Dwa lata temu poznała świetnego chłopaka. Niezależnego, opanowanego, zdecydowanego. Spodobał mi się, z wzajemnością.
Byliśmy parą przez krótki okres czasu. Zerwał ze mną twierdząc, że 'go ograniczm'. Nie odzywalismy się przez długi długi czas. Wkońcu zaczęliśmy normalnie rozmawiać, pisać, dzwonić. Z czasem decydował się na 'odważniejsze' gesty. Witanie na pocałunek w policzek, chwytanie mnie za dłoń, obejmowanie.
No jednym słowem dawał mi nadzieje. Dodam również że wciąz mi na nim zależy. Czy jest sens 'walczyć' o niego? Jak dać mu do zrozumienia że chcę byśmy znowu byli razem? Czy jemu też zależy tak samo jak mi? A może poprostu się mną bawi? Proszę pomóżcie!
Podobne tematy
a moze sprawdz czy odwzaiemni towoje zaczepki, spotkajcie sie sami, przytul sie do niego, napisz mu ze zalujesz tego co bylo kiedys, ze wciaz ci na nim zalezy...bedzie musia jakos sie do tego ustosunkowac
Z jednej strony "odgrzewana miłość" nie ma przyszłości.. Ale z drugiej nie jest to do końca przesądzone, może zrozumiał swoje błędy, może się zmienił i teraz będzie lepiej?
Tak jak pisała Syla spróbuj się przytulić, zaczepić.. Kobieta ma ten `instynkt i pewnie sama zauważysz i ocenisz jak jest ![]()
Pozdrawiam i powodzenia życzę
Ciekawie będzie jak na zaczepki każdej kobiety zareaguje tak samo ![]()
Wiem to z doświadczenia że takie gesty jakimi Cię obecnie raczy były mogą być dla faceta bez znaczenia, ot takie miłe i sympatyczne gesty aby było przyjemnie, własnie obejmowanie, trzymanie z rękę czy buziak na powitanie, spytaj go wprost o co chodzi, bo jak tak bedziesz czekała i go obserwowała możesz dopatrzeć się i innych bardziej intymnych akcji, które niektórzy faceci też robią dla swojej przyjemności a kobiety myslą że to ach i och:-)
Ja na Twoim miejscu poczekałabym i zobaczyła co będzie. Tylko nie rób sobie zbyt wielkich nadziei, bo jeżeli nie wyjdzie to możesz się sparzyć. Po prostu poczekaj.