netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Przestrzeń i swoboda w kontaktach z drugim człowiekiem

4 odpowiedzi3 696 wyświetleńzałożony przez Olinka, 12.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Przestrzeń i swoboda w kontaktach z drugim człowiekiem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Przestrzeń i swoboda w kontaktach z drugim człowiekiem

Każdy z nas powinien umieć wyznaczyć sobie granice, których innym przekraczać nie wolno, bo przecież nikt inny jak my sami musimy jasno określić jak daleko pozwolimy drugiemu człowiekowi zagarnąć czy ograniczyć naszą wolność, życiową przestrzeń, posunąć się w naszym kierunku, a gdzie już powiemy ,,stop", silnie zaznaczymy, że dalej jesteśmy my i nasza autonomia.

Jak silną macie potrzebę niezależności, swobody w związku czy innego rodzaju kontaktach z drugim człowiekiem, czy potraficie walczyć o swoje czy raczej biernie poddajecie się ich woli? Proszę, opowiedzcie nam o tym.

2

Odp: Przestrzeń i swoboda w kontaktach z drugim człowiekiem

Niezależność w związku -dotyczy moich wyborów dotyczących pracy,ubioru,spędzania czasu z rodziną i znajomymi.
Muszę mieć prawo do dysponowania pieniędzmi i nie zniosłabym ograniczenia .
Nie wolno mnie sprawdzać i kontrolować.
Nie wolno mi niczego zakazywać i nakazywać bo od razu wyzwala się we mnie reakcja łańcuchowa i zamykam się na dalszą znajomość.
Oczywiście można się ze mną dogadać i wtedy ok-ale w inny sposób nie ma mowy.
Moja niezależność nie toleruje żadnej przemocy nawet tej w małej dawce-wyczuję ją od razu
W związku muszę mieć poczucie wolności,swobody -gdybym cokolwiek robiła wbrew sobie nie było by związku.
Moja swoboda nie oznacza ,ze robię co chcę,wychodzę gdzie chce itd
To polega na nieograniczonej własnej woli-własnych wyborów,nie narzucam też swoich
Poza związkiem jestem mniej autonomiczna ale dotyczy to wyłącznie powierzchowności .
Moja walka o autonomię była burzliwa -
Nie jestem pewna czy jasno to opisałam?

3

Odp: Przestrzeń i swoboda w kontaktach z drugim człowiekiem

Ja osobiście strasznie nie lubię, kiedy ktoś przekracza pewną granicę, którą sobie wytworzę wokół siebie. Niczego sobie w życiu nie cenie tak, jak świętego spokoju. Lubie mieć w kontaktach z innymi taką swobodę, że z raz podjętą przeze mnie decyzją inni nie będą dyskutować tysiąc razy. Wydaje mi się, że im większa ta nasza otwartość dla innych, im mniejszą sobie tą granicę wytworzymy, tym bardziej nam ludzie wejdą na głowę. Jak ktoś jest mało asertywny, tak, jak np. ja, to może mieć później problem z tym, że robi to, na co tak na prawdę wcale nie ma ochoty.

4

Odp: Przestrzeń i swoboda w kontaktach z drugim człowiekiem

Jeśli chodzi o wolność w związku, to chyba nie jestem szczególnie wymagająca wink Na pewno nie jestem typem kobiety niezależnej i nie chciałabym być. Oczywiście nie pozwalam się tak w stu procentach kontrolować, muszę mieć jakąś własną przestrzeń. Lubię spotykać się ze znajomymi i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mój mąż miałby jakoś ingerować w te kontakty. Nie lubię kiedy mąż wymaga ode mnie czegoś czego ja nie chcę zrobić. Lubię mieć czas dla siebie i nie chcę żeby mi go gospodarował. Całkowitą dowolność mam również w wyborze pracy, studiów itp.

Jeśli chodzi natomiast o kontakty z innymi ludźmi, to staram się być raczej niezależna. Rzadko proszę o pomoc, nie wyobrażam sobie np. prosić znajomych o pożyczkę. Nie lubię być uzależniona w jakikolwiek sposób od innych i  nie lubię też kiedy ktoś uzależnia się ode mnie.

Z takich bardziej błahych spraw, to nie lubię gdy ktoś się spóźnia na umówione spotkanie, albo w ostatniej chwili je przekłada - nie dość, że straciłam czas w danym momencie, to muszę jeszcze wygospodarować czas kiedy indziej. Nie lubię kiedy kogoś zapraszam do mnie a ten się zastanawia dwa tygodnie przez co nie wiem "na czym stoję". Nie lubię kiedy ktoś obarcza mnie jakimś obowiązkiem nie zastanawiając się czy mam na to ochotę i czas, np. ostatnio koleżanka napisała mi sms żebym przywiozła jej na uczelnie jakąś książkę (z jej domu), bo jej zapomniała. Nie była to prośba tylko polecenie, po czym wyłączyła telefon i nie mogłam się z nią skontaktować. Książki nie zawiozłam, bo nie mogłam. Oczywiście koleżanka się obraziła...

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Przestrzeń i swoboda w kontaktach z drugim człowiekiem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026