Witam,
mam pewien problem, z którym nie mogę sobie sama poradzić, ponieważ nie myślę jak facet. ![]()
Na pewnym portalu kilka miesięcy temu poznałam fajnego chłopaka. Pisaliśmy codziennie na gg. Ale w ostatnim czasie się coś popsuło między nami, zaczęliśmy się coraz częściej kłócić. Potem pogodziliśmy się. Niby wszystko fajnie, ale zauważyłam,że on się teraz przede mną chowa. Normalnie uznałabym to za koniec znajomości. Ale zastanawia mnie to,że wcześniej pisał mi że jestem dla niego bardzo ważna i bardzo mnie lubi. Jak połączyłam te dwa fakty, to nie wiem, jak można się tak zachowywać. Mógł napisać że to koniec znajomości (jeśli chciał ją skończyć) przecież przez internet nie trudno takie coś powiedzieć,wtedy wiedzialabym na czym stoję. A Wy co myślicie o jego zachowaniu? Czy mam to uznać za koniec?
Podobne tematy
Po prostu się go spytaj czy chce zakończyć tę znajomość, czy nie i po sprawie. Będziesz wiedziała na czym stoisz.
Ile macie lat, tak w ogóle?
On ma 18 lat,a ja będę miała za 2 miesiące. Po ostatniej kłótni rozmawialiśmy, co dalej. Powiedział,że nie chce kończyć znajomości bo jestem dla niego ważna. A teraz się chowa przede mną. Właśnie dlatego nie rozumiem całej tej sytuacji.
Jak mówiłam - po prostu spytaj się go: słucha, najpierw mówiłeś jedno, teraz robisz drugie, więc jasno postaw sprawę - chcesz utrzymać tę znajomość, czy nie?
My go nie znamy, więc nie możemy Ci powiedzieć co on sobie myśli, albo dlaczego tak postępuje.
Chodzi o to,że już pytałam. Napisałam mu wprost. On oczywiście odpowiadał,że zależy mu na mnie i nie kończymy znajomości, po czym znowu się chował. Teraz rzadko wchodzę na gg, a jak już jestem,to go nie ma,lub chowa się na niewidocznym,nie wiem.Nie mam nawet jak z nim porozmawiać. Czy jego chowanie się oznacza koniec znajomości? Bo ja już nie wiem co o tym myśleć. Mówi jedno, robi drugie.
W takim razie ja bym mu napisała, ze skoro swoim zachowaniem pokazuje, że mu nie zależy, to nie będziesz się prosić. Kasujesz jego numer i koniec.
A jeśli nie ma czasu żeby wejść na gg? Wiesz.. polubiłam go. Cięzko mi będzie skasować Jego numer,wiedząc że w każdej chwili może napisać. A blokować też bym go nie chciała.Chyba mi na nim zaczęło zależeć...
Ale gdyby nie miał czas, a by mu zależało to wydaje mi się, że napisałby Ci o tym. Wyjaśnił dokładnie dlaczego nie może często wchodzić, ale starałby się to robić jak najczęściej.
Oczywiście, możesz jeszcze jakiś czas zobaczyć jak to się rozwinie. Tylko dobrze by było, żebyś mówiła mu, że coś Cię niepokoi i nie podoba się. Okaże sięco to będzie jak zacznie się rok szkolny i nauka.
9 2010-08-25 20:30:16 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-08-25 20:32:02)
Na początku zgłupiałam i zaczęłam myśleć,że on po prostu znalazł sobie inną. Bo wiem, a przynajmniej mam powody,aby sądzić,że on pisze z jakąś jeszcze dziewczyną, a może nawet kilkoma. Ciekawe czy na nich też mu zależy. Wkręcam sobie różne rzeczy, nawet nie wiem,czy to prawda. Też myślę,że jakby mu zależało,to napisałby mi, nawet jakbym była na niedostępnym,żebym sobie potem odczytała. Zastanawiam się też, czy on czasami o mnie myśli, ba , czy pomyślał o mnie choć raz w wakacje. Bo przed wakacjami pisaliśmy codziennie, a teraz to może 2 razy na miesiąc. Nie wydaje mi się żeby był zajęty,aby nie znaleźć chwilki,żeby pogadać. A gdyby napisał we wrześniu to by znaczyło,że jestem mu potrzebna tylko wtedy kiedy mu się nudzi,prawda?
Przepraszam,że tu tak marudzę, ale nie potrafię sobie sama z tym poradzić. Eh
Widać, że już się wkręciłaś w tę znajomość. Cóż, on może mieć kilka innych dziewczyn z którymi rozmawia. Przecież nie jesteście w żadnym związku i ma do tego prawo.
troszkę sie wkrecilam. Szybko się przywiązuję do ludzi i to mój błąd. Polubiłam go. Wiem,że w rzeczywistości byśmy się nie dogadali, bo .. no nieważne, po prostu wiem
Zdaje sobie sprawe tez z tego ze przez gg każdy może być fajny. Starałam się zapomineć o nim, ale jakoś te argumenty do mnie nie trafiają. Wiem,ze nie jestesmy parą, ale on był zazdrosny o moich kolegów, pisał mi to. To chyba o czyms swiadczyło, może naprawdę jemu zależało. Jesli tak to dlaczego z dnia na dzien przestalo? Czy oni naprawdę potrafią tak szybko o kimś zapomnieć?! Po co sie chowa? przeciez jesli nie ma ochoty ze mna rozmawiac,to nie musi pisac.
Nie znam go, więc nie umiem odpowiedzieć na Twoje pytania.
Może poznał inną dziewczynę i na niej się skupił? Może nie dorósł do związku? Może nie chce póki co tego? Może po prostu znudziły mu się takie rozmowy?
Wiem, zadaje takie glupie pytania, na które nikt nie zna oodpowiedzi oprocz niego. Ale naprawdę jestem zawiedziona, rozczarowana, zła, nie wiem jak to nazwac nawet
. Ostatnio kładę się spać, i tak intensywnie o nim myślę, no moze nie tyle o nim,co o jego zachowaniu, że tracę na tym 2-3 godziny. Meczy mnie to strasznie,bo potem sie nie wysypiam. Naprawde nie wiem co mam w tej sytuacji zrobić. Denerwuje mnie ta bezradnosc. Czy jeśli pojawi się na gg to napisać do niego? Tylko co? Żeby nie zabrzmiało głupio, żeby nie myślał,też że ciągle o Nim myślałam. A moze poczekac az on sam napisze?
Nikt mi nie pomoże? Chciałabym usłyszeć Wasze zdanie na ten temat.. ![]()
Przez jakiś czas nie narzucaj mu się. Albo sam się odezwie, albo nie...
Nigdy mu się nie narzucałam. Zawsze to on pierwszy zaczynał rozmowę.
Nigdy mu też nie powiedziałam, że mi na nim zależy,czego teraz troszkę żałuję, bo może byłoby inaczej... ale nie chciałam go odstraszyć...
Dziękuję Ci bardzo za rozmowe:) Za to że w ogóle to czytasz i także za to,że mi pomagasz:) To dla mnie ważne, dziękuję ![]()
Dla mnie znajomość na gg to żadna znajomość tak naprawdę ;] Nie na dłuższą metę Jak dla mnie strasznie dziecinne
fammefatale Może i dziecinne ale np moja znajoma tak poznała swojego narzeczonego
Różnie to bywa z tymi znajomościami na gg jedne się kończą inne są zaczątkiem wielkiego uczucia, nie wiem jak jest w twoim przypadku martyno2010.
A ten chłopak jest z twojej miejscowości, jest szansa spotkania w realu czy masz w planach tylko znajomość wirtualną?
Oczywiście że może coś wyjść poważnego z tego nie zaprzeczam ale wydaje mi się że lepiej ludzi poznawać w realu
20 2010-08-26 12:49:18 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-08-26 14:42:30)
Zawsze uważałam,że znajomości przez internet są bezsensu,bo przez gg każdy wydaje się fajny, nawet ktoś z kim w realu nigdy bym nie zamieniła słowa. Więc nigdy w ten sposób nie poznawałam ludzi i nie miałam tego w planach. Jednak jego poznalam przypadkowo. Pisałam na pewnym forum, on do mnie zagadał i tak się zaczęło. Tak fajnie się dogadywaliśmy,że postanowiłam dać mu szanse. Niestety nie przewidziałam co będzie dalej. Mam na myśli to,że po kilku miesiącach mi zacznie na nim zależeć. Dla mnie znajomość z intenetu jest beznadziejna, dlatego wolałabym się z nim spotkać w realu. Nawet mieliśmy to w planach. Sam zaproponował. Do siebie mamy 2 godziny drogi, ale niedaleko jego miejscowosci mieszka moja dalsza rodzina, więc od nich do niego jest ok.20-30 minut drogi. Więc ze spotkaniem nie byłoby chyba problemu, ważne są chęci. A co do jego chęci to mam teraz wątpliwości. Jednak jak pisałam powyżej on się przede mną chowa. Nie wiem dlaczego. Najpierw pisze ze jestem bardzo ważna, potem mnie olewa. Nie pisałam już z nim kilkanaście dni, więc coraz mniej mi zależy,ale jeszcze dosyć często zdarza się, że myślę dlaczego on tak się zachowuje i nie mogę znaleźć przyczyny. Kilka dni temu jak zobaczyłam go chwilowo dostępnego na gg to aż mi się gorąco zrobiło
nie wiem,czemu na niego tak reaguję, chyba jeszcze całkowicie mi nie przeszło. Nie wiedziałam,że zapominanie jest takie trudne, tak to nigdy bym nie zaczęła tej znajomości i byłabym teraz szczęsliwa bez niego ![]()
Powiem tak : jak to facet nie powie o co chodzi i trzeba się wciąż domyślać Jakaś masakra jest z nimi Bez nich większa czasem :-) Zapytaj go o co chodzi Powiedz żeby powiedział szczerze konkretnie jak widzi Waszą dalszą znajomość czy chce ją przenieść do realu Pewnie powie że tak Wtedy może wspomnij o spotkaniu ale nie naciskaj bo oni tego nie lubią Pozdrawiam!:)
moim zdaniem łatwo człowieka przez internet oszukać i druga osoba nawet może tego się spodziewać
ale czasami warto zaufać facetowi , mimo wszystko . moze po prostu nie ma czasu albo coś innego
stoi na przeszkodzie .
Po tym jak zaczął się chować, a przed tym,jak opisałam mój problem na tym forum, naczytałam się troche o facetach w celu zrozumienia jego zachowania. Niby nie są skomplikowani i jak mi mówi,że mu zależy, to naprawdę tak jest. No ale..zaprzecza to swoim zachowaniem. Kiedyś nie potrafił wytrzymać jednego dnia żebyśmy nie pisali, jak wyjeżdżał z kolegami na wakacje to pisał, że będzie tęsknił. i co? nagle mu teraz tak przeszło? tak szybko?
Ja się mu NIGDY nie narzucałam, bo wiem,że oni tego nie lubią. Jeszcze by się zamknął w sobie, a tego bym raczej nie chciala ![]()
Suzi, wiem że w internecie każdy może być tym,kim chce. Ale myślę,że on mnie nie oszukuje. Wiadomo, napewno czasami mija się z prawdą, ale raczej mówi prawdę. Jestem prawie pewna.
Cieszę się,że mi pomagacie i bardzo Wam za to, dziewczyny, dziekuję ![]()
Martyna ja od niedawna wszystko sobie tłumacze tak : jak coś robi to mu zależy jak nic nie robi tylko gada i gada to mu nie zależy i tyle! Czasami to jest takie proste i logiczne tylko my się wiecznie czegoś doszukujemy żeby ich usprawiedliwiać być może z nadzieją że faktycznie nie jest źle :] Wierzę że czasem jest coś po prostu czarne albo białe!
Masz rację.. Jemu po prostu na mnie nie zależy, a ja..chyba nie chciałam w to uwierzyć. W takim razie po co to wszystko? Po co te zapewnienia, jaka to ja jestem dla niego ważna? Po co obietnice,że się spotkamy i się skończy happy endem? Co za debil z niego!:P Dobra chyba najlepiej będzie zapomnieć. Napisze to napisze, nie to jego strata, o
Tak sobie będę wmawiać, może uwierzę
W każdym bądź razie dziękuję Wam wszystkim za rozmowe, bardzo mi pomogłyście
Az mi się lżej zrobiło, jak się wygadałam. Chociaż czuję, że jeszcze nie raz tu pomarudzę ![]()
Marudź marudź po to jest forum
Na pytanie 'Po co to wszystko' nie potrafię Ci odpowiedzieć bo całkiem niedawno miałam podobna sytuację tylko że trochę 'bardziej w realu' Dużo gadania i nic więcej -faceci-tyle ![]()
Na dzień dzisiejszy stwierdzam, że faceci mają nasrane w głowach
A Tobie fammefatale dziękuję za wszystko
Miło jest wiedzieć, że gdy mam problem,to ktoś wysłucha, pomoże. Dziękuję ![]()
Nie ma za co ![]()
29 2010-08-26 22:21:30 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-08-26 22:22:12)
Oczywiście, że jest za co.
Dzięki tej rozmowie, zrozumiałam że jemu tak naprawdę nie zależało i teraz postaram się zapomnieć. A tak to bym siedziała na gg i czekała, czekała na niego i się nie doczekała. A tak to już numer skasowałam i zaczynam wszystko "od nowa" że tak to ujmę.
Mam nadzieję,że nie będę miała chwil słabości i nie będę tu znów marudzić o nim. ![]()
Hehe a ja mam nadzieję że nie przyczyniłam się do czegoś złego nie jestem wyrocznią
po prostu staram się wziąć to na 'chłopski rozum' ![]()
Oczywiście, że nie!:) Po prostu uświadomiłaś mi coś, czego sama nie chciałam przyjąć do wiadomości. Przypomniałam sobie sytuacje, kiedy mnie olewał, chował się przede mną. i wiesz co jeszcze sobie przypomniałam? jego wygląd!
nie chcę wyjść, na jakąś straszliwą osobę, dla której najważniejszy jest wygląd. Ale był mało atrakcyjny jak na mój gust,a skoro charakterem nie nadrabia,to nie będę się z nim męczyć. Samo to, że nie miał nigdy dziewczyny, koleżanek też nie ma,bo żadna go nie lubi, powinno mi dać do myślenia,że to taka ciota typowa
poza tym ma dziwne zainteresowania, o których nie będę już tu pisać, żeby przypadkiem nie trafił na to forum, na ten wątek i żeby się nie połapał, że to o nim jest
o taak, haha, powypisuję tu jego wady,będę czytać codziennie aż w końcu to do mnie dotrze ![]()
Hahaha jak ciota z niego to uciekaj daleko
a tak serio to widzisz trochę się z nim dogadywałaś jednak ;)Może więc nie jest do końca taki zły
Taa jak to jest że oni nas olewają a my czekamy na wiadomość od nich i tęsknimy za nimi choć nigdy z nimi nie byłyśmy? dlaczego często zachowujemy się tak żałośnie kiedy ktoś wpadnie nam w oko ech :-)Zamiast olać i powiedzieć spr :]
33 2010-08-27 12:49:37 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-08-27 13:23:26)
No taka ciota z niego, ale fajnie sie dogadywaliśmy
trafiła ciota na ciote
no a tak serio, to wolę sobie wmawiać jaki to on był niefajny, łatwiej mi będzie o nim zapomnieć, niż jakbym sobie przypominała te godziny spędzone przy komputerze z uśmiechem na ryjku
a co do Twojego pytania, to też nie rozumiem dlaczego się tak zachowujemy. Może dlatego,że oni nas zwodzą, mówią jakie jesteśmy ważne. A wiadomo, fajnie sie czujemy wiedząc, że jest ktoś komu na nas zależy. I patrzymy na niego troszkę inaczej niż na zwykłego znajomego. Potem się wkręcamy, a oni w tym samym czasie,niewiadomo dlaczego się wykręcają
To moje jedyne wytłumaczenie. Czasem chciałabym myśleć jak facet ![]()
Postanowiłam sobie, że już nie będę w tym temacie nic pisać, ale czuję,że muszę się znowu wygadać. Trzymałam się dzielnie przez kilka dni i coraz mniej o nim myślalam. Ale dzisiaj mam taki dzień.. dzień słabości. Nie mogłam się na niczym skupić, bo ciągle myślałam o ww "koledze". Zastanawiałam się, czy to już naprawdę koniec znajomości i czy może on jeszcze do mnie napisze.. Wiem, że to głupie, ale nic na to nie poradzę. Wiem tez za kilka dni będzie tak jak niedawno. Mam na myśli, że rzadko mnie będzie odwiedzał w myślach,albo w ogóle
Ale na dzien dzisiejszy to mi cały dzień siedzi w głowie... Wrrrr ![]()
35 2010-08-31 16:39:53 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2010-08-31 16:42:36)
! Oj ja też miewam takie chwile słabości głównie spowodowane nudą :-) Świetnie zdaję sobie sprawę z tego że jeśli miałabym jakieś ciekawe zajęcie to moje myśli rzadziej zaczepiałyby o tego kogoś :-) także polecam Ci coś interesującego czym się zajmiesz i choć na chwilę przestaniesz myśleć:) a co konkretnie to nie wiem bo nie mam pojęcia co Cię interesuje:) PS : Masz bardzo dobrą sygnaturę (tekst na dole) ![]()
36 2010-09-01 19:31:40 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-09-01 19:58:10)
Dziękuję bardzo
Napisałam tu 3 dni temu,że cały dzień o nim myślałam. A następnego dnia dostałam od niego wiadomość na gg
Napisał, że się zmienił ( kiedyś mi pisał, że się dla mnie zmieni, bo powiedziałam mu co mi się w nim nie podoba, mówiłam też że nie powinien się dla nikogo zmieniać ale on się uparł). No więc skoro napisał że się zmienił, zapewne zrobił to dla mnie. Czyli to być może świadczy o tym, że naprawdę traktuje mnie "poważnie",że tak to ujmę.
Ale ta rozmowa była dla mnie dziwna. Między nami wytworzył się jakiś dystans, ta rozmowa nie była taka jak kiedyś, był taki.. hm..obcy? Zaczęła się szkoła, więc istnieje jakaś szansa, że będę miała mniej czasu żeby o nim myśleć, a może i całkowicie przestać. No ale przecież być może będziemy ze sobą dalej pisać, no sama nie wiem
Dobra chyba się już zamknę w sobie,bo pewnie z boku to wygląda jakbym była jakaś nieźle rypnięta ![]()
Hehe ja też nie raz słyszałam, że ktoś się zmieni
. Oczywiście nie sugeruję, że to kolejny bajer tego chłopaka,ale i nie wykluczam.Cóż będzie co będzie,ale jest takie mądre powiedzenie : Nie trać czasu z kimś(lub na kogoś) kto nie ma go dla Ciebie .
Powodzenia.
Oj kochana Ty to zawsze musisz mnie sprowadzić na ziemię
A wiesz co jest najgorsze? Że za każdym razem masz rację
Dobra, faktycznie, jak tak popatrzeć na to z boku to przecież jaki miałby powód żeby się dla mnie zmieniać, skoro jemu tak naprawdę nie zależy. Samo to, że nie odzywał się tyle czasu. Dobra, "Martyna weź się w garść, bądź facetem"
Zajmę się szkołą i zapomnę o nim. Nie wierzę w to co mówię,ale tak właśnie będzie. ![]()
Oj nie do końca tak to miało 'zabrzmieć'
Ja Ci życzę powodzenia z tym czy innym aby nie ciotą pamietaj
:D!
Wiem,wiem, zrozumiałam o co Ci chodzilo
Dziękuję bardzo, od ciot będę się trzymać z dala
z tą ciotą też jakoś muszę zerwać znajomość, najlepiej żebyśmy się pokłócili z jego winy, tak jak zawsze
Tobię też z całego serduszka życzę spotkania na swojej drodze nie-cioty ![]()