netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Nie chce abym do niego przyjechała;/

17 odpowiedzi7 357 wyświetleńzałożony przez oliik, 28.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Nie chce abym do niego przyjechała;/

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Nie chce abym do niego przyjechała;/

jestesmy ze sobą ponad pół roku. dzieli nas ponad 300km, on jest z katowic ja z okolic Jarosławia.jest starszy ode mnie 8 lat. a mam 19 lat.widujemy sie co 2-3 tyg.niestety on do mnie tylko przyjezdza.tzn do swojej babci, ale przez weekend  na którym jest spedzamy ze soba duzo czasu. Znam od dłuzszego czasu jego rodziców, ale nie oficjalnie, jako dziewczyna ich syna.od ok 2 miesiecy proponuje abysmy sie zmieniali weekendami raz on do mnie raz ja do niego.do niego jechała bym pociagiem lub autobusem,Ale on nie chce abym tam przyjechała;/ uwaza, ze sie martwi , ze nie bede jezdzic sama tyle km... jest to dla mnie dziwne... mialam jechac z moim kumplem do niego tzn kolega do swojej dziewczyny do katowic , a ja do swojego. Tylko ze znowu pociagiem. nie zgadza sie na to , jedynym jego arg. jest troska ... jest to dla mnie dziwne, nie mam zadnych powodów do tego aby miec jakies podejrzenia , ze np ma inna laske tam , ale czy jest ze mna w 100% szczery. nie chce w to watpic, ale... jedynym warunkiem który mu postawiłam na poczatku , jest szczerosć nawet jak mnie zdradzi... tylko ze kazdy mezczyzna jest mezczyzna...;/ pytałam go czy jego rodzice maja cos przeciwko , abym przyjechala , bo mieszka z nimi. ale pow. ze nie .

Nie wiem co mam myslec o tym... moze jeszcze nie czas na to? moze samo przyjdzie... nie ma najlepszych wspomnien w byłych zwiazkach... moze sie boiii...;/

Pomózcie jesli mozecie smile Bede wdzieczna smile

2

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

Być może naprawdę się o Ciebie martwi. 300 km to trochę drogi jest, jakby nie patrzeć. Dobrze,że w ogóle się widujecie, gorzej by było jakby sam nie przyjeżdżał i Tobie zabronił. Wtedy byś się mogła się martwić, o co mu chodzi. Skoro sama twierdzisz, że nie masz podstaw sądzić, aby Cię zdradzał to pewnie tak jest. To normalne, że facet boi się o swoją dziewczynę. Myślę, że samo to,że jeździ tyle km świadczy o tym, że musi mu na Tobie bardzo zależeć smile

3

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

On przyjeżdza do swojej babci i w tedy sie spotykacie i on idzie spowrotem do babci.gdy bys DO NIEGO przyjechała,to musiała bys spać u niego.Moze on tego nie chce,moze go to krepuje,moze rodzice na to by sie nie zgodzili?
Widocznie jest to dla niego problem. Moze faktycznie ma kogoś,nie mógł by sie z nia spotkać?

4

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

Wydaje mi się, że gdyby samotna podróż i troska były przyczyną, nie upierałby się, jeśli pojedziesz z kolegą.

Może być tak, jak pisze Kobietka48, że mieszka z rodzicami i nie chce, żeby wiedzieli, że jesteście parą (ale wówczas nie jest to dobry objaw, bo mężczyzna w jego wieku powinien być mentalnie oddzielony od rodziców). A może mieszka z inną kobietą?

Możemy teraz gdybać, ale jestem zdania, że powinnaś postawić na swoim. Choćby dlatego, żeby mimo młodego wieku nauczył się traktować Cię jako partnerkę, a nie córkę do opieki.

5

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

a moze on ukrywa pewne sprawy i nie ciekawie ma w domu. moze wstydzi sie tego i dlatego tak robi? albo boi sie ze powiedza w domu ze spotyka sie z gowniara... w koncu jestes pelnoletnia ale masz 19 lat a on 27 wiec moze jego rodzice mysla ze jestes w mnie wiecej jego wieku... a nastepne to faceci sa inni. ja ze swoim jestem juz rok a na oczy nie widzialam jego rodzicow  po mimo ze rozmawialam z nimi i non stop wiedza co u mnie slychac. faceci pozniej dojrzewaja do takich spraw a poza tym to czasami to dla nich wygoda spotykac sie tylko u dziewczyny ... nie napieraj tylko czekaj az sie zdecyduje. jezeli Cie to meczy to powiedz co o tym myslisz

6

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

w tym rzecz , ze około tygodnia temu jego rodzice byli tutaj u jego babci, i mieli wracac w niedziele do katowic , i zadzwonił do mnie w sobote czy nie chciałabym jechac z jego rodzicami do niego.... ja sie zgodziłam nie od razu , namawiał mnie wrecz do tego... i miałam jechac z rano z tego rodzicami , spakowałam sie , ale zadzonił do mnie rano ze jego rodzice zmienili plany i jada dopiero na wieczór  niedziele... wiec pewnie byli gdzies w  nocy w katowicach , a ja musiałam byc ok 13 w poniedziałek u siebie w domu;/  nie pojechałam ...

wczoraj z nim rozmawiałam , zapytałam znowu jaki jest powoód , dlaczego nie moge przyjechac... on znowu powiedział ze sie troszczy , a ja powiedziałam ze wiem ze jest jeszcze jakis inny powód, zapytałam czy kiedys przyjdzie na to czas, powiedział ze tak... ale prosił abym poczekała ze to samo przyjdzie...

czy mam czekac, nie wspominac juz o przyjezdzie ??? czy nadal naciskac ?

7

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

Ja też byłam w związku na odległość, więc wiem jak to jest. Rozumiem, że chciałabyś do niego pojechać, że tęsknisz itd., ale jeśli on się nie zgadza, to masz dwa wyjścia - albo się posłuchać i poczekać, albo pojechać do niego bez uprzedzenia. Trudno z boku ocenić jego postępowanie. Skoro jego rodzice wiedzą o Tobie, to inna kobieta raczej nie wchodzi w grę. Może chodzi o Twój wiek, ale w sumie byłoby to dziwne, bo nie masz 15 lat. Jesteś dorosła. Może nie ma w domu warunków, albo się czegoś wstydzi...

Możliwości jest wiele. Skoro traktuje Cię poważnie powinien otwarcie powiedzieć dlaczego nie chce żebyś go odwiedziła. Odczekaj jakiś czas i wróć do tematu. Poproś o szczerą rozmowę. Powinien Ci powiedzieć o co chodzi.

8

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

nie ma sie czego za pewne wstydzic , jego rodzice sie tu buduja ... on ma samochód , jego rodzice takze... watpie zyby w gre wchodziła sytuacja finansowa ... czy zle warunki w jego mieszkaniu.... chciał sie tu przeprowadzic, nawt na wakacjach był na tydzien czasu tutaj u mnie na okresie próbny w pracy , ale za mała kasy by tu zarabiał... nie jest za bardzo otwarty...ale ja jakby nie patrzec doceniam takich ludzi...

9

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/
oliik napisał/a:

czy mam czekac, nie wspominac juz o przyjezdzie ??? czy nadal naciskac ?

ja bym poczekala az do tego dojrzeje. nic na sile :) wszystko w swoim czasie

10

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

Post przeniesiony:

oliik napisał/a:

dzieli nas ponad 300km tak jak juz pisałam... jak kazda z nas czasem ub czesto ma jakies fantazje... nie robie tego czesto , ale czasem mu napisze jakby było fajnie gdyby.... i pisze mu smsa erotycznego... i czasem pytam czy tak by chciał czy tak... na poczatku zwiazku sam mi pisał jakies smsy tego typu... ale teraz nic , zero reakcji na moje smsiaki... sama juz nie wiedziałam jak mam to odbierac ... zaczełam sie nawet bac ze go nie podniecam... ale jak sie spotykalismy nie miałam powodów do takiego myslenia ... raz juz go nawet przez smsa zapytałam czy nie działam na niego czy cos ...a on odpisał " wiem ile trace jak mnie nie ma przy Tobie "  ... dzisiaj takze napisałam mu erotyka ale on wyłączył telefon, fakt jest w pracy ale... nie wiem co mam o tym wszystkim myslec... widzimy sie dopiero  w pt., bo ma przyjechac na weekend ...

co mam robic i myslec?  nie pisac do niego tego typów smsów czy pisac , ale nie zadawac pytan dlaczego nie odpisuje...? ranie go w ten sposób piszac ?

11

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

W pracy jest to moze jest zajęty i oto odpowiedź, musiał sie zająć pracą a nie odpisywaniem...

12

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

chyba juz to nie ma sensu... pokłócilismy sie ... powiedział ze wiele robie na siłe ... ze za ciula nam tak nie wyjdzie... mamy "ciche" dni...zawsze chciałam jak najlepiej. pierwszy raz zakochałam sie tak na prawde... zerkam na tel co chwile od 2 dni czy cos czasem nie napisał. spie w jego bluzie... pzynajmniej tak moge go poczuc... gdy zapytałam czy chce byc ze mna powiedział ze tak, ale .... napisałam mu zeby sobie to wszystko jakos przemyslał, i jak bedzie wiedział ze chce tak na prawde byc ze mna niech napisze,dalam mu czas ... nie pisze od 2 dni... chce aby sobie to sobie przemyslał... swiata poza nim nie widze... ma teraz mature, egzamin zawodowy... chce juz zaczac nauke zeby potem nic nie nadrabiac... ale nie potrafie sie wziac za siebie... nie potrafie siebie okłamywac ze bedzie dobrze, bo chyba juz nigdy tak nie bedzie.. czuje bezuzytecznosc i bezradnosc...

czy dobrze robie dajac mu czas? ze go nie katuje smsami ? czy jesli mu zalezy zrobi wiele aby znowu zasmieciło słonce ? ;/

13

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

dobrze robisz... tak jak piszesz poczekaj te kilka dni... jak nie bedzie odzewu no to lipa .... ale sam fakt ze sie juz zastanawia i nie odzywa tzn ze sam nie wie czego chce. przykra sprawa... a nauka sie nie przejmuj. ja zaczelam uczyc sie do matury dopiero w kwietniu i zdalam a do zawodowego 2 dni przed i tez zdalam smile glowa do gory.

14

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

i zostałam sama jak palec... nie odzywa sie... z dnia na dzien jest gorzej... nie spie nie jem... tylko fajka, poduszka , łzy i nic wiecej... jeszcze moja mama była u ginekologa i ma 3 guzy... czasem nie wiem dlaczego płacze... czy dlatego czy dlatego... musze byc silna by pokazac jej ze ma kogos... a z drugiej nie potrafie... mam dosc zycia... skad wziac siłe na przetrwanie ??? jak stanac na nogi ? wiem młoda jestem i jeszcze wielu facetów przede mna , tylko ja nie chce w to wierzyc... tak bardzo tesknie .... nie chce mu nic pisac... dlatego tez pisze tu... w sumie sama nie wiem dlaczego pisze... kazdy ma problemy , na pewno gorsze od nieudanej i nieodwzajemnionej miłosci....

15

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/
oliik napisał/a:

i zostałam sama jak palec... nie odzywa sie... z dnia na dzien jest gorzej... nie spie nie jem... tylko fajka, poduszka , łzy i nic wiecej... jeszcze moja mama była u ginekologa i ma 3 guzy... czasem nie wiem dlaczego płacze... czy dlatego czy dlatego... musze byc silna by pokazac jej ze ma kogos... a z drugiej nie potrafie... mam dosc zycia... skad wziac siłe na przetrwanie ??? jak stanac na nogi ? wiem młoda jestem i jeszcze wielu facetów przede mna , tylko ja nie chce w to wierzyc... tak bardzo tesknie .... nie chce mu nic pisac... dlatego tez pisze tu... w sumie sama nie wiem dlaczego pisze... kazdy ma problemy , na pewno gorsze od nieudanej i nieodwzajemnionej miłosci....

tak kochana musisz byc silna nie lamac sie! wiem ze to glupie gadanie ale z czasem przejdzie... powoli odpoczniesz od niego i dojdziesz do siebie staniesz na rowne nogi... dzieje sie tak bo zauroczona jestes jeszcze nim ale popatrz ze to dupek... starszy od Ciebie jest a nie powazny... jakby myslal o Tobie tak jak powinien to by powiedzial rodzica ze jestes jego panna a nie udawal ze kolezanka.... kolejna rzecz to kombinuje  z tymi spotkaniami u siebie hmm on juz ma tyle lat ze w jego wieku faceci maja zony i dzieci nawet a on nawet nie umie sie ustatkowac... no powiem brzydko ale nie wiem jak to jest miedzy wami ale sadze ze wyczail ze masz slabosc do niego i przyjezdzal... domyslam sie ze byl tez seks, facet mial radoche bo "looo mam mloda laske, jak fajnie mlode cialo itp" ... ty go pokochalas oddalas mu wszystko a on uciekl teraz bo poruszylas z nim temat przyjazdow. facet poczol ze robi sie goraco i powoli sie oddalil... zajmij sie matura, wesprzyj mame jakos bo jest jej ciezko. najwazniejsze teraz dac jej wsparcie, pomoc w tej trudnej sytuacji...:( nie pokazuj jej ze i Ty masz problemy bo jeszcze bardziej bedzie sie martwic . puki co oddychnij sobie... odpocznij jakos... sprobuj z tym sie pogodzic, pomysl sobie ze nie jest Ciebie wart i ze pokazesz mu na co Cie stac !bo madra pewnie i ladna z  Ciebie dziewczyna i jak jest "byle co" to niech spada na drzewo

16

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

nie potrafie sie pogodzic z tym wszystkim....wrócilismy do siebie ... pojechałam nawet do niego w połowie tego miesiaca... fakt spałam u kuzynki... ale widzielismy sie .. wyjasnilismy sobie pewne sprawy... niby było ok. moja mama wychodzi za maz pod koniec pazdziernika , wiec zapytałam, tak w sumie dla zartów czy pojdzie ze mna na to wesle , byłam pewna ze pojdzie , a on mi odpsał "wiesz ze nie lubie takich imprez ... wiec raczej nie " wie, doskonale ze to jest dla mnie wielkie przezycie , bo nie codzienna sytuacja jest jak masz miec nowego "tate"... nie układa sie mieszy nami od dłuzszego czasu, olewa sobie wiele spraw... olewa mnie. tez nie jestem taka ze bede za nim biegac, ale chciałam troche normalnosci w moich zyciu... to było w czw. tak wszytsko sie to na mnie nałozyło i wybuchłam ... napisałam mu ze mam dosc bycia jego popychadłem, ze nie chce takiego zycia , ze najlepiej bedzie jesli to zakonczymy... na drugi dzien dostałam smsa , ze on zawsze musi byc cierpliwy , ze jak mi cos nie pasuje to od razu zle ... ze ok. zebym mu oddala bluze... przyjechał wczoraj tu do babci ... nic nie napisał czy sie spotkamy , ja tez nic ... tak teraz siedze i czekam az sie odezwie,nie wiem czemu głupia mam nadzieje...próbuje myslec i robic cos zeby nie myslała o nim... ale jak sobie mysle ze on jest 3 domy dalej ode mnie ... szlak mnie trafia... jak przykre jest to kiedy trzeba uswiadomic sobie ze jest sie gówno wartym dla osoby która sie kocha... dla której oddało by sie wszystko co sie ma.... choc tak niewiele sie ma.... ;/

17

Odp: Nie chce abym do niego przyjechała;/

Musisz chyba odpuścić.Za bardzo na niego naciskałaś,dopytywałas sie. Widać ze chłopak nie był gotowy na takie czaeste spotkanie przyjażdzanie. Zostaw go w spokoju,to moze mu sie odmieni po paru dniach,tygodniach ? Moze zateskini?
Bluzę sobie zostaw,bo zawsze to bedzie pretekst do spotkania:) Jak by mu tak zależało na tej bluzie,to by po nią przyszedł,bo jest u babci.Moze sam nie chce zabierac,bo wie ze to juz by był definitywny konieć? Moze też jednak liczy na to ze sie pogodzicie?
Ale Ty czekaj,nic nie rób.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Nie chce abym do niego przyjechała;/

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026