netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

BYŁY maż i jego wpływ na dziecko, jak tlymaczyc co sie dzieje? RATUNKU

10 odpowiedzi4 148 wyświetleńzałożony przez syla135, 12.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » BYŁY maż i jego wpływ na dziecko, jak tlymaczyc co sie dzieje? RATUNKU

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: BYŁY maż i jego wpływ na dziecko, jak tlymaczyc co sie dzieje? RATUNKU

namowil mnie przyjaciel zeby tu napisac...
PROSZE PRZEBIJCIE SIE PRZEZ MOJE 4LATA ZYCIA I POMOZCIE BO SAMA SOBIE NIE PORADZE
w wielkim skrocie mam problem z bylym mezem a raczej o jego wplywie na dziecko...
4lata temu gdy bylam w ciazy zostalam po trochu przymuszona do slubu...wybronilam sie i byl to slub tylko cywoilny, po 2 tygodniach nekania mnie(Boze jak bylo okropnie) pojechal za granice i dzownil zadko i nie pytal o ciaze, o moj stan zdrowia tylko o kase, samochod i czy mi dupa duzo urosla...pamietam ile wtedy plakalam, nie radzilam sobie, gdy zazadalam zeby wracal on powiedzial ze nie, przekonywalam go ze to bedzie koniec, ze se nie poradze. nie wrocil. oddalam wszystko jego rodzicom(klucze od dom, samochod, pieniadze idt) mimo to nie wrocil i totalnie zerwalismy kontakty jeszcze gdy bylam w ciazy.
    Pod koniec ciazy poznalam kolege-P, bylam w takim stanie psychicznym ze potrzebowalam wsparcia, pocieszal mnie, wspieral, poprstu byl. Chcial byc nawet przy porodzie:)
Urodzilam, napisalam do meza i tesciowej ze dziecko sie urodzilo, nikt nie przyszedl, nikt nie zadzownil.
po miesiacu przyjechal mowil o co mi chodiz przeciez jest juz i wszystko bedzie super, nie chcial widziec dziecka, powiedzialam ze nie dam sie duzej ponizac, ze znam swoja wartosc ze mam swoja madrosc i se poradze, on byl w szoku ze wogole nie caluje jego stop ze on wrocil.
Po jakims czasie wyjechal do niemiec, potem robil badania DNA ale wciaz nie widzial sie z dzieciem...
    gdy dziecko mialo  7miesiecy latem-stalam sie najszczesliwsza osoba na zmiemi i sie rozwiodlam, sedzina powiedziala(pamietam jak dzis) ze terminy nie powinny byc tak wazne jak stan zony ze powinnien wtedy wrocic, ze po raz pierwszy daje rozowd na pierwszej sprawie bo nic nas nie laczy... zostaly przyznane alimenty i dni jego spotkan z dzieckiem
    po miesiacy zamieszkalam z P, jak on warjowal za moja corka, wracal z pracy i bawili sie, kapal ja, wstawal w nocy, wszystkim mowil ze to jego dziecko...gdy cora miala 9miesiecy zamieszkalismy sami, a on chcial zobaczec corke...przyszedl pod wsazany adres zobaczyl buty P i wyszedl, w smsach po wyjsciu napisal tylko ze ja to patologia, ze on wie ze faceci nie swoje dzieci wykozystuja seksualnie i wogole obrazal i pral mi mozg jak zawsze...
    Nastepne spotkanie jego z corka bylo gdy miala rok, on niechial w domu mego konkubenta-tak mowil a ja nie nawidze tego slowa. wiec poszlam mu na reke i spotkal sie u moich rodzicow(w mieszy czasie uslyszalam oczywscie ze ja nic nei robie, ze co to za sztuka wychowac dziecko itd) wiec zrobilam dla corki jesc, dalam mu miske i powiedzialam, prosze bardzo karm, przewijaj, baw sie...przeciez to nic trudnego a ja musialam sie tego nauczyc wszytstkiego sama. pamietam jak dzis godzine placzu dziecka...mial byc 2 godz. nie wytrzymalam dluzej, zabralam dziecko i powiedzialam zeby w.... wyszedl, on nic nie robil tylko siedzial i patrzyl na nia a ona plakala. oczywiscie chcial siedziec jeszcze godzine ale jak zaczal sie zycac to wyszedl moj tata i wyszedl.
   Potem mialam jeszcze pare spraw ze on chce zabierac dziekco do siebie bo mu moj dom nie pasuje(brzydki dywan, podrapane klatki-naprawde takie powody) teraz jestem ponad 2lata z P po slubie, corka zaraz bedzie miala 4lata, mamy jeszcze syna i maz kocha oboje dzieci rownie mocno a ojciec biologiczny corki...pojawia sie sezonowo, doslownie, wiosna-lato nie ma go, bo woli balowac i jezdzic na jeziora rybki lowc(wiem bo swiat jest maly i na niego trafilismy) oczywscie zyca sie do mnie gdy ja nie jestem w domu w dniach ustanowionych przez sad na ich widywanie sie, a on nigdy nie napisze smsa kiedy bedzie  a kiedy nie, siedzi z corka sam w pokoju, za zamknietymi drzwiami. corka kiedys czesto plakala na sam dzownek do drzwi bo wiedziala ze tylko on dzowni, gdy bo widziala to czesto plakala i siedziala z nami, gdy on siedzial w pokoju i ja wolal. a teraz ma prawie 4lata i...i jest jesien wiec sie zjawil i pierze jej mozg.przekupuje ja cukierkami

    Dla niego najwazneijsza jest ojczyzna, przynaleznosc kulturowa, krew, nazwisko itd...nie uczucie nie wies tylko nazwisko...
mam zapowiedziane ze on chce zabierac ja do siebie, nie zgodzilam sie wiec wiem ze chce zlozyc papiery do sadu(lubi on sady)
Dziecko ma mowione ze moj maz to nie tata, a ona wyboega z placzem i przytula sie do mojego meza pytajac dlaczego...:(
placze ona i po kryjomu moj maz
ma mowione ze on jest tataem bo dal jej nazwisko...ona nie rozumie, ciagle slysze cos typu "powiem ci jak to bylo jak dorosniesz" i ciagle mowi ze moj maz to nie ojciec a ona placze, nie robi to na nim wrazenia.
moja corka jest bardzo pogodnym dzieckiem i otwartnym na ludzi, jest u nas duzo gosci a mimo to po 5-10minutach siedzi na kolanach nawet u najwiekszego "wujka":)
mimo to gdy go widzi to ucieka, idzie tylko temu ze on daje cukierki ktore ona uwielbia...namawia takze zeby ona z nim pojechala, ona mowi zdecydowanie nie. zostala wciagnieta w rozgrywki...
niechcem jej dac jemu na spotkania poza moim domem, czy jestem az tak zla ze chcem czuwac nad bezpieczenstwem dziecka??
powiem szczeze ja sie go boje...
a jego postepowanie sparwilo ze dziecko od stresu cofnelo sie w rozowju...rozmawialam w poniedzialek z psychologiem, mowi ze to najparwdopodobniej powod, co mam robic??

2

Odp: BYŁY maż i jego wpływ na dziecko, jak tlymaczyc co sie dzieje? RATUNKU

Lubi sądy? Więc mu spraw przyjemność i załóż sprawę o odebranie praw rodzicielskich. Z Twojego opisu wynika, że masz szansę. Potrzebujesz świadków, dowodów jego "zainteresowania". Ważna jest opinia psychologa o więziach dziecka z ojcem - jeśli jest tak jak piszesz to prawdopodobnie uzyskasz opinię, że dziecko nie jest z nim nijak związane. Dużo siły Ci życzę

3

Odp: BYŁY maż i jego wpływ na dziecko, jak tlymaczyc co sie dzieje? RATUNKU

rozplakalam sie jak to napisalas:)
nie wiem jak to powiedziec, ale jestem tak zaszczuta przez niego ze boje sie poczynic jakiekolwiek kroki.
Tak lubi on sady, lubi mnie dreczyc zawsze jest pewny ze wygra(narazie sie nie udalo)
mysle ze o taka opinie bede sie starac zaraz jak zlozy sprawe o zamieranie corki do siebie(chce ja pokazac matce i dziwacznej ciotce ktora nie moze miec dzieci). moj maz dal by wszystko zeby byc ojcem julki takze na papierze, bo na pytanie psycholog w przedszkolu(mnie przy ty tym nie bylo) jak sie nazywa tata i co robi powiedziala:"Piotrek i robi samochody"-mowila o mim mezu
mam ta iskierke nadzieji ze mam szanse...od poniedziaku biore sie za szukanie szansy sobie, choc panicznie sie boje, ale musze ochronic corke

4

Odp: BYŁY maż i jego wpływ na dziecko, jak tlymaczyc co sie dzieje? RATUNKU

Myślę, że powinnaś uprzedzać jego kroki. Jeśli on pierwszy pójdzie do sądu w sprawie zabierania dziecka do siebie - może tę sprawę wygrać. Może mu się udać przekonać sąd, że jego mizerna więź z dzieckiem jest wynikiem tego, że ma utrudniony kontakt z dzieckiem, bo ma niesprzyjające warunki do spotkań, że na pewno gdyby mógl zabierać dziecko do siebie to wszystko byłoby inaczej...

Syla, nie pozwól się zastraszać. On jest przeszłością, czarną historią a Ty walczysz o przyszłość - swoją i dziecka. Uwierz, że to Ty masz rację i nigdy nie pozwól sobie na zwątpienie. Tym bardziej, że masz oparcie w swoim obecnym mężu. Dlaczego jakiś niezrównoważony facet ma niszczyć Wasze szczęście?

Ja Cię świetnie rozumiem. Też mam 4-letnią córkę, też jestem w nowym związku. I znam uczucie bezsilności, kiedy wiem, że "nibytatuś"swoim nierozumnym zachowaniem robi dziecku krzywdę a ja niewiele mogę na to poradzić. Najważniejsze to występować z pozycji siły i konsekwentnie walczyć o to, co jest Twoim zdaniem dobre. Jak lwica. Matka nie może pozwalać krzywdzić swojego dziecka.

5

Odp: BYŁY maż i jego wpływ na dziecko, jak tlymaczyc co sie dzieje? RATUNKU

vinnga ja przy nim jestem silna, nie daje pokazac jakakolwiek slabosc...ale gdy jestem sama, to wtedy az drze ze strachu.
mysle ze on nie ma zle, otwieram mu drzwi nawet nie patrze na niego a obok drzwi wejsciowych ma drzwi do pokoju corki i w odmalowanym pokoju z nowym dywanem i meblami siedzi sam z moja corka za zamknietymi drzwami. mysle ze jakby sie liczyla jemu corka to by widywal sie z nia w kazdy wyznaczony czas  a on....jest gdy nie ma co innego do roboty, nie widze miedzy nimi uczucia, jest raczej, wies nazwiska i to ciagle slusze.
co do sadu, oj to nie mile miejsce, mimo ze ciagle narazie wygrywam to jednak dla mnie to nie mile miejsce.
napewno bede probowac, zaczynam wierzyc ze w warto choc sie dowiedziec jakie mam sanse, tylko jak tlumaczyc dziecko obecna sytulacje?? jak reagowac na jej plac?? mialam nadzieje ze jeszcze nie teraz dowie sie o tym ze jego matka byla z nieodpowiednim facetem:(

6

Odp: BYŁY maż i jego wpływ na dziecko, jak tlymaczyc co sie dzieje? RATUNKU

Wiesz ciężko coś poradzić na jej reakcje na biologicznego ojca...bo niestety ona ma z nim od czasu do czasu kontakt ( a każda wizyta to stres) . Wydaje mi się, że musisz starać się o odebranie mu praw do dziecka- tu chodzi o jej dobro, zdrowie i o waszą całą rodzinę. Myślę, że na pewno będzie dziecko musiało zostać poddane diagnozie psychologicznej. Ten facet zatruwa wam życie, doprowadza własne dziecko do płaczu by zemścić się na tobie, nie przychodzi w wyznaczonych terminach i nie interesuje się swoim dzieckiem, nie zależy mu na szczęściu dziecka...więc zawalczcie z mężem o to by ten typ nie miał praw do waszej córki..bo będzie jej życie zatruwał. To nie będzie łatwe, ale uważam że warto walczyć...

7

Odp: BYŁY maż i jego wpływ na dziecko, jak tlymaczyc co sie dzieje? RATUNKU

Zgadzam się z vinngą. Jak lubi sądy - to niech ma tę przyjemność. Zrób mu ją. Przypomina mi się film "Tato", gdzie - akurat z perfidnej i niesprawiedliwej strony - kazano ojcu wymieniać, co dziecko lubi, jak je, czego się boi etc. Ale uważam, że to jest dobra metoda. Ojciec Twojego dziecka nic nie wie o nim. Nie kupił jej żadnego ubranka, bo nie wie jaki rozmiar nosi. Nie wie, na co jest uczulona, nie wie nic - możesz to udowodnić, jako oznakę absolutnego braku zainteresowania swoją córką i przekonać sąd, że to tylko chęć osobistej zemsty na Tobie, gdzie dziecko jest tylko narzędziem. Ale - tu też zgadzam się z vinngą - musisz to zrobić pierwsza. I jeszcze jedno.... zacznij używać dyktafonu - to mały, tani gadżet o nieocenionych zaletach i zabójczej mocy przed Sądem.

Pozdrawiam

8

Odp: BYŁY maż i jego wpływ na dziecko, jak tlymaczyc co sie dzieje? RATUNKU

dzieukuje wszystkim za odpowiedz...
co do jego wiedzy na tetamt dziecka...pewnie on mysli ze robi wszystko idealnie. gdy w sadzie powiedzialam ze ten c kaze byc nazywany tatusiem nic nawet jej nie przyniesie i siedzi i patrzy...to przez jakis czas zebralam pelno brudnych i starych zabawek i ubran...
co do nagrania, ja to slysze przez zamkniete drzwi wiec nie wiem jak to bedzie z nagraniem, sprobuje.
gdy ona tak krzyczala na sam dzownek do drzwi to maz chcial wezwac psychooga zeby napisala opinie, ja durna tak przerazona bylam ze sie nie zgodzilam, nie wiem co jest ten czlowiek mnie paralizuje, nie jest w stanie juz nic mi zrobic, ale ja nawet nie patrze na niego jak otwieram drzwi, nie  rozmawiam z nim,chyba ze w smsach(o tam to pokazuje co potrafie:P) pewnie te smsy beda dowodem dla niego, bo ja sie nie czaje i pisze co mysle...
czyli mowicie zeby zakladac sprawe....boje sie strasznie, ale wiem ze musze probowac. boje sie mu taka sprawe zalozyc bo wiem co to sie zacznie, mowie on lubi sady i szaleje tam(ma ojca lawnika)
dziekuje za wszystkie opinie, maz wraca w piatek i porozmawiam z nim...wiem ze on zrobilby wszystko zeby corce bylo lepiej.

9 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-10-13 10:00:15)

Odp: BYŁY maż i jego wpływ na dziecko, jak tlymaczyc co sie dzieje? RATUNKU

Możesz mu chociaż ograniczyć prawa rodzicielskie. Zajrzyj na adres www Na pewno znajdzie się jakieś rozwiązanie, żebyście mieli spokój:)

post został edytowany, gdyż jest niezgodny z regulaminem. Moderatorka Agatka

10

Odp: BYŁY maż i jego wpływ na dziecko, jak tlymaczyc co sie dzieje? RATUNKU

no i nie stety nie wiem na jaka strone mam wejsc, mozesz wyslac mi namiar na poczte?

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » BYŁY maż i jego wpływ na dziecko, jak tlymaczyc co sie dzieje? RATUNKU

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026