netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

97 odpowiedzi61 982 wyświetleniazałożony przez milkalublin, 17.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 98 ]

1

Temat: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Hej mam pytanie do wszystkich kobiet, które są lub były kiedyś kochankami. Czy w trakcie kiedy miałyście kochanka uprawiałyście także seks z własnym mężem? Czy zdarzyło wam się tego samego dnia kochac i z mężem i z kochankiem?

2

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Mam kochanka od 3 lat , sypiam z mężem często,  a z kochankiem raz na 2 tyg.Sporadycznie zdarzyło się że w tym samym dniu z kochankiem , a później z mężem.Ale myślę że to czas przeszły,  gdyż mąż stał się lepszy od kochanka,  więc teraz będę wierną żoną.

3

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Milka , masz kochanka?

4

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Nie mam kochanka ale mam koleżankę, która w domu sypia z mężem na każde jego życzenie. Nie kocha go, jest z nim bo nie ma dokąd pójść, jest dla niego dobra, usługuje mu aby się nie domyślił, że go nie kocha. W pracy prawie codziennie uprawia seks z synem szefa bo ma z tego korzyści finansowe, premie, nadgodziny. I jeszcze ma prawdziwego kochanka poznanego w internecie, którego kocha i z nim sypia z miłości i z przyjemności gdy uda jej się wyrwać z domu.

5

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Badacze juz dawno ustalili ze dziwne wyniki badan genetycznych w stadach szympansow wynikaja z takiego o to zachowania, ze samice z jednego stada wymykaly sie w nocy i wspolzyly z samcami z...wrogiego stada. Zachowania w spoleczenstwach ludzki czesto okresla sie jako podobne do zachowan szympansich, w jednych podobne, w jednych inne. Czesto pisze ze zyjemy w "malpiarni". Te same zachowania, ktora kieruja uwage, zaciekawienie malp na swiecidelka, ruch, emocje, te same kieruja ludzmi w kwestii gadzetow oraz emocjonalnego "traktowania" seriali i innych programow" rozrywkowych". Traktuje to jako fakt a nie jako cos "nietypowego". Co mnie dziwi to, ze tego typu relacje co tutaj, dosc zadko pojawiaja sie "oficjalnie". A przeciez wyniki badan pokazuja iz regularnie co najmniej dwoch partnerow bedac w formalnym zwiazku, posiada ok. 30% kobiet i 40% mezczyzn. Tutaj kobita posiada 3 kochankow (wlaczajac meza). Mnie to nie dziwi, bo odpowiada to jednak zachowaniu kobiety na poziomie "emocjonalno-spolecznym". Dla wielu tak wazny jest bowiem egzystencjalizm. Jednak jako ludzie mamy tez zasady, rozum. Niektorzy sie nimi kieruja, inni nie.

6

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Cytując klasykę "Nie wierz NIGDY kobiecie, dobrą radę Ci dam, nic gorszego na świecie... tam dam dam dam" wink

7

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Filozoficznie powiem że jak czytam to forum to dochodze do wniosku
ze czlowiek to ślepa uliczka po górę i ostro w dół w ewolucji.

8

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

[OT]

Kleoma napisał/a:

..W pracy prawie codziennie uprawia seks z synem szefa bo ma z tego korzyści finansowe, premie, nadgodziny....

to się nazywa prostytucja. Czy na ulicy pod latarnią, czy jako dochodząca do klienta czy w pracy za kasę i premie nie ma różnicy. Jest prostytutką tylko robi dobra minę do tej gry.[/OT]

9 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-03-17 11:17:02)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
dziewan napisał/a:

Filozoficznie powiem że jak czytam to forum to dochodze do wniosku
ze czlowiek to ślepa uliczka po górę i ostro w dół w ewolucji.

Podobne zachowania cechuja zarowno kobiety jak i mezczyzn. Z tym ze z powodu "egyzstencjonalizmu", wlasciwie mozna powiedziec "usprawiedliwionych" powodow, kobiety wiekszosc takich zachowan ukrywaja i ktos kto nie ma na ten temat pojecia, jest zszokowany tak wynikami badan, ze po prostu odrzuca te dane, nie wierzy im. Ale powiem Ci ze zrozumiec czlowieka to rowniez zrozumiec siebie. Chocby po to, zeby raz wyzbyc sie pychy, dwa zeby panowac nad zachowaniami, ktorym inni ulegaja, bo impulsy ku temu pojawiaja sie u wielu. Sytuacje "sprzyjajace" sie pojawiaja. Problemy sie pojawiaja, itd. Jedni postepuja tak, inni inaczej. Jest to kwestia wyboru. Ja tego wyboru nie narzucam. Kazdy sam za to odpowiada. Z tym ze czasami smieje sie z kogos, kto pisze, ze nalezy korzystac z sytuacji i sobie nie odmawiac, traktuje to jako filozofie zycia, kierowanie sie popedami nad ktorymi nie panuje. Szkoda ze skoro juz to robi, to nie robi tego bardziej "swiadomie". Wtedy mozna by nawet podystkukowac na poziomie argumentow, bo na "emocjonalnym" sie nie da.

bullet napisał/a:

[OT]

Kleoma napisał/a:

..W pracy prawie codziennie uprawia seks z synem szefa bo ma z tego korzyści finansowe, premie, nadgodziny....

to się nazywa prostytucja. Czy na ulicy pod latarnią, czy jako dochodząca do klienta czy w pracy za kasę i premie nie ma różnicy. Jest prostytutką tylko robi dobra minę do tej gry.[/OT]

Niekoniecznie. Tak jak pisalem jest to zjawisko spoleczne. Wspolzyje sie dla korzysci. Moga to byc korzysci finansowe, moze to byc wyraz wdziecznosci, itp., ochrona. Takie zachowania obserwuje sie u niektorych naczelnych, w tym szympansow i ludzi. Trudno jednak powiedziec ze szympansy prostytuluja sie. Mozna raczej powiedziec ze jest to zachowanie na poziomie "biologiczno-spolecznym", na pewno u malp nieuswiadomione. Ludzie, inaczej to okreslaja, poniewaz maja wieksza intelignecje, rozum i kulture. Co nie znaczy ze ludzie, nie przejawiaja tego typu zachowan. I tu pojawia sie problem wymagan. Dlaczego od innych wymagamy czegos czego nie wymagamy od malp, przeciez doglebne zrozumienie poziomu "biologicznego", "emocjonalnego", "kulturowego", "rozumowego" prowadzi do oczywistego wniosku ze jestesmy zwierzetami obdarzonymi inteligencja i kultura z tym ze kultura jest czyms danym. Dlaczego wiec krytykowac zachowanai kogos, jesli sa one naturalne? Skoro taka jednostka nie chce byc istota swiadoma? Moze ludzie roznia sie bardziej od siebie na poziomach mentalnych a nie spoleczenstw, ras, kolorow skory, wyznan religijnych? Kiedys prowadzono takie badania-rozwazania czym sie ludzie roznia od zwierzat. I w czasie tych "studiow" upadaly kolejne argumenty. Byly to np. tworzenie i uzywanie narzedzi. I to upadlo. Pozostalo tworzenie pojec i kultura. I co sie okazalo. Sa na ziemi "zwierzeta", ktore niczym sie w tym nie roznia od ludzie. Operuja jezykiem (z powodu budowu krtani jest to jezyk migowy), tworza nowe pojecia ze znanych, umia przekazywac kulture i ja przyjmowac. Po zobaczeniu tego co wynika z badan, natychmiast jest zaprzestano. Wnioski bylby by szokujace. Tymi "zwierzetami" byly Orangutany.

10

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

od czasu gdy mam kochanka dopiero poznałam co to seks i bardzo sie otworzyłam na ta dziedzinę ????

11 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-03-17 11:32:11)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
milkalublin napisał/a:

od czasu gdy mam kochanka dopiero poznałam co to seks i bardzo sie otworzyłam na ta dziedzinę ????

Musze sie z Toba zgodzic ze jest taka mozliwosc. Otworzenia sie. Nauczenia sie. "Wziecia czegos". Jednak odbywa sie to kosztem. Tym kosztem jest rodzina, glebia relacji ze stalym partnerem, mezem, zona, przyklad w wychowaniu dzieci, ew. wlasne zasady, sumienie, a takze wiklanie sie w czyjas "aure". To ostatnie jest bardzo odczuwalne np. przeze mnie, dlatego nie wyobrazalem sobie nigdy wspolzycia np. z prostytutka (chyba ze maja "puste aury). Kiedys nawet cos takiego odczulem dwa razy po zjedzeniu duzych kawalkow miesa. Musialby byc te zwierzeta zameczone. Dlatego istone jest to z kims sie stykamy na takim poziomie gdyz jest to polaczone. Np. Elle88 rozpatruje to zawsze na poziomie doposowania, rozwoju i celowosci. Dla mnie jest to natomiast obszar przenikania, celowosci i zgodnosci "sumiennej" takze nie dotyczy sfery zgodnosci duchowej w sensie zrozumienia i inteligencji (jak U Elle88) ale sfery zgodnosci duchowej w sensie sumienia, wiary, celu gdzie sie chce byc po smierci. Kazdy po prostu skupia sie na nieco innym aspekcie, odcieniu. Nie branie pod uwage tego ze to co sie robi, z kims sie robi, nie ma wplywu na nasze zycie, nasza dusze, jest naiwnoscia. Stad np. cierpienie ... z powodu bycia z kim "prostackim" - niezgodnosc z kims na elementarnym poziomie czy to zrozumienia czy to celu. Stad cierpienie kogos w robieniu czegos wewnetrzenie nieakceptowalnego - wewnetrzna niezgosnosc z samym soba.

Rzeczywisty wiec koszt to rowniez brak umocowania w czyms wazniejszym, istotniejszym (wyjatkiem jest budowanie prawdziwej relacji z prawdziwym drugim czlowiekiem, chocby byl kochankiem ale to jest zadko spotykanie, niemal 100% romansow jest dla potrzeb i seksu) oraz brak rozwoju duchowego z powodu nihilizmu, podazanie przyjemna sciezka do przepasci na prostej zasadzie przyczyna-skutek, gdyz droga rozwoju duchowego do droga kreta, wymagajaca wysilku, przede wszystkim pracy nad soba, nad swoimi slabosciami. Wiedzieli to juz nastoleni chlopcy z "Kamieni na Szaniec". Dzis nie wiedza tego dorosli ludzie.

12

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Moja znajoma ma sponsora, który za korzyści seksualne wynajmuje jej mieszkanko i z tego co wiem, ze sponsorem sypia w weekendy, a w ciągu tygodnia zaprasza na seks swojego chłopaka. Czy robi to z miłości do niego - wątpię, by o jakiejkolwiek miłości była mowa. Może po prostu jej rówieśnik pociąga ją dużo bardziej niż podstarzały prezes firmy korzystający z jej młodego ciała.

13

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Po prostu "Upadek".

14

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Kleoma napisał/a:

Nie mam kochanka ale mam koleżankę, która w domu sypia z mężem na każde jego życzenie. Nie kocha go, jest z nim bo nie ma dokąd pójść, jest dla niego dobra, usługuje mu aby się nie domyślił, że go nie kocha. W pracy prawie codziennie uprawia seks z synem szefa bo ma z tego korzyści finansowe, premie, nadgodziny. I jeszcze ma prawdziwego kochanka poznanego w internecie, którego kocha i z nim sypia z miłości i z przyjemności gdy uda jej się wyrwać z domu.

Dobra organizacja smile

drogie Kochanki (uzywam rodzaju żeńskiego, gdyż pytanie w temacie dotyczy kobiet)!!!!
Fajnie, że jestescie takie obrotne i zorganizowane i tak miło sobie ten seks łączycie i ani mąż ani kochanek nie ucierpi. Pogratulowac smile Mam tylko dwa pytanka:

-jak sie z tym czujecie?
- jakich słow użyjecie opowiadając o tej pieknej logistyce kiedyś swoim dzieciom? Wiecie oczywiście, że jak sprawa sie rypnie (a istnieje takie prawdopodobieństwo) to będziecie zmuszone to zrobić

15

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Tutaj pokutuje głupawe gadanie typu "seks nie jest najważniejszy", "seks to tylko dodatek dla związku" ple, ple. Seks jest bardzo ważny. Mąż i żona muszą być sobie także (może nawet i przede wszystkim) kochankami. Inaczej albo pojawi się na boku ktoś kto spełni rolę "kochanka/kochanki" albo po prostu małżeństwo będzie się sypać. Trzeba mieć nie po kolei w głowie, że wierzyć że mając tragiczny seks (albo w ogóle go nie mając) nie dojdzie do zdrady, a nawet związek będzie udany (haha). Rzeczywiście nic tak nie zbliża ludzi jak frustracją, żale i poczucie niespełnienia

16

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
milkalublin napisał/a:

Trzeba mieć nie po kolei w głowie, że wierzyć że mając tragiczny seks (albo w ogóle go nie mając) nie dojdzie do zdrady, a nawet związek będzie udany (haha).

Jak się ma z kimś tragiczny seks, to sie mu dziękuje za współpracę i szuka się szczęscia gdzieindziej. Kończy się jeden związek zanim zaczyna sie drugi.

Trzeba miec nie po kolei w głowie, żeby sypiać z dwoma męzczyznami jednoczesnie, tego samego dnia, tworzyć jakies chore relacje. To jest kompletny brak zasad etycznych. Moralne dno.

17

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
milkalublin napisał/a:

Tutaj pokutuje głupawe gadanie typu "seks nie jest najważniejszy", "seks to tylko dodatek dla związku" ple, ple. Seks jest bardzo ważny. Mąż i żona muszą być sobie także (może nawet i przede wszystkim) kochankami. Inaczej albo pojawi się na boku ktoś kto spełni rolę "kochanka/kochanki" albo po prostu małżeństwo będzie się sypać. Trzeba mieć nie po kolei w głowie, że wierzyć że mając tragiczny seks (albo w ogóle go nie mając) nie dojdzie do zdrady, a nawet związek będzie udany (haha). Rzeczywiście nic tak nie zbliża ludzi jak frustracją, żale i poczucie niespełnienia

Gdyby ludzie analizowali "od konca", tak jak piszesz, to by byli madrzejsi o tysiace udanych zwiazkow. A czemu seks jest tak wazna sfera zycia. Poniewaz dotyczy intymnosci, dlatego tak czynnosci seksualne wplywaja na rozwoj czlowieka, niosa tyle pozytywnych i negatywnych skutkow. Jak Cie ktos kopnie, to zapomnisz z czasem, nie masz traumy na cale zycie, ale jak "dotknie" ciocia czy wujek, to masz. Ciekawe czemu? Dlatego tez luzne traktowanie swojego ciala, msci sie nie tylko w splyceniu relacji z partnerem ale rowniez w niszczeniu wartosci siebie, jako czlowieka, kogos "lepszego" od zwierzecia. Tak to w ogolnosci widze.

18

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
MamaMamusia napisał/a:

Jak się ma z kimś tragiczny seks, to sie mu dziękuje za współpracę i szuka się szczęscia gdzieindziej. Kończy się jeden związek zanim zaczyna sie drugi.

Zgadzam się z tym. Ale co jeśli małżonkowie są swoimi pierwszymi partnerami w łóżku, albo jeszcze czekali ze skonsumowaniem związku do ślubu?  A potem się okazuje, że ta sfera nie gra tak jak powinna, nie daje przyjemności itd?
Kochasz, szanujesz partnera, ale nie masz ochoty z nim sypiać, albo robisz to " z obowiązku" by nie czuł się urażony.
Czy też wtedy kończysz małżeństwo by móc spróbować gdzieś indziej? Nie mając porównania? 

MamaMamusia napisał/a:

Trzeba miec nie po kolei w głowie, żeby sypiać z dwoma męzczyznami jednoczesnie, tego samego dnia, tworzyć jakies chore relacje. To jest kompletny brak zasad etycznych. Moralne dno.

Bez udanego seksu związek to atrapa. Im więcej obserwuję, tym więcej widzę w tym wszystkim hipokryzji szczególnie pomiędzy oceną kobiety i mężczyzny, którzy zdradzili, albo zostali zdradzeni. Ogólnie szczególnie wśród mężczyzn i w odniesieniu do nich istnieje pewne przyzwolenie na zdradę, ale już nie na odejście od rodziny. Jak mantrę nawet tu na forum się powtarza, że facet tylko szuka odskoczni a i tak od żony nie odejdzie więc kochanka nie ma się co łudzić, bo tylko mały procent mężczyzn zostawia dla nich żony. I mówią to z pewnym triumfem ci "moralni", by dokopać kochance. Do żony, która zdradziła nikt takiego podejścia nie ma - takiego przymknięcia oko na zdradę, bo od rodziny nie odchodzi.

19

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Anastacjaa napisał/a:
MamaMamusia napisał/a:

Jak się ma z kimś tragiczny seks, to sie mu dziękuje za współpracę i szuka się szczęscia gdzieindziej. Kończy się jeden związek zanim zaczyna sie drugi.

Zgadzam się z tym. Ale co jeśli małżonkowie są swoimi pierwszymi partnerami w łóżku, albo jeszcze czekali ze skonsumowaniem związku do ślubu?  A potem się okazuje, że ta sfera nie gra tak jak powinna, nie daje przyjemności itd?
Kochasz, szanujesz partnera, ale nie masz ochoty z nim sypiać, albo robisz to " z obowiązku" by nie czuł się urażony.
Czy też wtedy kończysz małżeństwo by móc spróbować gdzieś indziej? Nie mając porównania? 

MamaMamusia napisał/a:

Trzeba miec nie po kolei w głowie, żeby sypiać z dwoma męzczyznami jednoczesnie, tego samego dnia, tworzyć jakies chore relacje. To jest kompletny brak zasad etycznych. Moralne dno.

Bez udanego seksu związek to atrapa. Im więcej obserwuję, tym więcej widzę w tym wszystkim hipokryzji szczególnie pomiędzy oceną kobiety i mężczyzny, którzy zdradzili, albo zostali zdradzeni. Ogólnie szczególnie wśród mężczyzn i w odniesieniu do nich istnieje pewne przyzwolenie na zdradę, ale już nie na odejście od rodziny. Jak mantrę nawet tu na forum się powtarza, że facet tylko szuka odskoczni a i tak od żony nie odejdzie więc kochanka nie ma się co łudzić, bo tylko mały procent mężczyzn zostawia dla nich żony. I mówią to z pewnym triumfem ci "moralni", by dokopać kochance. Do żony, która zdradziła nikt takiego podejścia nie ma - takiego przymknięcia oko na zdradę, bo od rodziny nie odchodzi.

Mylisz rozne pojęcia. Żeby np. mieć porównanie trzeba zastosować te same warunki, podobna ilość, czestotliwosc, otoczenie. Przeciez seks w domu po dniu pracy może być nudny, a już wyjazd z tym samym małżonkiem na domek, kiedy oboje wypoczęci i skutkuje fajerwerkami.

Jeśli chodzi o to co piszesz o roznice miedzy kobietami i mężczyznami to również nie masz racji. Badania to pokazuja a roznica procentowa nie jest wielka. Po prostu mezczyzni zdradzają glosniej, bardziej oficjalnie a kobiety po cichu. Nie ma tez podzialu na moralnych i nie moralnych. Każdy jest człowiekiem, każdy przechodzi jakas ewolucje, liczy się postepowanie.

20

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
maniek_z_maniek napisał/a:

Mylisz rozne pojęcia. Żeby np. mieć porównanie trzeba zastosować te same warunki, podobna ilość, czestotliwosc, otoczenie. Przeciez seks w domu po dniu pracy może być nudny, a już wyjazd z tym samym małżonkiem na domek, kiedy oboje wypoczęci i skutkuje fajerwerkami.

Ok, ale czasem już nawet wyjazd nic nie zmienia, bo temperamenty, oczekiwania są inne...

maniek_z_maniek napisał/a:

Jeśli chodzi o to co piszesz o roznice miedzy kobietami i mężczyznami to również nie masz racji. Badania to pokazuja a roznica procentowa nie jest wielka. Po prostu mezczyzni zdradzają glosniej, bardziej oficjalnie a kobiety po cichu. Nie ma tez podzialu na moralnych i nie moralnych. Każdy jest człowiekiem, każdy przechodzi jakas ewolucje, liczy się postepowanie.

Dlatego mówię że wśród mężczyzn to bardziej akceptowalne... nie muszą się z tym tak "kryć"

21

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
milkalublin napisał/a:

od czasu gdy mam kochanka dopiero poznałam co to seks i bardzo sie otworzyłam na ta dziedzinę ????

Mika masz 40 lat i jeżeli dopiero teraz "odkrywasz" co to seks, to szczerze ci współczuję... ale "lepiej późno niż wcale" tongue Odkrywasz swoje powołanie  wink
Swoją drogą, to współczuję twojemu jmężowi... Kochanek- ten to ma frajdę...

22

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Ja się zastanawiam, po kiego grzyba wychodzi za mąż jedna z drugą, za gościa z którym ma tragiczny seks? Zmusił was ktoś? kara to była? No chyba, ze zaliczyliście wpadkę i podjęliście decyzję "dla dobra dziecka". Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Uświadomcie mnie, dlaczego?????

23 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-03-17 20:53:17)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Iwona40 napisał/a:
milkalublin napisał/a:

od czasu gdy mam kochanka dopiero poznałam co to seks i bardzo sie otworzyłam na ta dziedzinę ????

Mika masz 40 lat i jeżeli dopiero teraz "odkrywasz" co to seks, to szczerze ci współczuję... ale "lepiej późno niż wcale" tongue Odkrywasz swoje powołanie  wink
Swoją drogą, to współczuję twojemu jmężowi... Kochanek- ten to ma frajdę...

Niektórzy mając nawet 50-60 nie poznają co to seks. Ale jeśli nie wiedzieli co ich omija, nie znaczy od razu, że byli nieszczęśliwi. Zadałam kilka postów wyżej to pytanie  - czy jeśli ktoś nie wie, nie zaznał w związku jaki cudowny może być seks, nie ma z niego satysfakcji, to musi odchodzić? Równie dobrze można takie przeżycia porównać z podróżami - nie byłam tam, nie przeżyłam (a tylko słyszałam)  to o tym marzę... o tych palmach, lazurowym wybrzeżu, piramidach itd. w końcu tam jadę i choć pierwsze wrażenie zapiera dech w piersiach, potem się już do tego przyzwyczajam a im więcej podróżuję, to już z aż taką euforią do tego nie podchodzę, nie ekscytuję. W końcu zaczynami mi przeszkadzać a to upał, a to tłumy a to jeszcze coś innego. Kręci nieznane, marzenia... I tak jak już objechaliśmy za nimi pół świata co najmniej...poznając różne miejsca itd. nagle uświadamiamy sobie, że to jedno, może nawet całkiem niepozorne jest tym do którego chcemy wracać, do którego mamy największy sentyment - chyba podobnie czasem jest z miłością (czy tez związkiem, małżeństwem)... takie mam wrażenie... choć chyba w te podróże to potrzeba tego "głębszego" uczucia nas prowadzi...

24

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Tyle kurewstwa w jednym temacie
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

25 Ostatnio edytowany przez Al_donka (2015-03-17 22:27:20)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Nie potrafiłabym. albo z jednym, albo z drugim. Jeśli sypiałabym z kochankiem musiałabym przestać z mężem.
Było tak przez jakiś czas, że przestałam uprawiać seks, ale okazało się, ze kochanek jakoś nie specjalnie się garnie wróciłam do łóżka do "męża" niestety to już nie to samo odkąd pragnę innego. Jeśli kiedykolwiek zacznę sypiać z kochankiem z pewnością przestanę z "mężem". Nie dałabym rady rano z jednym, a wieczorem z drugim.
I tak brzmi to strasznie smile

26

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
MamaMamusia napisał/a:

-jak sie z tym czujecie?
- jakich słow użyjecie opowiadając o tej pieknej logistyce kiedyś swoim dzieciom? Wiecie oczywiście, że jak sprawa sie rypnie (a istnieje takie prawdopodobieństwo) to będziecie zmuszone to zrobić

- czuję się podle, jeszcze kilka miesięcy temu nie pomyslałabym, że moge oszukiwać swojego "męża", płaczę patrząc na zdjęcie żony kochanka, głaszczę ją przez monitor obiecując, że wszystko będzie dobrze, że skończę z tym i on będzie już tylko dla niej
- nie mam dzieci i nie zamierzam, nigdy nie chciałam macierzyństwa

27

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Al_donka - piszesz chyba przez pryzmat oczekiwań społecznych i utartych schematów kulturowych. Wzorców rodziny itd. Czasem te wszystkie ramy bardzo nas unieszczęśliwiają. Nie mówię że należy łamać wszystkie zasady ale czasem nagięcie ich powoduje że żyje się lepiej i lżej. Zaraz ktoś powie - a gdzie moralność? I życie nie jest tylko po to aby było łatwiej i milej. - Ja odpowiem żyje się po to aby nas potem wynosili na ołtarze. Żyje się nie dla zasad. Nie szukajmy ideałów i idoli (zwykle sztucznie zmitologizowanych). Bądźmy prawdziwi, realni, czasem błądźmy - bo takie jest życie i nasza ludzko-zwierzęca natura.

28

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Ja jestem kobietą  zdradzana przez meza który mysli ze nie wiem jezt dla mnie mily i jest super sex również  super  ciagle zbieram sie na odwage zeby mu wygarnac wszystko jak klamal jak oszukiwal przeczytalam sms zobaczylam zdjecia masakra nigdy bym nie pomyslala  ze on ma na tyle odwagi zeby prowadzic podwujne zycie ona tez ma meza dzieci  i niewiem do czego on zmieza do odejscia od rodziny dla niej czy bedzie ciagnol az sie nie wyda a mysle ze prawda zawsze wyjdzie na jaw ????

29

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

To czemu masz ksywę faceta big_smile

30

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
maleńka 33 napisał/a:

Mam kochanka od 3 lat , sypiam z mężem często,  a z kochankiem raz na 2 tyg.Sporadycznie zdarzyło się że w tym samym dniu z kochankiem , a później z mężem.Ale myślę że to czas przeszły,  gdyż mąż stał się lepszy od kochanka,  więc teraz będę wierną żoną.

To jakiś żart?

31

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
67Eve napisał/a:
maleńka 33 napisał/a:

Mam kochanka od 3 lat , sypiam z mężem często,  a z kochankiem raz na 2 tyg.Sporadycznie zdarzyło się że w tym samym dniu z kochankiem , a później z mężem.Ale myślę że to czas przeszły,  gdyż mąż stał się lepszy od kochanka,  więc teraz będę wierną żoną.

To jakiś żart?

Oj, tam żart, nagroda za zwycięstwo w konkursie "mam talent" (o udziale, w którym startujący mąż wiedzy nie miał, a i tak pokonał rywala, zawsze to jakaś satysfakcja.)

32

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
MamaMamusia napisał/a:
milkalublin napisał/a:

Trzeba mieć nie po kolei w głowie, że wierzyć że mając tragiczny seks (albo w ogóle go nie mając) nie dojdzie do zdrady, a nawet związek będzie udany (haha).

Jak się ma z kimś tragiczny seks, to sie mu dziękuje za współpracę i szuka się szczęscia gdzieindziej. Kończy się jeden związek zanim zaczyna sie drugi.

dokladnie ! a poza tym w dzisiejszych czasach jest tyle mozliwosci  by tengo sexu sie nauczyc, poprawic, nie trzeba zaraz zdradzac !

MamaMamusia napisał/a:

Trzeba miec nie po kolei w głowie, żeby sypiać z dwoma męzczyznami jednoczesnie, tego samego dnia, tworzyć jakies chore relacje. To jest kompletny brak zasad etycznych. Moralne dno.

Bo one  maja nie pokolei w glowie, z regoly to zakompleksione, nie majce sie za nic kobiety ktore tak naprawde nie zaznaly milosci w dziecinstwie,niektore szukacjace "tatusiow", i w sumie to takich kobiet jest zal bo one nigdy nie beda szczcesliwe.....a drugie to totalne egoistki nie majce za 5 groszy empati nie wspominajc o moralnosci.

33

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Al_donka napisał/a:

Nie potrafiłabym. albo z jednym, albo z drugim. Jeśli sypiałabym z kochankiem musiałabym przestać z mężem.
Było tak przez jakiś czas, że przestałam uprawiać seks, ale okazało się, ze kochanek jakoś nie specjalnie się garnie wróciłam do łóżka do "męża" niestety to już nie to samo odkąd pragnę innego. Jeśli kiedykolwiek zacznę sypiać z kochankiem z pewnością przestanę z "mężem". Nie dałabym rady rano z jednym, a wieczorem z drugim.
I tak brzmi to strasznie smile

Kobieto zamiast sie uzalac i szukac kochankow -fuj- to siegnij do ksiazek o seksie , zaproponuj mezowi cos nowego , innego , na 98 procent bedzie wniebowziety wink, a jak nie da rady nic naprawic w tym sexie to odejdz od niego i nie ponizaj jego i siebie!

34

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

ja mając kochanka sypiałam również z mężem i to często. Nie przeszkadzało mi to w ogóle. Często nawet w tym samym dniu.

35

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Mareczek1 napisał/a:

Ja jestem kobietą  zdradzana przez meza który mysli ze nie wiem jezt dla mnie mily i jest super sex również  super  ciagle zbieram sie na odwage zeby mu wygarnac wszystko jak klamal jak oszukiwal przeczytalam sms zobaczylam zdjecia masakra nigdy bym nie pomyslala  ze on ma na tyle odwagi zeby prowadzic podwujne zycie ona tez ma meza dzieci  i niewiem do czego on zmieza do odejscia od rodziny dla niej czy bedzie ciagnol az sie nie wyda a mysle ze prawda zawsze wyjdzie na jaw ????

Mareczek1: jeśli to nie żart to trzymam kciuki, pokaż mu gdzie raki zimują, nie miej skrupułów, jak już się ogarniesz powiedz mu niech spier.ala do niej. Nie martw się, raczej raduj, że wyszło szydło z worka, bo teraz masz czas na to by się przygotować by gnidę wdeptać w ziemię. Teraz przeżywają radość, pociesz się tym, że po jakimś czasie pokaże jej jaką ma dla niego wartość. Raz potrafił więc nie będzie miał skrupułów. To ona teraz będzie potrzebować oczu dookoła głowy.
Jak widzisz zawsze znajdzie się jakaś A, która jest na tyle pokaleczona mentalnie, że nie potrafi sobie sama zorganizować życia, a jedyne co potrafi to zabierać innym.

36 Ostatnio edytowany przez znikam (2015-03-18 08:50:43)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
67Eve napisał/a:
maleńka 33 napisał/a:

Mam kochanka od 3 lat , sypiam z mężem często,  a z kochankiem raz na 2 tyg.Sporadycznie zdarzyło się że w tym samym dniu z kochankiem , a później z mężem.Ale myślę że to czas przeszły,  gdyż mąż stał się lepszy od kochanka,  więc teraz będę wierną żoną.

To jakiś żart?

nie,  to pewnie nie jest żart. Jeśli mąż jest w łóżku lepszy od kochanka to taka znajomość z kochankiem się zazwyczaj kończy. To proste rozumowanie. No chyba że kochanków łączy coś więcej, przyjaźń, miłe spędzanie czasu, miłe rozmowy, bliskość itd.

37

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
złata napisał/a:
67Eve napisał/a:
maleńka 33 napisał/a:

Mam kochanka od 3 lat , sypiam z mężem często,  a z kochankiem raz na 2 tyg.Sporadycznie zdarzyło się że w tym samym dniu z kochankiem , a później z mężem.Ale myślę że to czas przeszły,  gdyż mąż stał się lepszy od kochanka,  więc teraz będę wierną żoną.

To jakiś żart?

Oj, tam żart, nagroda za zwycięstwo w konkursie "mam talent" (o udziale, w którym startujący mąż wiedzy nie miał, a i tak pokonał rywala, zawsze to jakaś satysfakcja.)

Dlaczego żart? Kochanek na początku był czymś dla mnie nowym,  dużo przy nim się nauczyłam,  z czasem przestał się starać,  importować. To wszystko czego doznałem z nim , zaczęłam wprowadzać stopniowo do swego małżeństwa. Teraz mam super sexs z mężem i kochanek nie jest mi potrzebny. Romans nie ujrzał światła dziennego.Odbiło się to na moim sumieniu,  które oczyscilam,  wiem że nigdy już tego nie zrobię. Teraz zaczynam dopiero żyć i jestem naprawdę szczęśliwa.

38 Ostatnio edytowany przez bullet (2015-03-18 09:02:42)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
maleńka 33 napisał/a:

... Teraz mam super sexs z mężem i kochanek nie jest mi potrzebny. Romans nie ujrzał światła dziennego.Odbiło się to na moim sumieniu,  które oczyscilam,  wiem że nigdy już tego nie zrobię. Teraz zaczynam dopiero żyć i jestem naprawdę szczęśliwa.

Do czasu aż mąż się nie dowie,.... a dowie się wcześniej czy później, to co zrobiłaś jest jak gangrena, nie ukryjesz tego, że gnije i śmierdzi .... a wtedy zasadzi ci takiego kopa w doope, że lecąc będziesz przymierać głodem. Proponuję mieć przy sobie rację żywnościową na wszelki wypadek.

39 Ostatnio edytowany przez znikam (2015-03-18 09:10:46)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
bullet napisał/a:
maleńka 33 napisał/a:

... Teraz mam super sexs z mężem i kochanek nie jest mi potrzebny. Romans nie ujrzał światła dziennego.Odbiło się to na moim sumieniu,  które oczyscilam,  wiem że nigdy już tego nie zrobię. Teraz zaczynam dopiero żyć i jestem naprawdę szczęśliwa.

Do czasu aż mąż się nie dowie,.... a dowie się wcześniej czy później, to co zrobiłaś jest jak gangrena, nie ukryjesz tego, że gnije i śmierdzi .... a wtedy zasadzi ci takiego kopa w doope, że lecąc będziesz przymierać głodem. Proponuję mieć przy sobie rację żywnościową na wszelki wypadek.

dlaczego bullet zakładasz że mąż się dowie. Może się nigdy nie dowie, a autorka wątku wyszalała się, poznała kogoś, wniosła co najlepsze z tych przeżyć do domu, i szczęście gotowe. Co w tym złego?
Póki mąż się nie dowie to jest ok. A dowiedzieć się wcale nie musi.

40

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
bullet napisał/a:
maleńka 33 napisał/a:

... Teraz mam super sexs z mężem i kochanek nie jest mi potrzebny. Romans nie ujrzał światła dziennego.Odbiło się to na moim sumieniu,  które oczyscilam,  wiem że nigdy już tego nie zrobię. Teraz zaczynam dopiero żyć i jestem naprawdę szczęśliwa.

Do czasu aż mąż się nie dowie,.... a dowie się wcześniej czy później, to co zrobiłaś jest jak gangrena, nie ukryjesz tego, że gnije i śmierdzi .... a wtedy zasadzi ci takiego kopa w doope, że lecąc będziesz przymierać głodem. Proponuję mieć przy sobie rację żywnościową na wszelki wypadek.

Jeśli się przez 3 lata nie dowiedział,  to teraz mu chyba jaskółki doniosą? .Zawsze byłam ostrożna,  nie spotykaliśmy się w miejscach publicznych,  nie bywaliśmy razem, poza tym kochanek też miał żonę.

41 Ostatnio edytowany przez bullet (2015-03-18 09:19:35)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
znikam napisał/a:

...dlaczego bullet zakładasz że mąż się dowie. Może się nigdy nie dowie, a autorka wątku wyszalała się, poznała kogoś, wniosła co najlepsze z tych przeżyć do domu, i szczęście gotowe. Co w tym złego?
Póki mąż się nie dowie to jest ok. A dowiedzieć się wcale nie musi.

Ukryć może się uda jednorazowy skok ale zdrada jest jak zabójstwo, romans to zabijanie z premedytacją. To tylko kwestia czasu.

maleńka 33 napisał/a:
bullet napisał/a:
maleńka 33 napisał/a:

... Teraz mam super sexs z mężem i kochanek nie jest mi potrzebny. Romans nie ujrzał światła dziennego.Odbiło się to na moim sumieniu,  które oczyscilam,  wiem że nigdy już tego nie zrobię. Teraz zaczynam dopiero żyć i jestem naprawdę szczęśliwa.

Do czasu aż mąż się nie dowie,.... a dowie się wcześniej czy później, to co zrobiłaś jest jak gangrena, nie ukryjesz tego, że gnije i śmierdzi .... a wtedy zasadzi ci takiego kopa w doope, że lecąc będziesz przymierać głodem. Proponuję mieć przy sobie rację żywnościową na wszelki wypadek.

Jeśli się przez 3 lata nie dowiedział,  to teraz mu chyba jaskółki doniosą? .Zawsze byłam ostrożna,  nie spotykaliśmy się w miejscach publicznych,  nie bywaliśmy razem, poza tym kochanek też miał żonę.

To nie ma znaczenia, dowie się w najmniej odpowiednim dla ciebie momencie. Tak jak napisałem, to co zrobiłaś jak gangrena gnije i wcześniej czy później zacznie śmierdzieć. Nic nie zrobisz.
Musisz żyć z tą świadomością, że dowie się i jedyne co możesz to czekać kiedy to się stanie. Sądzę, że za jakiś czas poczujesz, ze skoro raz się udało to uda się drugi, tak jak z ciałem które raz puszczone w ruch, dalej puszcza się samo. W ten sposób przyspieszysz proces. Nie zazdroszczę ci. Jeszcze do ciebie to nie dociera ale zacznie.

42 Ostatnio edytowany przez znikam (2015-03-18 09:25:28)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

bullet głupoty gadasz. Ja też nieraz zdradziłam, obecnie nikogo na boku nie mam, i jakoś żyję z mężem szczęśliwie i to bardzo.

43

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Bullet myślę że jeśli złodziej coś ukradnie,i nie zostanie złapany na kradzieży,  nie ma świadków kradzieży , czy wówczas można go oskarżyć ?Jestem świadoma tego co zrobiłam,  jest bardzo źle i naganne. Nie chce się tłumaczyć , ale moja rodzina na tym nie ucierpiała,moje sumienie na pewno tak, ale jeśli człowiek postanowi się zmienić,  to chyba całe życie mie będzie już napiętnowany? Ten romans był moim pierwszym i ostatnim, tego jestem pewna.

44

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
maleńka 33 napisał/a:

Ten romans był moim pierwszym i ostatnim, tego jestem pewna.

oj nie bądź tego taka pewna. Nigdy nie wiesz kogo spotkasz na swej drodze.

45

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
znikam napisał/a:

bullet głupoty gadasz. Ja też nieraz zdradziłam, obecnie nikogo na boku nie mam, i jakoś żyję z mężem szczęśliwie i to bardzo.

Moja koleżanka miała romans 10 lat i jakoś się nie wydało. Wszystko zależy od otoczenia w jakim się przebywa. Jedynymi osobami które wiedzą , to jest on i ja.Ja mam męża , on żonę .Jestem pewna że się nie wyda.Nigdy nie dałam mężowi do myślenia że coś jest nie tak. Pracuje,  dbam o dzieci , dom , nigdy mężowi sexsu nie odmawiałam, byłam nawet bardziej pobudzona i aktywna.

46

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
znikam napisał/a:
maleńka 33 napisał/a:

Ten romans był moim pierwszym i ostatnim, tego jestem pewna.

oj nie bądź tego taka pewna. Nigdy nie wiesz kogo spotkasz na swej drodze.

Znikam:-) nie strasz mnie kobieto. Ja już stara dupa się robie. ..

47 Ostatnio edytowany przez bullet (2015-03-18 09:53:29)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
maleńka 33 napisał/a:

Bullet myślę że jeśli złodziej coś ukradnie,i nie zostanie złapany na kradzieży,  nie ma świadków kradzieży , czy wówczas można go oskarżyć ?Jestem świadoma tego co zrobiłam,  jest bardzo źle i naganne. Nie chce się tłumaczyć , ale moja rodzina na tym nie ucierpiała,moje sumienie na pewno tak, ale jeśli człowiek postanowi się zmienić,  to chyba całe życie mie będzie już napiętnowany? Ten romans był moim pierwszym i ostatnim, tego jestem pewna.

Skoro na ten poziom weszłaś - co do złodzieja... teraz go nie można oskarżyć co nie znaczy, ze tak się nie stanie bo jednak zawsze, ZAWSZE !!!! jakieś ślady się zostawia. Teraz nie można ich zbadać ale za jakiś czas będzie to możliwe. Kiedyś gdy sprawca nie zostawił jednoznacznych dowodów i nie było świadków nie było kary. Potem zaczęto pobierać odciski palców ale nie badało się np DNA jednak ślady były zbierane. Teraz przestępstwa wychodzą po latach.
Mąż dostanie po latach sygnał, może najpierw je zignoruje ale ... potem skojarzy fakty. Tu jedynka, tam jedynka i z sumy wyjdzie mu nie zero lecz inna cyfra. Tak samo będzie w twoim przypadku, są dwa małżeństwa martwe, gnijące, jedno zacznie gnić szybciej drugie później. Nie wiesz np. co się dowie żona twojego kochanka i jakie kroki podejmie. Nie wiesz co ludzie wiedzą, jego koledzy bo na 1 000 000 % chwalił się im, któryś może się przypadkiem wygadać ... itp. i pójdzie jak lawina. To tylko przykład. Twój kochanek tez zapewne pójdzie "w kurs" ponownie i nie wiesz co się w związku z tym wydarzy. Cieszy mnie twoje dobre samopoczucie.

48

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
maleńka 33 napisał/a:
znikam napisał/a:
maleńka 33 napisał/a:

Ten romans był moim pierwszym i ostatnim, tego jestem pewna.

oj nie bądź tego taka pewna. Nigdy nie wiesz kogo spotkasz na swej drodze.

Znikam:-) nie strasz mnie kobieto. Ja już stara dupa się robie. ..

ja nie straszę, tylko wiem po sobie. Też kiedyś spotkałam na swej drodze pewnego pana z którym chciałam mieć romans, ale akurat nic z tego nie wyszło. A kiedyś w życiu bym nie pomyślała nawet że będę miała w ogóle romans z kimkolwiek, taka kiedyś wierniutka byłam. Ale życie zmienia.

49

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

To jest pewnego rodzaju tchórzostwo. Skoro kochanek jest fajny do dlaczego do niego nie odejść? Czyżby dlatego, że podświadomie wiecie, że gdyby nie "plecy" męża ten "związek" szybko by się rypnął?

50

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Kleoma napisał/a:

Nie mam kochanka ale mam koleżankę, która w domu sypia z mężem na każde jego życzenie. Nie kocha go, jest z nim bo nie ma dokąd pójść, jest dla niego dobra, usługuje mu aby się nie domyślił, że go nie kocha. W pracy prawie codziennie uprawia seks z synem szefa bo ma z tego korzyści finansowe, premie, nadgodziny. I jeszcze ma prawdziwego kochanka poznanego w internecie, którego kocha i z nim sypia z miłości i z przyjemności gdy uda jej się wyrwać z domu.

Czyli prostytutka z mala iloscia klientow.
Zamiast pieniedzy dobra materialne. Fajny pomysl.
Nie zazdraszczam nadgodzin lekarzom, ktorzy w przyszlosci beda sie jej mezem  zajmowac.

51 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2015-03-18 12:29:10)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Anastacjaa napisał/a:
MamaMamusia napisał/a:

Jak się ma z kimś tragiczny seks, to sie mu dziękuje za współpracę i szuka się szczęscia gdzieindziej. Kończy się jeden związek zanim zaczyna sie drugi.

Zgadzam się z tym. Ale co jeśli małżonkowie są swoimi pierwszymi partnerami w łóżku, albo jeszcze czekali ze skonsumowaniem związku do ślubu?  A potem się okazuje, że ta sfera nie gra tak jak powinna, nie daje przyjemności itd?
Kochasz, szanujesz partnera, ale nie masz ochoty z nim sypiać, albo robisz to " z obowiązku" by nie czuł się urażony.
Czy też wtedy kończysz małżeństwo by móc spróbować gdzieś indziej? Nie mając porównania? 

MamaMamusia napisał/a:

Trzeba miec nie po kolei w głowie, żeby sypiać z dwoma męzczyznami jednoczesnie, tego samego dnia, tworzyć jakies chore relacje. To jest kompletny brak zasad etycznych. Moralne dno.

Bez udanego seksu związek to atrapa. Im więcej obserwuję, tym więcej widzę w tym wszystkim hipokryzji szczególnie pomiędzy oceną kobiety i mężczyzny, którzy zdradzili, albo zostali zdradzeni. Ogólnie szczególnie wśród mężczyzn i w odniesieniu do nich istnieje pewne przyzwolenie na zdradę, ale już nie na odejście od rodziny. Jak mantrę nawet tu na forum się powtarza, że facet tylko szuka odskoczni a i tak od żony nie odejdzie więc kochanka nie ma się co łudzić, bo tylko mały procent mężczyzn zostawia dla nich żony. I mówią to z pewnym triumfem ci "moralni", by dokopać kochance. Do żony, która zdradziła nikt takiego podejścia nie ma - takiego przymknięcia oko na zdradę, bo od rodziny nie odchodzi.

Jeśli małżonkowie są swoimi pierwszymi partnerami, to podobnie jak wszyscy inni , nie mają obowiązku tkwić w niesatysfakcjonujących związkach, bez względu na to, czy problem ma podłoże seksualne, czy jakiekolwiek inne. Doświadczenie nie ma tu nic do rzeczy. Mylisz pojęcia.Poz tym jak kochasz męża, ale nie masz ochoty na jego fizyczną bliskość, to jest to miłość braterska, ewentualnie przyjacielska. Co w takim razie robisz z nim w związku małżeńskim??? Małżeństwo w swoim najgłębszym założeniu to jest także relacja seksualna.

Udane życie erotyczne jest oczywiście podstawą związku, ale w seksie oprócz szczegółów technicznych liczy sie cos jeszcze, a mianowicie intymność. To się buduje z czasem, podbnie jak zaufanie i poczucie bezpieczenstwa. W długoletnich zwiazkach w łóżku jest jak w kazdej innej dziedznie, czyli raz lepiej raz gorzej. Bywają okresy wzmożonej aktywności, ale zdarzy się i czas, o zgrozo, wstrzemięźliwosci (choroba, połóg, wakacje z dziecmi pod namiotem). Jesli związek oparty jest na intymnej więzi i zaufaniu, to facet pozwoli zagoić sie żonie po porodzie i nie będzie szantazował kochanką lub prostytutką. I podobnie - kobieta nie obrazi się na męża, ze nie chce z nia sypiać na żadanie gdy ma cięzki okres w pracy lub w zyciu, albo zwyczajnie jest przemęczony i nie bedzie od razu szukać nowego obiektu pożądania. W zwiazkach problemy (również te łózkowe) trzeba rozwiazywać, a jak sie nie da to nalezy się rozstać.Zdrada natomiast jest zwykła podłością. Jest czymś ochydnym. Nie jestesmy zwierzetami, nie musimy mieć seksu na zawołanie, mamy mozliwość ponowania nad swoja chucią.

Nie uważam, ze męska zdrada ma niejszą rangę i nie traktuję jej pobłażliwie. Zdrada to zdrada, bez wzgledu na płeć. Piszę o kobietach, bo ich dotyczy wątek

52

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Jak nisko kobiety upadły , że straciły własny szacunek do siebie i swojego ciała , godność .....

Czytam i tak się zastanawiam ........ Dlaczego w fazie wyjścia wszystkiego na jaw oczekujecie z rozumienia wsparcia szacunku(wtf????) skoro same ( kochanki ) się nie szanujecie ani siebie ani innych ........
Nie ogarniam .........takiego zachowania nie ogarniam ......

dno ....poprostu dno

53

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Kobieta może mieć wielu kochanków, tego samego dnia mieć seks z wieloma facetami łącznie z mężem. Powinna być szczęśliwa i zaspokojona, czuć się piękna i pożądana :-)

Żaden upadek tylko natura bez ram społecznych.

54

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Gary napisał/a:

Kobieta może mieć wielu kochanków, tego samego dnia mieć seks z wieloma facetami łącznie z mężem. Powinna być szczęśliwa i zaspokojona, czuć się piękna i pożądana :-)

Żaden upadek tylko natura bez ram społecznych.

Człowieku, w swoim motto określasz że cenisz sobie wysoko moralność. A w tym wypadku Twoje słowa wybitnie temu przeczą. Widać że masz charakter rozwiązły.

55

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Po przejściach 48, nie zauważyłeś, że gary to nasz forumowy folklor? wink Szkoda komentarza na jego wypociny.

Jest to facet o kompletnie zwichrowanej psychice, o podwójnej moralności. Wchodząc z nim w dyskusje, tylko zaniżasz sobie wibracje. Odpuść wink

56

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
maleńka 33 napisał/a:

Mam kochanka od 3 lat , sypiam z mężem często,  a z kochankiem raz na 2 tyg.Sporadycznie zdarzyło się że w tym samym dniu z kochankiem , a później z mężem.Ale myślę że to czas przeszły,  gdyż mąż stał się lepszy od kochanka,  więc teraz będę wierną żoną.

No prawidłowo. Teraz będziesz cenić męża... hoho. Ciekawe, czy gdybyś nie miała kochanka, to tak dobrze byłoby Ci z mężem.

57

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Gary napisał/a:
maleńka 33 napisał/a:

Mam kochanka od 3 lat , sypiam z mężem często,  a z kochankiem raz na 2 tyg.Sporadycznie zdarzyło się że w tym samym dniu z kochankiem , a później z mężem.Ale myślę że to czas przeszły,  gdyż mąż stał się lepszy od kochanka,  więc teraz będę wierną żoną.

No prawidłowo. Teraz będziesz cenić męża... hoho. Ciekawe, czy gdybyś nie miała kochanka, to tak dobrze byłoby Ci z mężem.

Gary nie bądź cyniczny ok? co się stało to się nie odstanie, do świętych nie należysz. ..Dla mnie najważniejsze jest to co jest teraz

58

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

"You may say I'm crazy, but I'm not the only one. "

Fakty są takie, że niektórzy ludzie uprawiają seks nie tylko ze swoimi żonami/mężami, a to nie oznacza że ich małżeństwa są nieszczęśliwe.

59

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
maleńka 33 napisał/a:
Gary napisał/a:
maleńka 33 napisał/a:

Mam kochanka od 3 lat , sypiam z mężem często,  a z kochankiem raz na 2 tyg.Sporadycznie zdarzyło się że w tym samym dniu z kochankiem , a później z mężem.Ale myślę że to czas przeszły,  gdyż mąż stał się lepszy od kochanka,  więc teraz będę wierną żoną.

No prawidłowo. Teraz będziesz cenić męża... hoho. Ciekawe, czy gdybyś nie miała kochanka, to tak dobrze byłoby Ci z mężem.

Gary nie bądź cyniczny ok? co się stało to się nie odstanie, do świętych nie należysz. ..Dla mnie najważniejsze jest to co jest teraz

Skoro wyciagasz wnioski i chcesz, stajesz sie lepsza to nie pozostaje nic innego jak zyczyc Ci powodzenia.

60

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Gary ma sporo racji. Nie żyjemy tylko po to aby przestrzegać narzuconych przez nasze ultra konserwatywne społeczeństwo zasad. A szczęście nie jedno ma imie. Czasem trzeba sobie to szczęście poskładać z kilku kawałków. Można żyć w całkiem udanym związku a nie mieć w nim sexu który można mieć udany z zupełnie inną osobą. Jedno drugiemu wcale nie musi przeszkadzać

61

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Gary napisał/a:

Kobieta może mieć wielu kochanków, tego samego dnia mieć seks z wieloma facetami łącznie z mężem. Powinna być szczęśliwa i zaspokojona, czuć się piękna i pożądana :-)

Żaden upadek tylko natura bez ram społecznych.

Gary, przecudnie to ująłeś... ty i twoja wizja wolności seksualnej, wszyscy ze wszystkimi bez żadnych ograniczeń, idealny świat prostytucji jak w epoce kamienia łupanego.

62

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Tak naprawdę to jesteśmy kowalami własnego losu, są osoby z zasadami i bez.Tak samo jak są ludzie urodziwi i brzydcy .Człowiek w życiu popełnia wiele błędów,, niektóre z nich ciągle popowiela.Czasu cofnąć się nie da , będę żyła teraz z zasadami ale też nie czystym sumieniem.

63

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
milkalublin napisał/a:

Tutaj pokutuje głupawe gadanie typu "seks nie jest najważniejszy", "seks to tylko dodatek dla związku" ple, ple. Seks jest bardzo ważny. Mąż i żona muszą być sobie także (może nawet i przede wszystkim) kochankami. Inaczej albo pojawi się na boku ktoś kto spełni rolę "kochanka/kochanki" albo po prostu małżeństwo będzie się sypać. Trzeba mieć nie po kolei w głowie, że wierzyć że mając tragiczny seks (albo w ogóle go nie mając) nie dojdzie do zdrady, a nawet związek będzie udany (haha). Rzeczywiście nic tak nie zbliża ludzi jak frustracją, żale i poczucie niespełnienia

Wszystko się zgadza, seks jest ważnym elementem  w dojrzałym związku, a co w takim razie z relacją partnerską? W dojrzałej relacji partnerzy szukają rozwiązań problemu, ale ty milka "poszłaś na łatwiznę". Dlaczego nie byłaś z mężem u seksuologa? Albo jeżeli miałaś dość nieudanego seksu, to nie rozstałaś się z mężem?

64 Ostatnio edytowany przez starlet007 (2015-03-18 20:22:23)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Iwona40 napisał/a:
Gary napisał/a:

Kobieta może mieć wielu kochanków, tego samego dnia mieć seks z wieloma facetami łącznie z mężem. Powinna być szczęśliwa i zaspokojona, czuć się piękna i pożądana :-)

Żaden upadek tylko natura bez ram społecznych.

Gary, przecudnie to ująłeś... ty i twoja wizja wolności seksualnej, wszyscy ze wszystkimi bez żadnych ograniczeń, idealny świat prostytucji jak w epoce kamienia łupanego.

Dlaczego kamienia łupanego? A hippisi i "Wolna miłość"?  XX wiek. Idea niegłupia, zero frustracji, niezadowolenia, niezaspokojenia, tylko te choróbska...

65

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Tak naprawdę to jesteśmy kowalami własnego losu, są osoby z zasadami i bez.Tak samo jak są ludzie urodziwi i brzydcy .Człowiek w życiu popełnia wiele błędów,, niektóre z nich ciągle popowiela.Czasu cofnąć się nie da , będę żyła teraz z zasadami ale też nie czystym sumieniem.

Posty [ 1 do 65 z 98 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026