku mi wyrzuciłaś, jak i Burzowy fuknął powyżej.
Nie wiem od czego to zależy, ale kobiety jak sa młode, to nie potrzebują tyle seksu co jak są starsze w małżeństwach...

Dlatego ja brutalnie uważam, że cichy kochanek jest rozwiązaniem.

20

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Gary cos w tym jest co napisałeś! Pewnie masz racje, ze nie uda mi się tego zmienić skoro przez tyle lat nic sie nie zmienilo. Kiedys mu juz powiedziałam ze jak to się nie zmieni to go zdradzę a tego nie chce. Z drugiej strony mam wrażenie ze życie ucieka mi przez palce, ze pewnie jest ktos kto pragnie tego co ja, ale sie boje!

21 Ostatnio edytowany przez czytamlogi (2015-09-24 18:19:45)

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Z tego co mówisz, jakby nie było twój mąż musi być nieszczęśliwy.

22

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Czytamlogi czemu tak uważasz?!

23

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Witaj Karolciu,
Może to zabrzmi okropnie ale facet, który nie chce seksu to dla mnie nie facet.
Może i okrutne ale prawdziwe.
Ja wiem w grę wchodzi rutyna, zmęczenie stres itp. itd.
Ale, jeżeli taki stan utrzymuję się dłużej to już zaświeciłaby mi się czerwona lampka, że jednak jest coś nie tak.
Jakie są mają rady a cóż można w takiej sytuacji poradzić, my nie jesteśmy Tobą, nie znamy Twojego życia.
Możemy tylko stać z boku, obserwować i wyciągać wnioski z tego co piszesz.
Nie wiem ale dla mnie facet, ktróry nie reaguje na dotyk ciała swojej partnerki na jej ciepło, oddech muśnięcie, nie jest facetem.
Ja też kiedyś żyłam złudzeniami, że w życiu liczy się miłość, przyjaźń i te inne ładne słówka.
Ale zeszłam na ziemię i wiem, że w życiu liczy się tak naprawdę zdrowie no i niestety kasa.
Owszem można stworzyć fajny związek, można się kochać na maksa, intensywnie albo spokojnie.
Tylko, że na każdym etapie ta miłość będzie inna, będzie się zmieniać i to od nas zależy w jakim kierunku pójdziemy.
Ja już dawno przekonałam się, może mnie zganicie, że w związku liczy się rozmowa i seks, a najlepiej szczera rozmowa zaraz po seksie.
Kiedyś przeczytałam takie fajne zdanie, że możliwy jest seks bez miłości ale już miłość bez seksu nie.
Jeszcze rok temu wyśmiałabym takie stwierdzenie a teraz mogę się pod nim podpisać.
I to nie jest tak, że ja nie wierzę w prawdziwą miłość, owszem wierzę, ale żeby żeby stworzyć taką relację trzeba naprawdę ciężkiej pracy.
I uwierz mi seks w związku jest w pierwszej trójce najważniejszych rzeczy, wiem, bo żyłam w związku bez seksu smile

24 Ostatnio edytowany przez Gary (2015-09-24 18:59:14)

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

@Celebre: masz całkowitą rację; mnie trochę smuci, że jak mówię o seksie, to ludzie to automatycznie sprowadzają do zwierzęcych instykntów,  a przecież jest w tym jakaś magia, magia bycia razem, tak blisko jak to tylko możliwe;

@karolcia: tak... w pewnym sensie życie ucieka Ci przez palce; i winisz za to swojego męża; to działa destrukcyjnie; nie zachęcam Cię do zdrady, bo z tego wynikają różne inne kłopoty (tzn kłopoty z tego że seks z inną osobą niż się żyje jest piętnowany), ale związku bez seksu, po zdradzie zmienia się relacja między mężem a żoną -- znika  napięcie, jest spokojniej... ona nie gwałci go emocjonalnie,  ona nie wymaga od niego pożądania,  ona wie, że jest atrakcyjna i pożądana (przez kochanka)... -- tylko nie wiem jak to wygląda po wielu latach... tego nie wiem. Jak będę stary to Ci powiem,  ale to już będzie za późno...

Mądra kobieta mówiła:    aby związek był szczęśliwy musimy mieć łączność na poziomie głowy, serca i cipki. Głowy, abyśmy mogli się porozumiewać. Serca, abyśmy się kochali. Cipki, bo seks jest ważny. Szukała idealnego związku, bo zawsze jeden z tych warunków nie był spełniony... Inteligentny facet, super seks... ale go nie kochała. Była miłość i seks... ale ona chciała do teatru, a on tylko mecze oglądał. Ale czy lepiej być samemu? A może lepiej mieć związek z wadami,  ale  zaakceptować te wady?

Wiem,   że brak seksu prowadzi do zdrady, a to jest oceniane jak zbrodnia... Ale czy tak musi być? Czy jeśli on nie daje jej seksu, ale   ona tego z natury potrzebuje (tak,  tak -- ona wie, że potrzebuje,  to ją pali, dręczy), to czy ona nie może się z kimś pomiziać?

25

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Celebre, działam na niego, bo widzę to tylko on ma chyba jakas blokadę. Tak jak juz wiele razy pisala, ze on nie potrzebuje więcej niż raz tygodniowo, chyba po prostu, wlasciwie nie chyba a na pewno mamy różne temperamenty! Wiele o tym rozmawialismy, czasami byla jakas poprawa na chwile. Z jednej str wiem ze on nie potrzebuje tego tak czesto jak ja ale czasami mam wrażenie ze jak by chcial to by mogl. Zawsze myslalam ze to faceci maja takie problemy z kobietami, bo taki byl stereotyp " nie dzis boli mnie glowa"! A tu odwrotnie. Chciałabym uniknąć zdrady, bo boje się też tego ze bym mogla jednak chcieć więcej, ze zacznie mi się to podobać, a ja go kocham! Bynajmniej tak mysle. Poznaliśmy sie jak byliśmy młodzi no dalej jestesmy ale mieliśmy 17 i 19 lat. Czasami tak mysle ze to bylo za wcześnie na wiązanie sie na stale. Mogłam lepiej korzystać z zycia! Kto to wiedział ze tak będzie. A z drugiej strony dal mi tyle, mamy super wspomnienia, sex na lace, w aucie, w lesie ... Gdzie sie tylko dali i chyba za tym tęsknię! Ale mam tez piekna corka ktora jest zwieczeniem naszej miłości. I boje się ze gdyby cos poszło nie tak, on dowiedzialby sie o zdradzie to by byl koniec!

26

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!
Gary napisał/a:

Mądra kobieta mówiła:    aby związek był szczęśliwy musimy mieć łączność na poziomie głowy, serca i cipki. Głowy, abyśmy mogli się porozumiewać. Serca, abyśmy się kochali. Cipki, bo seks jest ważny. Szukała idealnego związku, bo zawsze jeden z tych warunków nie był spełniony... Inteligentny facet, super seks... ale go nie kochała. Była miłość i seks... ale ona chciała do teatru, a on tylko mecze oglądał. Ale czy lepiej być samemu? A może lepiej mieć związek z wadami,  ale  zaakceptować te wady?

Wiem,   że brak seksu prowadzi do zdrady, a to jest oceniane jak zbrodnia... Ale czy tak musi być? Czy jeśli on nie daje jej seksu, ale   ona tego z natury potrzebuje (tak,  tak -- ona wie, że potrzebuje,  to ją pali, dręczy), to czy ona nie może się z kimś pomiziać?

Zgodzę sie, że madra ta kobieta smile
Tyle że z ewentualnym kochankiem w takim razie też nie zaznasz pełni szczęścia. Jeśli będzie Ci z nim bardzo dobrze, ryzykujesz zadurzeniem i kryzysem w małżeństwie.   Jeśli nie, zaspokoisz głód, ale zadowoli Cię to tylko  jeśli potrafisz uprawiać seks  bez emocji, z obojętnym Ci mężczyzną. I jako mężatka masz ograniczony wybór partnerów, czyli najchętniejsi bedą ci w podobnej sytuacji, którym "żona nie daje", albo szukający odmiany, odskoczni, rozrywki. Czy masz dość arogancji, by czuć się jako wykorzystujaca, a nie wykorzystywana? Bo na pewno poprzez uczucie odrzucenia, niecheci męża masz zachwianą pewność siebie, to czyni człowieka słabszym i podatnym na zranienie.
Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że on taki po prostu jest, mało potrzebujący. Naciskanie i wymuszanie wystraszy i zniecheci go jeszcze bardziej. Jeżeli z planu A (zdrady) zrezygnujesz, to może spróbuj oderwać się na troche od tego tematu i nadmiar energii spożytkuj w sporcie, siłownia, rower, jogging ? Zajęcia na świeżym powietrzu poprawiaja samopoczucie. Może zainwestuj w kilka zabawek? Mnie takie maleństwa nigdy nie kreciły, przytulenie do szerokiej, męskiej klaty było jedynym co kręciło, ale można się podobno skutecznie zaspokoić, o spełnieniu fantazji nie wspomnę. Wydaje mi się, że kiedy wyluzujesz, potraktujesz go jakis czas spokojnie,  bez pretensji,  wyrzutów, wymagań,  on zmieni też swój stosunek do sprawy.

27

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Gagatka co do odskoczni to wlasnie mam zamiar nie długo wrocic na silownie po 2 miesięcznej przerwie. Szczerze mówiąc siłownia nie pomaga mi się od niego "odczepić" mimo wysiłku i zmaczenia i tak mam na niego ochote. Sport dodaje mi jeszcze więcej energii. Nie raz sobie obiecuje ze nie dam mu jak on bedzie miał ochote, zrewanzuje sie w ten sam sposób jak on mnie traktuje, ale po prostu jestem tak spragniona, ze nie moge powiedziec nie! Co do kochanka to właśnie podobnie mysle. Chciałabym z jednej str umieć przespać sie z kimś tak bez zobowiązań tylko zeby sobie ulżyć, ale chyba wlasnie taka nie jestem, podchodzę do zycia emocjonalnie, chyba nawet za bardzo.

28

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Też jestem emocjonalna, dlatego to wspomniałam. Ty się zakochasz, on będzie chciał tylko pociupciać (tak jest w większości przypadków), i frustracja gorsza niż wcześniej. Poczytaj może wątek krotki, świetnie ochładza takie ciągoty.
Odmawianiem przez złość faktycznie bardziej zaszkodzisz sobie niż jemu i pogłębisz jeszcze Wasze problemy. Tym bardziej, że on na pewno nie robi Ci tego na przekór i złośliwie. Dawało by Ci satysfakcję kochanie sie jego z Tobą na siłę, bez chęci? Na pewno nie, więc najezanie się na niego też Ci nie pomaga. Ja zawsze sobie w chwilach nerwów na męża jak mantrę powtarzam, że to jest naprawdę fajny facet, troskliwy,  wierny, odpowiedzialny, zaradny, dobry ojciec, nie pije ,nie bije, nie wyzywa, ...itd smile To trochę pomaga spojrzec łaskawszym okiem i dotrwac do nastepnego przewinienia. Nobody is perfect smile

29

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Netkobietki,

Jaki jest największy błąd par:
Po pierwsze seks w związku bardzo często jest tematem tabu. Nie umiemy o nim rozmawiać, bo na początku się wstydzimy, potem to już przecież partner na pewno wie jak i co lubimy a skąd przepraszam bardzo ma wiedzieć skoro mu tego nie powiemy. Dlatego kobieta, która od początku potrafi powiedzieć swojemu facetowi co i jak lubi jest skarbem, potem jest już za pózno i cierpimy i zastanawiamy się no kurcze a dlaczego on nie wie jak ja lubię ... hmm
Ludzie dobierają się z przypadku, akurat z tego co jest dostępne na rynku. Zamiast cierpliwie poczekać na swoją drugą połówkę.

Jak ktoś mi mówi, że seks nie jest ważny to się wściekam. Seks jest najwyższą formą bliskości. Zjednaniem dwóch ciał, oddając się mężczyznie okazujesz mu swoje zaufanie.

Karolcia czy rozmawiałaś od początku ze swoim mężem o seksie, o tym co lubisz jak lubisz gdzie lubisz, bo jeżeli nie to skąd on ma to wiedzieć. Faceci nie potrafią się domyślać nawet, jeżeli wydaje Ci się, że znacie się jak łyse konie i on to POWINIEN wiedzieć to jesteś w dużym błędzie.

Nie będę Ci radzić, żebyś z nim o tym rozmawiała, żebyś próbowała nowych gierek seksownych ciuszków czy nawet zdrady to byłoby najgorsze.
Jestem zdania, że ktoś kto tego nie przeżył, nie ma  prawa się wypowiadać w temacie. Ja mam, więc odradzam.

Co ja bym zrobiła na Twoim miejscu, przestała o tym myśleć. Przestała się użalać nad swoim życiem losem itp. itd.
Zacznij się cieszyć tym co masz, jesteś młoda, na pewno piękna, masz cudowną córkę, zacznij się uśmiechać bez powodu bo świeci słońce, bo obcy facet obejrzał się za Tobą n ulicy, bo odniosłaś jakiś sukces w pracy. Bądz tą młodą wesołą, usmiechniętą dziewczyną, którą Twoj mąż poznal i pokochał a efekty przyjdą same tylko nie myśl ,zę to będzie dzien tydzien czy miesiąc. To bęzie złożony etap ale efekty przyjdą zobaczysz tylko musisz być cierpliwa.
I nie proś nie błagaj o seks, to najgorsze co możesz zrobić

Trzymam kciuki smile smile

30

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Gagatka dziękuję, za te motywujące słowa. Tak jak wcześniej pisałam samo "wygadanie się" obcej osobie daje wiele, dowiedziłąm się co mam robić, że nie tylko ja mam tekie problemy i że też nie jestem w takiej najgorszej sytuacji. Kocham go i myślę, że jakoś to wytrwamy, teraz on ma za dużo pracy, tak sobie tłumaczę, ale zbliża się zima może zapragnie mojego ciepła po dniach spędzonych na mrozie smile Ja też planuje dużo zmian w najbliższym czasię więc myślę, że będą rezultaty. Dziękuję wam wszystkim, a jeśli nic się nie zmieni, będę musiała radzić sobie inaczej, może nauczę się seksu bez emocji!

31

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Pewnie pomógłby "efekt Coolidge'a",ale czy na długo ?

32

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Taaa...rewelacyjny pomysł...:-/
Podtykać chłopu obce baby by nabrał ochoty na własną...
Czyżby "głodnemu chleb na myśli " ? ;-)
Ale a'propos, jak to jest ogólnie z tymi jego potrzebami? Pytam, bo ciekawe, czy to dotyczy wszystkiego, co łączy się z seksem, czyli reakcja na atrakcyjność innych kobiet, podejrzenia, że sie masturbuje, oglądanie porno? Jeśli tego nie ma, to tym bardziej obstaję przy zdaniu,że to obniżenie  libido i być może faktycznie zmęczenie.

33

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!
gagatka0075 napisał/a:

Czyżby "głodnemu chleb na myśli " ? ;-)

Haha wink

gagatka0075 napisał/a:

Ale a'propos, jak to jest ogólnie z tymi jego potrzebami?

Hmmm,to może jego zapytaj big_smile

34

Odp: Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Theonlyone nie skorzystam z twojego pomyslu, ze względu na to, ze po pierwsze to moze by wtedy stwierdził ze juz mu sie znudzilam i by mu sie to tak podobalo ze by moze mnie zostawił a po drugie nie chodzi mi o to żeby oddawać męża w ręce obcej kobiety i pozwolić mu na rozkosz z nia. Skoro to mi tego brakuje a nie jemu, bo tak jak mówię on nie ma takiej potrzeby. Kiedys po rozmowie umówiliśmy się i namowilam męża do zrobienia badan tzn poziomu testosteronu i wyniki wyszly ok.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zagubiona, pomocy!!! Mąż nie chce tyle seksu co ja!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026