Witam Was ponownie:) Pewnie po moim poscie pomyslicie ze juz sama niewiem czego chce,ale czuje ze dzieje sie cos nie tak..Zawsze pragnelam miec rodzine,dziecko itp.i DLUGO nie moglam jej miec,miec tego co tak bardzo chcialam-zreszta kto czytal moje posty juz mnie zna;) A teraz kiedy juz jestem w stalym zwiazku,jestem w ciazy i mam przy boku dobrego czlowieka -czuje ze cos jest nie tak,,tzn-zaczynam tesknic za starymi czasami-tym luzem,niezaleznoscia przede wszystkim.Bo tak bylo przez prawie 10 lat!! Jestem szczesliwa-niby-bo ulozylo sie tak wlasnie jak cale zycie marzylam ale...brakuje mi czesto tej przeszlosci-tzn-tych lepszych strony samotnosci,tak jak napisalam-niezaleznosci,imprez,dyskotek...Teraz nigdzie nie wychodzimy bo jestem w ciazy i ciesze sie z tego! Ale ciezko mi sie przestawic na obowiazki,nieprzespane noce,kiedy zawsze byl luz blues..A moze zwiazki nie sa dla mnie? A moze to tylko zmiana? Sama juz niewiem..
Podobne tematy
gratuluję ciąży... a ja Ci zazdroszczę! ja mam 22 lata i dopiero zaczęłam zwiazek lepszy od poprzedniego... i brakuje mi tej stabilności. To dopiero początki. A mi sie wydaje że tęsknoty tęsknotami ale to też zmiany nastrojów w czasie ciaży co???;p Popatrz na to z drugiej strony... jedni bawią się w nieskonczonośc, a Ty już tworzysz nową rodzine... ciepły dom... pewność, bezpieczenstwo. Ciesz sie tym co masz... bo niektórzy nie maja nic. Masz dla kogo żyć.
Jesteś rozrywkąwą dziewczyną i dla tego teraz tego Ci brakuje.Wdarła sie nuda,monotonia,za chwile dojdą jakieś ciażowe dolegliwości i będzie jeszcze gorzej,moze masz też wachania nastroju? Suma sumarą moze obawiasz sie ze juz wszytko za Tobą:( ale tak nie jest.
Dzieciaczka urodzisz,dojdziesz do siebie i znów mozesz balować,moze nie tak ostro jak kiedyś,ale mozecie sie spotykac ze znajomymi którzy mają dzieci.Mozesz czasem męza sostawic samego z dzidziusiem i isć z kolezankami do pabu,na dyskotekę.Jemu koraona z głowy nie spadnie,a i on tez pewnie bedzie chcial wyrwać sie sam na piwko.
Teraz to tak "zle" wyglada,ale wszytko sie ułozy:) Hormony ci świrują i dla tego masz lekkiego dołka:):)
wydaje mi się, że 10ciu lat życia w trybie rozrywkowym i niezależnym nie da się tak szybko zmienić w życie o monotonnym charakterze. to wymaga czasu. sama piszesz, że podoba ci się taki obrót spraw tylko musisz się odnaleźć w swoim nowym życiu. coś się kończy, coś się zaczyna
to naturalne, że tęsknisz za dawnymi czasami, zresztą jak każdy z nas, ale właśnie rozpoczęłaś nowy etap życia. mam nadzieję, że szybko odnajdziesz się w tej sytuacji i będziesz czuła się naprawdę spełnioną kobietą.
Dodam,ze moj facet jest strasznie skryty i ciezko mi sie z nim czasem dogadac,on wiekszosc czasu milczy,a ja lubie porozmawiac na tematy z kazdej beczki....To jego wada wg.mnie wybaczalna chociaz ciezko z tym zyc....
Tak to jest... Zawsze chcemy tego czego aktualnie nie mamy ![]()
Uszy do góry - ciesz się obecną sytuacją ![]()
Buziaki !