Mam dylemat. Tylko błagam, nie myślcie sobie na wstępie o moim chłopaku jak o świrze... Pisaliśmy smsy o niedwuznacznej treści wieczorem i w jednym z nich wyznał mi, że może zabrzmi to dziwnie, ale chciałby przez 1 dzień zamienić się ze mną i.. raz jeden poczuć wytryskającą spermę w swoich ustach... Nie jest też przeciwny temu, abym po seksie oralnym podzieliła się tym, co po sobie zostawił w mojej buzi.. to akurat już nie jest takie straszne.. Ale... wyobrażać sobie, że mam mieć penisa, nawet przez jeden dzień... W ogóle co to za fantazje.. Odpisałam mu, że jestem zaskoczona, ale tak naprawdę przeraziłam się, że skoro ma takie zachcianki, to może w przyszłości pomyśleć o zmianie orientacji. Uraziły go moje komentarze, choć starałam się być wyrozumiała i delikatna. Ale i tak zorientował się, że źle to odebrałam. Powiedział, że przecież nie jest gejem, tylko chciałby raz to poczuć.. Nie wiem co myśleć. Wstydzę się takich perwersji... A on... Oral, anal, petting, pissing, strap-ony, itd... Niczego by się nie wstydził robić! Nie powinien tego ukrywać, ale chyba wolałabym o tym nie wiedzieć
Co o tym myślicie?
Podobne tematy
Coś z nim jest nie tak, żaden facet hetero nie ma takich myśli a juz napewno nigdy w życiu nie powie czegoś takiego swojej dziewczynie. Jak dla mnie to ma problemy ze swoja orientacja.
Ja myślę, że może to być zwykła ciekawość.Niektórzy już tak po prostu mają.No, ale pissing to już dla mnie przegięcie.
Coś z nim jest nie tak, żaden facet hetero nie ma takich myśli a juz napewno nigdy w życiu nie powie czegoś takiego swojej dziewczynie. Jak dla mnie to ma problemy ze swoja orientacja.
Qwerty81, znasz wszystkich mężczyzn, żeby śmiało mówić, że żaden tak nie pomyśli?
Można nie akceptować jakiejś fantazji seksualnej czy nie mieć na nią ochoty, ale jeżeli ten facet, o którym tu mowa znajdzie kobietę, która będzie na to chętna to w czym problem?
Przypisywanie orientacji homoseksualnej tym mężczyznom, którzy mają chęć na seks analny czy są w stanie pocałować głęboko partnerkę po tym, jak skończyli w jej ustach jest równie niesprawiedliwe, co posądzenie kobiety o bycie lesbijką tylko dlatego, że chciała ze swoim mężczyzną porozmawiać o ubraniach, kosmetykach czy nakłania go na peeling twarzy.
Blizzard, w łóżku dozwolone jest wszystko to, na co zgodzicie się oboje i co nie będzie krzywdziło nikogo. Jeśli Ty nie jesteś ciekawa takich "urozmaiceń" w sypialni, powiedz mu o tym, powinien to uszanować i cierpliwie czekać, aż ciekawość któregoś razu ewentualnie się u Ciebie pojawi. Natomiast sugerowanie mu innej orientacji bez dwóch zdań jest dla niego reakcją, której nikt by nie chciał, kiedy się otwiera i opowiada o swoich najskrytszych fantazjach.
O, jaka mądra odpowiedź yvette
A mój były lubił to robić ze mną, gdy miałam okres i muszę przyznać, że mnie to też podniecało. Nie wiem, czy jeszcze spotkam takiego chłopaka, heh. Wiem, że niektórym to nie przeszkadza, ale żeby jeszcze podniecało ![]()
Ciekawe fantazje:)Ale powinnaś być mu wdzięczna,że mówi Ci o tym czego pragnie Blizzard...Mój niestety ma problemy z mówieniem o swoich fantazjach.Na siłę nic z niego nie mogę wydysić.
yvette na tyle znam facetów żeby stwierdzić ze to nie normalne pragnienie zamienic sie rolami i poczuc tryskajaca sperme w ustach.. faceci ktorzy sa hetero nie znaja pojecia "pomiedzy", kobiety z natury sa bardziej biseksualne, faceci z natury sa na max hetero.. i dlatego śmiem twierdzić ze to lekko wykracz po za normalne seksualne fantazje faceta..
yvette na tyle znam facetów żeby stwierdzić ze to nie normalne pragnienie
Wręcz gratuluję tego niebywałego talentu. A mnie się zawsze wydawało, że nie bez powodu ludzie tyle lat się uczą, o psychice, o ludzkim organizmie, o neuroprzekaźnikach, o mózgu itd, żeby stwierdzić, co jest w miarę "normalne", a co już jest patologią. Ale widać wystarczy "na tyle znać facetów" ![]()
Przepraszam za ironię, natomiast każde zdanie rozpoczęte jak to powyżej jest oznaką ignorancji.
Zakładając, że jesteś mężczyzną - obawiam się, że wówczas możesz mówić jedynie o własnych pragnieniach. Inni faceci, w tym najbliżsi kumple z dużym prawdopodobieństwem nigdy nie przyznają się przed drugim facetem, że mają ochotę na coś, co w społeczeństwie uchodzi za homoseksualne i wzbudza czysty lęk.
Więc na ile się "zna facetów", gdy jest się facetem? Na ile kumpel, znając nasze poglądy przyzna się do czegoś, co stoi z nimi w sprzeczności? Na ile w ogóle otworzy się przed drugim mężczyzną, nawet nie wiedząc, że zostałby uznany za potencjalnego geja?
Zakładając, że jesteś kobietą. Jak duża musi być ta grupa, którą znasz, żeby można było mówić o normie? Bo mężczyzna to nie jest gatunek na wymarciu, którego powstały 3 sztuki i poznać te 3 to poznać je wszystkie.
Na jakiej podstawie ten wniosek?
Bo nie znasz wśród heteroseksualnych mężczyzn takiego, który tego chce? Może o tym nie mówi? A może X i Y tego nie chcą, może to nie jest popularne czy rozpowszechnione, ale choćby 2 na 10 heteryków ma takie myśli?
Bo znałaś kogoś, kto miał takie fantazje i okazał się być gejem? A może za chwilę któraś z forumowiczek powie, że jej chłopak też tak ma, od 15 przeszło lat i jakoś nigdy nie zdradził jej z facetem? Czemu jej relacja miałaby być mniej wiarygodna niż Twoja?
Cały problem z rzetelnością jakichkolwiek badań w dziedzinie seksuologii opiera się właśnie na tym, że to jest na tyle intymna sfera, że ludzie często wstydzą się swoich pragnień czy swojego życia seksualnego. Niekiedy myślą, że coś, na co mają ochotę nie będzie "normalne" (czyt. akceptowane przez społeczeństwo) i nie chcą próbować (dla jednego to będzie seks oralny, dla innego analny itp). Inni próbują, ale to ukrywają. Jeszcze inni chcą wyjść na bardziej rozwiniętych seksualnie, niż są i koloryzują, nie tylko w badaniach, ale przed znajomymi i najbliższymi.
Dzisiaj, kiedy nie ma seksualnego tabu, definicja normalności się zmienia. Kiedyś pracująca kobieta była nienormalna, osoba przyznająca się do przedmałżeńskiego seksu też, podobnie jak masturbujący się nastolatek. Dziś "unormowaliśmy" życie codzienne i zabieramy się za seks.
Ale nikt z nas nie ma monopolu na normalność ani nie ma listy rzeczy, które pasują tylko do geja, jak różowe koszule czy seks analny. Więc zasada jest prosta: nikomu się orientacji nie wmawia tylko dlatego, że owe zachowanie byłoby oznaką bycia "homo" dla nas. I nikomu się też nie mówi, że coś z nim nie tak - chyba, że wyrządza komuś krzywdę.
mi sie wydaje ze to ciekawosc. a Twoj chlopak jest szczery :) ja jako dziewczyna tez czasem sobie mysle jakby to bylo z dziewczyna ale nie mowie o tym nikomu bo wole to zachowac dla siebie. a Twoj chlopak po prostu chcial byc z Toba szczery. ja tez lubie jak chlopak robi mi minete a potem sie caluje ze mna wtedy przeciez czuje swoj sluz i jakos mi to nie przeszkadza wcale :)
Dla mnie każde fantazje, pomijając te z wizją przemocy podczas aktu seksualnego są normalne. Jesteście ze sobą blisko i powinno cię cieszyć to, że on swoimi fantazjami dzieli się z tobą. Jest szczery i otwarty.
Sama chciałabym chociaż przez jeden dzień zobaczyć jak to jest być facetem... sprawdzić czy ten sprzęt w spodniach jakoś przeszkadza i czy rzeczywiście jest taki czuły... no i oczywiście ciekawnie jak faceci przeżywają rozkosz, jakie to uczucie Heh ![]()
Blizzard - powiedział, że chciałaby tylko spróbować, a sama wiesz że jedna jaskółka wiosny nie czyni ![]()
Ale w drugiej strony nie dziwię się jego ostrej reakcji na Twoją reakcję (masło maślane, wiem) - facet ufa Ci na tyle, żeby powiedzieć Ci o skrywanych głęboko myślach, a Ty się przeraziłąś. Nie chcę być przykra, ale myślę że on czuje jakbyś zawiodła jego zaufanie.
Hmm dla mnie to też wydało się trochę dziwne.No może trochę bardziej niż trochę :>
Ja myślę(lol),że tu niekoniecznie o ciekawość może chodzić...pewnie go to podnieca,bo zobaczył na jakimś filmie albo coś...a czy to normalne?-hmm...trudno powiedzieć,ale na pewno dobrze,że jest szczery...zapytaj Go dlaczego ma akurat taką fantazje...a może jest bi?Dziwna sytuacja ogólnie...
Mi się wydaje, Blizzard, że Twój chłopak jest bardzo otwarty w sferze seksu. Nie ma zahamowań, ciągnie go do eksperymentów. Chce spróbować wszystkiego i wszystko wydaje mu się podniecające. Być może jest dzięki temu świetnym kochankiem?
Nie bardzo wiem, czemu mają służyć debaty nad jego orientacją seksualną. To podchodzi pod paranoję, gdybym miała zastanawiać się, czy to, że się wgapiam w biust koleżanki świadczy o tym, że jestem bi, czy też tylko koneserką staników... A jeśli on jest bi - to co? A jeśli to zwykła ciekawość - to co? Jak dla mnie w seksie nie ma nic nienormalnego, pod warunkiem, że się swoimi fantazjami nikomu krzywdy nie robi. Ja bym się tu raczej zastanowiła nad jego podejściem do związku, priorytetami życiowymi, charakterem. Czy jest w stanie zrezygnować z realizacji niektórych fantazji, czy też może te poszukiwania w sferze erotycznej są dla niego najważniejsze?
Ja uważam ,że jeśli to pozostanie w kwestii : fantazje to będzie całkiem okej , jeśli jednak będzie chciał to zrealizować to już tak fajnie może nie być
( dla Ciebie )
Ja uważam że to całkiem normalna fantazja i nic w tym dziwnego ![]()
Ja z moim byłym byliśmy bardzo otwarci na fantazje i też często o nich mówiliśmy oko w oko no i starliśmy się je stosować ![]()
I pamiętam że kiedyś powiedział mi że jest bardzo ciekawy jak smakuje sperma ale brakowało by mu odwagi... i twierdził ze podziwia mnie za samo to ze chcę pieścić go oralnie i nigdy nie zmusi mnie by mógł skończyć mi w ustach, i faktycznie... Kiedyś też to ja powiedziałam mu że chciała bym wiedzieć jak to smakuje gdy on pieści mnie oralnie ![]()
No nie mówiąc już o tym że w żartach potrafiliśmy na chwile udawać że on jest kobietą a ja facetem
- ale to to już kompletne świrowanie bez aktu seksualnego ![]()
I uważam że takie fantazje seksualne a nawet ich częściowa realizacja to nie zmiana orientacji seksualnej ![]()
17 2010-09-02 15:03:46 Ostatnio edytowany przez Blizzard (2010-09-02 15:05:30)
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, bałam się je przeczytać, żeby moje obawy się nie potwierdziły. Muszę jednak nanieść poprawkę na swój pierwszy post, bo chodziło mu raczej o wytrysk kobiecy, po prostu zapytałam go o to rano, bo nie miałam pewności. Sam z resztą nie do końca wiedział co ma na myśli, ale już mi troszkę ulżyło. Jeśli miałabym taki wytrysk, a nawet by nie zaszkodziło mieć, to nie przeszkadzałoby mi, gdyby tego smakował. Myślałam, że myśli o tym, żebym "tryskała" spermą i to mnie tak odrzuciło. A co do spermy, to jest ciekawy jej smaku, ale tylko z moich ust, więc uffff... ^^
Nieklasycznych porno, np. z gejami lub transseksualistami nie ogląda oprócz lesbijek itp, więc wydaje się, że de facto nic groźnego nie powiedział
Przepraszam za to niedomówienie. Zaś co do dzielenia się fantazjami, to bardzo się cieszę, że mi o nich mówi, do czasu aż nie powie czegoś, czego nie jestem w stanie tolerować, no cóż, tak mnie wychowano i chyba już się nie zmienię ![]()
+ Kwestia mojej reakcji na jego wyznanie oraz jego reakcji na moją reakcję
Naprawdę nie chciałam sugerować mu, że jest gejem, jeśli nim nie jest, powiedziałam BARDZO delikatnie, że akurat to zwierzenie jest dla mnie dziwne, ale nie dałam mu do zrozumienia, żeby przestał opowiadać o fantazjach. W moim odczuciu jego reakcja na moje słowa też nie była dobra, bo prawie od razu się obraził. Zna mnie i wie, że takie małe odchyłki mogą mnie nastraszyć, bo może jestem w stanie wyobrażać sobie takie sytuacje u obcych ludzi, ale nie gdy główną rolę gra mój ukochany. Oboje nie byliśmy do końca wyrozumiali. No to tyle, resztę pozostawiam wam ![]()
Blizzard jak Ty ładnie wszystko wyjaśniasz
Hmm, ja to w ogóle jestem tak chorobliwie zazdrosna, że kiedyś sobie pomyślałam, a teraz sobie przypomniałą o tej myśli, że chyba wolałabym ,żeby mlój chłopak zdradził mnie z facetem niż z kobietą!!!!!!!! Nie wiem, czemu ja sie tak boję kobiet jako rywalek... eh.
A co do fantazji i orientacji seksualnej. Ogólnie kiedyś prześladował mnie lęk, że jestem lesbijką... Po prostu bałam się, że jestem lesbijką, bo faktycznie nachodziły mnie myśli dotyczące dziewczyn nacechowane erotycznie. Tak w ogóle to z reguły zawsze lepiej dogadywałam się z kolegami, a z koleżankami to tak dziwnie, na dystans. Można powiedzieć, że kobiety były mi obce i przez to może jakiś taki pociąg się wytworzył... Ale co dalej... Tak bardzo mnie to przygnębiało, że czasem było przedłużającą sie przyczyną mojego przeciągającego się niewiadomo jak długi czas doła. Takie myśli potrafiły skutecznie zbeszcześcić mi każdą miłą chwilę w życiu i odbierały cały sens. Aż w końcu stwierdziłam, że jedynym rozwiązaniem, żeby przestać się ich bać i bać się siebie jest ZAAKCEPTOWANIE ich. Stopniowo po trochu zaczęłam sobie pozwalać na takie fantazje, choć nie bez wyrzutów sumienia. Dziasiaj/obecnie wiem, że sprawiaja mi dużą przyjemność i osiągam dzięki nim bardzo dużą rozkosz i nie ukrywam tego przed sobą, wręcz przeciwnie, godzę się na to i pozwalam, żeby było źródłem mojej przyjemności, a nie lęku i tych wszystkich negatywnyc emocji. Jak najbardziej dopuszczam myśl, że jestem biseksualna, ale co ciekawe dopiero teraz wiem, że nie jestem pomimo tego lesbijką, co pewnie niektórym z Was mogłoby się wydac. Wiem, że pociągają mnie też mężczyźni i to z mężczyzną chciałąbym tworzyć związek, bo pociąga mnie psychika mężczyzn. No i nie ma we mnie lęku
Co Wy na to? Tylko jest taki problem, o którym już myślałam swego czasu... Bo w sumie nigdy nie próbowałam z kobietą, ogólnie to nie mam teraz takiego parcia, żeby spróbować, bo za dużo myśli pochłania mi chłopak, w którym się ost zakochałąm, ale właśnie, jeśli stworzę stały związek z założeniem, że będziemy juz razem budowali przyszłość, to nigdy nie będę mogła już spróbować seksu z kobietą, bo w sumie uważam, że to by była zdrada, jak każda inna... I nie wiem, co zrobić, bo się boję, że kiedyś mogę zacząć tego chcieć spróbować, z facetem już wiem, jak jest, więc myślę, że nie będzie mnie az tak bardzo ciągnąć do tego, jeśli będę w stałym związku
))
No cóż, nie jest łatwo takie zwierzenia ubrać w słowa, ale robię co mogę.. ^^
Ja myślę, że lesbijką nie jesteś i pewnie z biegiem czasu taka fascynacja Ci przejdzie. Nie próbowałabym z ciekawości niczego będąc już w związku, zwłaszcza trójkąta, bo możesz niechcący spaść z pozycji pierwszej na tą drugą. Sama kobieta jako przedmiot fantazji u kobiet to chyba nic złego, bo kobiety to płeć piękna i sama chętniej patrzę na nie niż na mężczyzn, a do rozmowy wolę męskie towarzystwo. Jednak zakochać się jestem w stanie tylko w mężczyźnie.
20 2010-09-03 21:08:40 Ostatnio edytowany przez agat29 (2010-09-03 21:09:40)
Uważam, że wszystko ok. Jeśli masz ochotę to czemu nie i nie możesz myśleć, że z nim coś nie tak, a co robicie w łóżku to tylko wasza sprawa. Jakbyś tak 30 lat leżała na plecach, a on na tobie to byś miała wspomnienia, a tak zawsze jakieś urozmaicenie i brak rutyny, a to najważniejsze. Życzę miłych wrażeń i wielu orgazmów ;-)
Nie widzę w tych fantazjach nic dziwnego, ja z moją byłą mieliśmy różne wariacie łóżkowe, to naturalne niektórzy mają większą fantazję, większe potrzeby, więcej się
naoglądali w necie
ja również miałem podobne fantazje i spełniłem je (moja zajawka to było wytrysnąć do cipki mojej partnerki a potem zrobić jej soczystą minetkę ? wylizać jej muszelkę
do czysta ! ) było naprawdę super ! Nie mieliśmy żadnych oporów przed sobą z nią pierwszy raz przeżyłem laskę do końca z wytryskiem do ust z połykiem i wiele wiele więcej ![]()
po to są fantazję by nie było nudno w seksie !!!
O, jaka mądra odpowiedź yvette
A mój były lubił to robić ze mną, gdy miałam okres i muszę przyznać, że mnie to też podniecało. Nie wiem, czy jeszcze spotkam takiego chłopaka, heh. Wiem, że niektórym to nie przeszkadza, ale żeby jeszcze podniecało
Z tym to tak jest na moje super to jest chociaż miałem partnerkę co jej się to podobało i zrobiłem to dla niej i tak przez parę lat, teraz sam się obawiam że takiej nie spotkam żeby się tak z nią bawić heh