netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Zagubiona w relacjach kobieta-mężczyzna

10 odpowiedzi4 927 wyświetleńzałożony przez awangarda, 19.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zagubiona w relacjach kobieta-mężczyzna

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Zagubiona w relacjach kobieta-mężczyzna

Witajcie. Trafiłam tu na forum bo sama nie potrafię sobie pomóc.. opiszę swój mega zwichrowany przypadek licząc na rady postronnych osób..

Mam 26 lat i uświadomiłam sobie,że w relacjach damsko-męskich jestem emocjonalną kaleką... Nigdy nie byłam w żadnym związku. Można powiedzieć, że chyba czekam na swojego księcia z tym, że książę mam tu na myśli mężczyznę do którego poczuję te 'motyle w brzuchu'. Jednak zazwyczaj osoba,która mi się spodobała i coś sprawiało,że chciałabym ją jakoś lepiej poznać- była nieosiągalna,lub też prostu moja nieśmiałość utrudniała mi danie jakiegoś maleńkiego sygnału.. A czasami,kiedy widzę (wg.mnie) fajnego mężczyznę- spada mi samoocena albo przychodzi myśl- żeby uważać bo jak facet zobaczy,że mi się podoba to może okazać się jakimś cwaniakiem,któremu będzie tylko na jednym zależeć.. wiem,że takie myślenie jest złe, ale tak się niestety dzieje dlatego tu o tym piszę sad
Pewnie m.in. to myślenie spowodowało,że do tej pory żyłam jako singielka i właściwie nie miałam ciśnienia, żeby koniecznie z kimś być.Uważałam,że kiedyś po prostu poznam tą odpowiednią osobę do której poczuję to coś z wzajemnością.
Jakiś czas temu przez znajomą, poznałam chłopaka. Spotkaliśmy się dwa razy na takiej koleżeńskiej stopie. I teraz zaczęła się moja tortura.. zauważyłam,że jakoś ciężko mi się wyobrazić w związku z kimś, gdzie nie odczuwam takiego 'dreszczu emocji', który zawsze dawał mi znać,że ktoś mi się podoba.. oczywiście wiem, że to uczucie może być złudne i ktoś może okazać się dupkiem. Ale no jest mi tak dziwnie bez tego uczucia..  Czuję się w tym wszystkim tak bardzo pogubiona... jakbym była zupełnie nieprzystosowana hmm
Podsumowując- te przysłowiowe motyle stały się niejako moim wyznacznikiem tego czy chcę kogoś poznać bliżej czy nie...  Czy to jest normalne? Naprawdę w tych sprawach mimo wieku czuje sie jak urwana z choinki hmm
dlatego proszę, pomóżcie..

2

Odp: Zagubiona w relacjach kobieta-mężczyzna

Jak czytałam twojego posta, miałam wrażenie ze czytam swoją autobiografie wink mam dokładnie ten sam problem, do tej pory spotykałam sie z dwoma facetami, do których tak naprawe nic nie czułam, też zawsze miałam kaca, że może przesadzam i powinnam się do czegos przymusić, bo te przyslowiowe motyle mogą byc bardzo zludne, ale w miedzyczasie doszłam do wniosku, że do wszystkiego trzeba dojrzec i każdy idzie swoja scieżką, niektórzy dojrzewaja do poważnego związku troche pozniej, a niektórzy nigdy, co jest jednak najwazniejsze, nie szukaj ksiecia na bialym koniu, bo go nie znajdziesz, ale nie zmuszaj sie też do bycia z kims na sile, kolega to kolega, jak nie ma czegoś więcej to i tak z tego nic bedzie, daj sobie troche czasu na poznanie nowych ludzi,  kiedys spotkasz faceta, przy którym nie bedziesz spieta a bedzie ci sie mimo wszystkiego podobal, kazde nasze dotychczasowe uczy nas czegos nowego i pozwala sie rozwiajac

3

Odp: Zagubiona w relacjach kobieta-mężczyzna

Mam taką kuzynkę, która przesinglowała sobie całe życie do magistra i miesiąc po obronie na jakimś tam rodzinnym grillu wybuchła płaczem, że zostanie starą panną... Szczupła, ładna, zgrabna dziewczyna, pozowała do kalendarza studenckiego, trudno było uwierzyć, że miała takie problemy w relacjach damsko-męskich. Też czekała na strzałę amora, jakiś piorun z jasnego nieba. Od tamtego zdarzenia zaczęła niemal hurtowo umawiać się na spotkania (unikała tego słowa "randka"), bez żadnej spiny, aż w końcu z jednej takiej znajomości poczuła te motylki i dziś jest młodą mężatką.

Nie słyszałem, żeby były jakieś miesięczne limity na randki, czy na ilość poznawanych osób. Randka czy tam spotkanie, to nie jest jakaś deklaracja nie wiem czego i nie każdy zakochuje się od pierwszego wejrzenia.

4

Odp: Zagubiona w relacjach kobieta-mężczyzna

Ja po prostu mam jakieś takie wątpliwości odnośnie tego czy dobrze robię.. bo mam w rodzinie kuzynke, która na początku nie była do faceta przekonana mimo,że dobrze im się rozmawiało, ale 'nie było tego czegoś' i wtedy podobał jej się inny.. Koniec końców dała szansę temu co o nią zabiegał i teraz podobno tworzą szczęśliwy związek.

A ja patrząc na to tak nie potrafię..jak już ktoś wpadnie mi w oko, to nie patrzę na boki.. nawet jeśli wiem,że na 100% nic z tego nie będzie to po prostu muszę to przetrawić.. I jakoś nie umiem w takim czasie zwrócić uwagi na to,ze np. gdzieś obok mnie pojawi się jakiś inny miły facet...

5

Odp: Zagubiona w relacjach kobieta-mężczyzna

Różnie bywa z miłością, czasem są ,,motyle" i wielkie zauroczenie, które może przerodzić się w miłość, ale również może nic z tego nie być-zauroczenie minie i tyle. A czasem wszystko zaczyna się od przyjaźni i tak krok po kroku zaczyna się coś więcej.

Nie da się na początku znajomości stwierdzić, czy coś z tego będzie. Tym bardziej po 2 spotkaniach. Jak Ci się chłopak podoba, fajnie się z nim gada, lubisz go , to daj mu szansę. Spotykajcie się, poznawajcie i sama zobaczysz, jak się rozwiną Twoje uczucia.

Mam wrażenie, że oczekujesz miłości jak z filmów romantycznych- chcesz poczuć od pierwszego spotkania, że to ten jedyny na całe życie i rzeczywiście tak będzie. A życie to nie film! Owszem zdarzają się wielkie zauroczenia, świat przestaje istnieć, gdy patrzycie sobie w oczy, czujesz fajerki przy pierwszym pocałunku itd., ale i tak nie wiadomo, co z tego wyjdzie. Trzeba po prostu próbować i nie bać się ,,porażki", bo można przegapić swoją szansę na miłość.

6

Odp: Zagubiona w relacjach kobieta-mężczyzna

Może niekoniecznie jak z filmu, bo absolutnie nie zakładam od razu,że to ten jedyny na całe życie.
Ten 'mechanizm' wygląda tak,że po prostu ktoś wpada mi w oko, czuję ten dreszcz emocji co sprawia, że chcę go lepiej poznać. Wtedy jestem 100% przekonana,że tą osobę poznać. I potem się okaże czy nadajemy na tych samych falach czy jednak nie. O to wszystko się rozchodzi taki ze mnie dziwoląg właśnie..Nie wiem skąd to się bierze. Jak tego nie ma to wolę nie rozpoczynać znajomości, aby nie skrzywdzić tej drugiej osoby..

7

Odp: Zagubiona w relacjach kobieta-mężczyzna

Ale czym chcesz skrzywdzić? Paroma spotkaniami? Rozmowami? A jak po kilku spotkaniach stwierdzisz, że nie ma między Wami chemii, to już się nie musicie spotykać.

Moim zdaniem bez sensu jest oceniać kogoś po pierwszym spotkaniu. Owszem, jeśli na widok faceta Cię odrzuca, to nie ma po co w to brnąć, ale jeśli chłopak jest ok., a chodzi tylko, że nie ma ,,motyli", to daj mu szansę.

8

Odp: Zagubiona w relacjach kobieta-mężczyzna

Skrzywdzić- w takim sensie, boje się,że spotykając się na takiej koleżeńskiej stopie on być może zacznie chcieć czegoś więcej a mi powiedzmy wystarczy zwykła znajomość.. tego się obawiam..

9

Odp: Zagubiona w relacjach kobieta-mężczyzna

Wiadomo, że nie z każdej mąki będzie chleb, ale skoro nie spróbujesz, to nie będziesz wiedziała. I nie mam tu na myśli wchodzenie w związek tylko poznanie kogoś. To, że się umówisz z chłopakiem na spotkanie to nie oznacza, że musicie być ze sobą. I chłopak zdaje sobie z tego sprawę, więc o jakim krzywdzeniu jest mowa, bo nadal nie rozumiem?

10

Odp: Zagubiona w relacjach kobieta-mężczyzna

Też mam kolezankę, która wychodzi za mąż za faceta, o którym na początku mówiła, że nic z tego nie bedzie, baa, była jego zachowaniem zniesmaczona na pierwszym spotkaniu, teraz twierdzi że go bardzo kocha, ale kiedy ja na nich patrze, to mówiąc szczeże nie widze specialnego zanganzowania.. ona chciala z kims poprostu być, takie związki też są ale ja mimo wszystko wychodzę z zalożenia, ze jesli zaczynam się z kims spotykać to dlatego że chociaz troche mi sie podoba, pewnie że z czasem może sie okazac że to nie to ale zmuszanie się do czegos tez jest bez sensu...jesli ktos wogóle mnie nie pociąga, to szybko zakanczam znajomość, dwa razy tak miałam że spotykalam sie z kims bo chcialam go lepiej poznac chociaz nie czułam że to jest to,obie znajomosci skonczyly sie po paru miesiącach, ludzi musi coś do siebie przyciąga

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zagubiona w relacjach kobieta-mężczyzna

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026