Hej
Pracuję z pewnym chłopakiem. Stoimy koło siebie przez 8 godzin 5 dni w tygodniu. Sporo rozmawiamy o różnych rzeczach począwszy od zwykłych głupot skończywszy na polityce, życiu itp. Parę razy zauważyłam jak mi się przygląda, wodzi za mną wzrokiem, uśmiecha się do mnie, za każdym razem śmieje się z moich żartów często mnie broni w różnych sytuacjach, zawsze staje po mojej stronie, przedrzeźnia mnie itd. Często też widzę kontem oka że się na mnie patrzy i w tym momencie nie patrzę na niego tylko gdzieś w dal, on zaraz podąża za moim wzrokiem. Przed pracą dosiada się do mojego stolika. Za każdym razem kiedy mówię komuś cześć on patrzy do kogo mówię. I tu musze powiedzieć, że ten chłopak jest o 3 lata ode mnie młodszy i w dodatku ma dziewczynę. Jak myślicie jest coś na rzeczy, czy to moje urojenia?? Nie wiem co myśleć. Czuj.e, że traktuje mnie trochę inaczej niż resztę naszych kolegów, koleżanek bo przy mnie jest jakby bardziej skrępowany. Co o tym myślicie? Zwykłe koleżeństwo czy może coś więcej??
Podobne tematy
2 2015-12-06 00:46:09 Ostatnio edytowany przez SexyLady02 (2015-12-06 00:46:48)
Dopóki ma dziewczynę, to raczej zwykle koleżeństwo. Patrzeć, uśmiechać i zagadywać to można do każdego. W końcu to normalne przejawy sympatii do drugiego człowieka. Albo? A nawet jakbyś mu się podobała, to i tak aktualnie jest z inną. Więc, w czym problem właściwie?
Wołasz POMOCY! Na prawdę jest Ci potrzebna?
Zgadzam się, to może być miłe (choć nie zawsze), gdy wzbudzamy czyjeś zainteresowanie, można się dowartościować, jeśli komuś to niezbędne, ale...
..., że ten chłopak jest o 3 lata ode mnie młodszy i w dodatku ma dziewczynę. Jak myślicie jest coś na rzeczy, czy to moje urojenia?? Nie wiem co myśleć. Czuj.e, że traktuje mnie trochę inaczej niż resztę naszych kolegów, koleżanek bo przy mnie jest jakby bardziej skrępowany. Co o tym myślicie? Zwykłe koleżeństwo czy może coś więcej??
On ma dziewczynę! więc jakie to ma znaczenie, że patrzy na Ciebie, po co analizujesz, czego oczekujesz? Może mu się podobasz, ale co z tego jeśli on ma dziewczynę, jest zajęty.
On na razie nic złego nie zrobił, tzn. nie podrywa Cię, nie flirtuje, tylko patrzy (tak Ci się przynajmniej wydaje), czym więc się tak ekscytujesz? JEST ZAJĘTY!!!
Nie wiem,czy rozumiesz o co mi chodzi.
Co jakiś czas pojawia się na forum podobny wątek; "on mnie podrywa, a ma dziewczynę", "podrywa mnie żonaty" itd. Co zrobić???
Mimo świadomości, że facet jest zajęty, kobiety, podniecają się, analizują (podobnie jak Ty) i za nic nie przyjdzie im do głowy myśl, że same przecież nie chciały by być na miejscu żon, czy dziewczyn takich facetów.
Wystarczy tani podryw, czy nawet samo spojrzenie, a już nogi miękną bidulce.
Gdyby Twój kolega z pracy zaprosił Cię na randkę, poszłabyś bez zastanowienia, chociaż on ma dziewczynę.
W przeciwnym razie nie pisałabyś tutaj, nie analizowała, nie podniecała się tak zainteresowaniem (o ile takowe faktycznie jest) chłopaka, o którym wiesz, że jest zajęty.
Może popracuj nad samooceną, bo jeśli zwykłe spojrzenie zajętego faceta wywołuje w Tobie takie emocje, to możesz być w przyszłości materiałem na kochankę np. jakiegoś znudzonego, żonatego pana.
Skoro jest ZAJĘTY, nie zastanawiaj się nad niczym. Ma dziewczynę i wara Mu od Ciebie. A jeśli ma dziewczynę i świruję do Ciebie, to po prostu jest nie w porządku. Pomyśl, że gdyby był z Tobą, też mógłby kręcić do innej
.