Mam problem z typu mąż kontra teściowie.
Mój mąż nie potrafi rozmawiać z moimi rodzicami a przeważnie z Tatą. Nie powiem, że mój Tata jest ideałem ponieważ bym zgrzeszyła wymyśla sobie takie rzeczy że mi się włosy jeżą na głowie, ale są nie szkodliwe typu " co on to sobie nie kupi".
Za to mój mąż jest wybuchowy już tyle razy go prosiłam żeby się normalnie odzywał, ale jak tu wleci a tam wyleci. Ich rozmowa wygląda tak że tata mówi coś do męża o on wzrusza ramionami, albo burka pod nosem, albo jeszcze ma w zwyczaju mówić i wychodzić z pomieszczenia. Jak jesteśmy umówieni to ja już cała jestem w stresie żeby było ok. A dzisiaj się znów nie dogadali przez telefon tym razem z moją mamą. W rezultacie finał był taki, że mąż odburkną dosyć mocno tacie moja mama też była przy tym i jak zawoziłam ją do domu to się popłakała z żalu jak on się do nich odnosi. Mi się też robi przykro kiedy słyszę a bo twoi rodzice mnie wkurzyli albo jeszcze coś innego. Już się tyle razy pytałam męża czy jemu byłoby miło gdybym ja się tak zwracała do Jego mamy. Nie wyobrażam sobie żeby ten stan mógł trwać dalej szczególnie że mamy spędzić razem Święta. Nie mam już pomysłów tym bardziej że jestem w 8 miesiącu ciąży i nie mam ochoty się denerwować. Proszę o jakąś rade.
Podobne tematy
Jest takie powiedzenie: czym skorupka za młodu przesiąknie....
Czy mąż tak samo odnosi się do swoich rodziców? Jestem pewna, ze tak. Gdyby od małego miał wpojony szacunek, to nie zachowywałby się tak względem Twoich rodziców. Oj, ciężka sprawa, bo jeżeli on sam nie będzie chciał się poprawić, to nie wiem czy wiele nawojujesz.
współczuję ci, bo wiem jak to jest jak jest się "między młotem a kowadłem" jednak jeśli twój mąż nie nauczy się szacunku do starszych to niestety sytuacja się nie zmieni. na dzień dzisiejszy staraj się ograniczyć ich kontakty.
Zapytaj go,czy chcialby,zeby jego dzieci w przyszlosci tez się tak odnosily do Niego,badz swoich tesciow..w ogole do starszych. Cięzka sytuacja,bo z jednej strony rodzice z drugiej mąz...a Ty w dodatku w ciązy... porozmawiaj z mezem i dosadnie powiedz,ze tak dalej byc nie moze.
katla,
A ja akurat staram się zrozumieć Twojego męża. Sam również mam kłopoty z teściami i też o moim teściu można powiedzieć, że jest niegroźny. Tylko, że jest 56 letnim egoistycznym dzieckiem i jak przyjeżdża do mnie to mam dodatkowego niemowlaka na głowie. I taki stan rzeczy może w którymś momencie spowodować, że granica tolerancji zostanie przekroczona. Jak u Ciebie jest - nie wiem. Może jakieś bliższe informacje podasz.
wiesz janek z tego co pisze katla to jej mąż nie ma za grosz szacunku do teściów a oni sami jakimiś złośliwymi zrzędami nie są ...