Zmiana zawodu ok 30stki. Wypalenie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Zmiana zawodu ok 30stki. Wypalenie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Zmiana zawodu ok 30stki. Wypalenie

Pracuje aktualnie jako specjalista- handlowiec.Aktualnie stwierdzam, że to nie to.. O ile dam  radę popracować na tym stanowisku z 2-3 lata to wiem, że będzie moment gdzie moje wypalenie zawodowe sięgnie zenitu. Studiowałem informatykę i ekonometrię. Po studiach wkręciłem się do pracy jako marketingowiec/handlowiec, więc to coś zupełnie innego niż to co studiowałem. Jakoś mega wybitnie mi to się nie podobało, jednak pierwsze sukcesy w handlu spowodowały, że poszedłem w stronę sprzedaży.  Byłem handlowcem w sporej firmie odzieżowej, później miałem epizod jako spedytor(to też było mocno związane z handlem), a obecnie firmie związanej z HR jako specjalista - handlowiec. Generalnie czuje, że utknąłem w martwym punkcie. Stwierdzam, że się przejechałem i żałuję wybranej ścieżki zawodowej... Samo tworzenie ofert, cała otoczka sprzedażowa jest ok, jednak mam dość ciągłego nakłaniania do sprzedaży, 1000 słyszanych odmów itp. Lubie kontakt z ludźmi, jednak praca która wymaga tylko i wyłącznie kontaktu z ludźmi mnie wykańcza. Chcę zmienić swój zawód. Chciałbym wrócić do czegoś co wymaga analizy,  i ogólnie myślenia. Robiłem research stanowisk, tzn w czym mógłbym się na nowo odnaleźć. I zastanawiam się nad zostaniem analitykiem finansowym/analitykiem danych/biznesowym. TYLKO: Ze studiów już praktycznie nic nie pamiętam. Moje doświadczenie zawodowe również jest raczej bezużyteczne. W ogłoszeniach często wymagają wiedzy związanej z branżą, chociaż roku doświadczenia. Powysyłałem dużo CV na tzw. stanowiska juniorskie i NIC. Zapisałem się na kurs z angielskiego poziom C1 żeby odświeżyć trochę język, trochę przypominam sobie excela, ale wolałbym już zacząć robić coś praktycznie. Znam excela na poziomie zaawansowanym + całkiem nieźle sql + PowerBI, więc jakieś podstawy są. Po studiach trochę też programowałem, jednak stricte programowanie to nie dla mnie. Jestem na siebie zły, bo wielu znajomych zarabia 5cio cyfrowe kwoty, a ja utkwiłem w martwym punkcie i będę zaczynał od 0.. W nowym zawodzie będę na poziomie osoby świeżo po studiach z tym że ten studenciak będzie miał świężą wiedzę. Ostatnio jestem strasznie zdołowany z powodu tego, że poszedłem nie tą drogą jeśli chodzi o karierę... Może ktoś z Was miał podobny problem jak jak i może coś doradzić, zaproponować ? Jestem z Gdańska. Może ktoś ma zna jakąś firme gdzie byłaby szansa na rozpoczęcie pracy z dużymi możliwościami rozwoju. Będę wdzięczny za jakąkolwiek podpowiedź jak mogę działać w mojej sytuacji, żeby to miało ręce i nogi. Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zmiana zawodu ok 30stki. Wypalenie

Jak chcesz zarabiac 5 cyfrowe kwoty to powrot do ksiązek. Jak nie programowanie to cybet-security, big data, zaawansowana analiza danych - ale to są cięzkie tematy, ciężka praca i cięzkie pieniądze.

3

Odp: Zmiana zawodu ok 30stki. Wypalenie

Może jakaś podyplomówka z inżynierii danych lub coś w tym stylu? Fakt, że w sumie startujesz od zera, ale z drugiej strony nie dziwię się, że praca w handlu Cię zmęczyła, ona jest dość wypalająca, na Twoim miejscu uderzałabym w coś innego.

4

Odp: Zmiana zawodu ok 30stki. Wypalenie

W każdej pracy, która nie jest dostosowana do Twoich cech czy ogólnie do Ciebie można szybko się wypalić. Warto więc szukać czegoś, co odpowiada Twoim preferencjom i możliwościom, ewentualnie tak, jak proponuje koleżanka powyżej postawić na uzupełnienie edukacji. To po pierwsze.
Po drugie, jeśli jesteś około trzydziestki, to oznacza to, że przed Tobą jeszcze tyle samo lat pracy, co żyjesz, albo i więcej ;-), co dodatkowo sugeruje, że dobrze mieć fach, w którym czujesz się dobrze, bo to może być długi mariaż. Chociaż nic nie wyklucza możliwości przekwalifikowania się w wieku 40 czy 50 lat. Zyjemy w tak dynamicznych czasach, że nie wydaje mi się to wcale utopią. Jednak jak czytam tu czasami 40+ zmęczonych życiem, to mam wątpliwości :-D
Trochę rozumiem Twoje rozkminy związane z tym, że zaczynasz od nowa z młodszymi rocznikami, bo sąma miałam 3letnią przerwę między licencjatem a magisterką i jak wróciłam na studia, to czułam różnicę mentalną. Z drugiej strony częste wyjazdy zmuszały mnie do odrabiania zajęć ze studentami zaocznymi, a tam z kolei czułam się jak podlotek.
Co do szukania pracy w Gdańsku, to mam właśnie ten etap za sobą. Szczerze, to jestem zdziwiona brakiem odzewu na wysyłane CV, bo jest duży popyt wśród firm outsourcingowych, jeśli znasz język(i). Miałam szczęście, że starając się o pracę okazało się, że właśnie będą poszukiwać osoby na samodzielne stanowisko, które może mi odpowiadać, chociaż nie ukazało się jeszcze ogłoszenie o naborze i w ten sposób od poniedziałku zaczynam nowy etap w karierze zawodowej :-D

5

Odp: Zmiana zawodu ok 30stki. Wypalenie
MagdaLena1111 napisał/a:

...Chociaż nic nie wyklucza możliwości przekwalifikowania się w wieku 40 czy 50 lat. Zyjemy w tak dynamicznych czasach, że nie wydaje mi się to wcale utopią. Jednak jak czytam tu czasami 40+ zmęczonych życiem, to mam wątpliwości :-D
....D

fizjologia wyklucza możliwość przekwalifikowania sie w wieku 40 czy 50 lat. Po prostu mając tyle lat to "wolniej łapiesz", masz gorszą pamieć (szczególnie krótkotrwałą), twoje myśli chodzą utartymi ścieżkami - w sumie "nie nadążasz za młodymi". Przekwalifikowanie w takim wieku jest możliwe ale "w dół" a nie "do góry". to wtedy z programisty możesz zostać handlowcem a nie z handlowca stać sie programistą. Smutne ale prawdziwe. Ludzki mózg po prostu też się starzeje.

6 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2019-03-28 19:57:35)

Odp: Zmiana zawodu ok 30stki. Wypalenie
foggy napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

...Chociaż nic nie wyklucza możliwości przekwalifikowania się w wieku 40 czy 50 lat. Zyjemy w tak dynamicznych czasach, że nie wydaje mi się to wcale utopią. Jednak jak czytam tu czasami 40+ zmęczonych życiem, to mam wątpliwości :-D
....D

fizjologia wyklucza możliwość przekwalifikowania sie w wieku 40 czy 50 lat. Po prostu mając tyle lat to "wolniej łapiesz", masz gorszą pamieć (szczególnie krótkotrwałą), twoje myśli chodzą utartymi ścieżkami - w sumie "nie nadążasz za młodymi". Przekwalifikowanie w takim wieku jest możliwe ale "w dół" a nie "do góry". [...]

Większych bzdur nie czytałam!! Wobec tego, z racji własnego doświadczenia, pozwolę się z tym nie zgodzić. Aktualnie, co prawda nie przekwalifikowuję się, lecz cały czas kształcę i nie zauważam, aby szło mi to wolniej niż kilka lub kilkanaście lat wcześniej, czy byłam mniej wydajna, wolniej łapałam big_smile lub miałam gorszą pamięć itp. Powiem więcej, mam taką motywację, że idę z nauką jak burza. I bynajmniej nie mówię tu o jakiś kursach czy innych jednorocznych podyplomowych.


Osoba 40+ ma inny problem, jeśli w grę wchodzi przekwalifikowanie - kompletny brak doświadczenia w danej branży. W tym wieku to jest po prostu katastrofa. Nawet jeśli jest w danej dziedzinie teoretycznie bardzo dobra i zdolna. To niestety nie jest już ten wiek na zaczynanie od zera. Raczej nikt nie przyjmie 40+ w charakterze praktykanta czy świeżo upieczonego absolwenta. To chyba raczej wyjątki uzależnione od charakteru pracy.

7 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-03-29 12:56:07)

Odp: Zmiana zawodu ok 30stki. Wypalenie

Ja zmieniłam zajęcie po 40, ale przyznam, że po prostu zarabiam na czymś, co jest  jakoś powiązane  z moimi zainteresowaniami wcześniejszymi
Pamięć mam doskonałą, zdolność analizy większą niż 10 lat temu, nerwy jak stal smile))
Natomiast przyznam, że  trochę gorzej zapamiętuję nazwy własne, i nie mogę już nie dosypiać przez dłuższy czas, bo to się odbija na dniu.

Myśli nie chodzą mi utartymi ścieżkami :DDD
To kwestia osobowości, a nie wieku. absolutnie.
Może dobry i przyzwoity facet z Ciebie, Foggy, ale nie wierzę, że jako młodzieniec byłeś skłonnym do testowania nowych rozwiązań gościem.
Nawet podejrzewam, że masz tą samą pracę od 20 lat.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

8

Odp: Zmiana zawodu ok 30stki. Wypalenie

Nie stresujcie ludzi, bo ja mając 26 lat już się biczuje, ze jestem w trakcie zmiany branży i jak w ogóle mogłem nie podjąć od razu wlasciwych decyzji. A ciągnę teraz trzy rzeczy naraz...

-

9

Odp: Zmiana zawodu ok 30stki. Wypalenie

Znam wiele osób, które zmieniły zawód przed 30stym rokiem życia. A nawet bliżej 40stki. Jest to normalna kolej życia. Jak nie czujesz się dobrze w tym co robisz, to szukasz zmian smile
Może warto pomyśleć nad jakąś dotacją bezzwrotną i założyć własny biznes?

[tu był nieregulaminowy link - został usunięty przez moderację]

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Zmiana zawodu ok 30stki. Wypalenie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018