netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

19 odpowiedzi11 336 wyświetleńzałożony przez Yvette, 11.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

W dzisiejszych czasach dużo mówi się o tym, że kandydaci powinni być elastyczni na rynku pracy. Eksperci mówią również, że dorastające pokolenia mają coraz mniejsze szanse na to, że pracują całe życie w jednym zawodzie.

Jednak czy pracownik, który po 10, 15 latach pracy (np. na stanowisku biurowym) dobrze wychodzi na gwałtownych zmianach (np. przekwalifikowaniu na pielęgniarkę)?
W jakich zawodach Waszym zdaniem pracodawcy "wybaczają" wieloletnie doświadczenia w innych branżach? A w jakich liczy się każdy przepracowany rok na podobnym stanowisku?

2

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

ja niestety mam sporo do czynienia z Klientami, którzy mają stereotypowe podejście - tzn. potrzebuję kandydata z kilkuletnim doświadczeniem w branży, na analogicznym stanowisku, z określonym wykształceniem. I nijak nie można zmienić ich toku myślenia. I w ten sposób tworzy się błędne koło, gdzie osoby chcące zmienić branżę nie mogą tego zrobić. To tak samo jak zakładanie z góry, że byłego kierownika nie zatrudnimy na niższe stanowisko bo będzie to poniżej jego oczekiwań (mimo, że z tą osobą nawet na ten temat nie rozmawialiśmy).

Myślę, że każdy rok będzie się liczył w tych branżach gdzie zachodzą ciągłe zmiany i gdzie liczy się życiowa mądrość - czyli np. w kadrach, na stanowiskach zarządczych w branży budowlanej, w medycynie itp.

3

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?
Lena napisał/a:

Myślę, że każdy rok będzie się liczył w tych branżach gdzie zachodzą ciągłe zmiany i gdzie liczy się życiowa mądrość - czyli np. w kadrach, na stanowiskach zarządczych w branży budowlanej, w medycynie itp.

A właśnie mi się wydawało, że w medycynie te szanse są jednak większe - ponieważ zapotrzebowanie jest duże i raczej nie ma problemów z pracą. Widzę to na przykład po Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie, jako że obserwuję listy rankingowe. Ministerstwo Zdrowia pozwoliło im otworzyć rekrutację dla 150 osób, zgłosiło się tylko 80 i... Wszyscy się dostali.

Więc czy nie jest tak, że w medycynie przynajmniej problemy mogą być z mentalnością dyrektorów/ordynatorów/współpracowników, ale szansa na zatrudnienie jest większa, bo mając mniej kandydatów do pracy w kraju taki pracodawca będzie musiał jednak obniżyć swoje wymagania?

4

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

Rekrutuję też lekarzy i wierz mi yvette wymagania wcale się nie zmniejszają, zresztą szczerze mówiąc to jest bardzo specyficzne i nadęte środowisko. Ludzie, którzy potrafią pracować po 36 h ciągiem, bez snu i wcale nie dlatego, że im kasy brakuje. Biegają z jednego dyżuru na drugi, w międzyczasie prowadzą własne gabinety, i potem się ludzie dziwią, dlaczego w przychodni się lekarz spóźnia lub nie pojawia. Dopóki się nie zagłębiłam w temat to sobie z tego sprawy nie zdawałam. 
Z naborem na studia jest inaczej - to ludzie, którzy zaczynają i studia jeszcze wszystko zweryfikują. Myślę, że jest to jedna z dziedzin gdzie nie chciałabym, żeby firmy brały wszystkich z łapanki. W końcu są to ludzie w których rękach leży nasze życie. A mniej kandydatów, przynajmniej ja mam takie odczucie, jest na stanowiska pomocnicze.

5

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

Myślę, że dużo zależy od sposobu poszukiwania pracy i tego co masz konkretnie do zaoferowania firmie. Jeżeli ktoś się przekwalifikował i ma do zaoferowania firmie naprawdę coś wartościowego i potrafi to udowodnić to jeżeli szuka pracy w sposób bezpośredni tzn. kontaktując się np. z szefem działu w firmie ma szansę na pracę. Jeżeli jednak szuka pracy z wykorzystaniem cv lub listu motywacyjnego to może mieć trudności ze znalezieniem pracy.

6

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

Odświeżam wątek, ponieważ nie chciałam zaśmiecać forum i zakładać nowego wątku o podobnej tematyce. Z rozmowy na rozmowę, z ciszy po rozmowie....- krótko mówiąc coraz częściej myślę o tym, że może się przekwalifikuje. W sumie, w moim przypadku nie wiem czy tak to mogę nazwać. Prócz praktyk instytucjach państwowych i miesięcznej pracy w biurze prywatnego przedsiębiorstwa nie pracowałam w zawodzie. Zapewne właściwiej by było stwierdzić: zmiana zawodu wyuczonego. Nie jest sztuką zmiana jednego zawodu wyuczonego na inny... a tego się najbardziej boje. Zastanawiam się co mogłabym zrobić. Nie chcę reszty życia spędzić w sklepie. Wiem, że do urzędu pracy nie mam po co iść. Byłam tam wiele razy... nie mają mi nic do zaoferowania. Samej też nic nie udało mi się przez te kilka miesięcy zwojować.
Wyłaje mi się, że ze swoim zawodem nie ruszę dalej. Bez stażu z UP, nie ruszę (swoją drogą, przez ten czas tyle było przyjęć do US, wymagali tylko 1,5 roku doświadczenia w adm. publicznej). Natomiast do innej branży nie bardzo chcą bez doświadczenia i bez podstaw teoretycznych.
A mówili w liceum, idź na medycynę masz dobrą pamięć. Nie koniecznie na lekarza, ale np. farmaceuta. U mnie szukają w co drugiej aptece. Tylko, że ja nie lubiłam biologii... Nie wiadomo, co będzie za 5 lat- taka jest prawda. W sumie na studia nie chce, ale myślałam o podyplomówce. Tylko czy mogę się przekwalifikować w ten sposób?

7

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

Myślę, że dla firm najważniejsze jest to czy znasz się na pracy i potrafisz sprostać wymogom stanowiska pracy. Dlatego kwestia przekwalifikowania powinna być rozpatrywana właśnie w tych kategoriach. Jeśli np. moja nowa praca wiąże się z moimi pasjami, które rozwijałam pracując jeszcze w starym zawodzie i dziś w nowym zawodzie potrafię pomóc firmie zrealizować jej cele to przekwalifikowanie nie ma znaczenia. Jeśli jednak chcę zmienić zawód i dopiero zdobywać potrzebną wiedzę, umiejętności czy doświadczenie to może być trudno znaleźć pracę.

8

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

Smutna, ostatnio słyszałam, że jest spore zapotrzebowanie na fachowców od BHP i że są takie studia podyplomowe.

A co myslisz o pracy w terapii uzależnień? Ostatnio moja bratanica to wybrała i na dodatek dostała pieniądze z UP na przekwalifikowanie. Jeszcze nie dostała certyfikatu, bo szkolenie razem z superwizjami, stazem i egzaminami trwa około 2,5 roku, ale od roku (po pierwszym etapie nauki) pracuje w poradni odwykowej. Praca ciekawa dla tych którzy lubia pomagac ludziom, a na dodatek w ostatnich czasach powstaje wiele placówek (tez prywatnych) tego typu.

Albo może technik farmaceutyczny. To chemia, nie biologia. Wiem że w niektórych dawnych szkołach pielęgniarskich pootwierali takie kierunki. Albo terapia zajęciowa?

Cos trzeba wybrać, bo rzeczywiście utkniesz w sklepie.

9

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

Smutna a jakie masz obecnie wykształcenie bo tu pojawia się pytanie czy to jest kwestia przekwalifikowania czy może doszkolenia, w sensie studiów podyplomowych, kursów. Zresztą samo wykształcenie i tak nie gwarantuje Ci znalezienia pracy, ponieważ bardzo często pracodawcy wymagają doświadczenia.
Rozglądałaś się może jakie stanowiska by Cię interesowały, do czego masz predyspozycje i co za tym idzie jakie są tam wymagania pracodawców?

10

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?
Lena napisał/a:

Smutna a jakie masz obecnie wykształcenie bo tu pojawia się pytanie czy to jest kwestia przekwalifikowania czy może doszkolenia, w sensie studiów podyplomowych, kursów. Zresztą samo wykształcenie i tak nie gwarantuje Ci znalezienia pracy, ponieważ bardzo często pracodawcy wymagają doświadczenia.
Rozglądałaś się może jakie stanowiska by Cię interesowały, do czego masz predyspozycje i co za tym idzie jakie są tam wymagania pracodawców?

Mgr administracji i zawieszone studia z ekonomii (specjalność: ekonomia menadżerska), mam kursy, które własnie robiłam widząc w ogłoszeniach dodatkowe wymogi. Gdyby na adm. była specjalność było by łatwiej, moim zdaniem, np. specjalizacja kadry, podatki etc. Marzy mi się podyplomówka z zarządzania zasobami ludzkimi, ale nie jestem pewna czy mi się przyda, skoro kurs kadrowy mi się nie przydał. Co do języków obcych to obecnie wymieniają najróżniejsze, a ja znam tylko angielski i niemiecki, obecnie zaczęłam się uczyć włoskiego, ale póki, co tylko bajki rozumiem w tym języku;)

No właśnie doświadczenie... Póki nikt mi nie da szansy to go nie będę mieć. Pozdrawiam!

11

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

smutna studia podyplomowe z zarządzania zasobami ludzkimi nic Ci w tym momencie nie dadzą jeśli nie masz doświadczenia. Bardziej zainwestowałabym w jakiś staż czy praktykę w dziale kadr skoro masz już zrobiony kurs kadrowy. Będzie to bowiem jakiś punkt do wpisania w CV.

12

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?
Lena napisał/a:

smutna studia podyplomowe z zarządzania zasobami ludzkimi nic Ci w tym momencie nie dadzą jeśli nie masz doświadczenia. Bardziej zainwestowałabym w jakiś staż czy praktykę w dziale kadr skoro masz już zrobiony kurs kadrowy. Będzie to bowiem jakiś punkt do wpisania w CV.

Mam praktyki, w kadrach była przez miesiąc. Szukałam wcześniej, ale wszędzie szukają do HR, a mnie interesują kadry. Poza tym teraz za bardzo nie mogę sobie pozwolić na coś darmowego;( A u nas na staże płatne nigdy nie ma pieniędzy, albo są dla wybranych.

13

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

ja jestem przykładem, że można zmienić zawód. owszem, nie jest to super łatwe i nie dzieje się z dnia na dzień. ja się zawzięłam i postanowiłam, że zmienię. udało się. pomimo braku doświadczenia, setek wysłanych aplikacji bez odpowiedzi.  z perspektywy czasu uważam, że było warto mimo półrocznego braku pracy i spadku poczucia własnej wartości w tamtym czasie.

smutna123 napisał/a:

Mgr administracji i zawieszone studia z ekonomii (specjalność: ekonomia menadżerska), mam kursy, które własnie robiłam widząc w ogłoszeniach dodatkowe wymogi. Gdyby na adm. była specjalność było by łatwiej, moim zdaniem, np. specjalizacja kadry, podatki etc. Marzy mi się podyplomówka z zarządzania zasobami ludzkimi, ale nie jestem pewna czy mi się przyda, skoro kurs kadrowy mi się nie przydał. Co do języków obcych to obecnie wymieniają najróżniejsze, a ja znam tylko angielski i niemiecki, obecnie zaczęłam się uczyć włoskiego, ale póki, co tylko bajki rozumiem w tym języku;)

No właśnie doświadczenie... Póki nikt mi nie da szansy to go nie będę mieć. Pozdrawiam!

smutna123 ja też w momencie powzięcia decyzji o zmianie zawodu nie miałam żadnego doświadczenia. wiedziałam jednak czym się chcę zajmować, zainwestowałam w konkretny kurs, prenumeraty żeby zdobywać wiedzę przynajmniej teoretyczną. tak jak pisałam wcześniej, pół roku czekałam aż ktoś się odezwie, ale udało się (a wierzcie mi powoli zaczynałam tracić wiarę, że wogóle ktokolwiek da mi szansę). zaczynałam od stanowiska asystenckiego, ale szybko okazało się, że kurs który ukończyłam dał mi bardzo solidne podstawy i szybko nadrobiłam brak doświadczenia.
wydaje mi się zatem, że nie powinnaś się poddawać i patrzeć na ukończone kursy jako na coś co się nie przydało. zdefiniuj sobie jasno cele jakie chcesz osiągnąć i ciągle ku nim zmierzaj. powodzenia ci życzę smile

14

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?
Nonamewoman napisał/a:

ja jestem przykładem, że można zmienić zawód. owszem, nie jest to super łatwe i nie dzieje się z dnia na dzień. ja się zawzięłam i postanowiłam, że zmienię. udało się. pomimo braku doświadczenia, setek wysłanych aplikacji bez odpowiedzi.  z perspektywy czasu uważam, że było warto mimo półrocznego braku pracy i spadku poczucia własnej wartości w tamtym czasie.

smutna123 napisał/a:

Mgr administracji i zawieszone studia z ekonomii (specjalność: ekonomia menadżerska), mam kursy, które własnie robiłam widząc w ogłoszeniach dodatkowe wymogi. Gdyby na adm. była specjalność było by łatwiej, moim zdaniem, np. specjalizacja kadry, podatki etc. Marzy mi się podyplomówka z zarządzania zasobami ludzkimi, ale nie jestem pewna czy mi się przyda, skoro kurs kadrowy mi się nie przydał. Co do języków obcych to obecnie wymieniają najróżniejsze, a ja znam tylko angielski i niemiecki, obecnie zaczęłam się uczyć włoskiego, ale póki, co tylko bajki rozumiem w tym języku;)

No właśnie doświadczenie... Póki nikt mi nie da szansy to go nie będę mieć. Pozdrawiam!

smutna123 ja też w momencie powzięcia decyzji o zmianie zawodu nie miałam żadnego doświadczenia. wiedziałam jednak czym się chcę zajmować, zainwestowałam w konkretny kurs, prenumeraty żeby zdobywać wiedzę przynajmniej teoretyczną. tak jak pisałam wcześniej, pół roku czekałam aż ktoś się odezwie, ale udało się (a wierzcie mi powoli zaczynałam tracić wiarę, że wogóle ktokolwiek da mi szansę). zaczynałam od stanowiska asystenckiego, ale szybko okazało się, że kurs który ukończyłam dał mi bardzo solidne podstawy i szybko nadrobiłam brak doświadczenia.
wydaje mi się zatem, że nie powinnaś się poddawać i patrzeć na ukończone kursy jako na coś co się nie przydało. zdefiniuj sobie jasno cele jakie chcesz osiągnąć i ciągle ku nim zmierzaj. powodzenia ci życzę smile

Dzięki za podniesienie na duchu;) W takim razie działam dalej w tym kierunku;)

15

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

Myślę, że w niektórych przypadkach totalna zmiana zawodu jest dobra, tylko jeszcze rzadko znajdują się pracodawcy, którzy zechcieliby zatrudnić kogoś, kto ma doświadczenie, ale w totalnie innej branży.

16 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-03-30 02:26:17)

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

Ja postawiłam wszystko na jednej karcie.
Z Pani z biura stałam się mamą w mlm.
Chcesz wiedzieć z jakim skutkiem?

Post został edytowany ze względu na naruszenie Regulaminu Forum. Moderatorka Olinka

17

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

Niedawno skończyłam studia, na dokumenty ze szkoły muszę czekać miesiąc, później na prawo do wykonywania zawodu kolejny miesiąc... dodam, że o pracę w zawodzie jest ciężko bez znajomości (małe miasto), z uwagi na to, że nie chciało mi się tyle czasu siedzieć w domu bezczynnie wysłałam cv do sklepu w galerii, pracę dostałam bez uprzedniego doświadczenia w tej branży a co lepsze, na stanowisko - visual merchandising, więc wszystkiego pomału się uczę. Mój problem tkwi w tym, że nie wiem czy chcę wracać do zawodu który mam po studiach sad a z drugiej strony tak mi szkoda tych ciężkich lat studiów... Mogę jeszcze starać się iść na podyplomówkę ale czy to ma sens? Skoro ja się wypaliłam zawodowo na studiach (nawał praktyk które były dla mnie udręką) studia skończyłam "na siłę" bo szkoda mi było rezygnować, z kolei visual merchandising to kierunek artystyczny, ja zawsze chciałam coś w tą stronę robić, jestem artystyczną duszą, wrażliwą ludzie mówią mi, że mam gust i styl... Stoję na rozdrożu i nie wiem w którą pójść stronę? Może znajdzie się ktoś kto mi doradzi...? Dodam, że kończyłam pielęgniarstwo, już sama nie wiem co jest bardziej przyszłościowe i co da mi satysfakcję zawodową? Totalnie nie wiem co mam robić... ;/ wiem też, że sama powinnam zdecydować i nikt tego za mnie nie zrobi... ale potrzebuję porady.

18

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

yessa myślę, że nie ma sensu na siłę szukać pracy w wyuczonym (o ile w ogóle można tak mówić po studiach) zawodzie skoro nie sprawia Ci on satysfakcji. Teraz zaś masz możliwość robić coś co będzie dla Ciebie interesujące i będzie dawało Ci satysfakcję. Zatem skorzystaj z tego.

19

Odp: Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?
Lena napisał/a:

ja niestety mam sporo do czynienia z Klientami, którzy mają stereotypowe podejście - tzn. potrzebuję kandydata z kilkuletnim doświadczeniem w branży, na analogicznym stanowisku, z określonym wykształceniem. I nijak nie można zmienić ich toku myślenia. I w ten sposób tworzy się błędne koło, gdzie osoby chcące zmienić branżę nie mogą tego zrobić. To tak samo jak zakładanie z góry, że byłego kierownika nie zatrudnimy na niższe stanowisko bo będzie to poniżej jego oczekiwań (mimo, że z tą osobą nawet na ten temat nie rozmawialiśmy).

popieram część tej wypowiedzi w 100%.

W Polsce nie da się przekwalifikować, to nie takie proste jak wszyscy tu piszą. Wszędzie chcą kogoś z doswiadczeniem lub/i kierunkowym wykształceniem.Największą wadą jest to, że trzeba startować od 0, od asystentki, poganiacza itp.i za bardzo małe pieniądze, a jak się utrzymać??

Nikt nikomu nie da pracy Kierownika Sklepu kto wcześniej pracował jako Pielęgniarka, zazwyczaj chcą od Ciebie żebyś poszła na staż, praktykę itp

i jak tu w Polsce zmienić zawód? to prawie nierealne! grzęźniesz na lata w 1 branży i ścieżka się zamyka, chyba że chcesz od początku startować

za granicą jest inaczej, tam się daje ludziom szanse i patrzy się bardziej ogólnie na wrażenie i cechy osobowości, a nie sztywno wyrecytowane doświadczenie w CV., dlatego ludzie często zmieniają zawody......CV  jak wiadomo nie zawsze gwarantuje dobrego pracownika.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Radykalna zmiana zawodu - szkodzi czy pomaga?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026