witajcie
juz kilka razy opisywałam tutaj swoj problem i mam nadzieje ze pomozecie. Sytuacja wyglada tak ze poznalam faceta w wakacje swietnie sie dogadywalismy nie jestesmy razem, ale spotykamy sie od 4 miesiecy.Wyglada to jak zwiazek , wiec to chyba nie jest dziwne ze jestem zazdrosna. a dokladnie o jego byla z ktora byl przede mna 5 lat i zerwał z nia 2 tygodnie zanim poznał mnie . oczywiscie po jakims miesiacu dowiedzialam sie od znajomego ze widzial go z nia i ze znajomymi na imprezie ( dzwonil do mnie z tej imprezy i nic o tym nie mowil) przepraszal powiedzial ze zaluje. dowiedzialam sie ze ona po tygodniu przespala sie z 2 facetami i powiedzialam mu to . obiecal ze nie bedzie z nia utrzymywal kontaktu i ze jesli bd do niego pisala to powie mi o tym . i tak bylo . ale zaczelo mnie to wkurzac ze ciagle gadamy o niej i powiedzialam mu zebysmy przeszlosc odcieli gruba kreska. bylo ok , a tu nagle dostaje wiadomosc od jego ex ze on mnie oszukuje ze mieszka u niej od tygodnia i jak dzownie do niego to karze jej byc cicho zeby to sie nie wydało. ona twierdzi ze prosiła go zeby powiedzial mi o tym ale on mial to gdzies. i ze uznala ze powinnam o tym wiedziec. dodala jeszcze ze ma zdjecia z imprezy z czwartku ( a faktycznie byl na imprezie podobno z kolega!) i ze ma rowniez sms od niego. Ja nic nie odpisalam , on to olal powiedzial ze jest glupia i nie ma juz co wymyslic nowego , i zebym sie nie przejmowala bo to nie prawda i jak chce to niech do niej napisze i poprosze o te zdjecia jak powiedzial 'posmiejemy sie co wymyslila' ja jej nic nie napisalam na to zwyczajnie to olalam ,,, prosilam zeby zadzwonil do niej i to wyjasnil jednak on twierdzi ze ona nie odbiera od niego telefonow. nie wiem sama komu wierzyc ... dodam jeszcze ze to znajomosc na odleglosc wiec nie jestem w stanie tego niestety sprawdzic. PORADZCIE ! prosze ...
Podobne tematy
Po 1 wydaje mi się, że On nie jest do końca szczery
po 2 ja bym napisała do niej
co bys jej napisala?
coś w tym jest skoro ona do Ciebie napisała.... ja również bym z nią porozmawiała
to jest to co My kobiety w takich sytuacjach mało kiedy robimy a moim zdaniem powinnyśmy to jeśli czujemy że nas obydwie facet robi na szaro...powinnyśmy umieć porozmawiać
chyba że masz możliwość się z nią spotkać ...to by było lepsze ![]()
Jak mogę Ci coś doradzić to nie pisz do niej
olej ją totalnie!!! Miałam identyczny przypadek
a nawet dwa
z tymi byłymi to nie jest tak łatwo kochana
a ona jak po Twoim poście wywnioskowałam należy do tych najgorszych
czyli takich co to za wszelką cenę chce zdobyć eks chłopaka i uwierz mi , że dla niej nie ma takiego coś jak : wartość własnej osoby ani szacunku do siebie
pójdzie po trupach a zdobędzie
a on jest uległy... Nie pisz do niej bo się zniżysz do jej poziomu
zacznie się walka na smsy , telefony itd
nawet Ci spotkanie z nią nie pomoże
ja miałam takie spotkanie, eks , ja i nasz wspólny facet
niby miało byc szczerze , gruba kreska oddzielająca ją od nas a co wyszło?
gów...
nadal było to samo
czyli trójkąt
starciłam na to tyle nerwów i łez , że aż mi się żal
teraz mam męża i jestem szczęśliwa
ale tamtego koszmaru nigdy nie zapomnę
chcesz to możemy popisać e- mailowo
opowiem Ci naszą wspólną historię
tyle , że ja ją przeżyłam a ty ją dopiero przeżyjesz ![]()
jeszcze jedno ... żal mi Cię , bo wiem co przeżyjesz... koleś na bank się puszcza z nią
nie ma bata
a jedzie na dwa fronciory
na dodatek Ty mieszkasz gdzieś tam hen daleko tam
a ona jest blisko
w zasięgu ręki
a jeszcze eski się zaczną
telefony
wyzwiska
ualala... wiele przed Tobą... bo po tym jak szukasz pomocy widać , że już daleko zabrnełaś w to gów...
z którego jak się wdepnie to ciężko wyjść. A jak zaczniecie się już wyzywać itd
to dopiero mu się spodoba
jak dwie dorosłe laski się prawie biją o niego
a on urośnie i będzie jak casanova
żyć nie umierać ![]()
sprawdzilam na imprezie był w srode a nie w czwartek ,r a w poprzedni czwartek byl caly ze mna wiec tu akurat mam pewnosc ze nie byl z nia. ufam jemu , w koncu obiecal mi po tamtej sytuacji ze nigdy wiecej mnie nie oszuka . jutro chce z nim powaznie porozmawiac bo w koncu po 2 tygodniach sie zobaczymy ;/ powiem mu zeby zadzwonil do niej przy mnie i zobaczymy czy faktycznie nie odbierze , jesli nie odbierze nie chce juz do tej sytuacji wracac . jesli ma cos wyjsc wyjdzie i tak z czasem . a niestety znam kilka przypadkow jak facet po 4 miesiacach nadal utrzymywal kontakt z byla majac juz inna dziewczyne dopiero z czasem kiedy poczul cos mocniejszego do obecniej urwal to ... tylko ja akurat nie jestem taka osoba ktora by sobie na to pozwolila i dala temu rade . nie mam po prostu sil na takie gierki
To z tym telefonem to jest dobry pomysł. Sama tak kiedyś zrobiłam, on zadzwonił, dziewczyna odebrała i sie speszyła. Więcej nie odzywała się do mnie, ani do Niego. W Twoim wypadku wydaje mi się, że największym problemem jest odległość. Jednak jeśli mu na Tobie zależy, będzie się starał. Jeśli znów wyjdzie jakaś niejasność możesz zastosować terapię szokową ![]()
tak odleglosc jest tutaj duzym problemem bo nie potrafimy sie do siebie na tyle zblizyc zeby cos na prawde zaiskrzylo ... widzimy sie kilka dni jest swietnie a pozniej on wyjezdza ,,, mimo tego ze mamy ciagly kontakt telefoniczny to nie to samo.
terapia szokowa tzn ?
W tym wypadku Cię rozumiem, bo mój facet jest cały czas na wyjeździe. Po ok. 2-3 miesiącach w Belgii, jest zaledwie tydzień w Polsce. Terapia szokowa - już tłumaczę. Miałam kiedyś taki problem z M, tylko, że zamiast dziewczyny byli jego kumple. Oni, oni, tylko oni - bolało... Przechodząc do sedna sprawy: na początek lekkie ironiczne zasugerowanie problemu, jeśli facet nie zrozumie, przy każdej możliwej okazji napomknąć o problemie. Nadal nic - w takiej sytuacji zawsze wale prosto z mostu.
Nie wiem jednak, czy u Ciebie poskutkuje. Zależy to od tego jaki Twój facet jest i jakie tak naprawdę łączą Was relacje.
ja zawsze mowie wprost . bo poczatkowo obrazalam sie mowilam ze nic mi nie jest ze nie mam zadnego problemu do niego , ale to nie skutkowalo raczej uzyskiwalam odwrotny skutek bo on sie obrazal ze mam jakies fochy dziwne i nie chce mowic o co mi chodzi. wiec nauczylam sie mowic wprost o problemie. on sam mi sie przyznal kiedy jeszcze mielismy uklad ze jesli ona sie odezwie on mi powie , przyznal ze schlebia mu fakt ze obu nam zalezy na nim . ale to zwykla proznosc bo on do niej nigdy nie wroci . jednak obawa zawsze pozostanie ...
Jeśli mówisz wprost to sprawa załatwiona. Dodatki do mojej terapii szokowej są trochę drastyczne, często szkoda mi M, ale ma to na co zasłużył. Nie ma się co dziwić, że denerwuje Cię to, że Ona nadal "jest" w końcu zależy Ci na Nim. Nie ma się też co oszukiwać, dziewczyny są wredne i nieobliczalne zwłaszcza jeśli chodzi o facetów, dlatego bądź dzielna i każdą rozmowę, sygnał o Niej lepiej konsultuj z Nim. Podpytaj i sprawdź, czy zgadza się z tym co słyszałaś. Jednak staraj się nie zadręczać.
zrobiłam tak jak pisałam poprosiłam zeby do niej przy mnie zadzwonił ... wkurzył sie . uznal ze mam jakies dziwne wizje i ze nie bedzie do niej dzownił i jak chce moze mi podac do niej numer i sama z nia bede gadac bo on nic nie bedzie robił i sprawa zamknieta jeszcze mial do mnie pretensje ze mu humor psuje .
zerwałam
to typowa reakcja obronna - najlepsza obrona jest atak, obraził sie, ze ty chciałaś sie dowiedzieć prawdy!
Przykro mi strasznie, bo ten facet nie wyglada na szczerego i uczciwego! Gdyby tak było nie było, ni miałąbyś powodów by go podejrzewac.
Zaufanie dla facetow to strasznie marna wartosc
a "buyłe" oczywiscie maja zawsze swoje trzy grosze, tez walczyłam z jedna taka.. a po 2 latach sie dowiedziałam,z e moj facety okłąmywał nas dwie-:(