Witam:) Mam problem z mezem;/ Nie zauwaza mnie i zachowuje sie jakbym byla dla niego malo wazna;/ Widze jak oglada sie za innymi, czasmai wiem ze chcialby np abym byla spokojna tak jak np.Ania, no wiec ja staram sie zmienic na taka spokojna myszke, czasami widze ze podoba mu sie taka sexowna np. Basia, no wiec ja lece do lazienki, makijaz, strojj i takie tam, ale on tego nie zauwa u mnie, czasami staram sie byc taka kura domowa...sniadanka obiadki kolazje, wszytsko co chce, to tez na dluzsza mete nie dziala, wiec co mam robic?
Podobne tematy
2 2010-08-11 13:39:11 Ostatnio edytowany przez Agaata (2010-08-11 13:39:24)
Może ty pooglądaj się przy nim za innymi facetami?
Właśnie - on się ogląda, Ty się też oglądaj. Flirtuj - spróbuj w nim wzbudzić zazdrość, ale tak, żeby nie zauważył, że robisz to specjalnie. Staram się ignorować go wtedy, kiedy Cię z kimś porównuje. Jeśli mówi - chciałbym, żebyś była taka jak...Ania, Kasia, Zdisia, Rysia - to mów - sorry, mój drogi, albo podobam Ci się taka jaka jestem, albo spadaj na drzewo.
jesteś jaka jesteś, nie powinnaś zmieniać się na siłę dlatego że ktoś (nawet mąż) stawia Ci nierealne wymagania.
może powiedz "ok, chcesz żebym była seksowna jak Basia, to będę, ale nie wiesz że Basia jest okropną bałaganiarą i wszystko przypala. więc może lepiej będzie jak pozostanę taka jaka jestem - czasem cicha, czasem seksowna, czasem domatorka?".
Kurcze z tym flirtowaniem to juz probowalam ale bylo jeszcze gorzej. Stwierdzil ze go nie kocham bo w koncu jakbym kochala to bym tak nie robila...eh
Kurcze z tym flirtowaniem to juz probowalam ale bylo jeszcze gorzej. Stwierdzil ze go nie kocham bo w koncu jakbym kochala to bym tak nie robila...eh
Heh! Więc on może stawiać wymagania typu: bądź taka, zmień się; może oglądać się za innymi... ale jak Ty to robisz, to jest oznaką tego, że go nie kochasz. No, cholera! Przecież sam sobie chłop przeczy;)
Kasia jestes taka jaka jestes nie zmieniaj sie. Jak mu sie nie podobasz to niech sie nie patrzy. A Ty badz soba. Tez dawaj mu powody do zazdrosci.
jesteś jaka jesteś, nie powinnaś zmieniać się na siłę dlatego że ktoś (nawet mąż) stawia Ci nierealne wymagania.
może powiedz "ok, chcesz żebym była seksowna jak Basia, to będę, ale nie wiesz że Basia jest okropną bałaganiarą i wszystko przypala. więc może lepiej będzie jak pozostanę taka jaka jestem - czasem cicha, czasem seksowna, czasem domatorka?".
Też tak uważam,nie można zmieniac się na zawołanie!! NIGDY TEGO NIE RÓB!!Wiesz,myślę,że gdybyś zapytała męża jaki typ kobiety preferuje,nastąpiłoby długie milczenie,bo z tego,co piszesz,to on ma problem z samym sobą!!!
Zawsze możesz mu "dogryźć" mówiąc... zobacz jaki ten Krzysiek seksowny/przystojny/męski/aktywny/...;P
Kasia, po pierwsze i najważniejsze to być sobą, nie staraj się być jak Basia, Asia czy Krysia... tylko bądź sobą, eksponuj swoje największe zalety, pokaż swoje mocne strony które lubi Twój mąż i pokaz że najwspanialsza kobietę ma w domu a nie tak jakieś inne lafiryndy mu w głowie.
Nie mówię że to łatwe, do wszystkiego trzeba czasu i rozmów, pogadaj z nim od serca, o tym co w sobie lubicie, czemu mówi Ci o tych innych kobietach, czego oczekuje od Ciebie a czego nie znosi...
A po za tym Będąc sobą, eksponując swoje zalety, spróbuj wzbudzić w nim trochę zazdrość, może już zapomina jaką wspaniałą kobietę ma u swojego boku.
pozdrawiam