netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Wpływ babci na dziecko

16 odpowiedzi8 295 wyświetleńzałożony przez marena7, 18.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Wpływ babci na dziecko

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Wpływ babci na dziecko

Jestem babcią 1,5 rocznego wnuczka. Często się nim zajmuję w swoim domu, bo jego rodzice pracują i czasem ich zmiany się pokrywają. Mój wnuczek nie sprawia mi problemu, jest pogodny, usmiechnięty, łatwo go zainteresować czymś nowym i odwrócić jego uwagę od tego czego nie powinien dotykać. Wystarczy powiedzieć stanowczo NIE, wziąć za rączkę i odprowadzić w inna stronę. Mogę przy nim spokojnie ugotować obiad, siedzi wtedy grzecznie w wózeczku i obserwuje co robię. A ja mu opowiadam o ziemniaczkach i zupce, mikserku itp. Śpiewamy sobie piosenki, no wogóle sielanka.  Wczoraj byłam u dzieci i była tam też druga babcia, która ma codzienny kontakt z małym, bo mieszka piętro niżej. Mały przy niej jest zupełnie inny!!!! Wymusza krzykiem i rzucaniem się na podłogę co chce. Babcia daje mu do zabawy wszystko co wskaże palcem. Chce żelazko, ma żelazko. Chce telefon, ma telefon. Chce, żeby babcia stała, nie siedziała i babcia stoi. Jak tylko mały stęknie , babcia ma go na rękach. A on palcem pokazuje gdzie babcia ma iść i co ma dać, pilota, laptopa, atlas, wspomniane żelazko itp. I dostaje, bo jak nie to podnosi taki wrzask, że uszy więdną. I nie sposób było odwrócić jego uwagi od tego żelazka i innych rzeczy nie dla dzieci. Byliśmy tam w troje dorosłych i nie mogliśmy dać sobie rady z jednym malcem.  A ja jestem z wnuczkiem sama i mogę sprzatnąć, ugotować, mały mnie nie terroryzuje krzykiem, jest kochany.
Moje pytanie brzmi tak. Czy to możliwe, żeby tak małe dziecko zmieniało się jak kameleon w zależności od tego kto się nim opiekuje?

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-06-18 19:40:37)

Odp: Wpływ babci na dziecko

Odpowiedź brzmi: możliwe.

Tak samo jak dziecko rozpoznaje wygląd osoby, tak samo rozpoznaje sposób zachowania dorosłego. Dziecko ma olbrzymie możliwości dostosowawcze. To bardzo przydatna cecha. Przecież my, dorośli, robimy to samo. Poznając nową osobę szybko orientujemy się, na co w jej obecności możemy sobie pozwolić.

Twój wnuczek, pojętne dziecko, już pojął nauki obu babć.
Z jedną jest fajnie, spokojnie, można posłuchać, pobawić się.
Z drugą też jest fajnie, można wymuszać, krzyczeć, rozkazywać i przekonywać się, że jestem silny i sprawczy - mogę swym zachowaniem wymusić na niej cokolwiek zechcę.

3

Odp: Wpływ babci na dziecko
marena7 napisał/a:

Czy to możliwe, żeby tak małe dziecko zmieniało się jak kameleon w zależności od tego kto się nim opiekuje?

Chyba nie muszę potwierdzać, skoro stwierdziłaś to "naocznie"?
Tamta babcia była od urodzenia zbyt blisko dziecka i pewnie jeszcze jest z tych "nadopiekuńczych". Ciężko będzie to odpracować.
W moim domu analogicznie. Dziecko ma 3 latka. Jest zupełnie inna gdy jesteśmy same, pomaga mi we wszystkim - podaje ziemniaczki do obierania, pomaga przy zmywaniu, podlewa ze mną kwiatki. Wystarczy, że jej mama wróci do domu a dziecko zamienia się w rozkapryszoną beksę. Tam babcia na co dzień, tu mama. Nie osoba się liczy a sposób CODZIENNEGO życia.

4

Odp: Wpływ babci na dziecko

Zgadzam się w zupełności. Nie jestem babcią ale wychowywałam siostrzenicę. Mieszkała ze mną od urodzenia.
Wszystko było cacy dopóki dziecko nie widziało matki. Matka chcąc zrekompensować rozłąkę pozwalała na wszystko. Koszmar. W momencie wyjazdu...wszystko wracało do normy.
Do dziś jest tak, że ze mną rozmawia, negocjuje a u matki wypłakuje, wykrzykuje.

5

Odp: Wpływ babci na dziecko

dziecko robi to, na ile dana osoba mu pozwala.
Jezeli babcia daje sobie wejsc na glowe, to dziecko to czuje i z tego korzysta.
Dzieci to takie male istotki, ktore sa madre i bardzo rozumne mimo, ze wydawaloby sie, ze nic nie rozumieja.

6

Odp: Wpływ babci na dziecko

Dzięki dziewczyny. Ja już zapomniałam jak to było, gdy moje dzieci były małe i wydawalo mi się, że jest trochę za młody  na takie sztuczki. A tu proszę!
Dzisiaj maluch był ze mną i spędziliśmy miłe przedpołudnie w ogrodzie, wąchając kwiatki i rozwieszając pranie. Żadnych wrzasków.

7

Odp: Wpływ babci na dziecko

Marena - dzieci dwujęzyczne mają tak, że do jednego rodzica mówią w jednym języku a do drugiego w drugim. Mam przykład znajomych, gdzie malutka z mamą po polsku a z tatą po turecku (a ma 2 latka). Dzieci są bardzo mądre i bardzo łatwo się orientują w tym, na co mogą sobie pozwolić smile choć to chyba niedobrze tongue

8

Odp: Wpływ babci na dziecko

U mnie ejst to samo... corka 4 latka przy mnie i narzeczonym sie słucha wie czego nie wolno itp. wiadomoc zasami marudzi ale to jak każde dziecko. A moich dziadków rozstawia po kątach jak chce. Wyczula już dawno że ich może a nas nie. Także nie dziw się dziecko głupie nie jest. Wypadaloby pogadać o tym z drugą babciąbo potem żyć nie da.

9

Odp: Wpływ babci na dziecko

Oj tak, trzeba z babcią porozmawiać, ale to juz muszą zrobić mama i tata maluszka.

10

Odp: Wpływ babci na dziecko

Ja zawsze uważałam, że rodzice są od wychowywania a dziadkowie od rozpieszczania wink
Oczywiście traktuję to z przymrużeniem oka.

11

Odp: Wpływ babci na dziecko

MIESZKAŁAM Z MAMĄ PRZEZ PIERWSZE TYGODNIE PO URODZENIU DZIECKA, BO STWIERDZIŁAM, ŻE NAJLEPIEJ MI POMOŻE PRZY MAŁYM. NA POCZĄTKU BYŁO OK, PÓŹNIEJ JAKBY DIABEŁ W NIĄ WSTĄPIL. WSZYSTKO CHCIALA ROBIĆ ZA MNIE, ONA WIEDZIAŁA LEPIEJ CO TRZEBA ROBIĆ OD POCZĄTKU DO KOŃCA. JA ALBO MOGŁAM STAĆ I PATRZEĆ ALBO RÓWNIE DOBRZE WYJŚĆ DO DRUGIEGO POKOJU. MIARKA SIĘ PRZEBRALA, GDY POWIEDZIAŁA, ŻE NIC NIE ROBIĘ PRZY WŁASNYM DZIECKU. SPAKOWAŁAM SIĘ I WYPROWADZIŁAM. DO TEJ PORY NIE ODZYWA SIĘ DO MNIE, CHOĆ MINĘŁO TROCHĘ CZASU?

12 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-07-08 12:24:14)

Odp: Wpływ babci na dziecko

Nie wiem skąd to się bierze, że babcie próbują wejść w rolę matki. Tzn. co innego, gdy pilnują dziecka, gdy rodzice są w pracy, a co innego, gdy rodzice już z tej pracy wrócą (lub mieszka się razem).
Może ktoś wyjaśni to zjawisko??  Jak do mnie przychodzi koleżanka z dzieckiem, absolutnie nie dyryguję (nie mogę znaleźć odpowiedniego słowa) tym dzieckiem, dopóki jest mama. Gdy mama idzie do sklepu, pracy, to ja wtedy uważam za stosowne, żeby dziecku coś pozwolić lub zabronić (logiczne). Ale jak matka się pojawia, to już mówię dziecku _spytaj mamusi. Zanim mama tego dziecka gdzieś wyjdzie pytam - czy może jeść słodycze, ile może oglądać TV, jakiego typu bajki, czy musi mieć czapeczkę na głowę (bo moje nie noszą). Dla mnie ważne są zasady "mamy". Ale ja mam dopiero 34 lata i się zastanawiam, czy jak kiedyś zostanę babcią, czy tez będę wyręczała moje dzieci wbrew ich woli? Czy takie matkowanie przychodzi z wiekiem? Nie zauważyłam tego problemu przy "dziadkach".

13

Odp: Wpływ babci na dziecko

Czy babcie próbują wchodzic w rolę matki? Niektóre napewno tak. A skąd sie to bierze? Ja tak sobie myślę, że opieka na dziecmi to jedyne zainteresowanie niektórych kobiet. Ja tak nie mam. Owszem zajmuję sie swoim wnukiem kiedy jego rodzice mnie o to poproszą, ale nie mam jakichś szczególnych ambicji w tej sprawie, nie narzucam się z pomocą i swiat mi sie nie wali, gdy nie widzę wnusia przez kilka dni. Kocham go, ale odczuwam tez wielką ulgę, gdy uswiadamiam sobie, że to nie ja muszę go wychowywać. To rola mamy i taty.

14

Odp: Wpływ babci na dziecko

Mareno, jak Ciebie czytam, to myślę, że jesteś bardzo mądra mama i babcią i pewnie ciocią też. Ja niestety mam problem z narzucaniem przez babcie metod wychowawczych. Nie wiem dlaczego np. moja teściowa uważa, że nie kocham swoich dzieci. Mówi np. że nigdy nie widzi, jak przytulam dzieci, nie widzi, że czytam im książeczki, nie widzi, żebym mówiła pacierz itp... Ja uważam, że to są rzeczy, które ona niekoniecznie musi widzieć, przecież mamy swoje 4 ściany. Dlaczego "nie widzę" w jej myśleniu oznacza, że ja tego nie robię, czyli tym samym nie kocham dzieci. ja akurat wiem, że jest zupełnie inaczej, ale denerwuję się, gdy ona swoje "teorie" opowiada do ludzi i nawet sąsiadki przychodzą do dzieci i widzę, że im matkują. Jedna to nawet przynosi zupę jak ugotuje (podejrzewam, że mam wyrobioną opinię, że nie gotuję obiadów).
Niestety moje rozmowy, prośby i nawet zakazy nie skutkują. Czuję się "szykanowana" czasami w tym temacie (np. po moim powrocie ze sklepu zastaję dzieci w innych ubraniach, niż je ubrałam). Ja staram się wychować dzieci na osoby samodzielne, zaczęły już szkołę i nie widzę problemu w tym, żeby im powiedzieć, żeby wyszukały sobie ubrania. Mają wszystko poukładane (osobno spodenki, osobno bluzeczki...) jednak moje teściowa twierdzi, że robię to, bo mi się nie chce i daje im sama te ubrania.
Z kolei moja mama aż tak nie wchodzi mi na głowę, ale wciąż twierdzi "powinny już spać, za lekko je ubrałaś, chorują przez ciebie...).
Mam ponad 30 lat, a obie babcie traktują mnie jak nieodrozwój (tak się czuję).

15

Odp: Wpływ babci na dziecko

Sandra, współczuję Ci. Ja nigdy tak nie miałam, bo zarówno moja matka jak i moja tesciowa nie kwestionowały moich talentów wychowawczych. Wyobraziłam sobie przez chwilę, co by było, gdybym znalazła się w Twojej sytuacji.  Czy weszłabym w konfrontację z matka i teściową? Raczej nie, bo to by nic nie dało, raczej by sprawe pogorszyło. Raczej zwiększyłabym dystans. Ważne jest jak Ty sama sie czujesz będąc matką. Jeśli jesteś w zgodzie sama ze sobą i swoimi zasadami, to wszystko jest w porządku. Po co Ci aprobata obu babć i na dokładkę sąsiadek? Niech sobie gadają co chcą, Ty miej to gdzieś. A jak zupę któraś przyniesie, to jeszcze lepiej, Ty nie będziesz musiała gotować. Twoje dzieci wiedzą, że mają dobrą, troskliwą matkę, która je przytula, czyta książeczki i gotuje obiady, a tylko ich zdanie się liczy. Ich, a nie ich babć! Uniezaleznij sie od opinii innych ludzi, znajdź oparcie w sobie.

16

Odp: Wpływ babci na dziecko

Mareno, bardzo dziękuję za tak miłe słowa. Masz racje, że powinnam nie zwracać uwagi na babcie, ciocie itp. Jednak potem, po przyniesionej zupie "latami" ta zupa się odbija. Mało tego - wieść wędruje na drugi koniec Polski (do szwagierek) i np. teraz niedawno szwagierka mi wykrzyczała, że jej mama musi moim dzieciom gotować.
Wiesz Mareno...ja się martwię, że tego typu "opinia" o mnie może kiedyś trafić do sądu przy sprawie rozwodowej i mogą mi zaszkodzić. Dlatego się martwię. Może niesłusznie??
Ja naprawdę staram się być dobrą matką. Dzieci teraz nie ma - są na wakacjach z ojcem, a ja jakbym "nie żyła". Siedzę w tym domu, za ścianą teściowa i jej córeczki i wca;le tam nie chodzę. Przez te osoby czuję się obco w tym domu.
Może gdybym się nie przejmowała, byłoby lepiej?

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Wpływ babci na dziecko

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026