Kochani miałam nie poruszać tego wątku, ale z dnia na dzień coraz bardziej dręczy mnie mój problem z siostrą..
Mam jedną jedyna siostre, starszą, obie jestesmy mężatkmi, ona ma synka a ja synka w drodze. Do tej pory jakoś sie układało między nami, choć mamy niesamowicie odmienne charaktery i osobowości. Ale przejde do problemu..
Od niedługiego czasu stała sie okropnie niemiła w stosunku do mojej osoby, nic wiele sie nie odzywa, a jak juz to mi dogaduje, dogryza, w byle zdaniu. Kiedy do mnie mówi (choć teraz rzadko) ma okropny wyraz twarzy, czuje jakąs zawiśc w jej głosie, sercu.. Jej życie nie ułozyło sie jeszcze najlepiej, mają pewne trudności, wiem , że zazdrości mi wszystkiego.. Jestem osoba, która lubila zawsze planować, wiele rzeczy na raz robić, spełniać sie itd, dlatego wiele osiagnełam, nie moge narzekać na nic. Wiedzie nam sie dośc dobrze. Często obdarowywuje ją prezentami, synka również. Nie wiem jak z nią rozmawiać.. Teraz nawet zazdrosna jest o moją ciąże..
Nie potrafie z nią rozmawiac, nie wiem jak do niej trafić.. Rodzice też widzą problem, jednak i im opadają ręce.. Zawsze mówiła, że to mnie rodzice wolą, chwalą, ja wszystko umiem, ona jest beznadziejna i wogole.. Ja już nie mam sił. Potrzebuje "normalnej" starszej siostry, ktora bedzie mi pomocna i życzliwa. Rodzice nigdy mnie bardziej nie faworyzowali. Zawsze nas traktowali równo.
Jak można do takiej osoby dotrzec? Wiem, że w głebi serca jest wrażliwą i dobra osoba, ale ostatnio juz nie moge wytrzymac jej zachowania do mnie.. Nie zawiniłam jej w niczym.. Co radzicie ?
Najgorsze jest to, że w każdym słowie i gescie widać nienawiść w stosunku do mnie .. Czuje, że mnie nienawidzi, nie wiem za co.. że jestem? że zapracowałam na to co osiągnęłam ?