hej kochane wiele razy sie was radzilam kiedy mialam watpliwosci.
Nadal jestem z tym samym chlopakiem, juz jestesmy razem pol roku. On teraz zaczal pracowac a ja kolejny rok studiow.
No i mielsimsy sie jutro spotkac po moim wykladzie, bo podobno juz tak teskni.
Bylam zadowolona, juz od 17 zaczelam krecic loki i szykowac sie na bostwo zeby jutro jakos wygladac. weszlam wieczorkiem na gadu no i on sie mnie pyta czy jutro przyjade do niego po wykladzie a ja ze tak moge przyjechac.
Kolejne pytanie bylo: czy zostane na noc?? ja odparlam ze nie da rady abym jutro zostala, jezeli juz to dopiero w piatek.
a on mi odparl: to moze zaczekajmy do piatku?? ja wszystko pozalatwiam.
pewnie myslal ze przyjade do niego po 15 , posiedze w chacie i poczekam na niego a pozny wieczorek spedzimy razem i zostane na noc.
A juz go nie cieszyl fakt ze dajmy na to o 20 czy 21 bede musiala zbierac sie do domu.
nie wiem co mam o tym wszystskim myslec, poczulam sie troche urazona. jakos przedtem spotykal sie ze mna popoludniami na 2-3 godzinki i bylo ok, jak zaczelam nocowac i spedzac z nim kilka dni to on juz czuje niedosyt po krotkim spotkaniu.
Nie wiem jak powinnam do tego wszystkiego podejsc, moze sie zdystansowac i np ten weeknd spedzic z kolezankami a nie z nim. nie wiem co mam robic.
Dodam ze on nie jest jakims seksoholikiem, jak sie spotykamy to nie uprawiamy caly czas sexu tylko wychodzimy gdzies razem, ogladamy filmy, przytulamy sie, pijemy winko i takie tam.
Podobne tematy
skoro nie jest seksoholikiem, to z tego co piszesz to poprostu teskni za toba bardzo i dlatego krzywi sie jak masz wracac.
Moze zapytaj go wprost, o co chodzi? ale tak jak napisalam z mojego punktu widzenia chce spedzac z toba wiecej czasu niz tylko te 3 godziny
A ja mu się wcale nie dziwię.
Jeżeli Cię kocha - to chce Cię mieć cały czas przy sobie. Początkowo 2-3 godz. mogło być satysfakcjonujące bo więcej tych godzin nie miał. Ale jak poczuł "smak" Twojego dłuższgo pobytu, bez pośpiechu, mogąc zasypiać i budzić się przy Twoim boku, to dziwisz mu się, że chciałby by było tak cały czas? Gorzej było by gdyby to było w drugą stronę.
Fakt faktem, mógł jakoś to inaczej "rozegrać".
Ja rozumiem go całkowicie, też na początku spędzałam z moim facetem tylko pare godzin w tygodniu, a z czasem jak zaczął zostawać u mnie na noc to tak nam się to spodobało, że teraz mieszkamy razem i spędzamy ze sobą praktycznie cały wolny czas poza godzinami pracy a i tak mam jeszcze mało i cały dzień za nim tęsknie:p
a ja nie widze tu żadnego problemu
facet chce więcej czasu z Tobą spędzić.
zjawiskowe oczy, czytając twoje wczesniejsze posty, nadal "czepiasz" się szczegółów i każdą sytuację rozpatrujesz:) Jak bedziesz dalej tak wszystko analizować to nigdy niebedziesz w pelni szczesliwa. Masz chłopaka który cie kocha i chce byc z Tobą
wiele razy sie odwoluje spotkania z różnych powodów, zaczem może coś wypaść, czasem można mieć ochote po prostu posiedzieć w samotnośc ![]()
Oczka, po raz kolejny szukasz dziury w całym i foszysz się o głupoty
Zgadzam się z dziewczynami - kiedy pozna się smak wspólnych nocy, czuje się niedosyt po dwugodzinnym spotkaniu. Nic dziwnego, że chłopak chce zaplanować spotkanie tak, byście mogli się sobą nacieszyć, a nie tylko zobaczyć przelotem, przytulić i wrócić...
7 2010-10-06 15:17:36 Ostatnio edytowany przez Wiaterek (2010-10-06 15:21:37)
Ja miałam to samo z moim byłym "A"
Dbaj o ten związek... Ja z A spieprzyłam. Zostawiłam go, bo... czułam że się nie dogadujemy. Ale teraz jak patrzę na to z perspektywy czasu, to ja ciągle jakieś jazdy robiłam. A teraz już koniec. Nie wróci. Stracił do mnie szacunek- wiem to, bo widziałam, w jaki sposób po rozstaniu się do mnie odnosił, jakich słów używał. Po prostu tak"bez serca". A czego innego miałabym się spodziewać po tym, co jemu zrobiłam, i jak go traktowałam po macoszemu...
" Rozkruszyłaś moje serce na drobne kawałki. Zniszczyłaś miłość. Nie chcę ciebie w moim życiu. Nie kocham ciebie już.." - Tak mi powiedział. I wcale się nie dziwię.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie byłam gotowa na jego miłość. Bałam się miłości, którą mi dawał. (wcześniej byłam z facetem-draniem, który bardzo źle mnie traktował. Zostawił mnie. Byłam sama ponad rok, zanim spotkałam mojego "A". Tamten i A to dwa bieguny). Starałam się go kochać. Nie udawało mi się...
Był cudowny, po prostu, gdy go spotkałam, byłam w szoku, że on ma w sobie wszystko to, czego oczekiwałam od mężczyzny.
I co zrobiłam? Przez swoją głupotę zniszczyłam wszystko....
Dziekuje dziewczyny, ze odpisalyscie:) wasze uwagi sa zawsze dla mnie cenne:)
Tak macie racje on chce poprostu spedzac ze mna jak najwiecej czasu:) tak sie ciesze ze zbliza sie piatek bo bedzie nam dane spedzic sobie wspolnie czas do niedzieli:)
Niebede juz szukala dziury w calym, bede sie cieszyla tym co mam.
Chyba mysli o nas powaznie bo juz mi mowi ze chcialby abysmy w przyszlym roku wspolnie zamieszkali i wynajeli jakies male mieszkanko.
Wiaterek doskaonale ciebie rozumiem, sama jetem nawet w podobnej sytuacji bo teraz jestem z normalnym facetem ktory dba o mnie, troszczy siea przedtem bylam z facetem ktory mnie ponizal, zle traktowal, kilka razy zdarzylo sie ze podiosl na mnie reke, zwyzywal, traktowal gorzej niz szmate, ja przez dluzszy czas sie na to godzilam, ale pewnego dnia zerwalam z tym i zaczelam zycie od nowa potem po jakims czasie poznalam mojego obecnego partnera, podeszlam troche z nieufnoscia do niego, dopiero po jakims czasie zaufalam.
Ale byc moze szukam tej dziury w calym gdyz mam zanizona samoocene, bo przedtem bylam wdeptywana w ziemie, dlatego teraz nie wierze tak w siebie, mam roznego rodzaju mysli ze nie zasluguje na kogos dobrego i kogos kto by mnie kochal , bo jestem gorsza a inne laski sa duzo lepsze odemnie.
Obiecuje ze ja nie zniszcze swojego zwiazku:) bede robila wszystko co w mojej mocy aby sie udalo:)
Dobrze ze przynajmniej piszesz na forum w razie watpliwosci, a nie go bezmyslnie ranisz - my spojrzymy chlodnym okiem i potrzasniemy toba jak bedzie trzeba ![]()
Ale fakt faktem, ze gdy czytam, z jakimi rzeczami masz czasem problem, to mam wrazenie, ze nawet slonce dla ciebie ''za mocno' swieci
Walcz z ta cecha, bo jest okropna, nie tylko dla otoczenia, ale tez dla ciebie samej. Wrzuc na luz ![]()