netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

15 odpowiedzi5 728 wyświetleńzałożony przez niekochanie, 18.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

Witam,
od jakiegoś czasu zastanawiam się czy to coś zemną jest nie tak, czy to ja nie wiem czego chce czy może jestem jakas nienormalna bo zamiast sie cieszyć to tylko marudzę...

....mam dobrego męża i dwie śliczne córki ale brak mi czegoś,... mój mąż pracuje całymi dniami od 7 rano do 18 albo i później, przychodzi do domu zje albo i nie i idzie na podwórko (mieszkam w domku) i cały czas ma zajęcie (mechanik).przychodzi koło 21 myje sie i  idzie do łóżka,Prawie ze sobą nie rozmawiamy kocham sie z nim tylko dlatego ze on chce ja juz nie czuje potrzeby, żadko mnie przytula od tak ani miłego słowa od niego dawno nie slyszałam .Mówi mi ze mnie kocha jak go zapytam ale ja tego nie czuje .Jeśli chce spędzić z nim trochę czasu po za domem to wiecznie marudzi ze nie ma kasy (a zarabia dobrze), fakt ze chcemy sie wybudować i zbieramy pieniądze na to ale co z tego gdy on nie ma czasu nawet pozałatwiać papierów związanych z jego działką bo siedzi w pracy. wiecznie zapracowany i zmęczony, a gdzie dzieci?? spędzenie z nimi czasu?? ? Rozmawiałam z nim o tym,żeby wcześniej wracał z pracy, znalazł dla nas troche czasu to mi odpowiada ,że on wcale może nie pracować i wtedy czasu bedzie miał pod dostatkiem., Już mnie nie cieszy wyjazd na działkę gdzie obecnie sie budujemy, nie widze sensu, zaczą wiele rzeczy na działce ale niema czasu skończyć jeszcze więcej planów ale juz tym sie nie potrafie cieszyc bo i tak wiem ze nie bedzie miał czasu na ich zrealizowanie.Kocham go ale czegos mi brakuje czuje sie samotna. jesteśmy razem od 11 lat a od 7lat małżeństwem i zastanawiam sie czy nie zakończyć tego wszystkiego.Moze w tedy znajedzie więcej czasu dla dzieci...
wiem, możecie powiedzieć ,, głupia, mąż pracuje zapewnia rodzinie pieniądze na przeżycie a ona marudzi". Od 7 lat mieszkamy z moimi rodzicami i jak narazie nie zapowiada sie zeby cos miało sie zmienic. Możecie powiedzieć "życie jest drogie i w tych czasach ludzie tak żyją" ale ja czuje ze stoje w miejscu od 7 lat się budujemy. mój mąż biega za pieniądzem i za zapewnienie bytu finansowego,nie bije nas,jestem mu wdzięczna ale gdzie dzieci już nie mówiąc ja,gdzie my jako rodzina?? czuje sie źle, a co najgorsze zaczełam przyjaciela, ciepła i rozmowy szukac u innych i nie zawsze  to jest moja przyjaciółka. Co mam zrobić ??czy to ze mna jest coś nie tak??czy to ja nie rozumiem czegoś??

2

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

Niekochanie rozumiem Cię doskonale

Też czuje się samotna. Mam dwójkę dzieci, kochającego męża, a czegoś mi brak. Za lepszą kasą pojechaliśmy na kontrakt. Mąż pracuje, ja siedzę w domu w małym mieście. Nie znam tu nikogo. Mąż pracuje cały dzień, czasami ma imprezy w pracy (bez partnerów). Właśnie jest na drugiej w tym tygodniu sad Ja mam prace (domową) przez 24h, nie mam gdzie i z kim wyjść bez dzieci.
Mamy pieniądze, zdrowe dzieci. Córka chodzi do przedszkola, a synek jest ze mną w domu. Jesteśmy prawie 5 lat po ślubie.
Brakuje mi bliskości i czułości. Ostatnio mi powiedział, że jest zbyt zmęczony by mnie przytulic, podobno miał ciężki dzień w pracy i następny nie miał być lepszy. Rozpłakałam się. Jak można coś takiego powiedzieć.

Co z tego, że mogę sobie pozwolić na prawie wszystko (zbieramy na większe mieszkanie, więc i my oszczędzamy) jak nie mam się z kim tym cieszyć.

To nie z Tobą jest coś nie tak, jesteśmy po prostu inni. Kobiety potrzebują czuć, a Faceci być. W każdej rozmowie słyszę, że robi to wszystko dla nas, by żyło nam się lepiej. Postaraj się mu powiedzieć co czujesz. Faceci (poza nielicznymi wyjątkami) nie wiedzą, że coś nas gryzie. I niestety trzeba z nimi rozmawiać wprost, bo sami się nie domyśla, o co nam chodzi. Daj Wam jeszcze szanse

pozdrawiam ciepło

3

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

Dziękuję kalela smile

Podniosłaś mnie na duchu, naprawdę już sądziłam,że to ja się czepiam i to zemną jest coś nie tak.
Rozmawiałam szczerze z mężem,powiedziałam mu miedzy innymi,że nie tak wyobrażałam sobie naszą rodzinę i że potrzebujemy go i poprosiłam o wcześniejsze wracanie z pracy i więcej czasu dla nas. Obiecał.że się postara, mam nadzieje,że tym razem tak się stanie bo ja jak i pewnie każda kobieta potrzebuje nie tylko bezpieczeństwa finansowego ale i zainteresowania, ciepła, przytulenia i rozmowy. Na szczęście po rozmowie mąż potrafi trzy razy w ciągu dnia do mnie zadzwonić z zapytaniem jak się czuje i mówi mi,że tęskni i mnie kocha.Powiem szczerze,że to bardzo miłe chodź mam w sobie maleńki strach,że znowu się zawiodę po raz kolejny i wszystko pryśnie...mam tez nadzieje,ze jednak tak się nie stanie smile

Pozdrawiam i trzymaj się cieplutko, polecam i Tobie twoją własną radę może i u Ciebie uda się coś zmienić smile

4

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

Nie nastawiaj się na długotrwałą poprawę.... jak znowu zacznie być gorzej to trzeba rozmowę powtórzyć i przypomnieć o sobie i swoich uczuciach. I tak w kółko smile
U mnie jest troche trudniej, bo my oboje jestesmy w obcym miejcu. Mąż czasem potrzebuje wyjść i oderwać się od pracy.
Rozmawiamy często i szczerze. Nie umiemy tylko wprowadzić wynikow do naszego życia. Oboje się staramy, ale co jakiś czas emocje biora górę nad wszystkim i z byle powodu warczymy na siebie. Musze wytrzymać jeszcze półtorej roku. Potem oboje bedziemy pracować po 8h, dzieci do szkoły i przedszkola, a wieczory spedzimy wspólnie na zabawą.
Pozdrawiam

5

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

Witam
nie zapeszają wszystko jest w porządku od naszej ostatniej rozmowy z mężem.Mąż dzwoni do mnie często wraca wcześnie z pracy bawi sie z dziećmi ma dla mnie czas i pomaga mi dużo. Cieszę sie ,że rozmowa pomogła. Jestem szczęśliwa tak jak na początku związku smile
Dziękuje za wszystko:)

6

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

Niekochanie.
Jak opisujesz swoje małżeństwo to widzę b.duże podobieństwo,do mojego,ale mój mąż po rozmowach,albo tylko na chwilę się poprawia,albo jest trochę oburzony,bo on to obi dla nas,nie ma czasu na nic.Ja to rozumiem,ale przez to oddalamy się od siebie,ja to już trochę czuję się jak byśmy byli rodzeństwem.Nie kłócimy się zbytnio,nie jest wredny,skąpy itd.ale jest nijak.Brak mi czegoś...iskry jakiejś.Już nawet nie chce mi się z nim gadać,zastanawiam się czy ja z nim chcę być do końca życia,cy wytrzymam tak...

7

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

dżamilko
powiem ci szczerze ,że na razie jest u mnie dobrze chociaż ostatnio  słyszę usprawiedliwienia "rozumiesz mało nas w pracy ,chłopaki poszli na urlopy ,nie wiem kiedy wrócę.... mam nadzieje ,że to długo nie potrwa bo nie chce wrócić do tego co było" to słysze nie wiem co o tym mam myśleć, powiem szczerze ,że troszczy sie bardziej o mnie i dzieci ale mam wrażenie ,że małymi kroczkami wracamy do tego co było.

8

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

u mnie za to poważny kryzys.Dziś czeka mnie poważna rozmowa,w grę wchodzi nawet rozwód.Oddaliliśmy się od siebie,ja się w kimś zakochałam,nie wytrzymałam i powiedziałam mężowi.Teraz on przez to nie wie czy chce ze mną być....Najgorsze jest to,że mamy prawie 3 letnie dziecko.

Dlaczego to wszystko jest takie skomplikowane....

9

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

rozumiem Ciebie doskonale ,ale niestety kobiety są bardziej uczuciowi niż mężczyżni ,oni już tacy po prostu są i ciężko się z nimi żyje czasami wydaje mi się że oni są pozbawieni uczuć ,mój mąż też się podobnie zachowuje i wiem co to znaczy ,ale trzeba się do tego przyzwyczaić niestety i wiem coś o tym bo jestem już 12 lat w tym małążeństwie także musisz się uzbroić w cierpliwość smile i życzę powodzenia;)

10

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

hej dziewczyny smile
było miło ale znowu się zaczyna,faceci są bezduszni. Proszę swojego męża o trzy dni urlopu,żebyśmy mogli razem spędzić ten czas i przy okazji uporządkować naszą ukochaną działkę która od dłuższego czasu jest zaniedbana sad i co słyszę z dnia na dzień "weźmie w przyszłym tygodniu" i tak już z miesiąc. Wczoraj mu wreszcie powiedziałam co o tym wszystkim myślę, że znowu nie ma czasu , znowu będzie marudził ,że nic nie jest zrobione to wiecie co mi powiedział ??"że weźmie od jutra urlop ale za to dzisiaj będzie siedział do późna w pracy. Ja jestem cierpliwa ale moja cierpliwość się kończy!!!!.Powiedziałam mu wczoraj ,że chce iść na studia to się oburzył i powiedział ,że musimy poważnie porozmawiać ale o co chodzi??? na pewno nie o kasę. Co za ludzie o co im chodzi????!!!! najlepiej zamknąć nas w domach i traktować ..... zresztą same wiecie jak.
Nie chce się do tego przyzwyczajać , ja tak sobie życia rodzinnego nie wyobrażałam. Od 7 lat u rodziców i żadnych perspektyw na przyszłość.

Ps.boje się ,że zaczęłam się oglądać za innymi facetami sad

11

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

Wiecie co Kobietki? Ja chciałabym w końcu trafić na tego Jedynego...Ale jak tak czytam Wasze posty, to tak sobie myślę: co to się w ogóle dzieje w tych związkach? Dlaczego to takie skomplikowane, dlaczego mężczyźni mimo że kochają zachowują się jakby byli bez serca? Dlaczego wolą przebywać z innymi kobietami niż z własnymi żonami? Po prostu odechciewa mi się facetów:/ Ja sama nie mam powodzenia w miłości...

12

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

Taka jest smutna prawda,że nie ma księcia z bajki.On nie istnieje,a pięknie i cudownie bywa tylko przed ślubem,kiedy to facet się stara,kiedy nie mamy kłopotów i zmartwień codziennych,bieganiny z pieniędzmi itd.Potem czar pryska.

U mnie lepiej,ale nie wiem,co z tego będzie na przyszłość.Niestety nie przestałam myśleć czasami o tamtym...
Nadal myślę jak to by było gdybyśmy byli razem...i chyba na tym muszę poprzestać.Nie mam pewności,czy też by czar nie prysnął,a powrotu bym już nie miała gdyby okazało się,że nie jest tak jak myślałam.

Jednak mąż i tak nie ma dla mnie czasu,ale nie mogę mieć o to pretensji,bo potrzebujemy pieniędzy i one same się nie zarobią.

13

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

Hej dziewczyny,:)

przez ten kryzys w moim małżeństwie zakochałam sie w innym facecie, który miał dla mnie czas, pogadał, pośmiał sie itp....,jest cudownie.
mąż sie stara , wróciło wszystko co było przed ślubem..... jest cudnie.
A ja jestem teraz rozdarta i nie wiem co mam robić sad Co za beznadzieja ......!!!!!
Co jak co ale ja umiem sobie komplikować życie.......

14

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

ja niby jestem szczęśliwa mam śliczną córeczkę męza mieszkanie i co z tego nie czuje sie soba jakby wszystko było na mojej głowie bo jest mąż zarabia na dodatek jest marynarzem a ja czasami sobie nie radze sama ze soba

15

Odp: Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

Dzamila i Niekochanie zakochały sie w innych facetach, bo mąż......za długo pracował! Ręce opadają! Nie bierz z nich przykładu, fiziu20.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026