znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Witam..piszę, bo nie mogę poradzić sobie z tym wszystkim. Półtra roku temu poznałam na czacie...kolegę.
Od początku był układ, bez seksu, bez spotkań. Podobno był nieszczęsliwy w małżeństwie, samotny.
W mieście w którym mieszkał z zoną...znał raptem kilka osób. Na gg był non stop...tyle co praca...całe dnie.
Ja wtedy w ciąży z córeczką, nie pracowałam, miałam czas. Mąż wiedział, że pisalismy...nie denerwował się.
Najpierw mnie zawiódł....zostawił 2 tyg przed porodem...przestał pisac. Pomyślałam, niezły przyjaciel:(
Wrocił po 6 tyg z przeprosinami..wybaczyłam.....choc powód był żałosny. Łatwił sobie kredyt mieszkaniowy..stresy miał. Przyzwyczaiłam się jednak do niego wybaczyłam. Zaczęłam jednak zauważac różnice między nami.
Nigdy nie pytał o moje dzieciaczki...zresztą, on nie chce miec dzieci. Wybrał ogromny kredyt mieszkaniowy.
Jak spadłam ze schodów...nawet nie zapytał co ze mną:( przykładów mogłabym wiele podac.
Jednak czułam mu się potrzebna..pisał..zawsze będę.
Wcześniej rozmawialiśmy o wszystkim, nagle tylko jeden temat...seks...
Nie chciałam byc pogotowiem seksualnym...za dorosła na cyberki jestem. Zesztą byc pzyjaciółką i nagle upaśc tak nisko?????
Zostawiłam go, napisałam, dłużej tak nie mogę:(
Za 3 tyg miał opis...masażystka..hmm i kilka podobnych z takim podtekstem.
Napisałam, nie wytrzymałam..pótłora roku.
Pisał coś o zachowaniu dobrych wspomnień i, że nie wnika co sprawdzić chciałam.
Płaczę w nocy..mam doły..czuję się niepotrzebna...wykorzystana....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Istotko przywiązałas się do niego. Piszesz ze mąż o nim wiedział- nie znam faceta który spokojnie pozwoli na rozmowy "o nie wiadomo czym".
Dlaczego szukasz oparcia u obcej osoby która non- stop przesiaduje na necie i podobno ma rodzinę?
Dla mnie on jest oszustem. Nie rozumiem jak mozesz płakać po kims takim - przeciez on Ciebie wykorzystał.

3

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Czemu piszesz ze czujesz sie wykorzystana? Przecież to był tylko znajomy z gg.Pisał z toba pisał pewnie z 30-toma innymi.nic ci nie obiecywał,o nic nie pytała,bo go interesowałaś tylko jako znajoma z gg. Nie byłas jego przyjaciółką,wiec co go miały obchodzic twoje dzieci,i czemu miał o nie pytać.
Wiem ze pisze troche ostro,ale opamietaj sie dziewczyno i nie ma co ryczeć,bo nic miedzy wami  nie było. To ty miałas jakies wyobrazenia o przyjazni i o tym ze on powinien byc taki czy siaki,ale on traktował Cie jako kumpele od pisania.
Przestań z nim pisać,nie odzywaj sie,a najlepiej wykasuj jego gg to nie bedą draznic cie opisy i nie będzie kusiło pisać do niego.

4

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Hmm...
Takie pytanie: dlaczego aż tak bardzo zaangażowałaś się w znajomość z gg, mając męża, dziecko?
Dla mnie to trochę dziwne, tak skupiać się na znajomości wirtualnej, mając życie realne  bliskie osoby dookoła...

5

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

dziękuję za wypowiedzi na wstępie..i sorki za błąd-literówkę w temacie;)
Mam świetnego męża...fakt sprawdzał czasem rozmowy, ale rozumiem go doskonale.
My całkowicie poświęcamy się naszej rodzince. Nie prowadzimy bliższych znajomości, bo jakoś nie wychodziło. Dlatego mąż ..pozwalał.. na rozmowy z kimś z zewnątrz...ale raczej nie pisałam, gdy był w domku. To wyłącznie nasz czas:)
Dlaczego boli????? Myślałam, że to przyjażń. To nie było zwykłe klepanie na gg..pisaliśmy tylko ze sobą...same opisy o tym świadczyły.
Co mnie boli??? to, że zamienił podobnomnie.. przyjaciółkę.. na masażystkę.
Przynajmniej wiem, czego naprawdę chciał.

Przyzwyczaiłam się....był!!!
Jego ostatnie slowa..nie wnikam co chciałaś sprawdzic...naj mała.....

Kurcze...boli...półtora roku.
Nie odpisałam...nie napiszę
Ni bywam już na gg.
Silna jestem.
Zresztą, wiecie mi się tylko wydawało, że go znam.
Teraz już nie chcę, nie umiem, nie zaufam.
Czasami łzy cisną się do oczu...z rozczarowania po prostu.
hmmm będzie dobrze..prawda?????

Najlepsze jest to, że mój mąż wie o tym co się stało.
Wie, że mnie zabolało, ale jest zadowolony, że skończyłam taką znajomość skoro ona tak się rozwijała.

Gdy mi lepiej....cieszę się, że czas mija, odzwyczajam się, nie popełniłam błędu:)
Ale jeszcze bywają gorsze chwile:(

Czy przyjażń dotyczy tylko sprzyjających okoliczności.
Przyjażń damsko-męska...niestety wykluczone:(

pozdrawiam

Będę żyła:)
Ja mam rodzinę....

6

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Ja myślę, że dobrze się stało, bo jeszcze byś wpadła tak, że dopiero nie byłoby odwrotu.

7

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Niestety, trafiłaś na jakiegoś nieodpowiedzialnego typa, co to ani własną rodziną  się nie zajmie, ani oddanej przyjaciółki nie potrafi utrzymać.
Kochana, oczywiście że będzie dobrze.
Może to dobry moment żeby odnowić jakieś stare znajomości "w realu"?

8

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

wiem....ale złe potraktowanie..boli
w sieci też ludzie mają uczucia...po prostu

9

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Wiem że mają, popatrz co się dzieje na tym forum, ile tu emocji.
Ale na to, jak zostałaś potraktowana nic nie poradzisz. Możesz tylko odciąć się od tego dupka (sory, ale jest naprawdę dupkiem), a najlepiej jak już wcześniej pisałam przerzucić na znajomości w realu.
Na poprawę humoru mały żart - moim zdaniem wyższość znajomości realnych nad wirtualnymi polega na tym, ze kiedy ktoś cię zrani to możesz mu przynajmniej dać w twarz smile

10 Ostatnio edytowany przez women (2010-08-19 21:37:58)

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Czego tak właściwe Ty po nim oczekiwałaś? składał Ci wcześniej jakieś deklaracje? Ja wiem że to boli, nie raz też byłam strasznie naiwna i wierzyłam w uczciwość jego słów, ale musimy być silne. Masz rodzinę więc poświeć jej czas, poszukaj jakieś zajęcia co pozwolą ci o nim zapomnieć. Pod żadnym pozorem nie wybaczaj mu, pokaż że jest Ci obojętny.

Nie krzywdź, a nie będziesz krzywdzony..
Szanuj innych, jak siebie samego...

11

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

witam...

za dowcip dziękuję....sporo racji hehe.
Czego oczekiwałam..no fakt teraz z perspektywy czasu to chore się wydaje.
Spędzać z kimś tyle czasu ... z 1 osobą.
Po prostu..... że będzie...jako przyjaciel, ktoś komu wszystko powiedziec mogę.
Tak często to od niego słyszałam, że traktowałam to jak coś normalnego.

Sam pisał, że dla mnie jest Pewniakiem.....

Im więcej o tym piszę, tym bardziej widzę jakie to głupie było.
Choć to nie było klepanie w klawiaturę non stop..przecież był w pracy.

Z gg w tel można zrobić wszystko życ normalnie i odpisać na wiadomość.
Jednak skoro woli uciechy ciała, to nic tam po mnie...brzydzę się nim.

Minęły 2 miesiące....dopiero tutaj zaczynam racjonalnie mysleć.

DZIĘKUJĘ ZA WSPARCIE...OTWIERACIE MI OCZY.

12

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Niektórzy ludzie potrafią po prostu zamieszać w głowie, i zazwyczaj są manipulantami. Miałam znajomego, ktory rozstal sie z zona, ta zabrała dziecko, starałam sie mu pomoc, rozmawiajac z nim na gg (mieszkal 400 km ode mnie) i na skype, ale zaczelam wyczuwac, ze cos jest nie tak... Zaczal pisac ze moj chlopak to ma szczescie ze mnie ma itp... Potem okazalo sie ze prowadzil rozmowy z inna moja zareczona kolezanka, i ta na litosc sie wziela... Pojechala do niego bo raz czy drugi mowil, ze popelni samobojstwo, potem wrocila do siebie i jak uznal ze juz sie nią znudzil, zaczla pisac do kolejnej kolezanki a do niej, mimo ze swietnie im sie pisalo, juz sie nie odezwal...

13

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

kolejny dół.:( nikomu nie wierzę. . . -Mam dość. -Kiedy przestanie boleć. Kiedy uśmiech się pojawi? Po prostu moje życie to nie ideał. . -Dobił mnie!

14

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Abstrakcyjna sytuacja jak dla mnie:

Masz męża i dziecko, a przywiązujesz się do kolesia z internetu?
Istotko.. czy Ty się w nim nie zauroczyłaś aby? To mi nie wygląda na zdrową relację..

Ewidentnie coś jest nie tak jeśli wybierasz internetowych znajomych, a nie tych prawdziwych i jeszcze obdarzasz ich taką więzią. Bardzo dziwne jak dla mnie.

Start(28.06): 166cm || 77kg
I  Faza: 75kg      (-2,0 kg)
II Faza: 66,0kg    (-9,0 kg)

15

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Istotko,wiadomo ze nie powinnaś o nim myślć,bo masz meza,dzieci...bla bla bla,ale rozum sobie,serce sobie. Zauroczyłaś sie Kochana.
Jestem tego pewna.to nie jest tesknota za przyjacielem z gg:) Jakos sobie przetłumacz ze nie ma co dalej po nim rozpaczać.On miał inne wyobrazenia o waszej znajomosci a ty inne.

16

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

jakie zauroczenie Kobiety? Poniżył mnie. . -Kolejny raz pseudo przyjaciel mnie zawiódł. Ten był jedyny z netu. . W realu też porażka. Nie tęsknię za nim. . . -Po prostu oberwałam znowu. Kończę z przyjaźnią. Tego w moim życiu już nie będzie. Haha on mi się nawet nie podobał. . -żaden materiał na faceta. . -Jeśli nie rozumiecie no trudno. . Płeć tu większej roli nie gra.

17

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

No ja faktycznie nie rozumie a tak stara niby jestem,ale nie nadążam wiec milknę:)

18 Ostatnio edytowany przez iskierka77 (2010-09-04 07:58:27)

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Dziewczyno opamietaj się, byłaś w ciaży z mężem , poznałaś jakiegoś dupka na necie i uważałaś go za przyjaciela??? Ty wiesz co to jest przyjaźń? przyjaźń stwierdza się czasem po kilku latach a nie dniach czy tygodniach! Przyjaźń to bardzo poważne słowo, nie wolno nim szastać na prawo i lewo!
Druga rzecz, co znaczy ZOSTAWIŁ MNIE? A kim on był dla ciebie że cie zostawił? i to w ciaży? piszesz tak jakby on z tobą faktycznie był.Żyłaś w jakimś świecie iluzji, wyobrażałaś sobie niewiem co, a zapomniałaś o własnym mężu w dodatku bedąc w ciaży!  Sorry, ale nie potrafie nic innego ci napisać, bo nie mogę pojąć jak dziewczyny dorosłe dają sie wkręcić w jakieś kontakty na gg z nieznajomymi osobami i uważają już ich za przyjaciół nie wiedząc o nich zupełnie nic, a to że sobie gadaliście ,poruszaliscie głębsze tematy nie świadczy o przyjaźni.Przyjaźń to coś cennego, wielkiego, nad tym się pracuje latami jak mówię, anie rozmowy na gg! Otrząśnij sie, masz dziecko, rodzinę a ty przejmujesz sie jakimś dupkiem? Mało to podrywaczy w necie, amatorów przygód ??? Przecież on by cie wyśmiał gdyby przeczytał ten list! Jesteś dorosłą kobietą i czas najwyższy brać odpowiedzialnosć za swoje MYŚLENIE! Brak ci rozmów w ludźmi, to rozmawiaj ze znajomymi których dobrze znasz, od lat , w realu a nie z byle kim kogo nie znasz zupełnie i szukasz w nich przyjaciół .
Zmroziło mnie to jak napisałaś "zostawił mnie 2 tyg. przed porodem" poprostu................sama przeczytaj co ty wypisujesz dziewczyno!
I ty jeszcze cierpisz bo kimś takim , jeszcze gdybyś napisała że mąż  cie zostawił to rozumiem ale ...ach brak słów.
Przepraszam ze wylewam na ciebie kubeł lodowatej wody, ale chyba czas najwyższy zebys sie otrząsneła... bo twoje podejscie do całej sprawy jest bardzo infantylne.
Przepraszam, ale nie umiem ci nic powiedzieć jak to żebyś zaczęła pracować nad sobą, nad poczuciem własnej wartosci, bo tego chyba ci brak troszkę, a wtedy bedziesz unikała angażowania się w jakieś internetowe znajomości z byle f...utami! To dla twojego dobra, naprawdę. Weź sie dziewczyno w garść.

19

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

spokojnie...zrozumiałam....

głupota..nie przyjażń

20

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Jednak pamiętaj, ze każde doswiadczenie to nauka dla nas, teraz będziesz bardziej rozważna i ostrozna.Dzięki temu doswiadczeniu nauczyłaś się wiele, bo jednak świat wirtualny to nie to samo co obcowanie w realu z ludźmi.
Na błędach człowiek sie uczy i niestety nie każdy osobnik z którym fajnie się rozmawia w necie okazuje się taki oddany.Wyciągnęłaś wnioski i następnym razem będziesz ostrożna.Głowa do góry smile

21

Odp: znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Jak można nazwać przyjacielem kogoś z kim się nigdy nie rozmawiało w "cztery oczy"? To nie była przyjaźń, potrzebowałaś kogoś do wygadania się, myślę że prowadzenie pamiętnika byłoby tym samym.

Ja także pisałam przez pewien czas z chłopakiem na gg. Nie padały nigdy wielkie słowa typu przyjaźń. Zaczął od tego, że ma dziewczynę. Jak potem napisał nigdy się nie widzieli, a są już rok ze sobą!!!! Komunikują się tylko przez gg. Jak dla mnie kosmos. Jeszcze innym razem napisał mi, że ma dziecko. Okazało się, że ta dziewczyna, której nigdy nie widział, a jest z nią ma córkę, jeszcze większy szok. Pisałam dalej, bo byłam ciekawa co z tego wyniknie. Po jakiś dwóch miesiącach rozmowy na gg, napisał że już nie wytrzyma i musi mi coś powiedzieć. Nagle w okienku gg wyświetlił się napis: "KOCHAM CIĘ" pełno serduszek, całusów i emotikonek które się kojarzą z miłością. Myślałam, że spadnę z krzesła.... W życiu nie przeżyłam większego szoku, a jednocześnie nigdy się tak nie uśmiałam. Tego dnia ostatni raz pisaliśmy.
Można porozmawiać z kimś na gg, ale jeżeli chodzi o jakieś "przywiązanie" i "związki" to nigdy w wirtualnym świecie.

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad)

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » znajomość z gg...nie jestem już mu potzrebna:(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018